Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/17/19 in all areas

  1. Bardzo,bardzo mocno bym chciała, aby tym razem Barusiowi szczęście dopisało i żeby to był koniec jego tułaczki. Ten psiak miał kiedyś "dom". Dom, w którym alkohol lał się strumieniami...był w nim bardzo mocno krzywdzony przez ludzi, bity, kopany, znęcano się nad nim...a w końcu szczękę połamano...i dopiero wtedy sąsiedzi zaalarmowali po pomoc,..zabrano do schronu , poskładano fizyczne urazy, psychiczne niestety niektóre zostały do dziś :( ...wolontariuszki ze schronu błagały o dom dla Bartusia i to wołanie usłyszała p.Irenka, przygarnęła biedaka...jednak los nie był dla niego łaskawy i po ponad dwóch latach znów został bez domu :(.... Pomimo zła, którego doświadczył od człowieka, ciągle jest ufny do ludzi i pragnie ich bliskości. Szczęścia Bartusiu Ci życzę!, którego tak strasznie Ci w życiu brakowało, bo Ty jesteś super pieskiem! Dziękuję Moli za opiekę nad Bartusiem,dziękuję ZPP za transport i pokrycie niemałych kosztów do Poznania, dziękuję AlfaLS za wizytę pa i pieczę na miejscu nad Bartusiem w przyszłości, dziękuję Wszystkim wspierającym Bartusia finansowo,słowem i duchowo,za to że byliście z nim tu na wątku! Dziękuję w Jego imieniu! I proszę, potrzymajcie jeszcze kciuki za tego staruszka. Bartuś dziś,a właściwie już wczoraj,
    4 points
  2. Transport Szpulki wyniósł 165 zł..uff..jakoś to ureguluje na pewno z bazarku który zrobie na dniach :) A tutaj filmik jaka jestem szczęśliwa :D
    3 points
  3. Czy Toffik jeszcze istnieje? Kto będzie zawierał ewentualną umowę adopcyjną? Bo jak hotel , to sprawa bardzo śmierdzi. Kto zawierał umowę z hotelem? O jakiej Kasi jest mowa? Ktoś z dogo?
    2 points
  4. To już miesiąc jak Misia w swoim nowym domku. Rozmawiałam dzisiaj z Panem. Pan nazywa Misię księżniczką :). Dogadza jej jedzonkiem domowym. Jak Misia chce to wskakuje sobie na wersalkę. Nadal wychodzi na krótkie spacerki na pole. Chciałam bardzo serdecznie podziękować Wszystkim, którzy wspierali, pomagali, kibicowali Misi w drodze do jej Domku oraz podziękować Szafirce za jej opiekę, serce i pracę z Misią.
    2 points
  5. Płakać się chce z radości, że tak maleństwo wreszcie jest szczęśliwe! Izuniu .. ♡♡♡♡♡
    2 points
  6. Chciałam Wam wstawić trochę nowinek od maluchów :) jestem w stałym kontakcie z domami, małe są zdrowe, broją i rosna, juz ważą ok. 4 kg :) maż oglądał też zdjećia i filmiki i stwierdził: "dobrze zrobiliśmy, że je uratowaliśmy :))))) " (<3) Igi
    2 points
  7. Był bardzo dobrze brzmiący telefon z Knurowa. ewu powiadomiona, zrobi wizytę PA.
    2 points
  8. Dziewczyny żyją w zgodzie ale prym wodzi Holi, a Lemi jej ustępuje.Holi to okropny pieszczoch i zazdrośnica,zawsze musibyć w centrum uwagi... Lemiśka....
    2 points
  9. Ta biedaczka zachudzona, wygięta tak jakby bólowo nie daje mi spokoju, odkąd dostałam jej zdjecia. Pewie nie toleruje diety "słomiano-pszenicznej", jaką wydalają wszystkie psy po przyjeździe z tego schroniska lub najzwyczajniej w świecie nie dopycha się do miski. Nie ma na nią pomysłu. Tak przyszło mi do głowy, że może Toli udałoby się wyprosić umieszczenie suni gdzie indziej, w mniej zagęszczonym kojcu, bezpieczniejszym. Jednak wtedy musi suczkę zarezerwować, miec dla niej jakąś opcję. Może ktoś założy jej wątek i bedziemy szukać wspólnie pomocy? Jade do Krakowa 29.01.20. Późno, ale gdyby nic wcześniej się nie udało znaleźć, a schronisko zgodziło ją odizolować, to może ktoś dostarczyłby ją do tego Krakowa. Ze mną przyjechałaby na Śląsk, gdzie mogłaby poczekać lub zostać przekazana dalej, jakby była dla niej jakaś opcja. Ona mrozów w tym stanie nie przeżyje.
