Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/26/15 in all areas

  1. Nie tak miało być Kasiu:(:( Wiem, że ryczysz. Dziękujemy Ci za wszystko bo zrobiliście dla Aiszy o wiele więcej niż niejeden właściciel. Ona nie wiedziała, że szukamy jej DS, miała wreszcie dom, spacery po górach i swoich ludzi.
    2 points
  2. a ja się melduję u cudnego Tomisia i od razu uprzejmię donoszę iż leki już u mnie :)
    2 points
  3. [attachment=14493:Tomi1.jpg] [attachment=14494:Tomi2.jpg] O matulu, nie poradzę sobie :( jakieś maleństwa mi wyszły ..... poddaję się
    2 points
  4. Ja też jestem za tym ,by Jogusia wykastrować teraz .I nie wykluczałabym rodziny z powodów finansowych. Niezamożni ludzie też mają prawo się cieszyć ukochanym psem. Tym bardziej ,że jak piszecie Joguś lubi dzieci ,a w tym jest 6 dziecięcych rąk do pieszczenia. Atutem jest sąsiedztwo szafirki, która mogłaby czasem zajrzeć do chłopaka.
    2 points
  5. Jeśli wolno wyrazić swoje zdanie... Skoro Szafirka ma tak blisko i mogłaby rzeczywiście trzymać przysłowiową rękę na pulsie, a wrażenia z wizyty i z relacji pomiędzy ludźmi a psem odniosła dobre, to ja byłabym "za". Tym bardziej, że rodzina miała wcześniej psa, również z odzysku, który dożył sędziwego wieku. Kastracja, jak najbardziej powinna się odbyć przed wydaniem (wakacje są długie, jeszcze się dzieciaki zdążą psem nacieszyć ;)). Warto oddać psa dobrym ludziom, nawet jeśli przyjdzie ich czasem wesprzeć ;)
    2 points
  6. Dawno tu nie zaglądałam.............całą moją zawartość wcięło............... Przed chwilą przesłałam elik zdjęcia mojej Tosi z prośbą o wstawienie tu na wątku. Elik - plisssssssssssssss Moja Tosia została wczoraj przebadana przez weta. Jest zdrowa. Tośka waży 8,200 kg. Tosia ma co najwyżej dwa latka, a nie tak jak wcześniej podawało schronisko - około 5. Tosia została wczoraj zaszczepiona przeciw chorobom wirusowym. Tosi pobrano krew, wyniki były dzisiaj po południu. Są książkowe!
    2 points
  7. Tomi nie ma śladów grzybicy. Ufff:)
    2 points
  8. A co to larador? Nie witanie sie i nie żegnanie z psem tez pomaga bo studzi emocje, mozna tez lekko wysunac kolan jak pies skacze jak pies pare razy nadzieje sie na kolano to powinien sie ogarnac. Co do ciagniecia to masz wechowca, dlatego praca ciezka i chyba najlepsza metoda "drzewka"
    1 point
  9. Nie. Wyciągnął to z wyników krwi i moczu oraz użycia stetoskopu... Twierdzi, że te leki pomogą tylko nie od razu, tylko po jakimś czasie (3, 4 tyg.). Próbowałem wyjść z nim na dwór, ale nie chciał. Wziąłem go na ręce, wyszedłem z nim i klops. Raz sie wysiusiał i do domu go ciągnie. Chodzi jakby był pijany... Gibie się... Cały czas teraz śpi. Nawet tabletki nie chce, a do dziś normalnie zażywał.
    1 point
  10. [attachment=14499:kita-lisc-wiewiorka.jpeg][attachment=14498:Wiewiórka-wiewiórki-DinoAnimals.pl_.jpg] :D
    1 point
  11. spieszmy kochac ile sil bo raz tylko jestesmy wszyscy na tej Ziemi - powtórzę tylko za Ewą.
