Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
1 minutę temu, Anula napisał:

Raczej bym też zostawiła je u Pana tylko potrzeba tam wsparcia.Piesek ucieka bo może goni za suczkami a to stwarza zagrożenie dla niego,może być potrącony przez samochód.Z drugiej strony jak się o tym wspomni to może wylądowac na łańcuchu a tego by żaden pies sobie nie życzył.Jednym słowem zagwózdka. 

Tola czy kontaktowałaś się z Bożenką,która chce pomóc psiakowi? Co Bożenka o tym sądzi?

Aniu jak psy są ze sobą związane to po co je rozdzielać na stare lata.'

Jak facet odda to pojadą małżonkowie razem,co robić,tylko jak facet odda,bo kradzionego nie tykamy ;)

Posted
7 godzin temu, Ruda Śląska 605 989 789 napisał:

Aniu jak psy są ze sobą związane to po co je rozdzielać na stare lata.'

Jak facet odda to pojadą małżonkowie razem,co robić,tylko jak facet odda,bo kradzionego nie tykamy ;)

Rozmawiałam dzisiaj z Bgra; obie z Ewą byłyśmy również za tym, aby psy zostały z facetem, na pewno pomoglibyśmy z karmą.

Ale teraz  sytuacja zmieniła się diametralnie  - rano TZ i Ewa byli tam na miejscu zawiezc jedzenie,  Ewa była tez w południe  no i udało się porozmawiać z sąsiadką, która przedstawiła zupełnie inny obraz życia psów.

Okazuje się, ze właściciel chyba nas oszukał -  nie ma go czasami po parę dni, a nawet tygodni.

Psy zostają bez wody i jedzenia, na łasce sąsiadów. Piesek poluje na pobliskiej łące, wychodzi też w poszukiwaniu jedzenia.

Podobno jak jest najedzony to trzyma się posesji.

Faceta nie było na święta i być może dlatego maluch wypuszczał się tak daleko -  był po prostu głodny.

Teraz faceta tez nie ma  od wczoraj, Ewa była tam już parę razy.

 

 

Posted
3 minuty temu, Tola napisał:

Rozmawiałam dzisiaj z Bgra; obie z Ewą byłyśmy również za tym, aby psy zostały z facetem, na pewno pomoglibyśmy z karmą.

Ale teraz  sytuacja zmieniła się diametralnie  - rano TZ i Ewa byli tam na miejscu zawiezc jedzenie,  Ewa była tez w południe  no i udało się porozmawiać z sąsiadką, która przedstawiła zupełnie inny obraz życia psów.

Okazuje się, ze właściciel chyba nas oszukał -  nie ma go czasami po parę dni, a nawet tygodni.

Psy zostają bez wody i jedzenia, na łasce sąsiadów. Piesek poluje na pobliskiej łące, wychodzi też w poszukiwaniu jedzenia.

Podobno jak jest najedzony to trzyma się posesji.

Faceta nie było na święta i być może dlatego maluch wypuszczał się tak daleko -  był po prostu głodny.

Teraz faceta tez nie ma  od wczoraj, Ewa była tam już parę razy.

 

 

Jeżeli wierzyć sąsiadce to nic innego nie pozostaje jak pomóc tym psiakom bo przyjdzie taki moment,że pomoc będzie zbyteczna.

  • Upvote 1
Posted
18 godzin temu, Tola napisał:

Rozmawiałam dzisiaj z Bgra; obie z Ewą byłyśmy również za tym, aby psy zostały z facetem, na pewno pomoglibyśmy z karmą.

Ale teraz  sytuacja zmieniła się diametralnie  - rano TZ i Ewa byli tam na miejscu zawiezc jedzenie,  Ewa była tez w południe  no i udało się porozmawiać z sąsiadką, która przedstawiła zupełnie inny obraz życia psów.

Okazuje się, ze właściciel chyba nas oszukał -  nie ma go czasami po parę dni, a nawet tygodni.

Psy zostają bez wody i jedzenia, na łasce sąsiadów. Piesek poluje na pobliskiej łące, wychodzi też w poszukiwaniu jedzenia.

Podobno jak jest najedzony to trzyma się posesji.

Faceta nie było na święta i być może dlatego maluch wypuszczał się tak daleko -  był po prostu głodny.

Teraz faceta tez nie ma  od wczoraj, Ewa była tam już parę razy.

 

 

 

18 godzin temu, Anula napisał:

Jeżeli wierzyć sąsiadce to nic innego nie pozostaje jak pomóc tym psiakom bo przyjdzie taki moment,że pomoc będzie zbyteczna.

 

16 godzin temu, Tyś(ka) napisał:

Tylko czy pan zrzeknie się dobrowolnie psów?

Jestem w kontakcie z Krystyną,oj jaka cudowna  dziewczyna,rozpracowuje problem,jak bedą jakieś ustalenia napisze.

