Tola Posted April 25, 2018 Author Posted April 25, 2018 Właśnie wróciłam od Gucia, a TZ jest po długiej rozmowie z wetami - tym razem postaram się jak najdokładniej to wszystko przekazać, bo zdaje sobie sprawę, że tymi i postami o nacieku i sugerowanej eutanazji wywołałam Wasz niepokój, ale tak to jest, jak się pisze, a nie rozmawia ... Gutek ma nowotwór tkanek miękkich, na zdjęciu jest widoczny naciek przy kości, ale jest to naciek zapalny, a nie nowotworowy. Pies dostał tylko jedną dawkę sterydu przed biopsją w celu zmniejszenia wycieku z nosa. Jego obecny stan, aktywność, spory apetyt nie są wynikiem podania sterydu, ale nawodnienia, podawania leków krwiotwórczych, jedzenia. Gucio jest karmiony 6 razy dziennie w małych porcjach, bo rzuca się wprost na jedzenie, a jest zagłodzony. Tz dzisiaj parę razy pytał, czy Gutek cierpi - zachowanie psa i dotychczasowe wyniki badań na to nie wskazują, nie ma podawanych leków przeciwbólowych; jedyny dyskomfort, jaki prawdopodobnie odczuwa to chwilowe trudności w oddychaniu (bierze antybiotyk na ten stan zapalny). Wet w piątek sugerował eutanazję , ale była to raczej sugestia na przyszłość, bo guz nie wygląda dobrze... Na razie wszyscy czekamy na wynik biopsji, tylko wtedy będzie można zadecydować, co dalej... Quote
Tola Posted April 25, 2018 Author Posted April 25, 2018 2 godziny temu, Ruda Śląska 605 989 789 napisał: To właśnie miałam na myśli.Czekamy wiec na wynik. Czy to możliwe,że w kilka dni aż tak przytył,czy to kwestia zdjeć? W usg wszystko bez zmian ? to nie wodobrzusze ? Ile dni mineło od pierwszych zdjec? Gutek przytył 0.5 kg. Pierwsze zdjęcie robione było w piątek, to drugie wczoraj wieczorem. Pies ma wzdęty brzuszek, bo Ewa z dobroci serca próbuje go jeszcze dokarmiać... Usg nic nie wykazało, wszystko jest ok., dzisiaj badanie było powtórzone. 1 Quote
Tola Posted April 25, 2018 Author Posted April 25, 2018 Nikt z nas nie chce narażać psa na niepotrzebny stres i cierpienie. Jeśli tylko okaże się, że nie ma już żadnych szans i pies zaczyna cierpieć - w porozumieniu z lekarzami podejmiemy odpowiednie decyzje. Moje dwie suczki odeszły na nowotwór i wierzcie mi, pozwoliłam im odejść o godzinę za wcześnie, chociaż serce mówiło zupełnie coś innego. Ja tez uważam, że jesteśmy po to, aby pomagać zwierzętom, ale i pozwolić im odejść w odpowiednim momencie bez bólu i cierpienia. Wiem też, ze wszystkie te badania będą kosztować i być może za te pieniądze udałoby się pomóc wielu zwierzętom, które rokują lepiej, ale skoro los postawił na mojej drodze Gutka, próbuję mu pomóc jak umiem najlepiej... Decyzja o eutanazji jest bardzo trudna, dlatego chciałabym, aby była podjęta w momencie, kiedy będzie wiadomo, że Gutek nie ma żadnych szans... Dajmy czas psu i lekarzom. 2 3 Quote
Tola Posted April 25, 2018 Author Posted April 25, 2018 Gutek na dzisiejszym wieczornym spacerze Quote
Poker Posted April 25, 2018 Posted April 25, 2018 Dopóki je, jest żywotny i przede wszystkim nie cierpi, to niech maluch będzie z nami . 2 5 Quote
Jolanta08 Posted April 25, 2018 Posted April 25, 2018 U Gutka widać wolę życia ,cały czas ślę mu pozytywne myśli i czekam z niecierpliwością na wyniki badania ,wtedy okaże się jakie są jego szanse i co można jeszcze dla niego zrobić by mu pomóc. Jest pod dobrą opieką i tak trzymać. Trzymaj się Guciątko 1 Quote
bou Posted April 25, 2018 Posted April 25, 2018 1 godzinę temu, Tola napisał: Nikt z nas nie chce narażać psa na niepotrzebny stres i cierpienie. Jeśli tylko okaże się, że nie ma już żadnych szans i pies zaczyna cierpieć - w porozumieniu z lekarzami podejmiemy odpowiednie decyzje. Moje dwie suczki odeszły na nowotwór i wierzcie mi, pozwoliłam im odejść o godzinę za wcześnie, chociaż serce mówiło zupełnie coś innego. Ja tez uważam, że jesteśmy po to, aby pomagać zwierzętom, ale i pozwolić im odejść w odpowiednim momencie bez bólu i cierpienia. Wiem też, ze wszystkie te badania będą kosztować i być może za te pieniądze udałoby się pomóc wielu zwierzętom, które rokują lepiej, ale skoro los postawił na mojej drodze Gutka, próbuję mu pomóc jak umiem najlepiej... Decyzja o eutanazji jest bardzo trudna, dlatego chciałabym, aby była podjęta w momencie, kiedy będzie wiadomo, że Gutek nie ma żadnych szans... Dajmy czas psu i lekarzom. Dokładnie tak samo myślę,Tolu. 1 Quote