    2 points
  10. 2 points
  11. Witajcie, witajcie, odzyskałam dostęp do świata, co prawda na sznurku jestem, bo awaryjny laptop jest po przejściach, kilku upadkach itp., ale śmiga nie najgorzej. Mam nadzieję że zepsuty da się naprawić bo mam na nim wszystkie zdjęcia tegoroczne, reszta nieważna. Oczywiście paczucha dotarła Tysiu, wybacz, ale ja nie czuję się na siłach, żeby napisać tekst do ogłoszeń. Po mojej charakterystyce myślę, że nawet durnych telefonów byś nie miała. Jeszcze przeżywam ostatnią wizytę i jestem urażona za Mimisię, chociaż ona ma to w nosie. Wyraźnie wyróżniony był Yoshi i Psotka, a Mimi i Jeżynka potraktowane jak dwa pasztety. Wrrr... A poza tym no co można napisać, że nienachalnej urody, do tego strach i panika, a z drugiej strony próba dominacji nad słabszymi, szczekliwość, no i w sprzyjających warunkach kłapanie zębami. Jej zalety są głęboko ukryte i na pierwszy rzut oka ich nie widać, niestety mało kto teraz patrzy sercem. Nikomu nie chce się trudzić miesiącami by zasłużyć na zaufanie psa. A ja leżę i leżę i leżę, i nikomu nie ufam, i nikomu nie wierzę...;) A jak tam u Was przedświąteczne przygotowania, ja jestem w lesie, ale nie bardzo mnie to rusza ;)
    2 points
  12. Gacek/Popiołek Nie wiem na ile fajne są te zdjęcia Gacka, miałam kiedyś bardzo podobnego kota (dochodzącego) - może można posłużyć się jego fotką - choć nosek ma trochę inny sama nie wiem
    2 points
  13. Nie ma już mojego słoneczka..... Czikuś odszedł 02.12.2019 tu z kumplem Rudą Maupą, już są razem...... Obydwaj byli z 2003 r, Bushi RM, umarł 02.12.2011, całe osiem lat dłużej żył Czikuś, nie mogę się odnaleźć ......
    1 point
  14. Suuuuuuper!!!! ' rewelacja. Rany :)) tez się cieszę bardzo :))))
    1 point
  15. Co! a co to za dziwna odpowiedź.To już nawet nie może nikt odwiedzić Toffika? Tam się źle dzieje,coś jest nie tak. Proponuję jak najszybciej odwiedzić ten hotel i najlepiej bez zapowiedzi.
    1 point
  16. No i niech łapie, byle zdrowy ten bakcyl był :) Mój małż na początku był przerażony. Mało co ,a byśmy się rozstali mentalnie . A teraz bardzo się angażuje w moją pomoc .
    1 point
  17. Na konto Misi wpłynęły jeszcze pieniążki od uxmal (10zł), helli(20zł) , Marudy(15zł), dorci2 (30zł) i p. Krystyny z fb(20zł) - bardzo dziękujemy :). Stan konta Misi na dzień dzisiejszy wynosi 219,70zł w zaokrągleniu 220zł - w związku z czym mam pytanie do osób, które wpłacały pieniążki na Misię czy mają jakieś swoje propozycje na jakie pieski w potrzebie przeznaczyć pozostałe po Misi fundusze ? Ja mam propozycje aby przeznaczyć po połowie tj. po 110zł na dwa pieski, które niedawno dostały swoją szansę na lepsze życie i ciepłe schronienie przed zimą: Nugacika, który został znaleziony chory i zmarznięty i zabrany a nie ma deklaracji Nugat pod opieką fundacji ZEA oraz Muszki, najmniejszej sunieczki w zamojskim schronisku, która dopiero co wyjechała i nie ma nic malutka Muszka
