Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Content Count

    11180
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    25

Everything posted by Jaaga

  1. Ślicznie i z całego serca dziękuję. Wpłata jest na konto ZEA czy na prywatne? Tola ma taki młyn, ze musiałabym dac jej znac, żeby sprawdziła konto.
  2. Radku, po rozmowie z Tolą wiem, że wcześniej zarezerwowane psiaki maja juz zabezpieczony koszt opłacenia transportu. Jednak razem z Amikiem drugim transportem moze przyjechać duży wilczasy psiak, jego transport to koszt 250 zł i na to nie ma ani złotówki. Jesli dasz radę wesprzeć, to byłoby super, bo w jego stanie to pomoc ostatniej szansy:
  3. Elu, a gdzie Ty widzisz taki kojec? weszłam na aukcje tego producenta i nie widzę? Albo mam klapki na oczach, albo jestem juz ociemniała lub zestresowana, podeslij prosze link, najlepiej już na burasowy wątek, bo tu się wszystko miesza i gubi. Jasne, że taki byłby najlepszy dla starego psa, ale ja nie widziałam takiej opcji.
  4. Pies najpierw musiałby do nas przyjechać i tu mieć zrobione badania i profilaktykę. Dlatego budę potrzebowałabym zakupić na już, kojec do Katowic. Nie dam rady psa wziać do domu, ale gdyby była buda, to na ten czas dałabym go do ptasiego ogródka. Mam tam psi kojec zrobiony pod nutrie, czyli dodatkowo osiatkowany,wybetonowany i z basenem, ale na taki czas, gdyby była wstawiona buda, psiak byłby zabezpieczony.
  5. Elu, nikt nie da produktu na raty ze zbiórek. Zakup na raty, bo to zakup przez bank. Trzeba zorganizowac zbiórkę na Ratujemy Zwierzaki przez ZEA. Rozliczenia wtedy moga byc tylko na fakturę. Ja jestem otwarta na wszelkie opcje, ale niektóre są po prostu nie do przejścia w odniesieniu do Fundacji. Przy Barytonie np. pożyczyłam 5000 zł na operację i potem spłaciłam je ze zbiórki. Gdyby Pani Ania zechciała co miesiąc wpłacać 100 zł, to na pewno byłoby naprawdę super wyjście. Załatwiłabym pieniadze na zakup kojca, który tu stopniowo spłacalibyśmy. Wysłałam do firmy zapytanie o cenę kojca z podłoga
  6. Pierwszy raz wahałam sie przed założeniem wątku dla kolejnego psa. Co, jesli nie uda mi się mu pomóc? Zamknę wątek i będę czekać na info o jego zagryzieniu czy padnieciu w schroniskowym kojcu? Stanęłam pod murem. Zauważony przeze mnie jako ostatni, bez szans na inną pomoc, bo duży, stary, bury, czyli praktycznie niezauważalny przy młodszych, kolorowych, mniejszych, ślicznych, a do tego juz nie załapał się na piątkowy transport psów z zamojskiego schroniska. Dwie nieprzespane noce, tysiące myśli, szacunki, czy uda mi się ogarnać wsparcie, czy nie? Juz kilka psów wyjeżdża teraz z tego schr
  7. Dzięki Elu, raty nie wchodzą w grę, bo kojec musiałby byc zakupiony ze zbiórki na fundacje, ale to i tak niższe ceny, niz kiedy ja przeglądałam kojce ok 3 mies. temu. Zaraz przeglądnę. Minimum ro kojec 2x3 m z podłogą. Scianki są fajną sprawa przy starym psie.
  8. Elu kochana, daj mi prosze link do tego konkretnie kojca, który wstawiłas, bo mnie wyświetla się link kojca 2x3 bez podlogi. To własnie taki byłby potrzebny, tylko z podłog.
  9. Wiesz chyba jak jest, fundacje odsyłają do kolejnych, bo to naprawdę duży, stary, byc może chory samiec. Nic super medialnego, czym można zabłysnąć i co daje korzysć. Jedynie Tola i ZEA zawsze mi pomagają przy "moich" psach. tylko jako lokalna malutka fundacja mają ograniczone mozliwości i stale mają pod opieka kolejne zbierane zwierzaki. Przez jakiś czas zbierałam na Barytona na konto Vivy. Przez dluzszy czas nie miałam mozliwości dokonac rozliczeń, osoba pośrednicząca w tym, stale nyła w rozjazdach, bez dostepu do internetu i konta. Faktury czekaly na opłacenie. Mialam pożyczone prawie 5 ty
  10. Własnie rozmawiałam z Tolą, zrobi zbiórkę na kojec, ale nie dopóki pies jest w schronisku. No i nie wiadomo, jaki bedzie odzew, bo to jednak co innego niz np. operacja ratujaca życie. Niestety takie własnie są potrzeby. Pisałam o tym, ze moja mama ma nieogrodzony duzy teren, psiak musiałby wychodzić na smyczy, więc kojec jest potrzebny. Mama ma 72 lata i yorki, nie da rady wziać do domu tak dużego psa. Jej rozpuszczone "bestie" nie dałyby mu żyć. Niemozliwe jest znalezienie odpłatnego hotelowego miejsca dla dużego, starego samca, to jedyna opcja jaka udalo mi się wręcz wyżebrać. Tola uważ
  11. Dokładnie, każdy zasługuje, tylko nasze możliwości nie są bez granic. Właśnie jestem coraz bardziej zrezygnowana. Potrzebuję 3500 zł, z czego jest Twoje 100 zl deklaracji i karma od ZEA ( liczyłam 150 zł za najtanszą wysokoenergetyczną). Raczej sama tego nie ogarnę. Nie ma nawet 250 zł na transport. Nie bedę miała za co iść z nim do weta. Myslałam o założeniu mu wątku, żeby tu nie zaśmiecać, ale co jesli nie dam rady... Nie wiem czy wątek w takiej sytuacji to dobry pomysł? Wydatki to na już 300 zł buda, ok 2500 zł kojec, 250 zł transport, 150 karma miesięcznie, ok 300 zł wet ( odrobaczani
