Dusia-Duszka Posted April 21, 2018 Posted April 21, 2018 5 minut temu, Tola napisał: Ale najgorzej boli ta ludzka znieczulica - piesek leżał na wsi (to 30 km od Zamościa, parę domów, obok miejscowość wypoczynkowa, wille) i NIKT nie zwrócił na niego uwagi. A już najgorzej mnie drażnią dorośli, postępujący na zasadzie "bo, żeby dziecko na to nie patrzyło". Właśnie niech patrzy! Pokaż jako dorosły właściwą drogę! Pomóż stworzeniu! Weź na ręce i zanieś do weterynarza, do domu, do ludzi, którzy udzielą pomocy. A nie cholerne - odwróć oczy i nie patrz. 4 Quote
Dusia-Duszka Posted April 21, 2018 Posted April 21, 2018 Czyli na kufie to nie obrzęk po pobiciu, tylko guzy nowotworowe? :((( Quote
Tola Posted April 21, 2018 Author Posted April 21, 2018 17 minut temu, Dusia-Duszka napisał: Czyli na kufie to nie obrzęk po pobiciu, tylko guzy nowotworowe? :((( Tak:( Piesek ma bardzo złe wyniki krwi - spora anemia, której przyczyną mogą być również kleszcze... Ma chwilami problemy z oddychaniem, wczoraj nie miał zupełnie siły nawet siedzieć. Dzisiaj byłam już u niego - po wieczornej i nocnej kroplówce zjadł, pije też sporo wody. Po 12 jadę znowu. Quote
Tola Posted April 21, 2018 Author Posted April 21, 2018 Czekamy do poniedziałku, ma być reszta badań... 1 Quote
Havanka Posted April 21, 2018 Posted April 21, 2018 Pewnie Tola napisze wiecej, ale już wiem, ze maluszek dziś jest żwawszy. Je i pije ale nie chodzi. Myślę, ze jest bardzo osłabiony i jak trochę dojdzie do siebie, to zacznie chodzić. Quote
uxmal Posted April 21, 2018 Posted April 21, 2018 A czy te guzy da się operować ? Czy może tylko opieka paliatywna pozostała :(((( Quote
Tola Posted April 22, 2018 Author Posted April 22, 2018 21 godzin temu, Havanka napisał: Ciekawe, jak dziś czuje się to biedactwo. 15 godzin temu, Havanka napisał: Pewnie Tola napisze wiecej, ale już wiem, ze maluszek dziś jest żwawszy. Je i pije ale nie chodzi. Myślę, ze jest bardzo osłabiony i jak trochę dojdzie do siebie, to zacznie chodzić. Gutek po kroplówkach (był bardzo odwodniony) i po sterydzie czuje się znacznie lepiej - wychodzi już na spacery, jest zainteresowany otoczeniem, a dzisiaj machał nawet ogonkiem. Rano była u niego Ewa i stwierdziła, że i boczki nie są już tak zapadnięte. 2 Quote
Tola Posted April 22, 2018 Author Posted April 22, 2018 Dnia 21.04.2018 o 21:15, uxmal napisał: A czy te guzy da się operować ? Czy może tylko opieka paliatywna pozostała :(((( Guzy są niestety nieoperacyjne, ich umiejscowienie nie pozwala na zabieg, bo trzeba byłoby wyciąć znaczną część pyska:( Jutro dalsza diagnostyka, która wykluczy lub potwierdzi obecność przerzutów.. Trzymajcie proszę kciuki, bo my tutaj w ogromnym stresie.... Quote
Tola Posted April 22, 2018 Author Posted April 22, 2018 A u nas dzisiaj rocznica - rok temu TZ przywiózł ze schroniska Florcię 4 2 Quote
kajtek Posted April 22, 2018 Posted April 22, 2018 4 minuty temu, Tola napisał: Trzymajcie proszę kciuki, bo my tutaj w ogromnym stresie.... Tolu co ma być, to będzie, ale psinka nie umiera na oczach "troskliwych", którzy widzą, wiedzą, obserwują i nic nie robią :-(. Ciepłe myśli i kciuki - trzymamy <3 3 Quote
b-b Posted April 22, 2018 Posted April 22, 2018 Biedulek. Gdyby na początku choroby ktoś dał mu szansę na leczenie a nie wyrzucił...może wszystko wyglądałoby inaczej. 1 Quote
Anula Posted April 22, 2018 Posted April 22, 2018 Jestem myślami z maluszkiem.Najważniejsze,że je i porusza się i jest pod dobrą opieką. A P.Ewa to skarb! 1 Quote
Tola Posted April 22, 2018 Author Posted April 22, 2018 15 minut temu, Anula napisał: Jestem myślami z maluszkiem.Najważniejsze,że je i porusza się i jest pod dobrą opieką. A P.Ewa to skarb! Dobrze, ze Ewa dzisiaj pojechała, bo na własne oczy zobaczyła, ze Gutek czuje się lepiej. Wczoraj bardzo rozpaczała, nie spała w nocy, nie jadła - to bardzo silna kobieta, a ten przypadek Gucia zupełnie ją rozwalił... Quote
Tola Posted April 22, 2018 Author Posted April 22, 2018 3 minuty temu, Ruda Śląska 605 989 789 napisał: Zaglądam do maluszka,serce zamiera :( Z wielkim strachem, ale i z nadzieją czekamy na jutrzejsze badania... Quote
Tyśka) Posted April 22, 2018 Posted April 22, 2018 Florcio... to już rok? Wow, czas leci jak szalony. Dobrze, że Gutek lepiej... niech walczy malutki! 1 Quote
uxmal Posted April 22, 2018 Posted April 22, 2018 4 godziny temu, Tola napisał: Guzy są niestety nieoperacyjne, ich umiejscowienie nie pozwala na zabieg, bo trzeba byłoby wyciąć znaczną część pyska:( Jutro dalsza diagnostyka, który wykluczy lub potwierdzi obecność przerzutów.. Trzymajcie proszę kciuki, bo my tutaj w ogromnym stresie.... Trzymam kciuki bardzo mocno. :( 1 Quote
Jolanta08 Posted April 22, 2018 Posted April 22, 2018 Florci życzę długich i szczęśliwych lat Za Gutka mocno trzymam kciuki i przesyłam mu myśli pełne miłości .Tolu ,jak to dobrze że trafił na Was aniołów 1 2 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.