Bgra Posted April 6, 2018 Posted April 6, 2018 1 minutę temu, Anula napisał: Raczej bym też zostawiła je u Pana tylko potrzeba tam wsparcia.Piesek ucieka bo może goni za suczkami a to stwarza zagrożenie dla niego,może być potrącony przez samochód.Z drugiej strony jak się o tym wspomni to może wylądowac na łańcuchu a tego by żaden pies sobie nie życzył.Jednym słowem zagwózdka. Tola czy kontaktowałaś się z Bożenką,która chce pomóc psiakowi? Co Bożenka o tym sądzi? Aniu jak psy są ze sobą związane to po co je rozdzielać na stare lata.' Jak facet odda to pojadą małżonkowie razem,co robić,tylko jak facet odda,bo kradzionego nie tykamy ;) Quote
Tola Posted April 6, 2018 Author Posted April 6, 2018 7 godzin temu, Ruda Śląska 605 989 789 napisał: Aniu jak psy są ze sobą związane to po co je rozdzielać na stare lata.' Jak facet odda to pojadą małżonkowie razem,co robić,tylko jak facet odda,bo kradzionego nie tykamy ;) Rozmawiałam dzisiaj z Bgra; obie z Ewą byłyśmy również za tym, aby psy zostały z facetem, na pewno pomoglibyśmy z karmą. Ale teraz sytuacja zmieniła się diametralnie - rano TZ i Ewa byli tam na miejscu zawiezc jedzenie, Ewa była tez w południe no i udało się porozmawiać z sąsiadką, która przedstawiła zupełnie inny obraz życia psów. Okazuje się, ze właściciel chyba nas oszukał - nie ma go czasami po parę dni, a nawet tygodni. Psy zostają bez wody i jedzenia, na łasce sąsiadów. Piesek poluje na pobliskiej łące, wychodzi też w poszukiwaniu jedzenia. Podobno jak jest najedzony to trzyma się posesji. Faceta nie było na święta i być może dlatego maluch wypuszczał się tak daleko - był po prostu głodny. Teraz faceta tez nie ma od wczoraj, Ewa była tam już parę razy. Quote
Anula Posted April 6, 2018 Posted April 6, 2018 3 minuty temu, Tola napisał: Rozmawiałam dzisiaj z Bgra; obie z Ewą byłyśmy również za tym, aby psy zostały z facetem, na pewno pomoglibyśmy z karmą. Ale teraz sytuacja zmieniła się diametralnie - rano TZ i Ewa byli tam na miejscu zawiezc jedzenie, Ewa była tez w południe no i udało się porozmawiać z sąsiadką, która przedstawiła zupełnie inny obraz życia psów. Okazuje się, ze właściciel chyba nas oszukał - nie ma go czasami po parę dni, a nawet tygodni. Psy zostają bez wody i jedzenia, na łasce sąsiadów. Piesek poluje na pobliskiej łące, wychodzi też w poszukiwaniu jedzenia. Podobno jak jest najedzony to trzyma się posesji. Faceta nie było na święta i być może dlatego maluch wypuszczał się tak daleko - był po prostu głodny. Teraz faceta tez nie ma od wczoraj, Ewa była tam już parę razy. Jeżeli wierzyć sąsiadce to nic innego nie pozostaje jak pomóc tym psiakom bo przyjdzie taki moment,że pomoc będzie zbyteczna. 1 Quote
Bgra Posted April 7, 2018 Posted April 7, 2018 18 godzin temu, Tola napisał: Rozmawiałam dzisiaj z Bgra; obie z Ewą byłyśmy również za tym, aby psy zostały z facetem, na pewno pomoglibyśmy z karmą. Ale teraz sytuacja zmieniła się diametralnie - rano TZ i Ewa byli tam na miejscu zawiezc jedzenie, Ewa była tez w południe no i udało się porozmawiać z sąsiadką, która przedstawiła zupełnie inny obraz życia psów. Okazuje się, ze właściciel chyba nas oszukał - nie ma go czasami po parę dni, a nawet tygodni. Psy zostają bez wody i jedzenia, na łasce sąsiadów. Piesek poluje na pobliskiej łące, wychodzi też w poszukiwaniu jedzenia. Podobno jak jest najedzony to trzyma się posesji. Faceta nie było na święta i być może dlatego maluch wypuszczał się tak daleko - był po prostu głodny. Teraz faceta tez nie ma od wczoraj, Ewa była tam już parę razy. 18 godzin temu, Anula napisał: Jeżeli wierzyć sąsiadce to nic innego nie pozostaje jak pomóc tym psiakom bo przyjdzie taki moment,że pomoc będzie zbyteczna. 16 godzin temu, Tyś(ka) napisał: Tylko czy pan zrzeknie się dobrowolnie psów? Jestem w kontakcie z Krystyną,oj jaka cudowna dziewczyna,rozpracowuje problem,jak bedą jakieś ustalenia napisze. Trzymajcie kciuki. Jak usłyszałam,że piesek przez pół miasta potrafi nieść mysz w pyszczku dla siostry ...nie becz już Ruda :( 1 1 Quote
