Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/30/18 in all areas
-
Witamy wszystkich. Nadal staramy się zdobyć zaufanie Mii. Ciągle boi się każdego ruchu i odgłosu. Boksi dodaje jej otuchy . Generalnie na dworze czuje się najlepiej. Wszystkie zabawki zaniosła w ulubione miejsce pod krzaki i tam tworzy sobie ,,budę". Z jedzeniem są problemy , bo łapie kęsy i rozgląda się czy nic jej nie grozi. Ponieważ Boksi je razem z nią i kończy szybciej , Mia stwierdza, że też w tym momencie musi przestać jeść.Nic nie daje latanie z miską bo i tak już nie zje . Z kolei bez Boksi , nie ruszy jedzenia. W nocy pogryzła swój adresownik , który miała przy nowej obroży. No i teraz dylemat ...czy powinna być w obroży ,czy jednak nie , bo kombinuje w nocy jak ją zszamać. Wychodzimy z założenia , że powinna się przyzwyczaić do obroży, a potem do szelek , bo kiedyś trzeba przecież wyjść na smyczy. Boksi , w ramach solidarności, wczoraj postanowiła zostać przy bramie i nie poszła z panem na spacer, ....bo Mia została na podwórku ! No i te pytające nas oczy - czemu jej nie zabieramy??? Dzisiaj jesteśmy umówieni na rozmowę telefoniczną z Panią behawiorystką, która , mamy nadzieję, doradzi nam jak postępować z tak wycofanym psem. Poukłada nam priorytety . Czeka nas ogrom pracy, ale powoli. Będziemy Was informować o postępach.Pozdrawiamy:)6 points
-
3 points
-
3 points
-
Z wątku białego Pelikanka przynoszę świeżą Paróweczkę. Bardzo oryginalną, bo... słodką. Naszą Mufeczkę.3 points
-
A maleńka sunia, od dzisiaj ma starszą siostrzyczkę. Zostala adoptowana przez cudowną Rodzinę, która wcześńiej adoptowala moją Majeczkę. Będzie tam bardzo szczęśliwa:3 points
-
Zamówiłam 15 kg worek karmy Brita dla Dysi. Powinno być we wtorek.3 points
-
Bo on cwaniak wiedzia,że na te krzywe pysio kogoś złapie za serce i on ze schronu go wyciągnie ;)2 points
-
:) Dziękuje Anulko - obie z Bogusik przyczyniacie się do szczęścia zamojskich bezdomniaków:) A Historia Ollika pokazuje, że warto zawalczyć o każdego psa, bo dla niego to życie...2 points
-
Basiu kochana niestety nasi przyjaciele mniejsi żyją bardzo krótko. Nawet wówczas, gdy nie chorują, to i tak opuszczają nas zdecydowanie zbyt wcześnie :( Staram się zebrać myśli, ale nie przychodzi mi do głowy nic, co mogłabym powiedzieć. Same banały. To są bardzo ciężkie chwile i jak mówisz, już nic nie będzie takie, jak dotychczas, ale trzeba się podnieść, bo czeka na nas ogromnie duża ilość potrzebujących pomocy zwierząt. Jak będzie Ci baaardzo ciężko, to zawsze możesz zadzwonić do którejś z nas i wyżalić się, wypłakać, nabrać nowych sił. Nie jesteś sama Basiu :)2 points
-
Na dzień dobry nasz dostojny Pelikanek w swoim błękitnym łożu. Jest i Mufka, i Filipek. Oczywiście wszystkie fotki możecie kopiować. Cieszę się, że zdjęcia Pelikanka i "kolegów" budzą zainteresowanie i dają trochę radości!2 points
-
Pani zadzwoniła w TEN piątek, że już się nie może doczekać :), podałam adres. Pani powiedziała, ze przyjadą dzień wcześniej do Warszawy, pozwiedzać, i w niedzielę około południa do nas.2 points
-
Czasem się nie da, chociaż unikam takich informacji:( Za dużo jest zła na świecie.2 points
-
Taki super miałam tymczas :) Krótki, przekochany, bezproblemowy i z happy-endem :) Jestem przeszczęśliwa! Tak mnie ta kulka radości i miłości naładowała pozytywną energią, że mogę teraz góry przenosić :)2 points
-
