Jump to content
Dogomania

szafirka

Members
  • Content Count

    1,789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

szafirka last won the day on December 20 2018

szafirka had the most liked content!

2 Followers

About szafirka

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

2,165 profile views
  1. W tym tygodniu nikt do mnie nie dzwonił oprócz jednej Pani. Owa Pani powiedziała mi, że chciałaby jedną z suń, bo ma już jednego psiaka. Opowiedziałam historię dziewczynek i że w związku z tym, że są tak ze sobą związane, szukamy dla nich wspólnego domu. Na to usłyszałam: "niech pani się lepiej zastanowi nad swoim wymysłem, po co wciskać(!!!) komuś 2 psy, skoro jeden z nich miałby u mnie raj". Sara nadal jest stateczną Panią, aczkolwiek bardzo radosną. Przy pierwszym spotkaniu z innym psem pokazuje zęby i powarkuje, żadnego jednak nie pogoniła. Majka jest bardzo ruchliwa, na nowo poznanego psa szczeka i skacze wokół niego. Do ludzi sunie są przyjazne, jak coś się chce od Majki (np. zakładanie obroży, czesanie, zakładanie sweterka), to kładzie się od razu na plecach, Sara grzecznie stoi, albo siedzi i czeka.
  2. Do mnie też dzwoniła Pani, że chce jedną z suczek, ponieważ ma pudelkę w domu. To pewnie ta sama osoba. Dziewczyny jedzą, jedzą, jedzą... Na tym zdjęciu na żółtym kocyku widać, że ich sierść zrobiła się już bardziej puchata i zaczyna błyszczeć.
  3. Lala już wyleguje się w swoim domku. Państwo przyjechali przed południem, Lala nie chciała w ogóle wejść do pokoju, aby się przywitać. W końcu przekonaliśmy ją, była zdezorientowana, cały czas patrzyła na mnie, ale skusiła się i wskoczyła na sofę, gdzie siedziała Pani. Dała się pogłaskać Pani i Panu, niestety smycz musiałam zapiąć ja, bo to już zestresowało Lalę. Był problem z umieszczeniem suni w aucie, za nic nie chciała wskoczyć, w końcu wpakowaliśmy się do auta i ona też wskoczyła. Państwo z cierpliwością i zrozumieniem spoglądali na Lalę, nie przestraszyli się jej zachowania, wręcz było im bardzo przykro, że tak to przeżywa. Rozmawiałam z Panią popołudniu, dowiedziałam się, że Lala pozwiedzała dom bardzo ostrożnie i położyła się w uszykowanym dla niej legowisku. Jutro będzie już lepiej, trzymam kciuki za aklimatyzację, na pewno będzie szczęśliwa.
  4. Aleks korzysta z życia czekając na dom. Najfajniej bawi się z trójłapkiem Rockiem i terierkowatą suczką. Jest zawsze uśmiechnięty. Jak jest temperatura minusowa, to ubieramy mu na dwór kubraczek, zazwyczaj rano. Nie jest szczęśliwy, bo ogranicza mu trochę szaleństwo, ale tak jak anula napisała - lepiej zapobiegać, niż leczyć.
  5. Aż łza się w oku kręci na myśl, że Teo po świętach zamieszka w swoim domu i będzie szczęśliwy. Druga łza, że muszę się z nim pożegnać. To jest wyjątkowy dziadziuś i będę tęsknić. Oczywiście pomożemy w transporcie, dogadamy dogodny dla obu stron termin.
  6. Sara i Majka to pełne energii, radosne, pozytywne suczki. Wszędzie trzymają się razem, ale to Sara dowodzi - pierwsza przechodzi przez drzwi, pierwsza podchodzi do miski, pierwsza kładzie się na legowisku. Maja jest wszędzie za Sarą. Myślę, że warto walczyć o wspólny dom, bo osobno będą długo cierpieć i tęsknić. Rany po sterylce są zagojone, ale profilaktycznie pryskamy jeszcze co kilka dni. Nie są szczekliwe, nie wyją, nie niszczą. Utrzymują czystość w 80 %, zdarza się siku albo kupa w domu. Są bardzo nastawione na człowieka, np.biegają po ogrodzie, ale cały czas kontrolują naszą obecność i jak tylko idziemy, to one od razu biegną za nami. Lubią dzieci. Interesują się kotami, ale nie atakują, bardziej obwąchują, obserwują.
  7. Zdjęcia robione w południe. Olekardin podaję, niestety gdzieś zapodziałam paragon w ferworze częstych zakupów ostatnio. Jutro zapytam w aptece, ile kosztowały tabletki, bo zupełnie nie pamiętam.
  8. Przesyłam kilka zdjęć Misi, która bez zastanowienia i stresu je śniadanie w mojej bardzo bliskiej obecności (siedzę na niskim krzesełku i miska jest prawie przed moimi rękami), bawi się zabawkami, leży na boku swobodnie, teraz czekam, aż położy się na pleckach, a potem pozwoli mi podrapać ją po brzuszku :)
  9. Sweterki dotarły, są słodkie :) od razu wypróbowane na popołudniowym spacerku w towarzystwie dziadziusia Teo.
×