Jump to content
Dogomania

kikou

Members
  • Posts

    10356
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

kikou last won the day on July 10

kikou had the most liked content!

About kikou

  • Birthday 10/19/1971

Converted

  • Location
    ustronie

Recent Profile Visitors

6889 profile views

kikou's Achievements

Proficient

Proficient (10/14)

  • Reacting Well Rare
  • Conversation Starter
  • Dedicated Rare
  • Posting Machine Rare
  • Collaborator Rare

Recent Badges

2.3k

Reputation

  1. Nasze dzikusiątka przy kolacji i już ociupinke mniej dzikie
  2. Jestem dzisiaj cała w emocjach oczy mi sie troche "spociły" Heboriś pierwszy raz wziął smaczka z ręki na wybiegu. Dotąd zdarzalo sie ze coś wziął jak zaglądalam do nich od góry, przez dach budki. Ale nigdy jeszcze dotąd nie podszedł sam do mnie na wybiegu. To jak pierwsze słowo dzieciątka. Michałek jest z jednej strony niby mniej płochliwy ale też mniej inteligentny i on jeszcze nie odważył sie sam podejść. Tak czy inaczej obaj są dużo śmielsi. Często chodzą po trawce. Szczekali wczoraj razem na pieska, ktory stał za płotem (pierwszy raz). Heboriś tak sie rozbrykał, ze jak w dzień dach budy jest otwarty wbiega przez drzwiczki i wyskakuje górą. On jest jeszcze bardzo sprawny. Ale najważniejsze że rusza sie, zagląda, szczeka. Zaczął żyć. Bierze miske w ząbki i niesie w inne miejsce, nareszcie robi inne rzeczy niz skulone siedzenie w kąciku. Michaś widać że jest starszy, takich sztuczek nie potrafi ale drepcze dzielnie za Heborkiem
  3. Nasz Heboriś, tak jak Michałek, zaczął na mnie patrzeć. Troszke ucieka, zbliżyć sie do siebie nie pozwoli ale już nie siedzi skostniały ze strachu ze schyloną główką. Patrzy na mnie jak na kosmitke ale zerka dużo śmielej.
  4. Niestety nie podchodzą samepo smaczki, budka ma otwierany dach na zawiasach i ja im podaje wszystko od gory i tylko wtedy mogę je dotknąć leciutko. Nasze biedulki chowają sie w tej budce nawet przy najlżejszym szmerku
  5. Nie, niestety nie. Obaj chlopcy widzą w człowieku zagrożenie. Jak ide do nich, nawet jak ktoś tylko przechodzi, chowają sie do budy. Dadzą sie dotknąć jak przynosze smaki lub miseczki ale są napięte i zestresowane. Nie mają najmniejszej przyjemności z towarzystwa człowieka. Ciesze sie , ze chociaż na tyle sie przyzwyczaili, ze kiedy jest spokojnie leżą sobie i chodzą po trawniku, i ładnie jedzą.
  6. Bo Michaśko tak sie troche boi ale on jest dużo bardziej spokojny. Częściej wychodzi, obserwuje spokojnie otoczenie, potrafi znaleźć cień, nie panikuje bez powodu Jest dużym wsparciem dla kolegi, dobrze że razem przyjechali
  7. W ogole nie podchodzi do plotu gdzie sa inne psiaki ale Michasia lubi. Czesto siedzą przytuleni i zawsze Michał zaczyna jeść, to jakoś uspokaja czarnulka i dopiero wtedy sam tez zaczyna jeść.
  8. To potrwa niestety, czrnulek kochany widzi w czlowieku zagrożenie. Nawet jezeli chodzi po trawce to jak tylko sie zbliżam ucieka do budki. Jak dzikie zwierzątko. On mi wygląda na psiaczka, ktory nie wychowywał sie z czlowiekiem, nie znał zbytnio albo w ogole,a później poznał nas ludzi ze złej strony i zakodował, że czlowiek to zagrożenie
  9. Ale sie porobilo... to chlopak dwojga imion Hebanek-Orionek bardzo dziekuje za wsparcie niestety na razie ciągle jeszcze jest dzikuskiem i nie reaguje na żadne imię.
  10. Tak, wszystko jest dla chlopców nowe. Obserwowalam ich jak świtało, tuptali po trawie ale w dzien kiedy wieś ożyła, kiedy zaczelo być slychać ludzi, auta, psy, kosiarki schowali sie znowu do budy Na razie dalej sie oswajamy, wpadam co chwile, nosze smaczki, jedzonko w małych porcjach. Czarnuszek tak sie boi, że nawet na mnie nie spojrzy. A Michałek jest taki śmieszny, przygląda mi sie jak mówie, co robie, takimi zdziwionymi, dużymi oczkami jakby ufo zobaczył.
  11. Z pieskami jak z ludźmi mają różne charaktery i temperamenty. Jedne boją sie mniej , inne bardziej. Jedne potrzebują mało, a innw dużo czasu żeby sie zaaklimatyzować.
×
×
  • Create New...