Jump to content
Dogomania

bou

Members
  • Content Count

    3,475
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

bou last won the day on June 26 2018

bou had the most liked content!

6 Followers

About bou

  • Rank
    Advanced Member

Profile Information

  • Gender
    Female
  • Location
    mazowieckie

Recent Profile Visitors

11,058 profile views
  1. Problem kwalifikuje się do zwrócenia sie o pomoc do weta. Folii pies nie strawi,natomiast przytkać się nią może,a to juz b.niebezpieczna dla zycia sytuacja.
  2. I tu jest pewnie klucz do poprawy samopoczucia Misi...Szukaj pomocy,Marq,Misia to maluch,całe życie przed nią.Pozdrowienia,M. I co z sunią? (05.08.19)
  3. bou

    RTG płuc

    Wiesz...najważniejsze,że juz po zabiegu i sunia czuje sie dobrze.Nie będę tu snuć 'teorii spiskowych'...bo po co.Powodzenia dla SUNI,mama nadzieję,że wszystko bedzie ok :)
  4. bou

    RTG płuc

    Trafiłaś na wyjątkowego partacza...Powinnaś domagać się szczegółów,wszystkiego na pismie etc.Ale najważniejsze jest w tym momencie zdrowie suni.Weż te dokumenty ze soba i jak najszybciej skonsultuj sie z drugim wetem. Mam swoja teorię na temat tego,co tam sie wydarzyło...ale to tylko teoria...Ty potrzebujesz drugiej opinii weterynarza,na już. Czy sunia miała robione badania krwi i jakieś, jeszcze poza RTG płuc?Ile ona ma lat - to bardzo ważne pytanie,odpowiedz,proszę. A tak przy okazji....za co wystawiono Ci rachunek,masz go?
  5. WOW......(choć teoretycznie anonimów nie czytam).Zabrakło - czego?,żeby podać choćby nick? A opowieść o tym,że "lekarz po narkozie stwierdził cieczkę" jest żenująco zabawna. bez odbioru.
  6. Niestety,nie znam nikogo w Szczecinie,ale zorientuj się,gdzie w poblizu jest dobra klinika,poczytaj opinie i zawieź tam malucha.W przypadku problemów z trzustką,pospiech w działaniu jest bardzo wskazany,nie zwlekaj,poza tym - sunia cierpi...To bolesna przypadlość.Weź również pod uwagę jeszcze jedna rzecz - leczymy pacjenta,nie wyniki,a ja opieram sie wyłącznie na literkach i wynikach badań,jest więc możliwe,że mogę się mylić.Szukaj fachowej pomocy dla psa,diagnostyka chorób trzustki nie jest zbyt skomplikowana,a czekanie miesiąc (!!) na ewentualna poprawę to...karygodne. Odzywaj się,pisz co z pieskiem.
  7. Biopsja jest jedynym sensownym rozwiązaniem,bowiem odpowie na pytanie,czy powiększone węzły chłonne są zaatakowane komorkami nowotworowymi.Możnaby również wdrozyć leczenie p/zapalne i po nim ponownie zbadać węzły,ale...moim zdaniem - to byłaby strata czasu,który w tym momencie jest kluczowy. Na Twoim miejscu skonsultowałabym się z drugim wetem - warto znać dwie opinie w trudnej sprawie. Zyczę suni zdrowia.
  8. Dałabym psinie jeszcze ze trzy dni na ustabilizowanie stanu zdrowia.Jeśli ta nagła choroba zaczęła sie w domu,to być może pies coś kojarzy i się obawia,boi.(może cos go ugryzło,może coś zjadł,cos spowodowało ból...nie wiadomo.)Zachowujcie sie normalnie,obserwujcie go dyskretnie,nie użalajcie sie nad nim.Być może próbuje manifestować objawy choroby,żeby przyciągnąc waszą uwagę?Poza domem jest dużo bodzców,zabawa,spacer etc. Ale nie można wykluczc i takiej opcji,że psinie nadal cos dolega.Dlatego - jak wyzej- dyskretna obserwacja,potem dalsza diagnostyka,gdyby nie było poprawy.