    1 point
  12. tak - dziwna, trudna i smutna sytuacja :( naprawdę nie ma dnia, bym o Kseni nie myślała, bo żal mi bardzo tej suni. Ponieważ nikt nie chce zabrać głosu w sprawie zmiany hotelu ( ja też!) - podzielę sie z Wami swoją troską. Hotelik u Murki znam w wątków wielu psiaków i mam o nim jak najlepszą opinię. Wiosny nie znam, ale jedyny tutaj zarzut do niej to brak zdjęć i informacji - to chyba efekt kłótni z dusje i niepotrzebnego robienia na przekór, a szkodzi to Kseni, niestety Wiosna jest uparta w swojej decyzji. Jednak dochód Wiosny z pobytu Kseni nie jest wielki, bo Ksenia wciąż niszczy, wręcz "zjada" budy, za które Wiosna zwrotu nie żądała, na ciągle spóźnioną zapłatę za hotel czeka,samej Kseni nie dzieje się tam krzywda. Zmiana hotelu - dodam - kolejna zmiana hotelu - czy sprawi, że Ksenia znajdzie dom? Ksenia już jechała z zachodu na wschód, potem ze wschodu na południe i z powrotem na zachód Polski.... znów ma jechać na wschód? Dla tej niestabilnej emocjonalnie suni każda zmiana miejsca pobytu to ( oprócz kosztów, a pieniędzy brak) jest ogromny stres - czy warto fundować jej kolejną zmianę? Numery telefonu w ogłoszeniach nie należą do Wiosny, więc nie może ona blokować adopcji Kseni, a że adopcje idą marnie albo wcale to i ja wiem od dłuższego czasu, bo mi się tymczasy zasiedziały. Tym bardziej, że Ksenia to nie milutka, nakolankowa przytulanka, tylko pies "trudny".
    1 point
  13. Pocieszę Cie , nie tylko Ty ;D Po frisbee i po jaju ZAWSZE świniak ma zakrwawiony ryj . Bywa że całe łapy ma we krwi (bo mu kapie z pyska) a że jest biały to wygląda jakby po drodze zagryzł jakiegoś yorka :p
    1 point
  14. Dziękuję bardzo za wszystkie rady ! :) zaraz wracam z pracy do domu biore przysmaki i idziemy na dworek :) na pewno będę próbować i mam nadzieje że uda mi się okiełznać tą moją sierotkę, a jak nie mi to pani która nas odwiedzi. pozdrawiam
    1 point
  15. dziękuję za słowa otuchy i wsparcia. jedziemy na wieś, może tam nasz mały bohater poczuje się lepiej. to przecież jego ukochane miejsce na ziemi. a dziś jeszcze wet i kroplówa. a Noras już wie, że się pakujemy. jest zaszczepiony, dostał order z numerkiem, więc może gryźć bezkarnie, jakby co. tymczasem zebrało mi się na kwiatki ;)