Trzymajcie kciuki.

Jak usłyszałam,że piesek przez pół miasta potrafi nieść mysz w pyszczku dla siostry  ...nie becz już  Ruda :(

  • Like 1
  • Upvote 1
Posted

Kciuki zaciskam... :(

A jamnisia musi poczekać... sterylizacja została przesunięta na poniedziałek, po sterylizacji musi poczekać na szczepienia tydzień i dopiero będzie można ją adoptować. Pani Karolina się nie poddaje, oczywiście - i serce ją boli, że sunia jeszcze za kratkami.

Posted
2 godziny temu, Ruda Śląska 605 989 789 napisał:

 

 

Jestem w kontakcie z Krystyną,oj jaka cudowna  dziewczyna,rozpracowuje problem,jak bedą jakieś ustalenia napisze.

Trzymajcie kciuki.

Jak usłyszałam,że piesek przez pół miasta potrafi nieść mysz w pyszczku dla siostry  ...nie becz już  Ruda :(

Chyba Ewa;)

Ja tez wczoraj płakałam, jak TZ wrócił i opowiadał; ta wersja sąsiadki jest chyba bardziej prawdziwa:(

Tak, dobrze móc liczyć na Ewy pomoc, bo ona nigdy się nie poddaje, jest wielkim wsparciem w ciężkich przypadkach i  nigdy nie odmawia pomocy.

Przykładem jest ratowanie w listopadzie z moim Tz małego pieska z lasu - wydawało się, ze psu nie da się pomóc - maluch przemieszczał się po  lesie, a  przy tym panicznie bał się ludzi. Psa nie udało się złapać  pracownikom gminy, nie pomógł też sprzęt wypożyczony od strażaków. Wszyscy stracili nadzieję, tylko Ewa nie -  teraz maluch wyleguje się u niej  na kanapie;)

Teraz też próbuje zlokalizować faceta od psiaków, bo nadal nie ma go w domu, jeździli tam rano z moim Tz...

Dzięki Brga za chęć pomocy, mam nadzieję, że i tym razem się uda...

Zaraz sprobuję znalezc posty o piesku, o którym rozmawiałyśmy...

2 godziny temu, Tyś(ka) napisał:

Kciuki zaciskam... :(

A jamnisia musi poczekać... sterylizacja została przesunięta na poniedziałek, po sterylizacji musi poczekać na szczepienia tydzień i dopiero będzie można ją adoptować. Pani Karolina się nie poddaje, oczywiście - i serce ją boli, że sunia jeszcze za kratkami.

Czyli suczkę trzymają dla p. Karoliny?

  • Upvote 1
Posted

Brga -  - pytałam o tego pieska Olo...

 

Dnia 3.12.2017 o 21:09, Ruda Śląska 605 989 789 napisał:

Aniu P.Kasia ,która wiozła psy pisała do mnie,że z oczodołu wypływa duża ilość zielonej wydzieliny,powieki nie są zszyte,nie wiedział  nawet wet w Zamościu czy ktoś nieudolnie usunął gałkę,czy nie wiadomo co.Mam nadzieję dowiedzieć się więcej jak porozmawiam z Katarzyną Strzelecką,więcej po konsultacji okulistycznej.

 

Dnia 3.12.2017 o 21:25, Ruda Śląska 605 989 789 napisał:

Oj tam wielka ;) raptem 174 cm wzrostu ;)  Plaskate takie są właśnie,cudowne,mimo,że ktoś je bardzo skrzywdził potrafią na nowo zaufać i pokochać całym sobą ,Będzie dobrze,Kaśka ilekroć ma swoje sprawdzone dt ,to psy trafiają do nich.

Wygląda na nieumiejętnie ponownie osadzoną w oczodole ? cierpi niestety :(

 

Dnia 6.12.2017 o 13:16, Ruda Śląska 605 989 789 napisał:

Maluch Oluś chce przekazać,że czuje się dobrze :) na Mikołajki  dostał od Skarpety Plaskatych 200 zł .

12 grudnia ma konsultację kardiologiczną,czeka na okulistę,może uda się wbić szybciej.

Ogólnie nie jest najgorzej,na to drugie oczko widzi :) Jest przekochany,jest zainteresowanie adopcją ,co wcale mnie nie dziwi  :) dom oczywiście jak wszystkie,będzie dobrany do psa :) i porządnie zlustrowany :) 

24300934_1503173853064330_5931370288877756079_n.png

 

Posted
42 minuty temu, Tola napisał:

Brga -  - pytałam o tego pieska Olo...

