Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/26/18 in all areas
-
Dziękuje Aldrumko, jesteś kochana:) To teraz dobre wieści! Rozmawiałam z synem:) Bardzo mnie przeprosił, ale ma dwie prace jedną rano a wieczorem drugą- nie wypytywałam, ale powiedział, że wieczorami wraca do domu i dlatego nie mógł oddzwonić wcześniej. PAN WIE O ADOPCJI i podobnie jaka mama juz się wszyscy nie moga doczekac pieska. Powiedział, że w ich domu zawsze były psy i teraz bez czworonoga jest naprawde bardzo pusto. Cieszą się tez że to będzie taka sunia w prawdziwej potrzebie....Pan przesympatyczny, naprawde! jestem już całkowicie spokojna o ta adopcje. Powiedziałam Panu żeby sobie zapisał mój numer i ja zapisze jego i będziemy w kontakcie i gdyby kiedykolwiek było czegos trzeba, nawet za kilka lat, to żeby wiedział gdzie dzwonić:) Powiedział, zeby się nie martwić:)4 points
-
3 points
-
Ja mam zawsze kurduple ,max 9 kilo,więc co ja tu mogę doradzić .Jak dotychczas u mnie tymczasy były grzeczne w innych domach niekoniecznie.Głosu nie podnoszę,ale jestem stanowcza,konsekwentna,ćwiczę czy trzeba czy nie czesanie,zakrapianie oczu,uszu,bo przy plaskatych to podstawa.Sadzam ,mam wszystko przygotowane i robię.Ćwiczenie czesania to zawsze głaski,miłe słowa,które dobrze się kojarzą,jak pies do mnie lgnie to już jest dobrze,zaczynam od dotykania,schodzę do łapek i pazurków,tak mimochodem,dotykam stópki i lekko naciskam,chwaląc,chwaląc.Nie zawsze to mi się udaje.Oczywiście z trudnym psem to wymaga znacznie więcej czasu,może się też nigdy nie udać.Pomocne moim zdaniem są długie spacery z psem,trochę zabaw,nauki,tak świetnie buduje się więź z psem. Czekamy na Sowę :) proszę o podpowiedzi.2 points
-
Moje psy też nienawidzą dotykania łap, nie mówiąc o myciu po spacerze. Niestety nie znalazłam metody , by to zmienić. Może dawania smaków w trakcie oporządzania łapek coś pomoże. Może mądra Sowa coś podpowie.2 points
-
Romcia pojechala. Przylgnela do Pana jakby sie znali cale zycie. Zebybtylko byla grzeczna to bedzie miala cudny domek2 points
-
2 points
-
Faktycznie - Peliś to prawdziwy model!2 points
-
Aklimatyzacja Morisa na działce trwała dość długo.Działka,to był Moriskowi obcy teren,obcy dom.I choć spacery tu piękne i ciekawe,to na działce nie czuł się tak jak w Białymstoku .Starał się mieć mnie w zasięgu wzroku.Moje wyście przed bramę wzbudzało niepokój u Morisa i zrywał się na nogi czy chociaż nie odchodzę dalej. Dom w Białymstoku uznaje za swój prawdziwy,każdy kącik ma tam znajomy i jak wracamy,to po wejściu na podwórko są podskoki i brykanie,pędzi obszczekać psa sąsiada.Widać,że czuje się tu u siebie i cieszy,że wrócił. Teraz na wsi też jest już dobrze,poznał wszelkie dochodzące odgłosy,pobliskie tereny. Na psim wybiegu zachowywał się wzorowo,poza dwoma wypadkami o których pisałam.Przez blisko pół roku,nie próbował się wydostać, nie próbował nigdy ucieczek, a psiaki zaczęły wspólne zabawy,więc jakiś tydzień temu przyszła mi myśl (głupia!) do głowy,że skoro Morisek zachowuje się grzecznie na wybiegu, to może pozwolę ogonkom trochę pobiegać po całej posesji w części zagrodzonej. Przyznam, że pomimo długiego okresu,to trochę pod strachem co do Morisa,bo wiem jaki to skoczek,a i siatka miejscami ma spore prześwity od podłoża,ale pozakładałam z grubsza i na szczęście Morisek nigdzie się nie wybierał. Radość piesków była ogromna.Co nieco z roślinek ucierpiało,ale co tam.W planie miałam im robić codziennie taką swobodę na trochę. No ale cóż, Morisonek główkę ma nie od parady i przekalkulował sobie...skoro Pani pozwoliła biegać po całym podwórku,to znaczy że tam też można! I Moris