Havanka Posted April 22, 2018 Posted April 22, 2018 19 minut temu, Jolanta08 napisał: Florci życzę długich i szczęśliwych lat Za Gutka mocno trzymam kciuki i przesyłam mu myśli pełne miłości .Tolu ,jak to dobrze że trafił na Was aniołów Nic dodać, nic ująć. Przyłączam się do życzeń dla Florci a za Gucia mocno trzymam kciuki ! Niech jeszcze pozna inne życie bez głodu i poniewierki, ludzką miłość i zwykłą radość z życia. 1 Quote
Tola Posted April 22, 2018 Author Posted April 22, 2018 Florcia pięknie dziękuje za życzenia, teraz już śpi. A ja dziękuję za trzymanie kciuków za Gutka i za słowa wsparcia, bo gdzie jak nie tutaj taki biedny Gucio doświadczy najwięcej ciepła i dobroci. Zbrakło mi reputacji , jutro się poprawię. Quote
terra Posted April 23, 2018 Posted April 23, 2018 Serce się ściska na takie nieszczęście maleńkiego Gucia. Oby jakoś udało mu się ulżyć. Florci jubilatce przesyłam mizianki. 1 Quote
Bogusik Posted April 23, 2018 Posted April 23, 2018 Zaglądam i mocno trzymam kciuki za Gucia! 1 Quote
Havanka Posted April 23, 2018 Posted April 23, 2018 Dnia 22.04.2018 o 12:54, Tola napisał: Z wielkim strachem, ale i z nadzieją czekamy na jutrzejsze badania... Tolu, masz dla nas wieści z wyników dzisiejszych badań? Quote
Tola Posted April 23, 2018 Author Posted April 23, 2018 Dnia 23.04.2018 o 17:38, Havanka napisał: Tolu, masz dla nas wieści z wyników dzisiejszych badań? Mam wieści i to w miarę dobre dobre - Gucio nie ma przerzutów - płuca czyste, USG tez nie wykazało żadnych zmian. Jest jednak rozrost nowotworowy, zmiany zapalne widać też na kości. Pobrany został materiał, wynik powinien być za ok. 10 dni. Gucio ma apetyt, wychodzi na spacery, jest radosny, macha ogonkiem, być może to rezultat podawanego sterydu... 1 Quote
Tola Posted April 23, 2018 Author Posted April 23, 2018 Czekamy nadal na wynik badania, ale Gucia za parę dni trzeba byłoby zabrać z lecznicy, a nie ma gdzie :( W sobotę po pierwszych badaniach lekarze sugerowali eutanazję albo ewentualne umieszczenie psa w jakimś psim hospicjum. Myślę, że na ten ostateczny krok jeszcze za wcześnie; tak bardzo chciałabym, aby Gutek mógł jeszcze nacieszyć się miłością człowieka, pełnym brzuszkiem i beztroskim życiem - jest przecież młodziutkim psiakiem... Ale gdzie zabrać malucha, gdzie znależć dom i człowieka, który zechce zaopiekować się psiakiem, mając w perspektywie mniej lub bardziej szybkie rozstanie... Quote
Tola Posted April 23, 2018 Author Posted April 23, 2018 Cudne rodzeństwo już bezpieczne i jak widać bardzo zadowolone; zapomniałam wcześniej napisać, ze wet ocenił ich wiek na max 8 lat. Anula, Bgra - bardzo dziękuję za pomoc w odmianie życia maluchów 1 Quote
b-b Posted April 23, 2018 Posted April 23, 2018 Florcia miała szczęście,że zawojowała Wasze serca :) Biedny Gucio . Gdzie szukać domku dla niego? Quote
