Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/06/15 in all areas
-
Właśnie. I skoro stało się tak jak się stało, można było zacząć od spokojnej, konstruktywnej rozmowy z DS, w której przedstawione zostałyby rzeczowe argumenty świadczące o naszej trosce o psa. Można było wysłuchać argumentów DS i dojść do jak najlepszego (dla Tifci) rozwiązania. Ale do dialogu potrzebny jest szacunek i chęć porozumienia się. Co było zamiast tego? Pogarda, podejrzenia, pretensje, atak...mentalności nie określa miejsce urodzenia... Efekt: DS zawiesił info (i słusznie) i nasz wpływ na dobro Tifci jest zerowy. O to chodziło?5 points
-
Nie chce mi się wdawać w polemiki, dyskusje, wyjaśnienia, kłótnie, ciągłe sprzeczki, ale powiem jedno, bo to co się dzieje ostatnio na dogomanii przechodzi ludzkie pojęcie, a ucierpią na tym tylko i wyłącznie zwierzęta, bo opinia o ludziach pomagających zwierzętom (wszystkich, nawet tych, którzy na to nie zasługują!) i o adopcjach będzie taka...jak każdy widzi (nie będę używać wulgaryzmów). Większość osób krytykujących ewu nie dorasta tej kobiecie do pięt i wstyd mi za nasz gatunek ludzki, że potrafi tak krytykować, tak niszczyć i tak pomiatać takim człowiekiem, który poświęca wszystko (czas, zdrowie fizyczne, zdrowie psychiczne, pieniądze, życie prywatne) dla ratowania zwierząt. Zamiast klepać bezmyślnie w klawiaturę (swoją drogą kto ma tyle czasu, żeby szukać po całej dogomanii wątku, na którym kroi się jakaś aferka i pisać na nim co rusz?!) czas spojrzeć w lustro i zadać sobie pytanie co ja dzisiaj zrobiłem. Tylko tyle i aż tyle.4 points
-
To jest niesłychane..Żeby na forum przyjaciół psów używano wobec psa zwrotu -cyt-,,zdechł,,.. .Napiszę milionowy raz: pies nie zdycha-pies odchodzi,umiera,zasypia,przechodzi na drugą stronę..Na Boga!nawet jeśli ktoś uważa,że,,zdechł,,czy nie można do jasnej ciasnej liczyć się z faktem,że kogoś innego takie określenie może dotknąć?zaboleć?że takim określeniem można komuś zrobić przykrość?Naprawdę trochę delikatności to jest tak dużo?Tak napisze przyjaciel psów?obrońca zwierząt?To ja już wolę zwykłego Kowalskiego,bo od obrońcy zwierząt można by oczekiwać trochę wrażliwości....Przeciętny Kowalski nie wie i niczego nie chce wiedzieć,to prostak i gbur.. I żeby nie było,że czekam na jakąkolwiek ripostę na jakimkolwiek poziomie-jesteś Ciekawa 1992 na mojej liście ignorowanych. Elżbieta4 points
-
Topi, zostaw to towarzystwo podwójnej moralności. Jakos milczenie ewu nikomu nie przeszkadza, a milczenie kolejnej kobietki wywolalo święte oburzenie.2 points
-
Z bazarków naszej Lunki i po rozliczeniu została kwota 94 zł przeznaczamy ją dla Bubelka :) pieniądze zostaną przelane jutro Bubelku trzymaj się dzielnie i walcz,bo warto :) po zaksięgowaniu proszę o potwierdzenie na wątku Luny : http://www.dogomania.com/forum/topic/148280-w-swoim-domku-m%C5%82oda-luna-dysplazja-staw%C3%B3w-biodowychw-planie-kom%C3%B3rki-macierzystepotrzebuje-pomocy/page-152 points
-
I tu chciałabym zacytować Usiatą, ale mi multicytowanie nie działa , wiec zacytuję "na piechotę" - "Pierdolisz bez sensu" . I są tacy , którzy ten wysoce wysublimowany tekst lajkują . A poźniej oczekują kultury na forum.2 points
-
