Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/08/15 in all areas
-
I zobacz jak się czają czajuchy. Ile obowiązków musi zaniedbać,żeby śledzić to, na co dostała zatwardzenia. Od razu polubiła post, a to przecież podjudzana wataha doprowadziła do braku wiadomości.2 points
-
Super ;) wstałam około 6, żeby z nimi wyjść. Sarcia przywitała mnie dźwiękiem uderzania ogonkiem o klatkę ;) klatka oczywiście cały czas otwarta, ale suńka tam ma swoje miejsce, gdzie Fleczuś jej za bardzo nie przeszkadza. Na spacerku Fleczer głupakę dostał i kręcił ósemki wokół nas w zawrotnej prędkości (był spuszczony). Sarcia unikała tylko taranowania, ale bez większych odgryzek. Dzisiaj mam wolne, a mąż ma popołudniową pracę tylko, więc poświęcamy jej trochę więcej czasu. Niunia do nas przychodzi na zawołanie i daje się głaskać. Nawet mi nieśmiałe buziaczki daje. ;) Wszystko idzie w dobrym kierunku. Wczorajszy wspólny spacer obrócił wszystko o 180 stopni ;)2 points
-
Niskopodłogowy :). Obcięłabyś mu te dredziska :P1 point
-
Trafiłam właśnie do Froda, będę odwiedzać go częściej :)1 point
-
W poście 671 podałam informację, że NIE POTRZEBUJEMY żadnej pomocy finansowej od nikogo. Od Ciebie Anula też jej nie chcemy. A wszystkie Wasze wpłaty (jeśli takie były), zostały wykorzystane na Tomisia do początku października. Wstawiłam to rozliczenie we wcześniejszym poście). A w związku z zadymiarskimi wpisami, obie z Danusią definitywnie odeszłyśmy z dogo (Danusia z przyczyn technicznych ja- mam dość hucpiarstwa jakichś "dogocioteczek"). NICZEGO się nie dowiecie więcej ani o Tomisiu ani o żadnych psach będących pod naszą wyłączną opieką :D. To jest mój ostatni wpis na tym wątku :D1 point
-
1 point
-
1 point
-
Sheldon już po pierwszej operacji przebiegła prawidłowo, telefon dostałam, jak już się wybudzał jutro go odbieram - wskazanie, żeby pierwszą noc spędził w szpitalu1 point
-
Aslanek dzisiaj przespał już prawie całą noc i już nie nabrudził :) Oczywiście musiał mieć nas na oku, sam nie lubi być.. Dzisiaj byłyśmy na szkoleniu z Alphą, w poniedziałek zabierzemy, także Aslana, może lepiej będzie im się zaprzyjaźnić na obcym terenie. Tutaj z Maddusią. Maddie to wspaniała sunia, musi być naprawdę bardzo zła, aby na kogoś wyszczerzyć kły :)1 point
-
Ok, to już mogę powiedzieć, że Państwo chcą adoptować MIni i Łapka :) Państwo dziękują wszystkim za pokazanie psiaków, życzą wszystkim, aby także dostały swoją szansę. Hej dziewczyny od Mini i Łatka - jaki kontakt? Dzwonić na telefon podany w ogłoszeniu, czy jak? Państwo chcą sami jechać po psiaki, najchętniej w najbliższą niedzielę. Jest to możliwe?1 point
-
1 point
-
... a ja wspominam moją daleką krewną, wdowę, w maleńkiej wsi na Śląsku Cieszyńskim. Owczarkowata suka na łańcuchu - długim, w budzie ciągła wymiana słomy. Rano śniadanko, po południu obiadek dokładnie taki sam, jak wszyscy domownicy :smile:, najczęściej kura w rosole. I w ciągu dnia parę razy odpięcie z łańcucha - zawsze, gdy był pretekst żeby pies poszedł z kimś z rodziny, w pole, po krowy, z wizytą do sąsiada... Pewnej zimy suka zaniemogła, starsza kobiecina (153 cm wzrostu) taszczyła ją na rekach kilka kilometrów do weterynarza bo nie miała żadnego transportu, i tak codziennie, na zastrzyki z antybiotyku. Prosta, wiejska kobieta. To naprawdę zależy od człowieka i jego wrażliwości / empatii. Patrząc co potrafią z psami wyprawiać "młodzi wykształceni z wielkich miast" naprawdę trudno byłoby kategoryzować, kto, skąd jest "niedobry" dla zwierzątek a kto "dobry" z natury.1 point
