Jump to content
Dogomania

dwbem

Members
  • Content Count

    2428
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

761 Excellent

About dwbem

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 11/02/1940

Converted

  • Location
    Warszawa
  • Interests
    Psy, książki i inne
  • Occupation
    Bankowiec informatyk obecnie emerytka

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Nie ma za co. Wiem jak boli taka decyzja ale to najbardziej humanitarne wyjście - nie pozwolić umierać w bólu bo one na to nie zasługują. Ja też z moim wetem walczyliśmy dopóty, dopóki pies walczył ale jak się poddawał nie pozwalaliśmy mu cierpieć. Trzymaj się i może za jakiś czas daj serce jakiemuś innemu stworzeniu. My mieliśmy zawsze od dwóch do czterech psów w domu to zawsze jakiś zostawał nam na pociechę.
  2. Współczuję ale to była najlepsza dla niego decyzja. Wiem, bo sama przez to przeszłam wiele razy, mam psy ponad 54 lata i większość zabijał mi rak.
  3. Rozumiem ale nie zarzekajcie się. Ja mam psy ponad 53 lata i przeżyłam odchodzenie moich psów nie raz, to bardzo boli, pamiętam je wszystkie ale u nas zawsze były co najmniej dwa a w porywach cztery psy to zawsze jakieś zostawały, żeby ukoić ból. Więc radzę za jakiś czas dać dom i serce jakiejś innej biedzie.
  4. Jeżeli mimo szczepienia zmarł to nie była parwowiroza tylko leptospiroza. Objawy takie same zewnętrzne, inne wewnętrzne i inne leczenie. Wiem bo sama przez to przeszlam tylko ja miałam doskonałego weta, który niestety mi zmarł i on mi to pokazał. Od czasu śmierci suczki wszystkie następne psy szczepiłam nie tylko na parwo ale i na lepto. Niestety wielu weterynarzy nie uznaje lepto i tak to się często kończy.
  5. Nie przejmuj się, glupota ludzka jest większa od najgłupszego psa. Ja prze z37 lat miałam rottweilery, najłagodniejsze na świecie, zsocjalizowane i super wyszkolone a wyobrażasz sobie ile razy słyszałam jakie mam straszne bestie, ludojady i inne wyzwiska. Ale najbliższe otoczenie je znało i kochało i to mnie trzymało.
  6. Dziewczyny, jesteście wielkie, dałyście mu choć te parę dni prawdziwego psiego życia. Czytałam i ryczałam bo też miałam nadzieję, że uda mu się pożyć dłużej ale odszedł w domu, zaopiekowany, kochany dzięki mari i wszystkim pomagającym. Żal pozostanie ale trzeba pomóc innemu biedakowi zanim umrze samotnie na betonie schronu. Trzymajciesię, wiem jak to boli bo mam psy ponad 53 lata i przeżyłam wiele lepszych i gorszych podejść.
  7. Moje psy noszą Foresto od lat i nie dzieje się nic złego, są zdrowe, ja też mimo, że śpię ze swoją suczką. A przynajmniej od lat nie wiem jak wygląda kleszcz.
  8. Jeżeli cierpi bardzo to jednak pozwolić mu odejść - przeżyl chociaż trochę w cieple, w milości ale nie można pozwolić mu na cierpienie. Ja współczuję bo wiem jak to boli, przez 54 lata przeszłam przez to nie raz.
×
×
  • Create New...