Jump to content
Dogomania

DT-Karmelki

Members
  • Content Count

    125
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

DT-Karmelki last won the day on February 19

DT-Karmelki had the most liked content!

About DT-Karmelki

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Kenya to ta wyższa kudłatka. Mniejsza, gładkowłosa to Dorotka. Faktycznie, obie bardzo urosły, Kenya zbliża się do 13kg :) Tolu, czy masz jakieś wieści z DS Mini/Lili?
  2. Jestem na szybko w przerwie w pracy, więc wybaczcie, że nie rozpiszę się o Kenyi. Postaram się jutro wszystko nadrobić. Mam kilka sugestii odnśnie Kamy. Może niech Pani zostawia Kamie włączoną muzykę instrumentalną. Ja używam 6godz nagrań Mozarta z YT, jak się okazuje nie tylko poprawia koncentrację i wycisza dzieci, ale i łagodzi lęk separacyjny. No i muzyka jest sygnałem, że ludzie zaraz wyjdą, więc eliminuje zaskoczenie i chaos, a tego Kama ma chyba teraz bardzo dużo. Wprowadziłabym też osobne zabawki tylko na czas nieobecności Państwa. Kenya do klatki dostaje konga i taką zębatą piłkę na smakołyki, w sumie zębata zajmuje ją na dłużej. Fajne są też interakwtyne plansze na smaki. Jeśli pomysł Pana się nie sprawdzi to polecam tą bramkę. Pomyślałabym też nad jakimś sygnałem zapowiadającym zapięcie smyczy: przywołanie na gwizdek i smak w nagrodę, może konkretna zabawka w ręku... Jakie zajęcia Kama w ogóle ma niezależnie od ludzi? Bo jeśli spędza czas wyłącznie na obserwowaniu dwunożnych i czekaniu na ich nastepny ruch to niedobrze....
  3. Relacja z trasy: Toffik bardzo zadowolony z 'wycieczki', grzeczniutki, na postoju został sam w aucie i się nie stresował. Za to podobno puszcza bąki niesamowitej jakości ;)
  4. Rozmawiałam z panią adoptującą MiniLili i zasugerowałam jej zakup kennel klatki. Chciałabym jej podesłać namiary na dobry model/ producenta. Niestey firma, gdzie kupiłam nasze już nie istnieje. Czy możecie coś polecić?
  5. Nieprzyzwoicie długo na tym siedziałam, ale wreszcie jest... Ogłoszenie czarnego kcoiego rodzeństwa. Co myślicie? Nada się?
  6. Też mnie to niepokoiło, ale zeskrobina nic nie wykazała, może po prostu Lilka ma taką urodę... Obie dziewuszki dostały tabletki Simparica, działają nie tylko na kleszcze i pchły ale też i na nużeńca. Havanko - bardzo dobre ogłoszenie. Wydaje mi się, że ja coś istotnego pominęłam we wcześniejszym opisie, ale dziś nic mi się nie nasuwa. Chyba zbyt zestresowana jestem... Ava od wczoraj ma problemy jelitowe, a dziś po powrocie do domu znlazłam wymiociny i Hathor słaniającą się na łapach...
  7. Przy okazji nadrabiania zaległości moich psów, zabrałam dziś MiniLilkę do wetki, bo wróciło intensywne drapanie uszu. Wetka nic nie znalazła, na wszelki wypadek zrobiła jeszcze zeskrobinę z łysinki wokół oczka, ale też nic nie wyszło. Być może małą irytują łoski w uszach. Oba maleństwa dostaną dzis Simparicę, zobaczymy czy pomoże na drapanie.
  8. Nie w biegu, łapki jej się rozjeżdżają. Jest o tyle lepiej, że już nie drżą. Myślę, że z konsultacją na razie się wstrzymamy. Fakt, że do ortopedycznych historii szczeniąt mam duży dystans... Lata temu wzięłam na tymczas szczenię, które mając 7 tygodni z dnia na dzień przestało chodzić. Weci mieli różne teorie: operacje, wózek, eutanazja... Aż trafiłam na orto na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. Tam 2 starszych profesorów znalazło przyczynę problemu (zatrzymay wzrost kości długich i niewłaściwe wykształcanie się panewek stawów biodrowych), ale stwierdzili że u szczeniąt najważniejsze jest odzywianie, odpowiedni ruch i czas. MIęli rację - Fredka stanęła na nogi w ciągu kilku tygodni i do dziś jest w pełni sprawnym psem.
  9. Na 6? No to mój ojciec ambitnie planuje... Wczoraj nie mogłam nic napisać - Dogo zjadało wszystkie wpisy. Emi i Kami są śliczne :) Czy mam coś jeszcze wiedzieć odnośnie transportu? Będą mieć swoje podkłady, miseczkę na wodę?
  10. O wynikach rozmawiałam dziś z dr Ewą telefonicznie. Wczoraj dzwoniłam kilka razy ale w lecznicy cały czas było urwanie głowy. No i w sumie wszystkiego co jest można było się spodziewać. Ważne, że nerki są w porządku, stanu zapalnego tez nie ma. O wyjeździe rozmawiałyśmy, że ta sroda to jest najwcześniejszy możliwy termin ze względu na zakończenie leczenia. Wtedy myślałam też, że jechać będzie moja mama. Tak było ustalone przed przyjazdem szczeniaków: ja jadę w ferie, a ona na początku marca. Gdyby to ona jechała to dzień tygodnia byłby bez znaczenia. Za to ja nie za bardzo mogę sobie pozwolić na wyjazd w środu tygodnia - zwłaszcza biorąc pod uwagę wszystkie odwołane godziny w drugim tygodniu ferii. Klienci mnie zjedzą.... Ale coś trzeba będzie wykombinować. Jeszcze odnośnie Kenyi; miała być u mnie na BDT więc nie były przewidziane fundusze na jej hotelowanie. Nie wiem czy coś się zmieniło
×