teraz nie czekając na moje pozwolenie sam przeskakuje siatkę z wybiegu kilka razy dziennie i lata szczęśliwy po całym podwórku. Ja niestety już mniej szczęśliwa,a wręcz przerażona. Poza bramę póki co nie próbował,ale nie wiem co to będzie... Wystarczyło,że jeden raz pozwoliłam i mam teraz problem....a tak dobrze już było...ehh Na szczęście mnie słucha i bez problemu zabieram go z podwórka. Ogrodzenia tu nie zmienię,na łańcuch nie przypnę,w domu nie zamknę....Kurcze,przez durny mój łeb narobiłam biedy. Pozostaje mi chyba tylko mu zaufać,że się nie oddali,wyjścia nie mam.2 points
-
Trzymamy kciuki, żeby TEN domek był juz bardzo bliziutko:)1 point
-
Rubelek pomimo calej krzywdy jakiej doznal w swoim poczciwym zyciu jest teraz szczesliwy czuje ze ma Rodzine, swoich Ludzi. Piesio dostaje zalecone leki i srodki przeciw bolowe i cieszy sie kazdym dniem spedzonym w swoim Domku. Prosimy o wyslanie SMSka, zeby pomoc Rodzinie w zakupie podkladow i lekow dla Rubla https://www.ratujemyzwierzaki.pl/rubel1 point
-
1 point
-
Sunieczka jest podobna do Jack Pearson teriera. Miałam podobną z cudownym charakterem . Była u nas w DT 10 lat temu.Przez tydzień po jej wydaniu byłam w stanie depresyjnym.1 point
-
Wlaśnie wypróbowałam.Prawą ręką dawałam pachnące,ulubione,gotowane jedzonko Tofika a lewą mogłam obmacać wszystkie łapy.Ta prawa po tej operacji wyglądała jak bym z koryta wyjęła.Sucha tak go nie zajmuje.A Sowę jak podpowiada Poker zapraszam do pomocy.Będę bardzo wdzięczna.1 point
-
Iza, znowu z Kasią podmieniłyście psy Romcia wygląda na bardzo zadowoloną!!! Kochana, przesłodka!!!1 point
-
O nasz skarbuś się ujawnił . Buziaki w nochal przesyłam .1 point
-
Rewelacja , można skakać z radości. Ja bardzo lubię czarnulki zresztą cała moja rodzina też.1 point
-
Dzięki za chęć pomocy. Na tą chwilę jak uda się wytrzeć jedną łapkę to już będzie sukces.Jak tylko będzie można,wiem,że to problem,pozostaje groomer i nie wiem czy wystarczy kaganiec.Toffiś chętnie z obcym pójdzie na spacer i dobrze to wykorzystać na przetransportowanie psa,żeby nie kojarzył gucciów z czymś złym i sobie nie zapamiętał. Kiedy ? zostawiam decyzji guccio ,wszystko przegadane .Trzeba go całego ściąć jak się da to na 1 cm.Za kapotą dla niego się rozglądam,coś typu derka,nie wiemy czy da sobie założyć,czy będzie nosił ? Koszt transportu i groomera pokryje skarpeta.1 point
-
Odwiedzam pozdrawiam lapenki Nikuniowej dziewuszenki lapenki oczenka i brzucholineczka Zdrowka spokojnosci przekazuje Wam serdecznie1 point
-
Bardzo się cieszę, że Cię czytam :). Serdeczności :))))1 point
-
Anecik pozdrawiam. Zagladam od czasu do czasu.. sliczna mala....1 point
-
Anula,dzięki,że chciałaś pomóc.Ogólnie co do Tofika,to jak już pisałam bardzo mądry pies.Jestem uprzedzona co potrafi.Oboje z synem bardzo uważamy,żeby nie popełnić jakiegoś błędu który skutkowałby agresją.Zle znosi próbę dotykania splątanych miejsc na sierści.Dotykanie łap też.Za to sam podsuwa się do głaskania.Może Anula znajdziesz co zrobić z tymi łapami bo przydałoby się te brudaski przed wejściem do domu wytrzeć.To w tej chwili sprawa numer jeden do opanowania.A może ktoś inny ma podobne doświadczenia.Za wszystkie podpowiedzi,rady będę bardzo wdzięczna.1 point
-
Dziękujemy za rozliczenie Murko. Aż trudno uwierzyć ze to już prawie rok jak Apsik zawitał do hoteliku.1 point
-