Bgra Posted April 25, 2018 Posted April 25, 2018 Taki troche mix plaskaty,te cudne krzywe łapinki :) Tolu pozostaje trzymać kciuki i czekać na wynik,czasami potrafi pozytywnie zaskoczyć,oby. 1 1 Quote
terra Posted April 26, 2018 Posted April 26, 2018 Oby maleństwo dostało szansę na życie, trzymam kciuki. Quote
Onaa Posted April 26, 2018 Posted April 26, 2018 Biedny Gutek, ale teraz najważniejsze żeby ten czas który przed nim spędził szczęśliwy i zaopiekowany. 1 Quote
Tola Posted April 26, 2018 Author Posted April 26, 2018 22 godziny temu, b-b napisał: Oby mógł jeszcze skorzystać z życia... 19 godzin temu, Ruda Śląska 605 989 789 napisał: Taki troche mix plaskaty,te cudne krzywe łapinki :) Tolu pozostaje trzymać kciuki i czekać na wynik,czasami potrafi pozytywnie zaskoczyć,oby. Bardzo chciałabym, aby zaskoczył pozytywnie. Bardzo. 14 godzin temu, terra napisał: Oby maleństwo dostało szansę na życie, trzymam kciuki. Dziękuję, te kciuki wciąż bardzo potrzebne 13 godzin temu, Onaa napisał: Biedny Gutek, ale teraz najważniejsze żeby ten czas który przed nim spędził szczęśliwy i zaopiekowany. Oby tego czasu miał jak najwięcej... Quote
kajtek Posted April 27, 2018 Posted April 27, 2018 "Opiekun" psiaka to chyba z rodzaju tych "estetów" , tak jak w przypadku mojej kotki. Ładna była, więc wzięli ją ze strychu, nie żałowali pieniędzy, aby leczyć koci katar, a gdy jedno oczko /bardzo zniszczone chorobą/ trzeba było amputować - pozbyli się, bo... brzydzili się na nią patrzeć :-(. Kicia jest u mnie prawie 12 lat i uwielbiam ją całować w pusty oczodołek. To ta buraska z awatarka <3 Nigdy nie zrozumiem takich ludzi, bo czy oni sami mają gwarancję, że odejdą szybko, bez cierpień, deformacji chorobami, gnicia za życia i nie będą psuć innym doznań estetycznych. Życie czasem bywa przewrotne... 2 5 Quote
agat21 Posted April 27, 2018 Posted April 27, 2018 3 godziny temu, kajtek napisał: "Opiekun" psiaka to chyba z rodzaju tych "estetów" , tak jak w przypadku mojej kotki. Ładna była, więc wzięli ją ze strychu, nie żałowali pieniędzy, aby leczyć koci katar, a gdy jedno oczko /bardzo zniszczone chorobą/ trzeba było amputować - pozbyli się, bo... brzydzili się na nią patrzeć :-(. Kicia jest u mnie prawie 12 lat i uwielbiam ją całować w pusty oczodołek. To ta buraska z awatarka <3 Nigdy nie zrozumiem takich ludzi, bo czy oni sami mają gwarancję, że odejdą szybko, bez cierpień, deformacji chorobami, gnicia za życia i nie będą psuć innym doznań estetycznych. Życie czasem bywa przewrotne... Przyznam się, że w stosunku do takich ludzi właśnie na tę przewrotność liczę... 3 Quote
Tola Posted April 27, 2018 Author Posted April 27, 2018 15 godzin temu, kajtek napisał: "Opiekun" psiaka to chyba z rodzaju tych "estetów" , tak jak w przypadku mojej kotki. Ładna była, więc wzięli ją ze strychu, nie żałowali pieniędzy, aby leczyć koci katar, a gdy jedno oczko /bardzo zniszczone chorobą/ trzeba było amputować - pozbyli się, bo... brzydzili się na nią patrzeć :-(. Kicia jest u mnie prawie 12 lat i uwielbiam ją całować w pusty oczodołek. To ta buraska z awatarka <3 Nigdy nie zrozumiem takich ludzi, bo czy oni sami mają gwarancję, że odejdą szybko, bez cierpień, deformacji chorobami, gnicia za życia i nie będą psuć innym doznań estetycznych. Życie czasem bywa przewrotne... Tak właśnie prawdopodobnie było... Kajtek - bardzo chciałabym, aby Gucio mógł choć "chwilkę" cieszy się takim opiekunem, jakiego teraz ma Kicia ... Gucio może już właściwie opuścić lecznicę, (jutro ma jeszcze powtórne badania krwi), a ja nie mam go gdzie zabrać:( Quote
Tola Posted April 27, 2018 Author Posted April 27, 2018 Tymczasem pokazuję Tekilkę - kicia ma ok. 1,5 - 2 lat, jest wysterylizowana, odrobaczona, wolna od FIV+FeLv ; ma cudowny charakter, cały czas tylko chciałaby się miziać. Szukamy domu - za chwilkę zrobię OLX na Warszawę, jakby ktoś chciał pomóc i zrobił ogłoszenia na Kraków - będę bardzo wdzięczna. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.