Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/22/18 in all areas
-
Dziękuję tez za wszystko, co się tutaj dzieje; za Waszą tutaj obecność, za chęć pomocy, słowa otuchy, za wiarę w dany Guciowi czas... Przysłowie, że przyjaciół poznaje się w biedzie pasuje do mojej historii z Guciem jak najbardziej. U mnie nadziei na inną diagnozę już coraz mniej, ale wierzę, że Gucio będzie żył wbrew tej diagnozie jak najdłużej. Pokochałam tego malucha ponad wszystko. Jest mi ciężko, ale byłoby gorzej, gdybym nie miała Waszego wsparcia. Świadomość, że małe Guciątko jest bliskie tylu osobom z dogo jest dla mnie bardzo ważna. Nie chcę się jeszcze smucić, chcę cieszyć się radością tego kochanego malucha dopóki można. Dziękuję jeszcze raz.6 points
-
Nie sen,nie sen.....to harówka Moriska I my pięknie pozdrawiamy Ciocie! Morisek ,Tinko i kociamberek wymiziany dziś krótko, ..wszystkie głaski przeznaczone są Amiczkowi. Na działce Amik zadarł sobie paznokieć i dziś wetka musiała zerwać cały.Przez parę godzin nie można było powstrzymać krwawienia, a i teraz opatrunek zmieniałam zakrwawiony,a wcale nie chodzi.Pół dnia spędziliśmy u weta,badania, tamowanie.Ciężki dzień. Ogród ogarnę może za parę lat Oneczko...hehe Pan Pies miewa się dobrze,chociaż 2 tygodnie miał dosyć ciężkie,dobrze,że działka spora. Zjechała się rodzina,wnusia i ludzi cały czas dużo ,a Morisonek musiał przebywać z Wszystkimi razem , wieczorem siedzieć w jednym pokoju bez możliwości skrycia się na dole tak jak w Białymstoku.Większość gości kiedyś widział i po kilku dniach stresu zaakceptował nową sytuację będąc wśród grupy dorosłych. Najgorzej było jak Wnusia pojawiała się na horyzoncie.W ciągu dnia zaszywał się dalej w ogrodzie,a wieczorem Wnusia wędrowała na górne pokoje domku,inaczej Morisek nocowałby na podwórku. Dwa tygodnie przekupstwa i ćwiczeń z Anią i w końcu na dzień przed Jej wyjazdem Morisek zdecydował się podejść bliżej do dziecka! W ostatni dzień jeszcze niepewnie, ale brał już jedzonko z Ani ręki!.. i to nie przez siatkę! Nie wyobrażacie sobie jak ja się cieszyłam, jak go chwaliłam, jaka byłam dumna z Tego Psa,że się przełamał, że jednak mi ufa. Czas, delikatność i cierpliwość... to jest droga do otwierania Morisonka naszego. Pojechali już .Znów trzeba będzie od początku ćwiczyć jak Wnusia przyjedzie,ale myślę ,że kolejnym razem łatwiej już pójdzie,bo to Mądry Pies i będzie pamiętać pozytywne strony spotkania z Nią. Do tej pory zawsze omijał łukiem dzieci na ulicy i dalej będziemy omijać, bo jeszcze jakiś maluch wystraszy mi Moriska, a chcę by w przyszłości nie bał się być blisko Wnusi.5 points
-
3 points
-
Nic wiele nie pomogę, ale podaj konto to wpłacę 50zł, więcej nie dam rady. Chciałoby się rzucić wiązkę na takich nieludzi, ale w dobrym towarzystwie nie wypada, mózgojady toczą skutecznie nasze społeczeństwo.3 points
-
Biedny maluszek, ale on na szczęście nic nie wie i cieszy się życiem ile sił w łapkach :), przekochany jest i niesie radość nam Wszystkim , na przekór temu co złe w jego życiu.2 points
-
Guciątko Kochany .... z ciężkim sercem czytam wieści od wetów .... Tak, ciesz się każdą chwilą, żyj Skarbie, po prostu żyj. Sercem jesteśmy z Tobą! Z bazarku na Twoje potrzeby w poniedziałek rano (w łikendy nie robimy przelewów) poleci 215.00 zł - na zdrowie Kochany :) edit: pieniądze wysłać na ZEA ? czy do elik? proszę o wiadomość z nr konta na pw2 points