-
cudny przeciudny Franuniu sciskamy trzymamy za wszystko najlepsze dla ciebie kokany1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dopiero teraz dostrzegłam szczotkowatość Szczoteczki :)1 point
-
Teraz to ja nie wiem co mam napisać :D Cieszę się, że chociaż trochu mogliśmy pomóc ;) Luśka jest śliczna i ma śliczne majtasy i ma śliczne łapusie. Strasznie podobają mi się białe końcówki, a jeszcze te tylne- przechodzące z brązów w rudzie po białości. Cud miód i orzeszki (znaczy bez orzeszków :D ) Jakiś fetysz łapeczkowy mi się dzisiaj włączył :cool1: Tak czy siak wracając do meritum - niech Luśce czas zawsze stoi w miejscu, jak najdłużej :)1 point
-
Co zaś się tyczy pieluch, to jakieś dwa miesiące temu rozstałyśmy się z firmą Dada, a przerzuciłyśmy się na Happy. Powód jest prosty: Happy się prawie nigdy nie odpinają :) Dada są tańsze - około 31 zł, ale Happy udało mi się kupić w promocji w Auchan prawie w identycznej cenie :) Ponadto Happy oferuje w sprzedazy pojedyncze egzemplarze majtek, więc można fajnie dopasować rozmiar. Pewnie nadal bym tkwiła z biedronkowymi pieluchami, ale kiedyś po prostu zabrakło mi tych 30 zł i kupiłam w Auchan paczkę za 9 zł - tam jest chyba 12 sztuk i okazało się, że te pieluchy są po prostu świetne. Poprzednie ciągle eksplodowały, ja się wściekałam, L. łaziła znerwicowana, a teraz oczywiście zdarza się, że wycieknie coś tam nogawką, ale pielucha jednak pozostaje na miejscu i sprzątania mam zdecydowanie mniej. Poczynione przeze mnie obserwacje odnośnie przecieków z pieluchy przyniosły następujące wnioski, a mianowicie: najczęściej wycieka nogawkami, a znacznie mniej przez dziurę na ogon :) Niedługo napiszę doktorat o pieluchach, to tam będzie zawartych więcej szczegółowych informacji, to sobie przeczytacie :) Koniecznie :) Paragon wkleję jeszcze dziś, tylko mi wyskakuje html i jakoś muszę pokombinować, żeby go zamieścić. Mam jeszcze inne zdjęcia L., ale też wyskakuje mi html i nie chcą się wklejać.1 point
-
O, a tu Luśka się myje po plecach: A tu Luśka patrzy nieco inaczej w bok niż na zdjęciu powyżej :) Tu Luśka też patrzy :)1 point
-
1 point
-
No :) Luśce porobiłam nowe zdjęcia, na których wygląda tak jak na tych starych, ale no cóż...czas dla L. stanął w miejscu, jest piękna i tyle. Wklejam zdjęcia, bo akurat mam dostęp do komputera:1 point
-
Już miałam zdjąć plakat, bo się opatrzył, a tu proszę jakie żniwa ostatnio. Pewnie żony namawiają mężów, mężowie żony, a dzieci rodziców. Byle skutecznie :)1 point
-
Rita i Rufi - przebywają w jednym hotelu. http://www.dogomania.com/forum/topic/333560-rufikolejny-psiak-w-hotelu-kt%C3%B3ry-nie-ma-grosza-deklaracji/page-5#entry16672483 http://www.dogomania.com/forum/topic/148387-uwolniona-z-%C5%82a%C5%84cuchajest-w-hotelu-i-uczy-sie-%C5%BCy%C4%87/1 point
