Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 02/28/19 in all areas
-
Przed chwilą rozmawiałam z lekarką z lecznicy, w której przebywa Fado. Fado PRAWDOPODOBNIE nie widzi. Pani powiedziała, że nie mogą tego stwierdzić ze 100% pewnością. Nie jest zupełnie głuchy. Reaguje na głośniejsze dźwięki, czy drgania np głośne zamknięcie drzwi. Super :) Nie zaglądali do uszu więc prosiłam panią, żeby to zrobili. Może jest jakiś stan zapalny, który powoduje to, że słabo słyszy. Ocenili go na około 6 - 8 lat. Morfologia jest ok. Wyniki chemii jeszcze się robią. Zadzwonię później i dowiem się jak ma się jego wątroba i nerki. Są świeże ślady pogryzień, ale nie są na tyle głębokie, żeby była konieczność podania antybiotyku. Został odpchlony i odrobaczony. Dostaje probiotyk, bo ma schroniskowa biegunkę :( Jest bardzo zestresowany, ale bez cienia agresji. Cieszę się, bo obawiałam się gorszych wiadomości.5 points
-
Pamiętacie Reksia, po którego przyjechała cała rodzina z Wrocławia? Reksio ma się jak pączek w maśle (to tak a propos dzisiejszego czwartku, he, he!), do tego do rodziny dołączył Batmanek (teraz Ori) od Kaśki Węgielkowej. Pani Gosia przesłała mi paczkę ze smaczkami i karmą dla kotów (dla 4 kotów 102-letniej kobieciny, pod opieką sąsiadów...) oraz pieniądze na dodatkowe puszki :) Aż nie wiarygodne, że są tacy ludzie! Pieniądze przeznaczę na Pikusia na powtórkę odrobaczenia i szczepienia4 points
-
3 points
-
Ha! Ha! W poniedziałek kupiłam im chrumkającą gumową świnkę. Po kwadransie musiałam zabrac bo Mini była w trakcie odgryzania nogi.. Hitem jest też gryzienie misek i prętów od klatki. NIe tylko maluszek. Już kiedyś wytrząsałam takie oczko z 50kilowej psicy mojej kuzynki... Dlatego moim psom nie daję nawet zabawek wypełnionych groszkiem. Miałam rano zrobić zdjecia maluchom ( obie urosły :))) a Mini zarosła ), ale pomiędzy olejowaniem blatów, dezynfekcją transporterek i sprzątaniem ogrodu zwyczajnie nie zdążyłam. Tola - Widziałam dziś kotkę, o której myślę, że jest mamą Adasia i tej kotki z listopada. Nie chcę krakać, ale chyba niedługo poznamy ich młodsze rodzeństwo... Wetkę chyba odwiedzimy jutro, bo w sobotę nie damy rady. Ja pracuję od 9, a mój ojciec ma szkolenie.3 points
-
Wczoraj pojawił się cień nadziei,zadzwonił telefon z ogłoszenia na OLX,młoda para z Gliwic chętna do adopcji Tofika.Wstępne rozmowy wypadły ok,doświadczenie o tyle,że w domu były psy. Zaczynamy od wizyty pa,ustalona na sobotę,potem wizyta w hoteliku,najwcześniej 10 lutego,chociaż państwo byli gotowi pojechać już dzisiaj. Ostatnio Tofiś był na tropieniu organizowanym w Chacie Leona,wszyscy Tofikiem zachwyceni,taki był usłuchany.Szkoda,że nikomu nie wpadł tam w oko. Trzymajcie kciuki proszę :)3 points
-
Ja Was stokrotnie przepraszam za ten brak informacji. Psiaczki już są u kikou. Taką informację otrzymałam SMSem godzinę temu o 20:16 od Basi. Nie mogłam wcześniej usiąść do kompa. Psiaczki już się zapoznają z koleżeństwem. Balbinka jest bystrzacha, już biega jak u siebie. Jest bardzo otwarta, macha ogonkiem do każdego :) Aureliuszek kuleczka, jak pisze Basia, też biega z podniesionym ogonkiem i zagląda we wszystkie kąty. Przekazuję prawie dokładnie co napisała mi Basia. Nie chcę dzwonić do kikou, bo na pewno ma sporo pracy przy przyjęciu i rozlokowaniu dwóch psiaczków. Poczekajmy aż znajdzie chwilkę czasu i sama nam napisze. Wie, że ciekawość nas zżera :)2 points