Z gołym tyłkiem na bruk jej nie wywalimy ;) , Połówek ma wiele wyrozumiałości dla mojego......joba-za ;) Mam nadzieję że te posiurkiwania się uspokoją, bo to nie jest nietrzymanie pęcherza tylko wredziostwo wzajemne, choć Mimiśka to przodowniczka ze wszech miar. Mimisi nie da się nie lubić, rude-wredne, ale i rozbrajające i pocieszne. Już bym chyba wolałabym żeby nasiurała wielką kałużę raz, a nie w każdym miejscu gdzie przebywa Psota po łyżce Muszę dzisiaj porobić porządek z doniczkami bo przymroziło i szkoda roślin, pogoda w tym roku jest nieprzewidywalna. Rano nie wierzyłam w to co widzę i musiałam postukać pazurem w zamarzniętą wodę w wiaderku, szok1 point
-
Szkoda,że jednym psiakom udaje się szybko znaleźć swój domek a inne siedzą i czekają miesiącami:( Betinko kciuki i za ciebie trzymam!1 point
-
Jutro jedziemy do Wrocławia zawieźć do ds Dania. Danio znalazł domek dzięki Anicy. Aniu dziękuję:) On miał problem z tylnymi łapkami ale już jest ok.1 point
-
Trzymam jagusko ze zdwojoną siłą, bo też od lat mam w domu sikawki i wiem co to znaczy. Kolejna, już chyba trzecia z rzędu, siura gdzie popadnie. Wczoraj w 2 godziny po spacerze uwaliła w domu kooo i siooo. Już zaczyna wonieć :( Dobrze choć, że nie sika, jak jej poprzedniczka, na nasze łóżko. Też przydałyby się kciuki za cierpliwość i mojego Połówka. Co zrobić, Oni nie są tak wyrozumiali i cierpliwi, jak my, chociaż i mi zaczyna brakować cierpliwości. No jak? W dwie godziny po spacerze? A bywa też i tak, że kilka dni żadnych niespodzianej.1 point
-
Niestety nikt nie pyta o Apsika:( U niego wszystko ok, ale domek by się już przydał... Za miesiąc rok minie jak do nas trafił! Rozliczenie: Stan konta na 22 sierpień wynosił +8,17 zł +50 zł teresaa118 +50,40 zł terra (bazarek) +100 zł Elisabeta +40 zł sharka +30 zł ŚWIAT +80 zł bakusiowa -300 zł hotelowanie 23.08-21.09 -55,80 zł Esseliv Forte Stan konta na 21 wrzesień +2,77 zł.1 point
-
Meldujemy że żyjemy.........jeszcze......to znaczy siuradło domowe jeszcze żyje, może niedługo już..... No żeby sunia znaczyła chałupę jak pies....... Nie ma to jak dwie rude zołzy na jednym metrażu. Dwa złośliwce, razem śpią na łóżku, ale w tych rudych łebkach ciągle kombinują jak dowalić drugiej, a summa summarum to ja dostaję z "dwóch luf", trzymajcie kciuki za cierpliwość mojego Połówka.1 point
-
Tak jak z Pelisia prawdziwy model tak z Moniki prawdziwa artystka. Miłego dzionka1 point
-
Przyszło do mnie 130 zł - będzie ujęte w rozliczeniu, które zrobię później (co 30 dni hotelowania) - dzięki serdeczne!1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Piękna suma się uzbierała, super! Jak pieniądze będą u Was, to poproszę klinikę o fakturę na Was, będzie mi tylko potrzebna dokładna kwota. Wczoraj przyszły kurierem leki dla suni, dzisiaj już włączyłam podawanie. Zapytam naszego weta, czy będzie w stanie sprowadzić ten lek, byłoby prościej i taniej niż sprowadzanie z Lublina. Tutaj są wyniki histopatologiczne: I zalecenie doraźne: Zamiast Controloc stosuję na razie Ranloc (to to samo), bo nasz prywatny pies też go przyjmuje i mam zapas (Controlocu nie przysłali z kliniki, tylko sam Previcox). Jak będę robić zakupy lekowe to kupię osobno dla Dysi.1 point
-
To już 8 lat?? Jejku, jak ten czas leci! Na pewno miał mniej, po prostu był wyniszczony życiem, jakie musiał wieść :((( Ale jak na dużego psa to ładny wiek osiągnął, oby tak dalej!1 point
-
Trzy dyszki dorzucilam, powinno dziś dolecieć. Będę zaglądać jak idzie Kokosance. Po tych zdjęciach, zapowiada się pozytywnie, szczególnie zawieranie nowych znajomości :) Fajnie że na hotelik ma stałe nazbierane, zawsze to jakieś bezpieczeństwo już jest1 point
-