  9. Wow...nie chcialam nikogo urazić i daleko mi bardzo do "beztroskiego sarkazmu i 2 ton ironii".A emotikon po "zamiast posiłku" - widzisz?Ad rem:suplementy zawierające tryptofan przeznaczone są głownie dla psów lękliwych,wystraszonych ,oraz działaja doraźnie.Zapewne wiesz,że niektóre wystraszone psy reaguja agresją.Toffik ma inny problem. A dlaczego zwracasz sie do mnie w l.mn.?"chcecie,znacie"?Poza tym - doczytuj wpisy,jeśli chcesz mieć jasność - o lekach po konsultacji z wetem wyraźnie napisałam.To tyle ode mnie,pozdrawiam.
  10. To musiał być jakiś bardzo łagodny i łaskawy bull.Toffik takich aktów łaski nie okazuje (jak do tej pory) - ma cel i rzuca sie z zębami.I tak,Rozi masz rację - ludzie nie sa w stanie sobie tego wyobrazić,bo takie zachowania sa dalekie od tego,co 'normalny' człowiek wie o wkurzonym psie...Toffik jest jak nieodbezpieczony granat,wybucha kiedy chce,jak chce bez (pozornie,być może) - powodu.Pani z Artemidy (jak wynika z netu) wydaje sie znać na rzeczy,jak bedzie z Toffikiem - czas pokaże... i jeszcze - Kalm Vet można podawać Toffikowi zamiast posiłku ;] gwarantuję brak efektów.Można poprosić weta o psychotropy,uspokajacze,tylko,że to tak troche w ciemno...reakcja odwrotna do oczekiwanej po podaniu uspokajacza ,owszem - zdarza się,ale nie demonizowałabym...
  11. Poziom CK informuje i kilku 'niedomaganiach',nie tylko o chorobie serca.Trzeba to badanie powtórzyć za kilka tygodni,zrobić ponadto oznaczenie poziomu ALAT i ASPAT. A z jakiego powodu pies miał oznaczany ten własnie enzym?
  12. Poziom CK informuje i kilku 'niedomaganiach',nie tylko o chorobie serca.Trzeba to badanie powtórzyć za kilka tygodni,zrobić ponadto oznaczenie poziomu ALAT i ASPAT. A z jakiego powodu pies miał oznaczany ten własnie enzym?
  13. Hm...zawsze (często) mam niepopularne zdanie.Ale napiszę to,co myslę.Finalnie - Tofik jest psem,który powienien byc poddany eutanazji.Niektóre choroby wykluczają adopcyjność.Poza tym - osoba,która wyadoptuje Tofika naraża zarówno ludzi,którzy go dostaną,jak i siebie,bo wiedząć o zagrożeniu jakie stwarza pies - wydała go jednak i tu może wkroczyć prokurator..A nie jest to zagrożenie rzędu "podarł mi spodnie".Bo jakby babcia była sama i nie zdążyła uciec...to? Druga sprawa - wydanie kupy forsy na rezonans..jesli okaże się,że jest guz to co?To trzeba psa uśpić.Jeśli okaże się,że nie ma guza,to primo:nie oznacza to braku schorzeń neurologicznych, secundo:behawiorystka już...była.Pies jest w coraz gorszym stanie,nie czekałabym na tragedię.
  14. dlatego,ze to ogromny przeskok termiczny,.organizm "nie nadąża",wyziębia sie przede wszystkim brzuch,a to szok dla dla narządów wewnętrznych,pierwszy może zaprotestować pęcherz.To tak w ogromnym skrócie... To tylko moje zdanie,nie jestem również zwolenniczką ogrzewania podłogowego,ale to juz inna bajka. No...nie założy.Może przeciąg z zabezpieczonymi oknami i drzwiami?Stway (moim zdaniem) również 'odpowiedzą' na takie zimne traktowanie,Mój molos -kolos człapie do łazienki i wali się na kafelkach,a jak proponuję wyjście na siusiu (tak ze trzy razy dziennie,to patrzy na mnie jakbym jej rodzinę wystrzelała i obrażona,ale lezie (jednak) do drzwi. Upał,to rzeczywiście poważny problem dla naszych sierściuchów...biedne.
×
×
  • Create New...