  12. Tak, to ten. Nie dawał mi spokoju. Pokazałam go mężowi i powiedział, że wygląda jakby zaraz miał umrzeć, a w sierpniu wyglądał całkiem przyzwoicie. Bardzo Ci dziękuję, bo to taka bieda, jak rzadko. Tylko martwię się, czy uda mi się to wszystko ogarnać. Mam i tak mało czasu, a psiak zanim pojechałby do mojej mamy musi być zbadany i z profilaktyką, bo mama niezmotoryzowana. Twoja deklaracja jest jedyną dla niego. Opórcz transportu, budy, to jeszcze koszt weta i musze mamie dla niego kupować karmę. Rano byłam pełna entuzjazmu, teraz wieczorem, już zaczynam się martwić, czy jednak mi się uda.
  13. Tak, mam oddzielny pokój na piętrze, bo córka wyprowadziła się do Katowic i stoi pusty. Byłby ryzykiem dla wszystkich, nie tylko dla niej. Przygotuję sobie juz przed jego przyjazdem test i zaraz zrobię.
  14. Tola napisała, że transport burego chudzielca we wtorek wyniesie 250 zł. Sprawdziłam koszt budy - na dużego psa to 300 zł. Nie wiem, od czego zacząć i jak to ugryźć.
  15. Nie, bo ostatnio znowu miała tak gigantyczne leukocyty. Juz chciałabym, chociaz olejej CBD też działa ponoc przeciwdepresyjnie. No i pobudza apetyt.
  16. Czy dobrze kojarzę, ktoś tu wspominał, że ma kontakt z wolontariuszką ze schroniska? Zalezy mi na rezerwacji tego psa starego, burego. Tola może to zrobić dopiero w czwartek, jak tam będzie. Może udałoby się wczesniej przekazać zdjecie wolontariuszce, która pokazałaby pracownikowi o którego psa chodzi? Obawiam się, że bez pomocy on już wiele nie wytrzyma, a niestety nie ma miejsca na piątkowy transport. Sytuacja jest o tyle trudna, że musiałabym umiescić go u mamy, musze na początek nazbierać na budę i oczywiście transport, jesli bedzie możliwy. Musialabym mieć trochę czasu i zielone świa
  17. Ona juz jest po eobieniu zebów. Miała usunięte tylko dwa i to nie dlatego, że się ruszały, ale dlatego, ze cyły tak starte, z miazgą na zewnatrz. Poproszę o to, ale ponoć to zgrzytanie może być na tle nerwowym po traumie, jaką przeszła i to zgadzałoby się z ogólnym oglądem sytuacji. Stan zapalny miała przed wyjazdem, a zgrzytała juz co najmniej latem (na filmiku słychać). prawdopodobnie już dawno, bo własnie zęby ma starte jak to wetka okresliła "jakby jadła kamienie". Myślę, że to z tego, bo w schronisku mają gotowane mięso z ryżem, wiec przez ostatnie lata jej zęby nie miały z czego
  18. Ona cały czas je, ale tylko to co lubi, czyli tą jedną karmę i surowiznę bez dodatków. Dalej gryzie po swojemu, czyli zgrzyta zębami i rozdrabnia porcje siekaczami na drobinki, ale ostatnio nie wymiotuje. Ślini się i wymiotuje tylko w aucie.
  19. Amely jest stabilna, zamawiam jej dziś Joserę Festival, bo Tą karmę dostał Baryton, a jej wyjątkowo przypadła do gustu. Świetnie sobie radzi z tą akurat. Dostaje też co dzień surowe mięso lub surowe żwacze, no i olejek CBD. Chodzi 2 razy dziennie na spacery. Nadal jest zawijana w kocu na czas wziecia na ręce. W czwartek gastroskopia w Oświęcimiu.
  20. Zastanawiałam się, dlaczego naraz w schronisku tyle psiaków wychudzonych, skoro wcześniej taj nie było. Przeglądałam stronę schroniska na FB i natknęłam się tam na informację, że wczesniej psy były karmione przygotowanymi posiłkami i kilka mies temu schronisko przeszło na suchą karmę. Może to jest powodem? Był apel o karmę i wyjasnienie. Wiadomo, że ludzie głównie dają do schroniska najtańszą karmę, bo wychodzą z założenia że lepiej kupić wiecej najtańszej, niz mniej lepszej, bo to przecież schronisko. Wśród takich karm rarytasem jest Pedigree. Na tym zdjeciu jest zachudzony duzy b
  21. Belmondo jest ostatnio reklamowany na schroniskowym profilu FB jako Kokos, nie wchodzi mi tu linkowanie: Do adopcji poleca się dziś Kokos, który skacze jak piłeczka za każdym razem, gdy widzi blisko człowieka! to dorosły, terierowaty pies, o wadze ok. 10 kg, bardzo aktywny, potrafi chodzić na smyczy, szuka aktywnego domu, w boksie mieszka z innymi psami, z którymi dobrze się dogaduje, nie przepada za kotami,
  22. Tolu, to rozglądnij się jeszcze za transportem do Katowic. Wtedy pani Justyna mogłaby odebrać je od mojej mamy po pracy. Była u niej, więc wie, gdzie przyjechac, a wtedy byłby obojętny termin transportu. To 10 min. drogi,zeby po nie podjechać w dogodnym czasie. Koty mogą czekać u mojej Minii, ma tylko króliki.
×
×
  • Create New...