Witamy. Hmm...Wiecie jak to jest pochwalić swe dziecko i zobaczyć,że ono za moment robi coś za co przyprawia nas o siwe włosy? Taaak . Na pewno wiecie. Dzisiaj rano tradycyjnie dziewczynki dostały więcej zabawek i żujków ,żeby się czymś zajęły ,ponieważ Boksi nie cierpi wiatru i deszczu i spodziewaliśmy się,że Mia będzie się nudzić, bo na dwór to pewnie starsza siostra wyjdzie po naszym powrocie. No,po ostatnich pozytywnych słowach , jak to nasza młodsza psinka mądrzeje , dzisiaj załączam foty ku przestrodze coby nie chwalić zanim psina nie dorośnie.Ha ha:) To zastałam po wejściu do domku,czułym przywitaniu i wylizaniu. No cóż...Mia nie identyfikuje się z czymś co przypomina psie posłanie ,No o co chodzi.Ktoś granat podłożył i...stało się. Samo się podarło,ta gąbka to już na prawdę nie wie co to ,bo przecież kolorystycznie do brązowego nie pasuje,No generalnie z oczu zdziwionych czytamy TO NIE JA ZROBIŁAM .Ufoludki istnieją!!!Ona nic nie wie i kocha nas jak nigdy.No więc po ogarnięciu twórczego bałaganu połatałam co pozostało i nasza Mia ciśnie się w posłanku wylewając na boczki.Taka mega psia kołyska powstała .Boksi też nie omieszkała sprawdzić posłanko ,ale wylewa się z powodu swojej nieco większej objętości:) Twórczy piesek to i pani twórcza.A co! Pozdrawiamy1 point
-
Vanilka jest u nas już ponad tydzień. Jak to możliwe, że do tej pory nie ma rozwolnienia, zjadania kup, zwracania, osowienia...? Ostatnio chciałam nagrać filmik, ale nie miałam przy sobie telefonu, a pomyślałam też, że oszczędzę Wam widoków, no chyba, że ktoś mógłby mi nie wierzyć. Vanilka robi normalne kupy, czasami powącha lub nie co zrobiła i odchodzi. Je bez problemu suchą karmę, nie daję jej mokrej i tu moja wątpliwość - może podać jej kilka dni animondę, aby upewnić się, czy po tym ma kupę luźniejszą? co sądzicie? W domu utrzymuje czystość - w nocy też, nie widać śladów po zjedzonej kupie. Raz zdarzyło się Vanilce zrobić siku, kiedy ja chciałam przed wyjściem na dwór wstawić jeszcze zmywarkę. Powiedziałam do niej wtedy "Vanilka, no coś Ty, już idziemy na dwór", a ona od razu usiadła skulona :( I jszcze inna obserwacja - jak siadam np. w kuchni przy kompie, to wszystkie psiaki koło mnie układają się do drzemki, a Vanilka prawie zawsze idzie do przedpokoju i kładzie się w legowisku, albo na kocyku. Myślę, że Vanilce potrzebny jest nie tyle dom z ogrodem, co z drugim psem.1 point
-
Zabierając Rubla z Palucha liczyliśmy się z tym, że nie będzie lepiej, jednak widząc jak próbuje ruszać łapami zdecydowaliśmy się na rehabilitację bez większych nadziei, która szybko zaczęła przynosić efekty. Może właśnie dlatego tym bardziej teraz jest przykro, że jeszcze niedawno Rubel potrafił wstać i zrobić sam kilka kroków, a dziś już posikuje pod siebie i śpi w pampersach... Ciężko w przyszłości będzie podjąć decyzję żeby się pożegnać. To właśnie ten najgorszy moment w posiadaniu psa. Póki co, nikt o tym nie chce jeszcze nawet myśleć.1 point
-
Toś sobie narobiła Wiosenko, teraz będziesz w strachu cały czas, ale jak pisze Pokerek, dla Moriska jesteś najważniejsza, nigdzie się bez Ciebie nie wybierze :)1 point
-
Rozumiem Twój strach o Moriska, ale myślę ,że on kocha przede wszystkim Ciebie i nie zechce Cię stracić.Świadczy o tym ,że wraca na Twoje zawołanie. Niemniej jednak oczy i uszy trzeba mieć dookoła głowy. Morisku, nie uciekniesz, prawda? Pańcia by zawału dostała , a my z nią.1 point
-
1 point
-
hej Kochani :) Tolunia, a raczej Dora ma już dom :) stały dom. Gdy jakaś Pani napisała do mnie, że jest zainteresowana sunią mój brat zdecydował, że mała creazyolka zostaje u nas :) no i kolejny 5. psi ogonek zostaje u mnie :) dziękuję wszystkim za obecność i rady. Zawsze mogę na Was liczyć. Dziękuję i pozdrawiam1 point
-
Ok, to ja opłacę 2gi miesiąc, i się zobaczy, na razie nie chce wchodzić w kolejną stałą. Podeślij konto1 point