Tyśka) Posted April 7, 2018 Posted April 7, 2018 Kciuki zaciskam... :( A jamnisia musi poczekać... sterylizacja została przesunięta na poniedziałek, po sterylizacji musi poczekać na szczepienia tydzień i dopiero będzie można ją adoptować. Pani Karolina się nie poddaje, oczywiście - i serce ją boli, że sunia jeszcze za kratkami. Quote
Tola Posted April 7, 2018 Author Posted April 7, 2018 2 godziny temu, Ruda Śląska 605 989 789 napisał: Jestem w kontakcie z Krystyną,oj jaka cudowna dziewczyna,rozpracowuje problem,jak bedą jakieś ustalenia napisze. Trzymajcie kciuki. Jak usłyszałam,że piesek przez pół miasta potrafi nieść mysz w pyszczku dla siostry ...nie becz już Ruda :( Chyba Ewa;) Ja tez wczoraj płakałam, jak TZ wrócił i opowiadał; ta wersja sąsiadki jest chyba bardziej prawdziwa:( Tak, dobrze móc liczyć na Ewy pomoc, bo ona nigdy się nie poddaje, jest wielkim wsparciem w ciężkich przypadkach i nigdy nie odmawia pomocy. Przykładem jest ratowanie w listopadzie z moim Tz małego pieska z lasu - wydawało się, ze psu nie da się pomóc - maluch przemieszczał się po lesie, a przy tym panicznie bał się ludzi. Psa nie udało się złapać pracownikom gminy, nie pomógł też sprzęt wypożyczony od strażaków. Wszyscy stracili nadzieję, tylko Ewa nie - teraz maluch wyleguje się u niej na kanapie;) Teraz też próbuje zlokalizować faceta od psiaków, bo nadal nie ma go w domu, jeździli tam rano z moim Tz... Dzięki Brga za chęć pomocy, mam nadzieję, że i tym razem się uda... Zaraz sprobuję znalezc posty o piesku, o którym rozmawiałyśmy... 2 godziny temu, Tyś(ka) napisał: Kciuki zaciskam... :( A jamnisia musi poczekać... sterylizacja została przesunięta na poniedziałek, po sterylizacji musi poczekać na szczepienia tydzień i dopiero będzie można ją adoptować. Pani Karolina się nie poddaje, oczywiście - i serce ją boli, że sunia jeszcze za kratkami. Czyli suczkę trzymają dla p. Karoliny? 1 Quote
Tola Posted April 7, 2018 Author Posted April 7, 2018 Ja mam dzisiaj ciężki dzień, bardzo pogorszył się stan naszej białaczkowej koteczki z padaczką w DT- Rozalki Quote
Tola Posted April 7, 2018 Author Posted April 7, 2018 Złe wieści przeplatają się z tymi dobrymi, jak to w życiu - Szafranek vel Marley ma w DS w Krakowie nowy teren do kocich zabaw Quote
Tola Posted April 7, 2018 Author Posted April 7, 2018 Brga - - pytałam o tego pieska Olo... Dnia 3.12.2017 o 21:09, Ruda Śląska 605 989 789 napisał: Aniu P.Kasia ,która wiozła psy pisała do mnie,że z oczodołu wypływa duża ilość zielonej wydzieliny,powieki nie są zszyte,nie wiedział nawet wet w Zamościu czy ktoś nieudolnie usunął gałkę,czy nie wiadomo co.Mam nadzieję dowiedzieć się więcej jak porozmawiam z Katarzyną Strzelecką,więcej po konsultacji okulistycznej. Dnia 3.12.2017 o 21:25, Ruda Śląska 605 989 789 napisał: Oj tam wielka ;) raptem 174 cm wzrostu ;) Plaskate takie są właśnie,cudowne,mimo,że ktoś je bardzo skrzywdził potrafią na nowo zaufać i pokochać całym sobą ,Będzie dobrze,Kaśka ilekroć ma swoje sprawdzone dt ,to psy trafiają do nich. Wygląda na nieumiejętnie ponownie osadzoną w oczodole ? cierpi niestety :( Dnia 6.12.2017 o 13:16, Ruda Śląska 605 989 789 napisał: Maluch Oluś chce przekazać,że czuje się dobrze :) na Mikołajki dostał od Skarpety Plaskatych 200 zł . 12 grudnia ma konsultację kardiologiczną,czeka na okulistę,może uda się wbić szybciej. Ogólnie nie jest najgorzej,na to drugie oczko widzi :) Jest przekochany,jest zainteresowanie adopcją ,co wcale mnie nie dziwi :) dom oczywiście jak wszystkie,będzie dobrany do psa :) i porządnie zlustrowany :) Quote
Bgra Posted April 7, 2018 Posted April 7, 2018 42 minuty temu, Tola napisał: Brga - - pytałam o tego pieska Olo... Za chwile po naszej rozmowie sobie przypomniałam :) Olo szcześliwie grzeje doopinke w zakochanym w nim do szaleństwa domku w Warszawie :) to dt nie potrafił do już oddać :) Poznajesz ? Quote
