Jump to content
Dogomania

Baltimoore

Members
  • Content Count

    2,367
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Baltimoore last won the day on April 2

Baltimoore had the most liked content!

Community Reputation

654 Excellent

1 Follower

About Baltimoore

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

1,603 profile views
  1. Brawo SUE za uratowanie Lilki :)))) Jest prześliczna :)) Jak ma 2 miesiace to już łatwiej będzie ją wyprowadzić na kot niż jakby miała 3 tygodni, W sprawie kotków rudego i czarnego z Miłkowic dzieje się, organizujemy akcję zabrania ich i jeśli się uda to jeszcze jednego kotka z chorym okiem, kontaktujemy się z panią z TOZ, od której mamy alarm i z Dolnośląskim Inspektoratem Ochrony Zwierząt. Dora uzgodniła z Panią, u której były na DT że pomoże w odbiorze kotków i weźmie je znowu na DT, tylko trzeba będzie pomóc w kosztach leczenia. Pani prawie serce pękło na te wieści, podobnie jak nam.
  2. Dziękuję Bakusiowa za znalezienie tego posta, miałam przekopywać wątek po powrocie z pracy. Przed wyjściem z domu odszukałam namiary na DT, zdjęcia jakie miałam w celu identyfikacji i +/_ kiedy to się działo. Żeby Dora mogła zacząć coś działać. To były dwa butelkowe kociaki z ciężkim kk, uratowane z "patologii", dla których nie było miejsca w Royalvecie, a w Izbicy w tamtym momencie było przepełnienie, i które pojechały do awaryjnego DT we Wrocławiu i tam zostały odchowane + leczenie u kociego okulisty. DT zrobił wizytę PA, w domu były 2 zadbane koty i wszystko było OK, DT utrzymywał potem jakiś czas kontakt z DS i wszystko wydawało się OK. Całe szczęście że ta dziewczyna zareagowała. Teraz musimy koty zabrać i zapewnić im leczenie we Wrocławiu, bo do Zamościa mają ok 650 km.
  3. Rudy miał biały żabot i białe skarpetki. Adopcja była końcem sierpnia 2018 To chyba te kociaki, jestem w zasadzie pewna. Trzeba je ratować
  4. Dora, a taki dwupak butelkowych maluszków który pojechał do DT we Wrocławiu i pani z DT sama znalazła im dom poza Wroclawiem? Jeden był rudy a drugi czekoladowy, mógł wyrosnąć na czarnego. Pani z DT sama je tam zawoziła samochodem z koleżanką. Nazwa Miłkowice mi się kojarzy, ale nie wiem z czym. Ale to może by to.
  5. Tak, jest to potwierdzone w badaniach laboratorynych kału przed i po pierwszej serii leczenia- pisałam o tym. Prawdopodobnie z giargią długo chodziły zanim trafiły do DS i przez to leczenie jest trudne. Plus inne dodatkowe okoliczności. Najważniejsze że DS się nie zniechęca, ale wspieram Pana jak mogę.
  6. Wpłaciłam 250 zł do izbicy na dług Lusi. Z tego co widzę zostanie jeszcze 240 zł do spłacenia.
×
×
  • Create New...