-
Jadzia i Kapeć........bez siebie nie potrafią żyć. http://www.dogomania.com/forum/topic/137224-br%C4%85zowa-vel-jadzia-i-kape%C4%87-dogomaniacy-dali-im-szans%C4%99-na-lepsze-%C5%BCycie/1 point
-
1 point
-
Głównie chodzi mi o informacje o stanie zdrowia Tomisia.Jeżeli został założony wątek z myślą o pomocy Tomisiowi to powinny być umieszczane informacje o jego stanie zdrowia no i mile widziane fotki.Tomiś choruje na poważną chorobę,być może już nie żyje ale tego nikt z odwiedzających wątek nie wie.Wszyscy opiekujący się Tomisiem wsiąkli.1 point
-
To ja poproszę wersję dla ludzia :) Najlepiej o smaku schabowego z kapustką :)1 point
-
1 point
-
Miłego już nie, bo temat dość przygnębiający. To przedmiotowe traktowanie zwierząt nie jest niestety tylko wiejską cechą. Psy w masowych hodowlach traktowane przedmiotowo, psi sport stwarzający swymi wymaganiami nieuchronne urazy, psia moda promująca przez dobór genetyczny zdeformowane zwierzęta, a i niektóre schroniska zarabiające na psim nieszczęściu. Bou, poprawmy sobie nastrój, szarlotką albo grzańcem, co wolisz - grzaniec serwowany jest właśnie na krakowskim Rynku. Dorożkarskim koniom, czekającym cierpliwie na kolejnych klientów, kręci się chyba w głowach od samego zapachu. Swoją drogą, jak to dobrze, że do tych koni nie dotarła jeszcze moda na szczupaczy pysk, trudniej byłoby chyba im pracować.1 point
-
1 point
-
Te silikonowe obróżki świecące można spokojnie skrócić do odpowiedniej długości. Najfajniej wygląda jak kilka psów biega w ciemności z takimi obróżkami :D1 point
-
Myślę nieustannie, ciepło i pozytywnie o przyszłym domku. I on przychodzi. To informacja dla tych, którzy wierzą w moc sprawczą myśli.1 point
-
1 point
-
Trudno powiedzieć tak dokładnie, ale jest szansa, że nie zje małego złośnika tylko pozwoli mu wejść sobie na głowę... Na początku bałam się nawet o jego kontakt z suczkami. Obecnie wyciszył się bardzo pod tym względem i nawet miski nie broni kiedy wprowadzam mu do boksu nową lokatorkę. Na małe psy raczej nie zwraca uwagi, ostatnio nawet wobec dużych nie jest zaczepny.1 point
-
Uprzejmie donaszam, że Bosch light działa. Lerka trochę schudła i mniej przypomina kluskę ;)1 point
-
Grudniowa stała poleciała dzisiaj. Pewnie jutro wyląduje na koncie Dieselka :)1 point
-
piekna trojeczka :) dobrze,ze zimy jeszcze nie ma -to i cieplej staruszkom i latwiej na spacerkach... zadziwiające ,ze Laszlo taki na chodzie po takiej operacji..1 point
-
Pokerku dzięki za bazarek. Mazowszanko, zapytam dziewczynki z pracy, bo ona gdzieś koło paczkomatu mieszka. Oczywiście, mogłybyśmy wziąć to jak będziemy u Was, ale bez słoika nie ściągnę kasy :). Marysiu dzięki za bazarek z imionkami. W końcu mogę je wołać normalnie. "Na pewno będe wilczurem. Już mi uszy stają" :D To sa momenty, kiedy Milę jest ciężko odwołać(czyli tropimy kreta) Ta Lara to nie wiadomo czyje jest W zasadzie to ja nie wiem, kto na kogo poluje1 point
-