Tyśka) Posted April 7, 2018 Posted April 7, 2018 Chyba tak, chyba zarezerwowana jamnisia jest właśnie dla pani Karoliny. Ona na pewno będzie dzwonić i się ubiegać o adopcję. Ojejku, a co to za ślicznotki w schronisku? To chyba jeszcze szczeniak? ten pregusek? Tego podesłałam Pani Małgosi od jamników. Quote
Anula Posted April 7, 2018 Posted April 7, 2018 1 godzinę temu, Ruda Śląska 605 989 789 napisał: Za chwile po naszej rozmowie sobie przypomniałam :) Olo szcześliwie grzeje doopinke w zakochanym w nim do szaleństwa domku w Warszawie :) to dt nie potrafił do już oddać :) Poznajesz ? Nie dziwię się,że DT nie potrafił Olo oddać,przecież to taki cudowny psiak. 1 Quote
Tola Posted April 8, 2018 Author Posted April 8, 2018 18 godzin temu, Ruda Śląska 605 989 789 napisał: Za chwile po naszej rozmowie sobie przypomniałam :) Olo szcześliwie grzeje doopinke w zakochanym w nim do szaleństwa domku w Warszawie :) to dt nie potrafił do już oddać :) Poznajesz ? Cudnie, cudnie - Olo nie do poznania - wypucowany, szczęśliwy 1 Quote
Tola Posted April 8, 2018 Author Posted April 8, 2018 17 godzin temu, Tyś(ka) napisał: Ten maluch tez zapadł mi w serce, pisałam w jego sprawie do BiankaO... Quote
Tola Posted April 8, 2018 Author Posted April 8, 2018 Uśmiechnięta Rubi - długiego, szczęśliwego życia sunieczko 2 Quote
b-b Posted April 8, 2018 Posted April 8, 2018 Powodzenia sunieczko. Samych pięknych dni ze swoją Rodzinką! Quote
Tola Posted April 9, 2018 Author Posted April 9, 2018 Odeszła Rozalka -nasza białaczkowa koteczka z padaczką - w DT przeżyła rok:( Rozalka [*] Quote
Bgra Posted April 9, 2018 Posted April 9, 2018 45 minut temu, Tola napisał: Odeszła Rozalka -nasza białaczkowa koteczka z padaczką - w DT przeżyła rok:( Rozalka [*] Bardzo mi przykro :( najgorsze chwile to te właśnie jak odchodzą :( Tolu rozmawiałam w sprawie pary z budy,rozmowy z panem przebiegły pomyślnie,co sie dziewczyna nagadała,ale było jak widać warto.Genialna jest ! To wygląda,że teraz transport oganiać i znaleźć miejsce dla pary na przechowanie do czasu wyjazdu,czy jak tam zostanie ustalone. No to przy okazji kilka zdjeć Sisi/Boni ,u niej wszystko bardzo ok ! scerbata ślicznota :) 1 Quote
Tola Posted April 9, 2018 Author Posted April 9, 2018 22 minuty temu, Ruda Śląska 605 989 789 napisał: Bardzo mi przykro :( najgorsze chwile to te właśnie jak odchodzą :( Tolu rozmawiałam w sprawie pary z budy,rozmowy z panem przebiegły pomyślnie,co sie dziewczyna nagadała,ale było jak widać warto.Genialna jest ! To wygląda,że teraz transport oganiać i znaleźć miejsce dla pary na przechowanie do czasu wyjazdu,czy jak tam zostanie ustalone. No to przy okazji kilka zdjeć Sisi/Boni ,u niej wszystko bardzo ok ! scerbata ślicznota :) Cudna jest, wyglada jak pluszak:) O psiakach i rozmowach wiem wszystko od Ewy i TZa;) 1 Quote
Bgra Posted April 9, 2018 Posted April 9, 2018 2 minuty temu, Tola napisał: Cudna jest, wyglada jak pluszak:) O psiakach i rozmowach wiem wszystko od Ewy i Tza;) No pewnie,prosiłaś ,żeby do mnie zadzwonić :) Czy macie jakiś transport w kierunku Warszawy ? jesteście w stanie pomóc ? Quote
Tola Posted April 9, 2018 Author Posted April 9, 2018 Przed chwilą, Ruda Śląska 605 989 789 napisał: No pewnie,prosiłaś ,żeby do mnie zadzwonić :) Czy macie jakiś transport w kierunku Warszawy ? jesteście w stanie pomóc ? Jutro zaczniemy pytać i damy znać 1 Quote
Bgra Posted April 9, 2018 Posted April 9, 2018 41 minut temu, Tola napisał: Jutro zaczniemy pytać i damy znać Na razie mm tylko płatny transport z Zamościa do Nasielska ,65 g /km,czyli 400 zł .Problem bo w Skarpecie mam pusto :( Pan jest w Warszawy,dobrze wyposażony,woził do azylu już psy,nie ma co sie czepiać. Quote
terra Posted April 10, 2018 Posted April 10, 2018 Rozalko ['] :( Czy Tekilka ma już ogłoszenia? Jeśli nie, przydałoby się więcej zdjęć. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.