    1 point
  18. U Pandy dobrze, tzn oddech płynny, nastrój dopisuje, śniadanie zjedzone w całości:) Oby jak najdłużej tak pozostało.
    1 point
  19. Uwierz, że ja chyba bardziej ;) Na ewentualne pozostałe pasozyty dziś dostały tabletkę.
    1 point
  20. Właśnie z tego powodu wspólnie głowiłysmy się nad adopcją tam małego. Jest największy z miotu, wygląda jak miniaturowy berneńczyk, tylko na bardzo masywnych, wyjątkowo króciuteńkich łapkach. Gdyby był lekki, drobny, to można wziąć pod pachę, ale jeśli wyrośnie na masywnego średniaczka to raczej mało prawdopodobne, że ktoś bedzie go 4x dziennie znosić na rękach. Obciążenie stawów takiego masywnego pieska też będzie miało w przyszłości wpływ na jego kondycję. Zresztą jest chyba najładniejszym pieskiem z miotu, myślę że nie będzie problemu znaleźć dom dostosowany do jego możliwości. Ze względu na to, jaki one robią razem młyn, byłabym pierwsza, żeby jak najszybciej wszystkie pojechały do nowych domów ;) Jednak to nasze decyzje z konsekwencjami na całe życia maluchów, więc trzeba decydować perspektywicznie. Moja Linda ma 22 kg i musieliśmy zrezygnować z rehabilitacji w Katowicach, bo siadł mi kręgosłup przyw noszeniu jej na pierwsze piętro naszego mieszkania tam. Jesli nawet będzie ważyć jak Marta, to są jednak całe 4 piętra do pokonania kilka razy dziennie. Dziś do nowego domku jedzie Aurora, najmniejsza z całego miotu i chyba najbardziej podobna do mamy.
    1 point
  21. Coś fajnego to chyba nie jest ,) Podcięłam włosy na pyszczku i bródkę...trochę wyskubany ale w końcu patrzymy sobie w oczy :)
    1 point
  22. To niestety nie ja zaopatrzyłam:( , ja tylko przywiozłam:( Dobra duszyczka w osobie p.Renatki z Bielska sprezentowała tę karmę naszym staruszkom (Bartuś woreczek dostał do domku) i jeszcze100zł na Mikołaja .Przelałam te pieniążki dziś do elik. Na moim bazarku utargowaliśmy 619zł. Na opłatę faktury wcześniej przelałam do elik 400zł i dziś zrobiłam przelew na 219zł. Elluniu, potwierdź proszę na bazarku jak drugi przelew dotrze do Ciebie.
    1 point
  23. Przepraszam, wczoraj już nie siadałam do kompa bo czasu ciągle za mało. A nie chciałam nic pisać przed agat... Wszystko co napisała agat21 to prawda. Pies był co prawda pomysłem i marzeniem pani ale miałam wrażenie na wizycie, że panu się ten pomysł baaardzo spodobał i pan jest teraz na psiaka napalony nie mniej niż pani, a może nawet bardziej. Chcą psiaka nie takiego bardzo młodego, w sensie szczeniaka, tylko trochę starszego, spokojniejszego. Ale też nie za bardzo wiekowego czyli 4-ro letnia Szanta jest w sam raz :-). Syn spokojny, stonowany, raczej nieśmiały na razie w kontaktach z psiakiem, przynajmniej moim. Podobno z psiakami z rodziny ma dobry kontakt, pewnie dlatego, że je po prostu zna :-). Państwo przeprowadzają się do domu niedługo, na razie pan tam robi jakieś wykończenia i się cieszy, że będzie miał koleżankę przy tych pracach. Ogród na razie nie ogrodzony ale państwo zdają sobie sprawę, że w związku z tym pies absolutnie musi być na smyczy. Niedaleko obecnego domu / i przyszłego zresztą też bo państwo się przeprowadzą zaledwie o kilkaset metrów / jest duży wybieg dla psów więc nawet okazja do szaleństw bez smyczy będzie. Państwo bardzo chcieliby razem pojechać odwiedzić Szantę ale jest to możliwe tylko w weekend. Zależy im żeby adoptować sunię przed świętami żeby mieć więcej czasu na spokojne zapoznanie z nią, na spacery i takie ogólne "zgranie" z rodziną :-). Tradycyjnie, jak o czymś zapomniałam to pytajcie :-).