    1 point
  16. Pewnie braki w socjalizacji, potrzeba czasu.
    1 point
  17. Beatka i Jola to ciocie, które działają! ... już nie starcza chyba czasem, czasu ,żeby napisać :)
    1 point
  18. Delph, masz rację, ale od hodowców ZKwP także nie wymaga się niczego, poza posiadaniem psów z uprawnieniami hodowlanymi. Mogą nawet nie wiedzieć, ile trwa ciąża suki i jak przebiega poród. Wniosek o ustalenie, co to znaczy dobrostan psów w hodowli, o sprecyzowanie, jakie warunki hodowca musi zapewnić psom, spotkał się z dezaprobatą zarządu oddziału krakowskiego. Specjalnie wybiorę się w przyszłym roku na zebranie członków krakowskiego ZKwP, aby dowiedzieć się, czy ten wniosek został bodaj przekazany do ZG - i z jakim skutkiem. Odżałuję ostatni raz obowiązkową roczną składkę:-))
    1 point
  19. Sciskam wszystkie lapeczki ciocinkowe zwierzunkowe bardzo dobrze cioci wpisalals dziekuje, jeszcze potwierdz serduszko na bazarenku ciociu eliczkowa pieniazki sa od kochanej koja http://www.dogomania.com/forum/topic/147424-rozliczam-sabinka-w-ds-zmieniamy-cel-kramiczku-dla-dwoch-suniek-od-ewu-i-eliki-perfumki-do-25-czerwiec-g-2200/
    1 point
  20. Wczoraj poszedł przelew dla Tabaki z mojego bazarku - 222,96 zł. Proszę o potwierdzenie wpłaty na wątku: http://www.dogomania.com/forum/topic/147127-rozliczam-puzzle-filmy-gry-ksi%C4%85%C5%BCki-na-tabak%C4%99-feniksa-i-kulk%C4%99-do-1006-godz-21/
    1 point
  21. One już osobno wychodzą z tego co wiem, bo chory nie ma siły na takie spacery jak młody. Mi też się właśnie wydaje, że pies powinien przekonać się, że starszy po prostu już nie żyje, bo dzięki temu właśnie uniknie się takiego szukania. Z tym panikowaniem na widok zwłok, to chyba mój odruch uczłowieczania psa. Wydaje mi się, że pies tak jak my ma prawo do żałoby po drugim psie, też na pewno będzie posmutniały i bez energii, ale to chyba lepsze niż żeby nie wiedział co się stało i czekał na powrót. Naczytałam się tych artykułów o psach nie odchodzących od grobu opiekuna i zaczęłam się zastanawiać jak psy radzą sobie ze śmiercią towarzysza.
    1 point
  22. Joanko, to my z tych samych czasów... ;) Nazywało się to widoczkami i zasypywało ziemią. Bo to była tajemnica. :D Mam trzech młodszych braci i Oni mnie i moje Koleżanki śledzili, żeby znaleźc później te nasze widoczki. Czasem nawet niszczyli. :( Nie tylko Oni zresztą... To były czasy... :D
    1 point
  23. Przypominamy że na FB trwa bazarek,w części na psiaki z tego wątku,zapraszamy,jeszcze dużo fantów czeka Pośredniczymy w zakupach https://www.facebook.com/events/318991254911203/
    1 point
  24. i jeszcze taki-do wyboru ;) myślę,że jakby ktoś potrafił zmniejszyć oba, to byłoby super-każdy mógłby wziąć ten, który mu się podoba :D
    1 point
  25. dobra, mam-ale duże. Ja zmniejszyć nie umiem, jak się okaże,że nie umiemy wszystkie-poproszę o zmniejszenie, ok?