 

 

 

 

Za chwile po naszej rozmowie sobie przypomniałam :) Olo szcześliwie grzeje doopinke w zakochanym w nim do szaleństwa  domku w Warszawie :) to dt nie potrafił do już oddać :)

Poznajesz ?

olo.jpg

olo.png

Posted

Chyba tak, chyba zarezerwowana jamnisia jest właśnie dla pani Karoliny. Ona na pewno będzie dzwonić i się ubiegać o adopcję.

 

Ojejku, a co to za ślicznotki w schronisku?
30222032_1629377313847946_2894826920271829914_n.jpg.d57cf6583fbb1093868e347ca0280ec0.jpg

 

To chyba jeszcze szczeniak? ten pregusek?

30221980_1629375820514762_2200881542269175794_n.jpg.08f38cce61aaade0890085470940e45a.jpg

 

Tego podesłałam Pani Małgosi od jamników.

30226464_1629375453848132_5323899134219629121_n.thumb.jpg.51eccbd3df64ef664c9814b57efe5303.jpg

30411687_1629377200514624_6103765235367467982_n.jpg.d6a03aa2b0b035bf28eec8d0f60513c9.jpg

 

 

Posted
1 godzinę temu, Ruda Śląska 605 989 789 napisał:

Za chwile po naszej rozmowie sobie przypomniałam :) Olo szcześliwie grzeje doopinke w zakochanym w nim do szaleństwa  domku w Warszawie :) to dt nie potrafił do już oddać :)

Poznajesz ?

olo.jpg

olo.png

Nie dziwię się,że DT nie potrafił Olo oddać,przecież to taki cudowny psiak.

  • Like 1
Posted
18 godzin temu, Ruda Śląska 605 989 789 napisał:

Za chwile po naszej rozmowie sobie przypomniałam :) Olo szcześliwie grzeje doopinke w zakochanym w nim do szaleństwa  domku w Warszawie :) to dt nie potrafił do już oddać :)

Poznajesz ?

olo.jpg

olo.png

Cudnie, cudnie -  Olo nie do poznania - wypucowany, szczęśliwyhttp://pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,009_aO_orig.gif

  • Like 1
Posted
45 minut temu, Tola napisał:

Odeszła Rozalka -nasza białaczkowa koteczka z padaczką - w DT przeżyła rok:(

Rozalka [*]

rozalka_1_20170408_1787850623.jpg

Bardzo mi przykro :( najgorsze chwile to te właśnie jak odchodzą :(

 

Tolu rozmawiałam w sprawie pary z budy,rozmowy z panem przebiegły pomyślnie,co sie dziewczyna nagadała,ale było jak widać warto.Genialna jest ! To wygląda,że teraz transport  oganiać i znaleźć miejsce dla pary na przechowanie do czasu wyjazdu,czy jak tam zostanie ustalone.

No to przy okazji kilka zdjeć Sisi/Boni ,u niej wszystko bardzo ok !

scerbata ślicznota :)

gas2.jpg

gas3.jpg

gas4.jpg

gas5.jpg

  • Upvote 1
Posted
22 minuty temu, Ruda Śląska 605 989 789 napisał:

Bardzo mi przykro :( najgorsze chwile to te właśnie jak odchodzą :(

 

Tolu rozmawiałam w sprawie pary z budy,rozmowy z panem przebiegły pomyślnie,co sie dziewczyna nagadała,ale było jak widać warto.Genialna jest ! To wygląda,że teraz transport  oganiać i znaleźć miejsce dla pary na przechowanie do czasu wyjazdu,czy jak tam zostanie ustalone.

No to przy okazji kilka zdjeć Sisi/Boni ,u niej wszystko bardzo ok !

scerbata ślicznota :)

gas2.jpg

gas3.jpg

gas4.jpg

gas5.jpg

Cudna jest, wyglada jak pluszak:)

O psiakach i rozmowach wiem wszystko od Ewy i TZa;)

  • Like 1
Posted
2 minuty temu, Tola napisał:

Cudna jest, wyglada jak pluszak:)

O psiakach i rozmowach wiem wszystko od Ewy i Tza;)

No pewnie,prosiłaś ,żeby do mnie zadzwonić :)

Czy macie jakiś transport w kierunku Warszawy ? jesteście w stanie pomóc ?

Posted
Przed chwilą, Ruda Śląska 605 989 789 napisał:

No pewnie,prosiłaś ,żeby do mnie zadzwonić :)

Czy macie jakiś transport w kierunku Warszawy ? jesteście w stanie pomóc ?

Jutro zaczniemy pytać i damy znać

  • Like 1
Posted
41 minut temu, Tola napisał:

Jutro zaczniemy pytać i damy znać

Na razie mm tylko płatny transport z Zamościa do Nasielska ,65 g /km,czyli 400 zł .Problem bo w Skarpecie mam pusto :(

Pan jest w Warszawy,dobrze wyposażony,woził do azylu już psy,nie ma co sie czepiać.

 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...