-
Kochani Przyjaciele i Opiekunowie! Pozdrawiam Was serdecznie z Grodu Kraka. Ale mi wczoraj było gorąco! Uff! Uff! Musiałem nieco schłodzić łapki na płytkach w przedpokoju... A dzisiaj nie możemy się z kumplem nadziwić jak zimno się zrobiło. Nie wiecie przypadkiem - co się z tą pogodą wyrabia?2 points
-
Rozmawiałam dzisiaj z panią Basią z ds Majeczki, przyznam że każda taka rozmowa to dla mnie duża przyjemność :). Pani wyrażała się bardzo ciepło o Majeczce, obydwie z siostrą są zaskoczone ile Majeczka ma w sobie miłości dla człowieka, i zastanawiały się jak taka sunieczka o takiej potrzebie kochania żyła w schronisku. Majeczka jest też bardzo wrażliwym psiakiem - miały problemy żołądkowe, panie były u weta, sytuacja już się unormowała, ale to pewnie z tego całego stresu związanego z nowym miejscem, nowymi opiekunami, - poza tym jak się zwróci uwagę Majeczce to ona od razu reaguje, jest bardzo posłuszna. Narazie Majeczka nie miała okazji jeszcze zostać całkiem sama w domu, i doradzałam pani, żeby ją do tego powoli przyzwyczajać zostawiając ją samą po kilka minut i coraz dłużej. Na spacerkach Majeczka poznaje swoje nowe okolice, nowe pieski. A w swoim domku oprócz swojego łóżka i kołderki ma także swój fotel, który sobie sama wybrała :). Pani obiecała informacje i zdjęcia Majeczki za jakiś czas.2 points
-
A ja dopiero teraz, po informacji od Eliczka, weszłam na wątek Canisa. Przyznam, że wiadomość o domku dla niego, uradowała mnie ogromnie ! Z opisu warunki wymarzone ! Wreszcie gwiazdka wigilijna spełniła jego marzenie. Gratuluję Dziewczyny !!! A tobie Canisku teraz życzę tylko zdrowia, bo dom i swojego kochającego pana już będziesz miał.2 points
-
Maleńka już w drodze do hotelu. Po wyjęciu jej z boksu zaczęła lizać wolontariuszkę i cieszyć się z tego, że opuszcza to miejsce. To tylko potwierdziło nam, że powinna być w miejscu, gdzie jest mniej psiaków, dlatego zostanie u Anecik:) Postaram się założyć jej wieczorem wątek:) Sunia jest starsza niż dziewczyny myślały. Podobno 5-6 lat, ale to pewnie lepiej oceni weterynarz.2 points
-
Bardzo Ci dziękuję! Szczerze mówiąc jestem za tym, żeby została u Anecik. Hotel Ostoja prowadzi świetna dziewczyna, ale tam jest bardzo dużo psów, do tego kojce zewnętrzne. To chyba nie miejsce dla takiej przerażonej istotki:( Niezaprzeczalnym plusem jest fakt, że Ostoja przyjęłaby małą na swój koszt, ale to nie może być najważniejszym argumentem. Tutaj ważna jest sunieczka - jej poczucie bezpieczeństwa i czas jej poświęcony. Jestem pewna, że u Anecik miałaby lepsze warunki, choć podkreślam, że nie mam nic przeciw Ostoi:) Rozmawiałyśmy długo z Ellig, z ktorą ratujemy psiaki i obie myślimy, że powinna zostać w PsiArku, ale czekamy na opinię Anecik i Arka na ten temat. Na pewno zgłosimy się w razie czego w sprawie ogłoszenia - piszesz je pięknie:)2 points
-
