Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
5 minut temu, Tola napisał:

Ale najgorzej boli ta ludzka znieczulica - piesek leżał na wsi (to 30 km od Zamościa, parę domów, obok miejscowość wypoczynkowa, wille) i NIKT nie zwrócił na niego uwagi.   http://pu.i.wp.pl/bloog/84069394/51194094/beksa_V6_orig.gif

A już najgorzej mnie drażnią dorośli, postępujący na zasadzie "bo, żeby dziecko na to nie patrzyło".

Właśnie niech patrzy! Pokaż jako dorosły właściwą drogę! Pomóż stworzeniu! Weź na ręce i zanieś do weterynarza, do domu, do ludzi, którzy udzielą pomocy. A nie cholerne - odwróć oczy i nie patrz. 

  • Upvote 4
Posted
17 minut temu, Dusia-Duszka napisał:

Czyli na kufie to nie obrzęk po pobiciu, tylko guzy nowotworowe? :(((

Tak:(

Piesek ma bardzo złe wyniki krwi - spora anemia, której przyczyną mogą być również kleszcze...

Ma chwilami problemy z oddychaniem, wczoraj nie miał zupełnie siły nawet siedzieć.

Dzisiaj byłam już u niego - po wieczornej i nocnej kroplówce  zjadł, pije też sporo wody.

Po 12 jadę znowu.

Posted

Pewnie Tola napisze wiecej, ale już wiem, ze maluszek dziś jest żwawszy. Je i pije ale nie chodzi. Myślę, ze jest bardzo osłabiony i jak trochę dojdzie do siebie, to zacznie chodzić.

Posted
21 godzin temu, Havanka napisał:

Ciekawe, jak dziś czuje się to biedactwo.

 

15 godzin temu, Havanka napisał:

Pewnie Tola napisze wiecej, ale już wiem, ze maluszek dziś jest żwawszy. Je i pije ale nie chodzi. Myślę, ze jest bardzo osłabiony i jak trochę dojdzie do siebie, to zacznie chodzić.

Gutek  po kroplówkach (był bardzo odwodniony) i  po sterydzie czuje się znacznie lepiej - wychodzi już na spacery, jest zainteresowany otoczeniem, a dzisiaj machał nawet ogonkiem.

Rano była u niego Ewa i stwierdziła, że i boczki nie są już tak zapadnięte.

  • Upvote 2
Posted
Dnia 21.04.2018 o 21:15, uxmal napisał:

A czy te guzy da się operować ?

Czy może tylko opieka paliatywna pozostała :((((

Guzy są niestety nieoperacyjne, ich umiejscowienie nie pozwala na zabieg, bo trzeba byłoby wyciąć znaczną część pyska:(

Jutro dalsza diagnostyka, która wykluczy lub potwierdzi obecność przerzutów..

Trzymajcie proszę kciuki, bo my tutaj w ogromnym stresie....

Posted
4 minuty temu, Tola napisał:

Trzymajcie proszę kciuki, bo my tutaj w ogromnym stresie....

Tolu co ma być, to będzie, ale psinka nie umiera na oczach "troskliwych", którzy widzą, wiedzą, obserwują i nic nie robią :-(.

Ciepłe myśli i kciuki - trzymamy <3

  • Upvote 3
Posted

Biedulek. Gdyby na początku choroby ktoś dał mu szansę na leczenie a nie wyrzucił...może wszystko wyglądałoby inaczej.

  • Upvote 1
Posted
15 minut temu, Anula napisał:

Jestem myślami z maluszkiem.Najważniejsze,że je i porusza się i jest pod dobrą opieką.

A P.Ewa to skarb!

Dobrze, ze Ewa dzisiaj pojechała, bo na własne oczy zobaczyła, ze Gutek czuje się lepiej.

Wczoraj bardzo rozpaczała, nie spała w nocy, nie jadła - to bardzo silna  kobieta, a ten przypadek Gucia zupełnie ją rozwalił...

Posted
3 minuty temu, Ruda Śląska 605 989 789 napisał:

Zaglądam do maluszka,serce zamiera :(

 

 Z wielkim strachem, ale i z nadzieją  czekamy na jutrzejsze badania...

Posted
4 godziny temu, Tola napisał:

Guzy są niestety nieoperacyjne, ich umiejscowienie nie pozwala na zabieg, bo trzeba byłoby wyciąć znaczną część pyska:(

Jutro dalsza diagnostyka, który wykluczy lub potwierdzi obecność przerzutów..

Trzymajcie proszę kciuki, bo my tutaj w ogromnym stresie....

Trzymam kciuki bardzo mocno. :(

  • Like 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...