Z sunią jak w kalejdoskopie. Wyprowadziłam ją na ogródek na sioo, puściłam ze smyczą, zrobiła i cała szczęśliwa , machając ogonkiem podbiegła do mnie chyba,żebym ją pochwaliła. Oczywiście chwaliłam ją ,ale na próbę głaskania odskakiwała. Jak udawałam ,że jej nie widzę, to podchodziła od tyłu i trącała mnie noskiem. Jak widzi ,że nasze futrzaki podbiegają się miziać, to ona za nimi.Wtedy daje się pomiziać ,a jak przestaję, to podaje łapkę i tak w kółko. W pewnym momencie zaczęła nawet podskakiwać delikatnie zaczepiając Dolarka do zabawy.2 points
-
Nie, buca trzeba nazwać bucem, bo może wtedy dotrze do niego, że białemu człowiekowi nie uchodzi trzymać psa w budzie, na łańcuchu, czy zamykać go w klatce - bo "piesek tak lubi". Ale żeby było kuituralnie i z szacunkiem, zamiast określenia buc można użyć eufemizmu "wiejskie chamstwo", bo rzecz zwykle tam się dzieje - na chłopskim gumnie.2 points
-
2 points
-
Witam u Zety :) Sunia trafiła do schroniska po śmierci właściciela razem z 2 innymi suczkami i jednym psem. Niestety w schronisku nie podano imion psiaków, więc trzeba ją było na nowo "ochrzcić". Wczoraj, na naszym pierwszym spacerze dziewczyna dostała nowe imię - Zeta. Od samego początku pokazała się jako wielka przytulanka :D Jak tylko podeszłam do jej boksu, od razu zaczęła się pchać do krat i prosić o głaskanie, a zaraz po wyjściu zaczęła na mnie skakać. Na szczęście dość szybko się opanowała - wystarczy pokazać jej, że takie zachowanie nie jest fajne i już po chwili przestaje ;) W swoim domu mieszkała z 3 innymi psami, więc powinna się dogadywać z czworonożnymi kolegami. Mimo to jakoś na razie nie pokazała się z najlepszej strony - na kilka psiaków warczała i kłapała zębami. Zobaczymy, co będzie dalej ;) Na spacerze jest spokojna - nie zaczepia wtedy innych psów, ładnie idzie na smyczy. Za to w chwilach przerwy po prostu uwielbia być przytulana i głaskana - siada obok człowieka, tuli się, wykłada się i pokazuje brzuszek :) Poza tym jest chętna do współpracy i wygląda na to, że szybko się uczy - już na pierwszym spacerze załapała komendy "siad" i "leżeć". Niestety parówki bierze mało delikatnie i moje palce na tym trochę ucierpiały :P No i ogromny z niej śliniak - w czystym ubraniu lepiej nie podchodzić ;) Wstępny opis (po jutrzejszym spacerze pewnie ulegnie jeszcze zmianie): Dość duża (ok. 55 cm w kłębie), urocza suczka z lekką nadwagą. Jest wiecznie wesoła i uśmiechnięta. Uwielbia ludzi i do każdego się tuli. Zdarza jej się z radości skakać na człowieka, ale jeśli się jej na to nie pozwala, to szybko się uspokaja. Jest żywiołowa i energiczna, ale mimo to potrafi ładnie chodzić na smyczy. Chętnie współpracuje z człowiekiem i szybko się uczy. Z innymi psami dogaduje się różnie. Ma krótką, ale gęstą sierść, która będzie wymagała wyczesania od czasu do czasu. Kontakt: [email protected]<script data-cfhash='f9e31' type="text/javascript"> /* */</script>, 506-303-9621 point
-
No, może być tylko lepiej.Nie ma innej opcji.1 point
-
Dosłałam jeszcze 25zł z cegiełek :)1 point
-
Jak ktoś się zakocha w Silverku to odległość nie będzie stanowiła problemu. Tak było z moimi dziewczynkami Cindunią, Figunią i Perełką, które znalazły super domki kilkaset km ode mnie. Trzymam kciuki za przystojniaka!!!1 point
-