Chciałam tylko napisać, że maleńka biała Comi przyjedzie dzisiaj do hoteliku Anecik. Zanim pojawiła się propozycja z Ostoi, Anecik zgodziła się przyjąć małą do siebie. Ponieważ nie wiemy o niej dużo, trudno jest oddać ją komuś na DT, bo może okazać się wielkim dzikusem i po prostu uciec komuś. Postanowiłyśmy, że ewu będzie w kontakcie z Panią z Ostoi i w zależności od tego, jak sunia odnajdzie się u Anecik, będziemy podejmować dezycje, czy pojedzie tam, czy zostanie u Anecik i jej męża. Gdyby ktoś miał chęć wesprzeć maleńką, z wdzięcznością przyjmiemy pomoc. Być może jutro - pojutrze założę jej watek, ale gdyby miała jechać do Ostoi, to pewnie nie będzie sensu, dlatego chciałabym wstrzymać się z jego założeniem. Jeśli zostanie u Anecik, ja będę odpowiedzialna za jej utrzymanie.2 points
-
Zmieniłam tytuł wątku. U Pysi wszystko dobrze. Pani zadowolona i z opowiadań pani wynika ,że sunia też. Panie chodzą na spokojne spacerki, chłodzą się w upały wiatrakiem i dopieszczają się .Apetyt dopisuje, brzusio pracuje dobrze. Ostatnio , gdy została sama na czas zakupów, płakała. Na szczęście krótko , bo pani stała pod domem i słuchała. Pani miała żal ,że za rzadko dzwonię, a zrobiłam 3. dniową przerwę.:)2 points
-
2 points
-
1 point
-
jakiś czas temu Poker miała na swoim bazarku do sprzedania szelki : może jeszcze je ma ?1 point
-
1 point
-
1 point
-
U Pelikanka nie można się nie zatrzymać chociaż na chwilkę... Dobrego piątkowego wieczoru dla Wszystkich stąd.1 point
-
Nie zapominajmy o Misi, u niej narazie bez zmian, korzysta z biegania :).1 point
-
1 point
-
Maleńki Gutku, ciesz się życiem ile możesz.1 point
-
Bozita sie już tak źle sprzedaje , ze musicie ją az tak nachalnie reklamować? fakt, że nie ma szczególnego składu -ja bym jej dla psa nie kupiła, wiec pewnie dlatego taka reklama na wątkach na dogo np tutaj opis składu Bozity bezzbozowej http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/bozita_robur/pies_dorosly/595249 biorąc pod uwagę, że kosztuje prawie 18 zł za kg ( jak kupisz od razu 14 kg karmy) to skład ma kiepski jak na taką cenę co z tego, że nie ma zbóż, jak ma mnóstwo ziemniaków, i groszku/mączki groszkowej - po prostu karma z ziemniaków i mączki groszkowej z dodatkiem kurczaka (całego,) ma w składzie kurczaka, ale nie wiadomo ile mięsa z kurczaka jest, bo w składzie jest cały kurczak, a nie mięso, a cały kurczak to cały, z pierzem, kośćmi, pazurami. no i ws kąłdzie jest świeży kurczak, który w suchej karme jest suchy -czyli mało go zostaje i tego kurczaka, całego, jak był jeszcze świeży , to było 32 procenty do całości, albo i nie, bo to jest dziwnie rozpisane i co to jest świeży szwedzki kurczak? taka rasa kurczaka? czy kurczak który mieszkał w Szwecji? a ten pozostały kurczak jest nieszwedzki? nie wiem jak w karmie która ma długą ważność może być świeżo przyrządzone mięso renifera , i co to znaczy - w sumie -taka zagadka producenta sa tez w karmie naturalne przeciwutleniacze, cokolwiek to znaczy, bo nie wiadomo ani jakie są ani ile ich dodano Skład z wyżej podanego linka kurczak 32% (suszony kurczak 24%, świeży szwedzki kurczak* 8%), suszone ziemniaki*, mączka groszkowa*, świeżo przyrządzone mięso z renifera* (8%, tłuszcz z kości*, suszone jaja*, hydrolizowany kurczak, suszona pulpa buraczana* (pozbawiona cukru), składniki mineralne, siemię lniane*, inulina z cykorii* (FOS 0,63%), drożdże* (ß-1,3/1,6-Glukan, 0,05%), siarczan chondroityny* (0,004%), *Naturalne surowce Dodatki: witamina A (11.100 j.m./kg), witamina D3 (1.170 j.m./kg), witamina E (300 mg/kg), witamina C (405 mg/kg), tauryna (1000 mg/kg), miedź [siarczan miedzi(II) - pentahydrat] (5,9 mg/kg); mangan (tlenek manganu(II)/(III) (5,8 mg/kg), cynk siarczan cynku - monohydrat (36 mg/kg); jodan wapnia (1,8 mg/kg); selen [drożdże selenowe] (0,1 mg/kg). Dodatki technologiczne: naturalne przeciwutleniacze.1 point