    1 point
  26. Bardzo proszę. Ma być 100 ogłoszeń, nie wszystkie do aktywacji. Czekamy na telefony.
    1 point
  27. ...a tutaj fotki z wizyty poadopcyjnej :)
    1 point
  28. Z kilku otwartych tematów oraz wielu postów na tym forum wynika, że ludzie bardzo często nie wiedzą o co pytać i na co zwrócić uwagę A nawet jak wiedzą, to nie rozumieją dlaczego to ważne i często ignorują wyraźne sygnały, że od danego "hodowcy" nie powinni kupować. Dlatego myślę, że taka lista + wyjaśnienie dlaczego o to należy pytać byłoby przydatne :)
    1 point
  29. Faktyczne ocenianie charakteru??? Obecnie obowiązujące dla wielu ras testy są parodią, są świadectwem umiejętności trenera, niczego więcej. Pozwolę sobie dołączyc tu opinię naukowca: "Pies jest zwierzęciem stadnym i jako taki ma wpojone pewne zachowania socjalne, które pozwalają mu na unikanie bezpośredniej konfrontacji. O ile to możliwe, w sytuacjach konfliktowych zawsze następuje projekcja zachowań ostrzegawczych lub uspokajających, które mają za zadanie załagodzenie ewentualnego konfliktu. Te zachowania są w miarę możliwości oferowane z dystansu, bez naruszania strefy osobistej intruza i własnej. Pies, w sytuacji zagrożenia, prędzej się wycofa niż bezpośrednio zaatakuje. Dopiero jeśli sygnały uspokajające lub grożące, nie skutkują, pies może zaatakować. Jest to oczywiście uzależnione od wrodzonych cech charakteru psa. Przesłany mi rodzaj testów jest karygodnym zaburzeniem naturalnych uwarunkowań psa. Uwiązanie psa i drażnienie go przez pozoranta, uniemożliwia zwierzęciu zachowanie dystansu wobec atakującego człowieka oraz nie pozwala na prezentację tych zachowań, które w innych warunkach pozwoliłyby na uniknięcie bezpośredniej konfrontacji. W związku z powyższym, opisane testy, oceniam jako nie nadające się do oceny psychiki psa, gdyż sposób ich przeprowadzania wypacza obraz wrodzonych predyspozycji zwierzęcia. Oraz wymusza na psie zachowania agresywne wobec człowieka, które zwierzę może powtarzać w przyszłości. Mogą one wyprzeć wrodzone zachowania, przez co pies, w sytuacjach zbliżonych do realiów przeprowadzonego testu, będzie zachowywał się zgodnie z nabytym doświadczeniem. Ponadto, opisane testy, poprzez warunki w jakich są przeprowadzone, nie dają możliwości rzetelnej oceny takich cech jak temperament czy odwaga, a z tego co się domyślam, taki miałby być ich cel. Osobiście uważam, że testy nie spełniają swoich założeń i mogą w sposób negatywny rzutować na późniejsze relacje między psem a człowiekiem. Miklósi Ádám" Ta opinia została przekazana Głównej Komisji Szkolenia Psów co najmniej dziesięć lat temu. I co? I nic. Acha, kto to jest Miklosi, można wygooglować. Wydaje mi się, że dysponuje większą wiedzą niż poprzedni i aktualny szef GKSzP
    1 point
  30. Też uważam że młody wykorzystuje słabość suczki i nie należy mu na to pozwolić. Ja nie wiem dlaczego nikt tu nie potrafi nazwac rzeczy po imieniu... kazdy tylko reprymenda reprymenda.. szarpnąć linką, smyczą, powiedzieć ostre "nie!" to moim zdaniem jest ukryte pod słowem reprymenda... niektore psy po prostu wymagjaą takich korekt i nie ma w tym nic złego.... zło to będzie jak się nic z takim cwanym szczylem nie zrobi.. proste.
    1 point
  31. To ja chyba jestem z tych wyrodnych właścicieli na których krew na pysku i zabawce nie robi wrażenia :P Musiałabym latać do weterynarza po każdym treningu frisbee...
    1 point
  32. U nich niestety z profilowanych widziałam tylko takie toporne, podobne do tych, które ma DS; masz może jakieś zdjęcie?
    1 point
  33. Wiadomość z ostatniej chwili - LALKA - adoptowana :)
    1 point
  34. DASZA - opuściła schronisko i pojechała bezpośrednio do kliniki. Jutro konsultacja o okulisty. tutaj można śledzić jej dalsze losy https://www.facebook.com/events/493711117460513/497230323775259/
    1 point
  35. Mari, nie zgadzam się, że jesteś "tylko" BDT i masz nie mieć wpływu na to, gdzie pójdą psiaczki, które masz pod opieką! Nie wyobrażam sobie, żebym miała oddać na podwórko psa, który śpi ze mną w łóżku!!! Dla mnie jest oczywiste i nie podlegające dyskusji, że głos decydujący w sprawie adopcji ma ten, kto się psem fizycznie opiekuje. A taki opiekun nie odda psa w warunki gorsze niż pies ma u niego. Dlatego m.in. nie oddałam Szyszki w sobotę!!! Bo jak mi powiedział nasz Doktor: "w momencie, gdy pies trafił do pani, wskoczył na najwyższą półkę i diametralnie się zmieniły kryteria i wymagania co do przyszłego domu". U Ciebie Marysiu jest dokładnie tak samo!!!