    1 point
  24. Ja się nie znam na kręgosłupach ale on ma łapeczki nieproporcjonalnie krótkie. Domku nie stracę bo Państwo wezmą innego psiaka na wysokich łapkach. Sami też się tego bali i zdecydowali wziąć innego.
    1 point
  25. Jeśli ta maliniaczka z wiszącymi sutkami (musiano wyrzucić ją na zbity pysk od 4-5-tygodniowych szczeniaków - albo tzw. "hodowca" sprzedał takie małe, albo doszedł do wniosku, że suka już mu niepotrzebna, bo nie ma zbytu) trafi do jakiegokolwiek DT, deklaruję 50 zł stałej na nią, do czasu znalezienia domu na zawsze.
    1 point
  26. Tak, Kenzo śpi z panem w sypialni:). Pierwsza noc była straszna, bo Kenzo przy każdym pana ruchu budził się i domagał się zainteresowania, wiadomo - stres, nowe miejsce, nowy człowiek;). Ale dzisiaj było już o wiele lepiej, noc przespana, pan i Kenzo świetnie się dogadują;)
    1 point
  27. 1 point
  28. Szagi na wycieczce w mieście :) Wpadliśmy do d.Lenkiewicz chciałabym żeby obejrzała chłopczyka. Umówiłam się na poniedziałek 23.12. na badanie. Mordka zarośnięta...jak tego kudłacza ładnie podciąć...uff
    1 point
  29. Bartuś załapał porozumienie z synem Państwa... bo chłopak nie jest nachalnie ckliwy i chyba odważniej do niego podchodzi. Mam nadzieję że będzie dobrze i zostaną kumplami :) bo Bartuś chce mieć swego człowieka w którym będzie miał oparcie, który zapewni poczucie bezpieczeństwa..., który będzie się z nim bawił /biegał / chodził na długie spacery. Bartuś nie jest rannym ptaszkiem...7 rano to dla niego czarna noc. Sprawdzenie ząbków to dobry pomysł..., nasi weci wcale nie muszą mieć racji
    1 point
  30. Był u mnie Janusz /ten pierwszy z budowy / było to niestety Niemiłe spotkanie! nie byłabym sobą gdybym nie powiedziała wszystkiego co miałam do powiedzenia na temat tego jak został potraktowany Lakuś! pomimo wszelkich tłumaczeń i wyjaśnień ,że podobno jakiś kolega w Tyńcu, miał zabrać Lakiego, jak tylko skończy się budowa ,bo jego Owczarek był bardzo chory i lekarz doradzał uśpienie ale jednak go wyleczyli, że to nie jego wina ,że firma splajtowała, że dzwonił do Figuni, że się interesował, że bardzo pokochał tego psa ,że ... powiedziałam ,że taka to właśnie była miłość ,że miała się skończyć schronem lub łańcuchem dla tego wspaniałego psa.... powiedziałam ,że dla mnie to jest wielka nauczka na całe życie ,żeby się mocno zastanowić ,komu się daje psa!... żadnych kumpli
    1 point
  31. Rozliczenie aktualne na dzisiaj WPŁATY pani Anna - 50 zł Olena84 - 30 zł magenka1 - 20 zł Aga76 - 10 zł z bazarku Moniki z Katowic - 440 zł mama Oleny84 - 50 zł ja - 30 zł WYDATKI hotel za grudzień - 350 zł Stan konta 507,26 zł A u Kamyczka bez zmian właściwie. Trochę więcej czasu spędza w swojej budce, ale dalej lubi pochodzić i mieć wszystko pod kontrolą.
    1 point
  32. I ja przybiegłam do Nugacika.Cudny jest i ma fajny charakter.Jeżeli chodzi o psiaki to też na samym początku nowego miejsca bym na wszelki wypadek warczała.