-
Trzymaj się Czarnulku, rozkręcaj się i baw z towarzystwem. Życie może być piękne.1 point
-
ech...tu nic nie jest proste...mój kolega (jak pisałam) też nie chciał się wypowiadać co to za rodzaj nowotworu,ale wiecie...to najważniejsze nie jest.Myślę sobie,że sporo może wnieść zdanie wspomnianego weta ortopedy,wprawdzie nie jest onkologiem,ale zmiany w kościach z pewnościa potrafi ocenić...a wetka Kasia jest pasjonatką w swoim zawodzie I jest doskonałym diagnostą...To drugi weterynarz do którego mam zaufanie...jakkolwiek to o mnie nie swiadczy :] (pierwszy - to dr.T.z kliniki na Gagarina w W-wie.) Na razie cieszmy sie z Guciem każdym dniem.1 point
-
Przyszłam sie przywitać ze wszystkimi Fankami Beni i z nią samą. Właśnie wróciłam z kurortu w Lądku Zdr. i muszę Wam powiedzieć, że było fantastycznie ! Porządnie wypoczęłam, wymoczyłam sie w cudownych, uzdrawiających wodach, wymasowałam i przewentylowałam płuca czystym, górskim powietrzem. Towarzystwo miałam super ! No i niestety przytyło mi się 1 kg. Mam nadzieję, ze go szybko zgubię, kiedy powrócę do codziennych obowiazków. Już tęsknię do następnego wyjazdu... Poczytałam wieści o Beni. Wydają się być dobre i mam nadzieję, że sunia z każdym dniem będzie coraz bardziej związana z panią i domem. Jej wrażliwe usposobienie i delikatny charakter utrudniają jej życie. Ale w końcu przystosuje sie do zmian i je zaakceptuje. Trzymaj się dzielnie Benitko i bądź szczęśliwa !1 point
-
Anarchia szkoda, że wet nie zaproponował Ci przechowania guza, można go było zakonserwować w formalinie i zbadać jakbyś miała fundusze. Na oko nie da się określić co to za guz, na sutkach najczęściej rosną gruczolaki i gruczolakoraki.1 point
-
Mufcia jest cudowna!1 point
-
Bardzo zdolne! Aniu jak chcesz to przyjdź do mnie lub ,jeśli masz w telefonie to wyślij mi mmsa? :) ... też nie mogą przestać myśleć o nim :( Basiu jak się nie pojawi , żaden domek to może ... założyć mu wątek na dogo , spróbować zebrać deklaracje?.... wiem, wiem!... ale przecież wierzymy w cuda1 point
-
1 point
-
Wszyscy poszli spać, Nadziejka została na straży i pierwsza zobaczyła piękne foty uśmiechniętego Grzesia. Dobrego dnia dla Grzesiowych Przyjaciół.1 point
-
Dżeki w końcu się nauczył wracać na każde zawołanie do domu (smaczki działają cuda:) ) i może się cieszyć swobodą na ogrodzie:) Jak dobrze, że jest łasuchem:) W ubiegłym tygodniu Dżeki został zaszczepiony na wściekliznę, koszt to 20 zł + 6,20 zł dojazd weta (25 zł na 4 psy): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/5a05c24551c44ed21 point
-
Jadę w niedzielę do Guciątka w odwiedziny;)1 point
-
For Calm dotarł. Wizyta u fryzjerki przebiegła w miłej i spokojnej atmosferze. Frezja była bardzo grzeczna, przysypiała. Nie reagowała na dźwięk maszynki i suszarki. Także ze słuchem problem na pewno jest. Frezja po ostrzyżeniu wygląda lepiej i młodziej. Koszt strzyżenia i kąpieli: 30 zł. Wszystko, co było potrzebne i niezbędne mam. Teraz będę działać. Odezwę się pod koniec czerwca. Frezja ostrzyżona...1 point
-
Mojego OLXa też ludzie chętnie oglądają... szkoda, że tylko oglądają.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point