aparatu to ja nie mam niestety, bo mi przy poprzednich szczylach spadł na podłogę. Dzisiaj jestem z Melą w pracy, bo może chociaż jej zrobi moje foto zdjęcie. Wzięłam ją wczoraj do domu, ale nie wiem, czy to był dobry pomysł. Moja chatka nie jest dźwiękoszczelna. No i noc taka nieszczególna była. Mela piszczała , Mila słysząc ją szczekała na polu, a Lara jej wtórowała. No i tak nam się kółko zamykało, bo Mela jak słyszała mamusię to piszczała jeszcze bardziej. W pracy siedzi sobie w kojcu pokojowym , popiskuje ciut od czasu do czasu.No i niestety jest wystraszona. Jak wypuszczę, a ktoś wejdzie do pokoju, to chowa się za mnie.. Coś tam ogonek się ruszy jak do niej "zaciumciają", ale najbezpieczniej koło mnie. W sobotę to szkoda, że mnie nie widziałyście jak wyglądałam, bo odławianiu Lary do szczepienia. Melę wzięlam na rąsie i do samochodu. Milusia tez bez problemu, a ta zadziora robiła sobie ze mną co chciała. Łącznie z tym, że "wykopyrtnęłam" się do błota. Na szczęście udało się w końcu i w pierwszej chwili jak chwyciłam, to kłapnęła i warknęła, ale za chwilę już była na rękach miziana i dała się wsadzić do pozostałych. U doktora pomogli mi wyjąć towarzystwo, no i zaszczepiliśmy wirusówki wszystkim. Znowu wyżebrałam rabat i szczepienie za 3 sunie to koszt 75 zł. Zakupiłam obróżki dla maluchów również. I za 3 obroże( wcześniej wzięłam bez płacenia dla Mili) oraz jedną cienka smyczkę zapłaciłam 16,50 zł :) Doktor to się na mnie wzbogaci, że hej :D A wczoraj mieliśmy odwiedziny sąsiadki. Przyszła ze swoją komórką (wypasioną) i robiła zdjęcia. [URL=http://pl.tinypic.com/r/28umeqp/9]View My Video[/URL]1 point
-
postój na fotki, lepiej jednak posiedzieć :). W srodku Grey, po prawej Laszlo ( w zeszłym tyg miał usunięte 90% guza , była to 1/2 torby reklamówki :( )1 point
-
i jeszcze jedno cudne ujęcie :):) Jakie to słodkie. Jak pies z kotem:):)1 point
-
Jaki cudny obrazek :):) Misiulka kocia mama:) :) Miały się do czego przytulać, to fakt1 point
-
Hela w odwiedzinach... ;) Kiku lubi się podczepić... Odwiedziny jak zwykle były wymuszone. ;) Przeprowadziłam Helę na smyczy i zamknęłam drzwi, żeby nie uciekła do siebie. Przez jakiś czas siedziała pod drzwiami, potem poszła po rozum do głowy i ulokowała się na sofce. Cały czas z utęsknieniem zerkała na drzwi, a jak je otworzyłam, pędem pobiegła na swoją miejscówkę w kącie. Zdecydowanie nie jest towarzyska. ;) A może ktoś chciałby dać Heli DT? Odpadłyby koszty hotelowania.1 point
-
Hopuni do pyszczka w czerwonym :). A mnie się przypomniało to zdjęcie, które - właśnie w wersji czarno-białej - bardzo bardzo lubię:1 point
-
Jestem i ja. Postaram się coś zebrać na bazarek dla niego. Biedactwo :(1 point
-
To na pewno domowe skrzaty, one są złośliwe ;)1 point
-
Fajnie masz Dopiaku:) Ja od rana ganiam i zalatwiam, ale wczoraj po poludniu wykapalam obie panny i wypralam wszystkie kocyki a do tego wlasnie wczoraj przyszlo nowe poslanko Poli :) Pola najpierw poslanka sie przestraszyla i schowala pod biurkiem Zosi, ale potem, cierpliwie ukladana w nim przez TZa, Zosie i mnie - wreszcie je zaakceptowala chyba, bo wlasnie przed chwila wygladala tak:1 point
-
ja tez mam w mieszkaniu prawie onka ;) / z awatarka/ 40kg szczęścia jak mówi mąż :) i super czuje się na kanapie.1 point