-
dziękuje Kasiu za wieści :) Toska oddycha pełną piersią, łapie promyki słońca, tuli sie do człowieka, po 3 latach w piekle! Ślicznota, wygląda na masywnie zbudowaną, ale faktycznie z niedowagą (żebra, wcięcie w talii), no i zębaki widac na jednym zdjęciu. Chyba jeden dolny kieł jest ułamany ? dziękuje Kasiu, że krówka znalazła bezpieczny przystanek u Ciebie <3 Oby tylko zaprzestała warczenia na koleżanka..2 points
-
2 points
-
2 points
-
Jagusiu, ja mam nadzieję, co prawda jak na razie bezpodstawną, ale tak mi się marzy, że Fado wcale nie jest stary, tylko okrutnie zmęczony schronem. Być może głuchota jest tylko chwilowa, spowodowana jakąś chorobą, glutami w uszach.... Czepiam się, póki mogę, nadziei, że jest jeszcze dla niego szansa na odzyskanie wzroku lub słuchu, albo diagnozę, że wcale nie jest ślepy, czy głuchy. Dopóki wet nie stwierdzi, że jest ślepy i głuchy, mam nadzieję, że tak nie jest.2 points
-
2 points
-
Dzisiaj wielki dzień dla Aureliusza i dla jego koleżanki. Dzisiaj opuszczą schron i wyruszą w drogę do nowego, lepszego życia. Oby wszystko odbyło się bez niespodzianek i oby psiaki zniosły drogę jak najlepiej i bez stresu. A tak przy okazji dzisiaj jest Tłusty Czwartek. Smacznych i nietuczących pączków i faworków :)2 points
-
2 points
-
Teraz o Bosmanku. Udało mi się go wczoraj umieścić w szpitaliku, ma włączone leczenie. Wydaje mi się że zostało pół kota od czasu gdy Dora go złapała i zawiozła do lecznicy :( Ma ciężkie zapalenie zatok, a w rtg płuc obustronne zastarzałe zmiany zapalne ze zwłóknieniami i bardzo powiększony węzeł chłonny przepychający tchawicę. Miał też pobraną krew na badania i posiew z tej wydzieliny. Niestety od 16 lutego czyli od kiedy straciliśmy całkowicie kontakt z Bębenek miał całkiem przerwane leczenie, tuż po zmianie antybiotyku na mocniejszy :(( I jadł bardzo mało lub wcale. Gdy go zabierałam miał cały pyszczek i przednie łapki zaklejone ropną wydzieliną, pierwsze co zrobiłam to starałam się go domyć. Ma włączone leczenie, dzisiaj miał płukanie noska żeby trochę odbarczyć z wydzieliny. Wczoraj praktycznie nie jadł, był trochę karmiony na siłę, a dzisiaj zasmakował w suchej karmie i spałaszował dwie miseczki. Jestem w kontakcie z panią doktor. O Bębenek nie mogę nic pisać, żeby nie naruszać prywatności. Pewnie napisze sama jak już będzie mogła.2 points
-
Cieszymy się życiem na naszym podwóreczku... Ale przybył nowy piesek i nie bardzo go lubimy.2 points
-
Kostki są kupione jak dla np.dogów ale przynajmniej dziewczynki będą miały zajęcie raczej na dłużej,chociaż widzę,że Majeczka już rozpracowała początek kości.Bardzo dobrze,że obie są zainteresowane takimi kosteczkami.Jednym słowem super.Są cudne,papużki nierozłączki.Jak to dobrze,że trafiły do jednego domku.Tyle nieszczęścia jest na dogo ale jak wchodzę na wątek Mai i Saruni to przez chwilę wtapiam się w ich szczęście oglądając filmiki i jestem też szczęśliwa.Tak sobie myślę,że tak nie wiele pomocy,zaangażowania z naszej strony a uratowało się dwa życia.2 points
-
Dzień dobry, Misiu. Może dziś dostaniesz swojej głupawki na trawie. Jak na banerku w mojej sygnaturze. Pogoda sprzyja...2 points
-
