Dziękuje wszystkim za obecność i pomoc ostatnie półtora roku, bez Was nie mogłabym wozić Lucjana na rehabilitacje, kupować mu dobrej karmy czy zapewnić opieki medycznej. Dużo czasu i uwagi poświęciłam temu chłopakowi i nadal wierzyć się nie chce, ze to koniec. Nie tak miało być... :( Mieliśmy spędzić jeszcze kilka lat wspólnie, z pampersami i wózkiem w przyszłości ale razem. Mimo rozszerzonych badań za późno ustaliliśmy co mu dolega, choroba była szybsza i w V stadium nie było już nadziei... Ale by smierć nie poszła na marne, ku pamieci Lucjana jego miejsce w przyszłości zajmie kolejny senior. Lucjan na pewno by tego chciał...