Poproszę konto, uwielbiam wielkie suki. Biedna malutka, ale będzie dobrze. Robale pokonamy : ) Kilka lat temu przywiozłam do domu sunię nieważne skąd, ale była koszmarnie zarobaczona. Lekarz kazał zrobić badanie kału każdemu, który się kontaktował, więc wyszło, że trzy czterołapy i trzy dwułapy ( syn nie dotarł do chałupy) trzeba bylo zbadać, ale nikt na szczęście nic nie złapał. Bez paniki, będzie dobrze choć kosztownie : (2 points
-
Nie,to nie wystarczy.Najlepiej byłoby zrobić badanie kału na obecność pasożytów.Ale i tak trzeba go odrobaczyć drugi raz,szkoda,że nie zrobiłes zdjęcia (np).Troche inaczej postepuje się z tasiemcem,inaczej z glistą,(kolejne odrobaczenie jest w innym przedziale czasowym) tak,czy siak pogadaj z wetem,nawet za cenę przesunięcia terminu szczepienia.1 point
-
Dziewczyny własnie widziałam na fb zdjęcie tego drugiego szczeniaczka który jechał razem z Waszą rodzinką i moją Tonią. Nie moge pobrać żeby tu wstawić, bo jest na grupie zamkniętej, ale naprawde fajnie trafił, do osoby która tymczasowała juz bardzo dużo radysiaków, między innymi dzieci mojej Inki (ale to daaawne czasy) Chciałam żebyście wiedziały:)1 point
-
Tak,warto zawalczyć i czuć się szczęśliwym,że warto było pomimo niejednokrotnie trudności i frustracji.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Ollik, ty szczęściarzu ! Zamieniłeś betonowy schron na piękny dom, kanapę i śliczną Panią ! Udało się !!!!1 point
-
Nie ma sprawy, pogoda i tak zbyt masakryczna na spacerowanie, Aramis głównie śpi w ogródku! :o Dzisiaj wieczorem jedziemy na Mazury, ale w przyszłą niedzielę chętnie się spotkamy, jeśli pasuje :)1 point
-
1 point
-
Żer słodka - zgoda, ale paróweczka?1 point
-
Peliś ma iście wakacyjne posłanko, niebieski kolor ,kaczuszki1 point
-
Olli wypiękniał,cudny jest,a dom marzenie. Z całego serca życzę psiaczkom zamojskim aby wszystkie opuściły schron i trafiły do właśnie takich domów.Były kochane,zadbane,szanowane.1 point
-
Chyba żadna Gwiazda, przynajmniej na Dogo, nie ma tylu pięknych fotek co Pelikan. Pelikankowi jest bardzo ładnie w kolorze niebieskim. A skoro zachęcają tu, żeby kopiować, to kopiuję jedną fotę i niosę do Mufeczki...1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Bardzo dziekuje Ingrid:) Ciekawe na jaki czas wystarczy 15kg Wiedziałam juz o tym wcześniej siostra Elisabety juz raz pomogła....Misiowi bardzo jej dziekuję:) za wielkie serce:)1 point
-
Dzielna i waleczna Abi - nie zmieniaj kursu.1 point
-
Witaj Guciątko w kolejny poniedziałek. Wesołego dnia życzymy, bez żadnych efektów ubocznych.1 point
-
Witaj w poniedziałek Czarny Książe. U mnie nad ranem całkiem nieźle popadało. I o dziwo - spałam do 5. A na dworze można swobodnie oddychać!1 point
-
Dziękuję kochani za trzymanie dzisiejszych kciuków! :) Wizyta się odbyła i otrzymałyśmy zielone światło od Agatki :) Jeszcze raz kochana z całego serca dziękujemy ,że zgodziłaś się ją przeprowadzić :) Dzwoniłam do p.Agnieszki aby przekazać pozytywną decyzję i przegadałyśmy jeszcze z dobrą godzinę,bo jakoś nie mogłyśmy się rozstać...:) Myślę,że tym razem nie może być pomyłki i Rafi będzie miał naprawdę wspaniały i bardzo odpowiedzialny domek :) Państwo zdecydowali,że sami pojadą po Rafika do hoteliku :) Muszą to tylko jakoś logistycznie ułożyć, bo jednak przed nimi sporo kilometrów do pokonania.Niezbędne zakupy w postaci grawerowanej adresówki,misek,legowiska i pasa bezpieczeństwa do auta będą poczynione.Powiedziałam,że Rafi ma szelki,obrożę i smycz, więc nowe zakupią według uznania i wygody Rafika, jak będzie już u nich.O karmę ma się p.Agnieszka dopytać Hanię jak również powiadomić o terminie przyjazdu.1 point