No i pojechała dzisiaj rano ślicznotka na swoje :). Rodzinka bardzo podekscytowana nowym członkiem rodziny, Wega od razu wywaliła brzuch do góry do głaskania. Jedynie 3 adoptowane kotki mniej podekscytowane ale myślę, że będzie dobrze :). A wiadomości sprzed chwili są takie, że dzieci odrabiać lekcji nie chcą tylko bawić się z Wegą oraz sprzeczają się z którym Wega będzie dzisiaj spała :).2 points
-
Pora zmienić nick na gapa :( tak ,miałam na myśli marzec,przepraszam. Na wizytę pa pojedzie Ewu i poprosiłam o pomoc ludzi z Chaty Leona,najprawdopodobniej pojedzie ktoś z Gliwic od amstafów i jak się uda to najlepsze wyjście,oczywiście wizytator będzie wiedział wszystko o Tofiku.1 point
-
Też wydaje mi się, że lepsze przeciwbólowe w zastrzykach ale tu musi zadecydować wet. Gdyby jednak moja cierpiała z bólu to jednak skróciłabym jej cierpienia, ja mam gorzej bo mojej nic nie boli i modlę się, żeby usnęła sama zanim przestanie całkiem chodzić bo jest za duża na noszenie na rękach a usypianie praktycznie zdrowego i nie cierpiącego psa to dopiero problem. Póki co robię wszystko, żeby dawała radę chodzić jak najdłużej.1 point
-
1 point
-
Blondyn ku - przecież Ty jesteś dżentelmenem. Nowemu trzeba pomóc, nauczyć go wszystkiego. Będzie dobrze! Znów mamy wiosenny dzionek więc pewnie korzystasz z tego.1 point
-
1 point
-
Niestety - u mnie trójka na pokładzie, w tym jeden starszy samiec. Już i tak ludzie czasem pytają się po co mi aż trzy psy. Teraz jest to fizycznie niemożliwe.1 point
-
Malgoniu jak dobrze jak cudnie Dziekuje Tobie najmocnije ze nie wydasz Pikusiatka i zadengo innego serca zagranice ..gdzie wiecej jeszcze zboczencow i popaprancow nizli u nas ... nigdy nigdy i przenigdy ze to sie w sercu i duszy nie miesci co wyprawiaja zboeczncy ze zwierzetami konczy sie ten swiat konczy boc przeciez od lat wielu coraz gorzej Sloneczka najlepszego Wam ogromnie slemy calej druzynce malagosiowej lapenkowej ide ejeszcze wpisac sie raz boc az spac nie mpglam jak ujrzalalm ze malenki rudunio niewidomy ma jechac zagaramice moze mnie tam i przegonia ale myls moja calun czas przy nim aby tutaj gdzies ostal a nie w swiat daleki ktory niewiadomy ... serce peka1 point
-
Podkradłam ze strony hoteliku :) https://www.facebook.com/hoteldlapsaikota.nowasol/videos/272987156929835/1 point
-
Edytko przelew poszedł na konto ze strony internetowej - 195 zł Na stronie w komentarzach jest wiadomość od Pani Bożeny z Warszawy na temat sznaucerki zaginionej i prośba o dodanie jej na strone w dziale zaginione, dostałaś może maila od tej Pani z danymi do ogłoszenia ? :) A tak Janek zwiedza i poznaje "świat" ;) Lalka się go boi - znaczy boi się go tak jak boi się wszystkich poza mną....podchodzi zaciekawiona, kradnie z ręki jedzenie, ale jak tylko Janek chce się do niej zbliżyć, albo pogłaskać to ucieka w popłochu ^^', no i jest o niego zazdrosna...jak ma faze, że chce się bawić, albo chce żeby ją podrapać za uszami, a ja zajmuje się Jankiem to na nas szczeka :P Ale tak samo zachowuje się w stosunku do Patryka ...no pies niereformowalny ;) https://photos.app.goo.gl/HGmo25CCusYtx8G29 o tak sobie szczeka :P https://photos.app.goo.gl/gAqXUaWU31kojYE2A i wyje https://photos.app.goo.gl/tj26T4Hrqjf39VYZ9 Jak jej nie kochać :D A z Licho i Pestką to Janek może robić wszystko ;) Lichotka go uwielbia i musimy pilnować by się sobie nawzajem nie wchodzili za bardzo na głowy :D ale CZASEM wygląda to tak: albo tak1 point