ale dobrosci ..... ech .... :( Ciociu zachary dziekuje juz jest lepiej juz jest duzo lepiej w porownianiu z tym co bylo kilka lat temu i przyrzeklam sobie ze jesli mi ktos zaufa i da szanse na prace to bede sie dzielic zawsze i gdzie tylko moge z biedakami dzien i noc i jako ze los sie odmienil tak tez czynie ciociu i nie moge przestac bo bardzo bardzo sa w sercu te wszystkie biedy i jestem tam gdzie moge i tam gdzie mnie nie chca tez jestem chocby malunki bazarus z radoscia zawsze czynie i jest wtedy taka wiara i sila magiczna w czleku i dodaje to wszystko sil choc po nocach snia ,te ktorym nigdy nikt nie zdola pomoc .. ale jest i ta wiara ,ze bedzie lepiej ze warto i trzeba grac razem zawsze i o kazdenkiej porze,aby zrobic uczynic chocby maluczki cudzik malenka iskiereczke dla naszych lapeczek naszych braciszkow Ciociu zachary -lata temu przyslals mi wielka ogromna przecudna pake z wieloma cudnymi rzeczami serce , ja wtedy beczalam z radosci w calunki swiat dziekuje za te cudowne dary pamietam i bede pamietac zawsze Twoje ogromne wielkie serce dziekuje1 point
-
Poker, dziękuję. Przyszło 20zł.1 point
-
zagladam do Bartusia1 point
-
Beaciu, w pierwszym poście jest rozliczenie, czy go nie widać? uzupełniam wpłaty: free - 62,00 zł 02.10.2015 free - 350,00 zł 05.10.2015 sumka zaczyna wyglądać okrąglutko, i jak tu Cię nie kochać?1 point
-
Polzaciski mega na zdjeciach wygladaja :D1 point
-
1 point
-
Nie to nie w tym kierunku ... wolniej doroślejecie :P1 point
-
no ja jestem! pewnie mnie nie zezarł ten smok bom brzydka i jakby to ująć mało dziewicza? :D wczoraj chciałam byc ,ale dogo mi error cały czas pokazywało1 point
-
1 point
-
morda cudna podczas biegu, widac wszystko zyje wlasnym zyciem :)1 point
-
ale co to za właściciel, który ucieka z działki i się błąka ;-). a na serio - to jest już gadka o niczym. lyssetka nie zastępuje adresatki, jest uzupełnieniem, taaak. bo czasem działa szybko, jka adresatka (no, 2 telefony zamiast jednego), a czasem nie - tak, ma ograniczenia. moje psy jednak będa ją nosić (i tak dostają u weta) i chipy zarejestrowane też mają. adresatka może odpaść, lyssetka też - podwójne zabezpieczenie analogowego oznakowania. eot an moje oko ;-)1 point
-
Otóż to ! A żeby Misio był najedzony i miał na leki to już my musimy choć troszkę go wspomagać ! Cudny z niego dziadeczek :)1 point
-
"Bo do budy w kilka sekund można doczepić nowy, śliczny łańcuch"... A do ogrodu można zawsze wstawić nową, śliczną budę-czy dlatego mamy nie wydawać psów do domu z ogrodem? Wszystko zależy od intencji, a nie od stereotypów1 point
-
Tylko, że można było to zrobić np w mailach do schroniska i efekt mógłby być lepszy niż tu. Bardzo dobrze zrobiłaś z tak szybką wizytą PA. Jak sama piszesz - zgodziłaś się więc buda sama w sobie jeszcze nie oznacza horroru. Ważni są ludzie. Pies z podwórka może skończyć na łańcuchu, a pies z domu może skończyć na balkonie, w kotłowni lub wypuszczany luzem na miasto/wieś i wpuszczany jak wróci bo się na spacer wychodzić nie chce.1 point
-