    1 point
  36. Ogłoszenie odnowiłam, wyróżniłam na kolejny miesiąc oraz wstawiłam nową fotkę :) http://olx.pl/oferta/suczka-przybleda-prosze-pomoz-CID103-IDabLgW.html Proszę trzymać kciuki :)
    1 point
  37. trzeba kupić , musimy go utrzymać w dobrej formie Kikou, masz jakiegoś dostawcę w przyzwoitych cenach
    1 point
  38. I ja też poproszę o nr konta (gdzieś mam, ale nie wiem czy znajdę), to już to z bazarku przeleję do Agi te 60 zł. Mam już część wpłat. I jakoś zabiorę się pewnie za następny. Może parę złotych się uzbiera.
    1 point
  39. Jeśli chodzi o mnie - to zadeklarowana kwotą będzie do końca roku spływała na konto stowarzyszenia. Tak więc śmiało możecie przekazywać ją dalej nowym opiekunom Duszka w postaci leków, karmy czy czego tam jeszcze :)
    1 point
  40. Cieszę się z poprawy MIsia - ja myślę, że one same dają nam znać, kiedy nadchodzi ich czas - odwracanie głowy od jedzenia to jeden z takich znaków.
    1 point
  41. 1 point
  42. " Następny specjalista od Cezara. Ciekawe tylko dlaczego ten bajki o negatywnej i pozytywnej energii wygłasza w trakcie swoich filmików, a w swym ośrodku stosuje głównie OE." Brezyl, zapewne rozmówca miał na myśli to, ze pies Spike'a - komunikując się z innymi psami astralnie - wyczuwa, które z tych psów należą do śmietanki towarzyskiej, high life'u, słowem, bankierów, prawników i lekarzy, ę, ą.
    1 point
  43. Następny specjalista od Cezara. Ciekawe tylko dlaczego ten bajki o negatywnej i pozytywnej energii wygłasza w trakcie swoich filmików, a w swym ośrodku stosuje głównie OE.
    1 point
  44. Chyba Twoje zasady, bo według mnie miejsce publiczne to jest właśnie miejsce gdzie kulturalni ludzie szanują prywatność innych ludzi i nie bratają się z nimi na siłę skoro ktoś nie wyraża na to ochoty. Do innych ludzi też podchodzisz, klepiesz po ramieniu i pytasz się jak mija dzień? Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka ;) A co do ostatniego zdania-cywilizowany człowieku-życzę Ci, aby ktoś kiedyś utemperował Twoją butę i poczucie całkowitej bezkarności :)
    1 point
  45. Ja wiedziałam ile kosztują mastify, nie pytałam o cenę (ha, jak dobrze to hodowczyni odebrała :P ) Potem oczywiście spytałam, ale to był 2 czy 3 mail. Pytałam o wszystko, o rodziców, ich badania, rodowody, charakter, o miejsce odchowu szczeniąt (nie chciałam z hodowli kojcowej) i o wiele innych spraw. Potem to hodowczyni mnie zasypała pytaniami :) Później dzwoniliśmy, znów padły podobne pytania, zarezerwowaliśmy szczeniaka. Odwiedziłam szczeniaki w 4tyg ich życia, przegadaliśmy pół dnia i chyba dowiedziałam się wszystkiego czego mogłam, dostałam do wglądu rodowody i inne papiery psów. I do teraz utrzymujemy kontakt jak starzy znajomi :D
    1 point
  46. A u mnie, niezmiennie, królują ścierki, rolki po papierze i butelki z plastiku... najfajniejsza wg mnie zabawka przegra z kretesem ze zwykłą ścierą kuchenną.
    1 point
×
×
  • Create New...