U nas teraz Leos, bez tragedii , ale już trzeba pilnować. Wątroba , woreczek żółciowy, jakieś małe kamyki i takie tam . A U Mentora starość, reszta zdrowa, albo udają. Jak się uporam z Leo to posprawdzam resztę.
No , ale co tam wyszło ? Ja w sumie nie korzystam z kardiologów, bo jak na razie tfu,tfu nie było potrzeby. Raz byłam z tymczasowiczką i własnie u Garncarzowej