"Wiejskie chamstwo" występuje w takim samym nasileniu zarówno na wsi jak i w mieście. Już o tym była mowa. I zapewniam Cię, że każdemu "bucowi" i "chamowi" potrafię powiedzieć kim jest nie używając takich określeń. I to nie dlatego, że jestem taka super grzeczna, ale dlatego, że wiem, że w takiej sytuacji - zarówno tutaj jak i w realu - cała złość zostanie skierowana przeciwko mnie a nie przeciw temu b... czy ch... Takie "odwrócenie kota do góry ogonem" w celu zagmatwania sprawy i odwrócenia uwagi od problemu. I tak stało się na tym wątku. Od kilku stron toczy się dyskusja nad tym jak ktoś powiedział a nie co ktoś powiedział. I tu jest przyczyna problemu. A takie enigmatyczne "Panie Prezes" występują na wielu wątkach i najczęściej dowiadujemy się o nich, gdy dzieje się coś złego. Np dwa przykłady z ostatnich miesięcy - pies uciekł, ale "Pani Prezes" powiedziała, że nie trzeba szukać, bo wróci sam .......1 point
-
Napisałem ogólnie "nie można", nie "nie możesz". Nie znam przypadku tamtego psa, ale możesz mieć rację. Ale co teraz można zrobić? Chyba już nic. Jeszcze niedawno można było chociaż zachować kontakt z Domkiem Tifci, jakoś służyć radą czy czymkolwiek, albo chociaż przynajmniej mieć o psie informacje z pierwszej ręki. Zabrakło "odrobiny" dyplomacji. Może przynajmniej satysfakcja co niektórym została, że napisały co myślały, ale teraz mogą sobie myśleć wszystko na temat przyszłości psa. To fakt, ta rozmowa nie ma sensu bo wszystko zostało napisane w tym temacie. Jednak jeśli będziesz tak miła to proszę byś mi odpowiedziała na to: Nie widziałem tu żadnych miłośników bud, a jedynie osoby, które budy dopuszczają jako miejsce uratowanego psa. W tym ja. Jeśli je nazywasz miłośnikami to i mnie więc gdzie ja broniłem jakichś keneli czy piwnic?1 point
-
A jest tak dlatego, że myśliwy/leśniczy ma prawo i obowiązek takiego psa odstrzelić. A właściciel, który spuścił psa z oka i pozwolił mu od siebie zbyt daleko odbiec wie, że odpowiedzialność ponosi on sam, bo psa ma pilnować. I jeśli wina leży właśnie po stronie właściciela psa, to nikt afery na cały kraj nie robi. Najzwyczajniej w świecie, poczuwa się do winy jaką popełnił. Niemcy nie są super i nie to miałam na myśli. Jednak na dzień dzisiejszy, są pewne kwestie prawne, które jasną mówią mieszkańcom Niemiec co ich czeka jeśli się nie dostosują. I między innymi jest to właśnie kwestia posiadania psa. Chcesz mieć psa. Super! Ale ponosisz pełną odpowiedzialność za to, co ten pies zrobi. I jeśli Twój pies zawini, to nikt nie będzie wdawał się w dyskusje, tylko ponosisz karę finansową czy odebraniem/odstrzeleniem/uśpieniem psa, w zależności od przewinienia.1 point
-
Urody Melci nie brakuje, to skończona piękność!!!1 point
-
jak chcesz jakiś rozmiar skarpetek czy stopek (bawełna chyba 95%) to piszesz mi na PW ile szt jakiego rozmiaru a ja sprowadzę takie na bazar :) Zeby nie gromadzić niepotrzebnych ;)1 point
-
1 point
-
Zebrać,dodać trochę jabłek i zrobić sok lub usmażyć na dżemik.1 point
-
Drewniana buda, a wcześniej stodoła - takie miejsca obecni właściciele przeznaczyli dla Tiffany. To żenujące doprawdy, że niektóre osoby goszczące na forum dogomania bronią tego typu warunków i bajeczek „Domku Tifci” o tym, jak to rzekomo suczka "nie chce mieszkać w domu". Ataków wobec tych, którzy jak mar. gajko słusznie zadawali pytania, o to gdzie śpi pies i wykazywali rzeczywiste zainteresowanie jego losem a nie tym, by panowała sielska atmosferka ochów na wątku, nawet mi się nie chce komentować, tak bardzo te ataki były żałosne i głupie. Ci, którzy zaprezentowali się na wątku, jako miłośnicy "warunków ogrodowo-stodółkowych" czy