Tola Posted April 23, 2018 Author Posted April 23, 2018 13 godzin temu, terra napisał: Serce się ściska na takie nieszczęście maleńkiego Gucia. Oby jakoś udało mu się ulżyć. Florci jubilatce przesyłam mizianki. 2 minuty temu, b-b napisał: Florcia miała szczęście,że zawojowała Wasze serca :) Biedny Gucio . Gdzie szukać domku dla niego? Dziękuję pięknie w imieniu Florci, ten rok minął tak szybko... Z Gutkiem nie wiem co będzie, o DS nie ma co marzyć, bo często trudno o dom dla zdrowego psa... Teraz potrzebny na już dt, bo nie damy rady finansowo, w lecznicy pobyt to 25 zł/doba Quote
Poker Posted April 23, 2018 Posted April 23, 2018 Okropna sytuacja. Oprócz kikou nie znam psiego hospicjum. Quote
uxmal Posted April 23, 2018 Posted April 23, 2018 Super że nie ma przerzutów.:) ale tak bardzo chciałoby się żeby Gucio żył długo i szczęśliwie Quote
Anula Posted April 23, 2018 Posted April 23, 2018 Nie wiem co napisać.Patowa sytuacja i bardzo trudna do rozwiązania jeżeli chodzi o Gucia.Gucio będzie wymagał opieki,obserwacji,podawania leków,bycia pod kontrolą weta.To jest bardzo ciężki orzech do zgryzienia.Nie wiem co będzie,nie mam pomysłu.Wiem jedno Gucio nie może cierpieć,guz się będzie rozrastał bo i w tej chwili już jest spory.Może zasięgnąć gdzie indziej konsultacji,może uda się jednak go usunąć jeżeli nie ma przerzutów na inne organy. Może jednak ogłaszać Gucia,może się ktoś zlituje z wrażliwym sercem i przyjmie go do siebie? Quote
terra Posted April 24, 2018 Posted April 24, 2018 Dobrze,że nie ma przerzutów u Gucia, oby badania okazały się dobre. Myślę, że trzeba będzie zrobić ogłoszenia i szukać dt/ds. Quote
Anula Posted April 24, 2018 Posted April 24, 2018 10 godzin temu, Tola napisał: Cudne rodzeństwo już bezpieczne i jak widać bardzo zadowolone; zapomniałam wcześniej napisać, ze wet ocenił ich wiek na max 8 lat. Anula, Bgra - bardzo dziękuję za pomoc w odmianie życia maluchów Dwa psiaki otrzymały pomoc.Ogromnie się cieszę.Oby Pan nie przygarnął następne. To dzięki Bgra psiaki mają lokum bo wiadomo z tym jest bardzo ciężko.Bgra jest niesamowita w swoim działaniu. Ogólnie dzięki pomocy wielu osób i pomocy łańcuszkowej psiaki są już bezpieczne.Fajnie. 1 Quote
Jaaga Posted April 24, 2018 Posted April 24, 2018 17 godzin temu, Anula napisał: Nie wiem co napisać.Patowa sytuacja i bardzo trudna do rozwiązania jeżeli chodzi o Gucia.Gucio będzie wymagał opieki,obserwacji,podawania leków,bycia pod kontrolą weta.To jest bardzo ciężki orzech do zgryzienia.Nie wiem co będzie,nie mam pomysłu.Wiem jedno Gucio nie może cierpieć,guz się będzie rozrastał bo i w tej chwili już jest spory.Może zasięgnąć gdzie indziej konsultacji,może uda się jednak go usunąć jeżeli nie ma przerzutów na inne organy. Może jednak ogłaszać Gucia,może się ktoś zlituje z wrażliwym sercem i przyjmie go do siebie? Było napisane, że zmiany są już w kości. Myśle, że operowanie na takim etapie przyniosłoby wiele cierpienia, a zmian już nie cofnie. Od lat zabieram do siebie psy z nowotworami. Bardzo trudno psychicznie opiekować się nad nimi. Czasem trzeba pogodzić się z tym, że nie jesteśmy w stanie już operacyjnie pomóc, pozostaje tylko utrzymanie psa w odpowiednim komforcie w tym czasie, jaki mu pozostał. Dla mnie osobiście nawet nie sama opieka jest najtrudniejsza, ale wizja podjęcia potem decyzji. Dobrze, że zareagował na steryd, to może przedłużyć mu życie. Polecam także Capsomasol, choć stosowałam go głównie przy gruczolakoraku, ale pewnie rozwój innych nowotworów też może zahamować. U swoich dodatkowo stosowałam dietę, sodę z melasą, gotowane pomidory. Mam nadzięję, że maluch jednak znajdzie człowieka na ten czas, jaki mu został. 1 Quote