-
Mama i jej synek są cudowni. Yoy bardzo kochana, ufna. Semi jak to dzieciaczek - pląsa po trawce, cieszy się, zaczepia, bardzo pilnuje się swojej mamy. Sunię jutro umówię do fryzjera, jest bardzo skudłaczona, przy karku ma krótkie, jakby wytarte włosy, na zadku długie i zdredziałe. Malucha wykąpię sama, aby nie stresować go dodatkowo. Oczywiście oczy i uszy mam otwarte na parwo. Na razie nic nie zapowiada choroby, ale izolacja i obserwacja nie zaszkodzi. Mam nadzieję, że dopcham się jutro do weta. Dziękuję Wam za wsparcie, tyle piesków w domu, a nam jakoś pusto :'(1 point
-
Ogromnie lubię oglądać Mufeczkowe fotki :D. Ona jest taka cudna i kochana. I tak ładnie z Pelikankiem razem wyglądają :). Pogoda taka upalna że nic tylko leżeć ale jeśli myślicie że Mufeczka leniuchuje i nic nie robi to się mylicie , ponieważ dzisiaj Mufcia miała kolejne odwiedziny zainteresowanej nią rodziny :). Pozdrawiam Wszystkich Mufinkowych i dobrego tygodnia Wam życzę :).1 point
-
Proszę bardzo wrzucam :) upał okropny.....moje zwierzaki jak śledzie leżą.... Kochany Tobi zawsze pogodny! :*1 point
-
Murko,proszę napisz jaka karme kupic to ja zamówię i gdzie wyslac1 point
-
To ta sama dziewczyna co dzwoniła wcześniej (pisałam o tym), Irysek mocno zapadł jej w serce i nie może przestać o nim myśleć:)1 point
-
Abi będzie się jeszcze nieraz cofać - przecież to oczywiste. Tyle że ta cofka była o tydzień, nie o tygodnie, jak byłoby przy cieczce. Przy każdym nowym, nieznanym zjawisku ta suka ma pełne prawo cofać się - można tylko mieć nadzieję, że cofki będą coraz krótsze, łatwiejsze do odpracowania. Każdy pies, jeśli jako szczeniak był pozbawiony możliwości badania otoczenia, jeśli był izolowany od świata i różnych bodźców w okresie akceptacji nowych zjawisk, będzie nieodporny na nowe bodźce. Będzie na nowe zjawiska reagować lękiem lub agresją ze strachu. Odporność na nowe bodźce rozwija się w szczenięctwie. Jeśli ktoś, także doskonale widzący, przebywa w pełnej ciemności przez tydzień, to nie może od razu wyjść na światło dzienne - musi się do światła od nowa przyzwyczajać. Abi prawdopodobnie całe dotychczasowe życie była jak w ciemnościach - każde nowe zjawisko jest dla niej nie do zaakceptowania od razu, groźne i straszne. Stały dom dla niej to powinien być dom z ogrodem - miasto może ją przytłoczyć. Człowiek dorastający w sierocińcu, w domu dziecka, ma trudności z przystosowaniem się do życia samodzielnego, mimo nieporównanie większych możliwości analizowania zjawisk. Pies, któremu nie stworzono żadnych możliwości rozwoju w szczenięctwie, nigdy w nowej sytuacji nie będzie zachowywać się tak jak pies prawidłowo wychowywany.1 point
-
Niedawno Ala Od Jazza prowadziła konferencję nt lęku separacyjnego - wiem, że można było kupić konferencję też w formie mutlimedialnej, internetowo. Może nadal można, warto byłoby uderzyć do niej: https://www.facebook.com/alaodjazza/ A tak poza tym to najlepiej byłoby udać się do dobrego, sprawdzonego szkoleniowca-fachowca, który ma doświadczenie w pracy nad lękiem.1 point
-
Witam ponownie, piesek przeszedł terapię antybiotykową i już wszystko dobrze, dziękuję za pomoc i radę aby jak najszybciej iść do weterynarza :)1 point