Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    18978
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    65

Everything posted by Nesiowata

  1. I jeszcze paragon za lek na dotlenienie mózgu (pozycja zakreślona). Na dość długo będzie teraz spokój z zakupami.
  2. No to dziś mamy 9 miesięcznicę! Szybko zleciało, prawda? Ares trochę pojadł, podreptał na dworze i zadowolony z siebie - śpi.
  3. Fuks życzy wszystkim spokojnego wieczoru. On sam wyciągnięty na podłodze śpi jak suseł. Zaczyna już mocniej wiać, oby nie było powtórki. Alert już rozesłany, muszę sobie przygotować świeczki. Tak profilaktycznie.
  4. Dziś dotarły tabletki dla Aresa (na wzmocnienie stawów). Wystarczy na ponad pól roku. Miejmy nadzieję, że chłopak wzmocni swoje łapki i będzie chętniej chodziła na spacery. Dołączam f-rę za zakup.
  5. Fuks z ręki też zje wszystko, najchętniej z ręką.. Dziś mieli jeszcze gotowane jedzenie więc poszło błyskawicznie - u niego. Ares obwąchał i stwierdził, że to jeszcze nie jest pora na śniadanie. Burze zdarzają się w zimie,choć bardzo rzadko. Ale wczoraj w pewnym momencie nie widziałam co się dzieje - huk, przez okno nic nie było widać. Na szczęście dziś wiatr jest znacznie słabszy. Trochę mrozku nie zaszkodzi. Ale wczoraj wieczorem przez cały czas kiedy chodziłam z psami miałam wrażenie, żer za chwilę wyląduję w pozycji horyzontalnej. Jakoś obyło się bez tego ale nie lubię stąpać po lodzie (a wszędzie było go pełno).
  6. Witamy wszystkich w poniedziałkowy bardzo, bardzo wietrzny ranek. Strach wychylać się z domu. Ale e Ares i Fuks ne mieli takich obaw - wyszli sobie załatwić potrzeby.Wprawdzie trwało to krótko, ale chłopaki nie cofali się w drzwiach. Lala nawet nie ruszyła się z łóżka, to nie jest pogoda dla niej. Może później będzie lepiej? Trzymajcie się ziemi - mimo takiej wichury.
  7. Fuksowi jakoś przeszły miłosne zapędy w stosunku do Lali. Tzn. ona to załatwiła po swojemu i jest spokój. Nadal jest pierwszy do jedzenia,nigdy nie ma z tym kłopotu. Choć nadal zjada szybko to jednak trochę dłużej to trwa niż na początku. W dalszym ciągu najbardziej lubi położyć się w poprzek drzwi i jest zdziwiony kiedy przechodzę nad nim. Posłanie to jest ostateczność. I w dalszym ciągu kury dla niego nie istnieją (na szczęście). Koty również ale ich miski to już zupełnie inna sprawa. Za każdym razem sprawdza ich zawartość.
  8. Tak słodko to z nim nie jest - kiedy obcinał mu paznokietki to chciał go zjeść. Tyle, że fizycznie to on silny nie jest. Starał się wyginać na wszelkie możliwe strony, wyrywać ile sił. Ale z tym akurat daję sobie radę bez problemu. Jednak kiedy już stał na podłodze - był bardzo zadowolony, spacerował po całym gabinecie i nie miał ochoty na wyjście. Bez problemu dał się zważyć (już bez mojego udziału), plątał się lekarzowi pod nogami i próbował ułożyć się wygodnie pod biurkiem (pewnie do snu). Choć sam zabiega o głaskanie to jednak zrobił się z niego pies niedotykalski. No a teraz czekamy na przesyłkę z suplementami na staw.y i zobaczymy czy coś się zmieni. Bo mimo wszystko Ares jest staruszkiem i trzeba mu trochę pomóc w normalizacji życia. Poprzednie lata życia dają znać o sobie (jak u każdego). Ale chłopak cieszy się ze wszystkiego, kocha życie. I niech tak będzie jak najdłużej. Prawdę mówiąc jemu niepotrzebne są spacery, w zupełności wystarcza mu dreptanie po podwórku we własnym tempie (i własne towarzystwo do tego), ewentualnie spacer po kuchni. A największym szczęściem jest spanie, złoty chłopak do tego. Jest rozczulający, niewiele mu potrzeba do pełni szczęścia- trochę uwagi ze strony człowieka, micha i posłanie.
×
×
  • Create New...