bou Posted April 24, 2018 Posted April 24, 2018 Pozwolę sobie sie wtrącić..."zdjęcie RTG wykazało rozrost nowotworowy w obrębie twarzoczaszki, radiolog dzisiaj to potwierdził " Tak,Jaaga ma rację - steryd na chwilke pomoże.Potem ...potem trzeba będzie pomóc psu.Jeśli komórki nowotworowe są w kościach twarzoczaszki,to psa czeka niewyobrażalne cierpienie. Być może jeszcze jest za wcześnie...ale przeciez wiecie..."lepiej godzinę za wcześnie,niż minute za późno". 1 Quote
Bgra Posted April 25, 2018 Posted April 25, 2018 13 godzin temu, bou napisał: Pozwolę sobie sie wtrącić..."zdjęcie RTG wykazało rozrost nowotworowy w obrębie twarzoczaszki, radiolog dzisiaj to potwierdził " Tak,Jaaga ma rację - steryd na chwilke pomoże.Potem ...potem trzeba będzie pomóc psu.Jeśli komórki nowotworowe są w kościach twarzoczaszki,to psa czeka niewyobrażalne cierpienie. Być może jeszcze jest za wcześnie...ale przeciez wiecie..."lepiej godzinę za wcześnie,niż minute za późno". 30 lat pracy na otolaryngologii i bloku operacyjnym...to naciekanie na kości powoduje,że boje sie myśleć co dalej,teraz czekać na wynik biopsji.To,że młody w takiej sytuacji psu nie pomaga. 1 Quote
bou Posted April 25, 2018 Posted April 25, 2018 4 godziny temu, Ruda Śląska 605 989 789 napisał: To,że młody w takiej sytuacji psu nie pomaga. Nie pomaga,co więcej - postęp choroby jest znacznie szybszy niż u osobników starszych. Dobrze,że nie okazałam się być sama w ocenie sytuacji psa,myslę,że i każda z Koleżanek w głębi serca wiedząc,że mały ma szansę prawie zerową zdaje sobie sprawę,że decyzję o eutanazji podjąć trzeba będzie. Teraz poczekajmy na wynik z histopatologii. Quote
Jolanta08 Posted April 25, 2018 Posted April 25, 2018 Śliczne Guciątko i boczki się zaokrągliły.... Quote
Tyśka) Posted April 25, 2018 Posted April 25, 2018 Zdecydowanie lepiej wygląda, ale jego przyszłość nie napawa optymizmem. Zgodzę się z przedmówczyniami - czasem lepiej o godzinę za wcześnie, niż o minutę za późno... wiem coś o tym ze swojego małego i przykrego doświadczenia... ze swoją kicią... Na razie wspólnie czekamy. Quote
Bgra Posted April 25, 2018 Posted April 25, 2018 3 godziny temu, bou napisał: Nie pomaga,co więcej - postęp choroby jest znacznie szybszy niż u osobników starszych. To właśnie miałam na myśli.Czekamy wiec na wynik. Czy to możliwe,że w kilka dni aż tak przytył,czy to kwestia zdjeć? W usg wszystko bez zmian ? to nie wodobrzusze ? Ile dni mineło od pierwszych zdjec? Quote
Anula Posted April 25, 2018 Posted April 25, 2018 Ten guz jest straszny,umiejscowiony w fatalnym miejscu, między oczami.Czy Gucio nie cierpi z bólu? Quote
agat21 Posted April 25, 2018 Posted April 25, 2018 Żal chwyta za gardło.. Moja sunia odeszła na raka kości. Biedny Gucio. I jego "człowiek" też go zawiódł.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.