    1 point
  33. Rozmawiałam z Moli@ i Tofik może się pakować:) Pojedzie do Moli@. Bardzo się cieszę i jestem wdzięczna Moli@ :)
    1 point
  34. Najpierw o drodze. Bartuś sporo chodził po siedzeniu, na godzinę przed Poznaniem położył się i usnął. W samochodzie jest grzeczny, chętnie wsiada i wysiada, a że malutki, to trzeba mu pomóc wsiąść. Z pyszczka zapach rzeczywiście nieprzyjemny, szczególnie w małej przestrzeni jaką jest samochód. Ale też do wytrzymania, może w Szczecinie wet temu zaradzi. Zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej, tam gdzie go mieliśmy przekazać, to obsikał każdy krzaczek i zrobił kuu....,potem dostał pić i spacerowaliśmy czekając na Państwa. Zrobiłam mu zdjęcie i postaram się wstawić. Na spacerze był już rozluźniony i nawet chciał pogonić za kotem. Oczywiście był prowadzony w szeleczkach, na podwójnej smyczy, przypiętej jeszcze przez Wiosnę na dworcu w Warszawie. Potem siedzieliśmy jeszcze trochę w samochodzie i polizał mnie po ręce. Bardzo się wzruszyłam. W ciągu godziny przyjechali Państwo. Przesadziłam Bartusia do nich. Miał jechać na tylnym siedzeniu z Panią. Przekazaliśmy ogromną torbę z wyprawką, którą przygotowała Moli i Wiosna. Powiedziałam o wszystkim, o czym pisała Moli, ale prawdę mówiąc Państwo tak byli podnieceni spotkaniem, że nie wiem ile z tego zapamiętali. Wszystko jeszcze raz powtórzy im Wiosna, bo jest w bezpośrednim kontakcie. Bartuś był pięknie wyczesany, od razu się spodobał. Do Państwa nie fukał i nie warczał. Był zdezorientowany i niepewny, bo za dużo ludzi i za bardzo podekscytowani. Wiosna mi przekazała, że Państwo dojechali i przysłała zdjęcie, jak Bartuś je. Był głodny, bo przez cały dzień nic nie jadł. Dostawał tylko pić. W tygodniu AlfaS zrobi wizytę poadopcyjną, a i Wiosna będzie kontaktować się z Państwem. Resztę szczegółów Wiosna opisze chyba jutro. Dziś jest okropnie zmęczona, bo wyjechała z Białegostoku o 4 rano, a żeby nie zaspać, nie spała całą noc. Odpoczywaj Wiosenko:):) Niestety zdjęcia nie chcą mi się otworzyć na Dogo.
    1 point
  35. Piesek Norek i Kot Pączuś pozdrawiają. Odpukać, mamy się dobrze. Foty jeszcze z letniska, ale odwiedziliśmy niedawno weta, który stwierdził zaskakująco niezmienny stan serca Pana Norka. Obaj zostali poddani obcinaniu pazurów (Norek chodzi tak mało, że sobie nie ściera). Tak więc żyjemy. Pozdrawiamy serdecznie z grudniowego, ale jesiennego Krakowa.
    1 point
  36. Do Twojej koleżanki miała jechać Kluseczka, ta która pojechała do Poznania... Z tego co ten Pan mi przekazał to malutka zostaje u Pani, nigdzie jej nie odda. Jak napisałam wyzej nie chce mieć już z ta osobą nic wspólnego. Poznawałam juz różne toksyczne osoby w swoim życiu, ale ona po prostu przebiła absolutnie wszystko. Wydawała się taką biedną, starszą, przesympatyczna i zagubioną osobą...nawet ciut bezradna...a teraz opisałabym ją skrajnie inaczej, ale się powstrzymam. Psy maja u niej dobrze, niczego nie moge zarzucic, więc niech ma te dwa dodatkowe i zycze jej tylko żeby dociągnęła do 90 lat w zdrowiu i żeby żaden z jej podopiecznych nie wylądował w Wojtyszkach ..... Ja już mam jakieś stany lękowe gdy myśle o tej osobie, naprawde jest to skrajnie irracjonalen, ale zastanawiam się- czy to koniec, czy coś jeszcze wymyśli by mnie gnębić? z pewnością wydzwania do ludzi którym wydałam szczeniaki....teraz żałuje, że dałam jej numery. Wdepnęłam w straszną kupe........ Nie ciągnijmy tematu dziewczyny, jest tyle psów które naprawde potrzebuja pomocy, skupy tam swoją energie, ja chce o tym zapomnieć, nie chce miec nic nigdy juz wspólnego z tą osobą
    1 point
×
×
  • Create New...