zwolennicy bud to te same osoby, które bronią umieszczania psów w kenelach bez wody, tłumnego upychania ich w piwnicach nazywanych szumnie "hotelikami" czy „domami tymczasowymi”, i już nieraz się skompromitowali na forum dogomania swoimi wypocinami. Z miłośnikami stodół, piwnic czy bud dla psów szkoda polemizować. Od biedy można zrozumieć argumenty, że mniejszym złem jest buda niż schronisko, ale jest to także zło. Jest to zło nie tylko dlatego, że klimat w Polsce jest taki jaki jest, ale i dlatego, że pies żyjący w budzie nie jest towarzyszem człowieka, a wobec tego np. nie ma najmniejszych szans na tak dobrą opiekę, jaką ma pies mieszkający w domu. Pewne objawy chorobowe nigdy nie zostaną u takiego psa w porę zauważone, albo nawet nie zostaną zauważone nigdy, a pewne pojawią się właśnie dlatego, że pies jest narażony na wilgoć, chłód itd. I dobrze, że mar. gajko pierwsza na tym wątku nazwała rzecz po imieniu i podkreśliła, że miejsce psa powinno być w domu, a nie w budzie.1 point
-
Bazarek dla TOZ POLICE. Zapraszamy ! http://www.dogomania.com/forum/topic/333431-bazarek-dla-toz-police-zapraszamy-do-181015-19-godz/?p=165716091 point
-
I tutaj składam Geraldowi najlepsze życzenia - stu lat w zdrowiu i szczęściu :)1 point
-
ale tu akurat Doda się odzywa bo na tamtym wątku jakoś się nie pokazuje ..... a tak jej na psie zależało ...... taka podwójna moralność - gratuluje1 point
-
.... tak tak Doda - zawsze można wyciągnąć psa za schroniska i zniknąć z jego wątku bo "nie poczuwasz się do odpowiedzialności" A ty się już rozliczyłaś z pieniędzy, które zbierałaś na Fileta http://www.dogomania.com/forum/topic/136263-filon-ju%C5%BC-w-hoteliku-poznaje-%C5%9Bwiat-po-9-latach-w-schronie-szukamy-ds/page-70#entry165862471 point
-
Maly off.W Niemczech w landzie w ktorym mieszkam psy w lesie moga chodzic bez smyczy.Wiadome,ze biegaja nie tylko po lesnych drogach.Ile lat tu mieszkam jeszcze nigdy w miejscowej prasie czy telewizji nie uslyszalam/przeczytalam,aby jakis pies zostal zastrzelony,a sarenki tez mamy i to dosyc sporo. Dodam,ze wbrew obiegowej opinii psy niemieckie jak i ich wlasciciele nie roznia sie niczym od tych polskich.Tez gonia po lesie i tez wiekszosci nie da sie ich tak latwo odwolac (spaceruje z agresywnym psem wiec czesto i gesto prosze,aby zawolac psa do nogi). Baaardzo czesto trafialam na mysliwego w ambonie i nigdy nawet przez mysl mi nie przeszlo,ze moze strzelic do ktoregos z moich psow :(1 point
-
Obawiam się,że na szybciaka administracja nic nie zrobi. Aniu trzeba Ciebie wysłać do Córci i na tym się skupmy,bo to jednak pierwsza potrzeba. Naprawdę nikt nie jest w stanie dać Loni domku na tych parę miesięcy ? Coś trzeba zrobić,Ania całe serce wkłada w opiekę,wiec może teraz nasz ruch :)1 point
-
Jeśli nie widzicie róznicy w wybiciu kota z rytmu polowania na ptaka pozwalając psu go pogonić (zapewne kawałek), a w morderstwie psów no to chyba dalsza dyskusja i tak nie ma sensu :)1 point
-
zaraz sie okaze, ze wnyki tez zastawiaja nieodpowiedzialni ownerzy^^ moja suka kilka lat temu znalazla ranna sarne w krzakach - chyba potracil ja samochod, miala uszkodzona zuchwe. Zaczela ja oszczekiwac, bo ma jako jedyny z moich psow te ceche - glosi zwierzyne. Wiedzielismy, ze tam cos jest - dzik by wylecial, lis by sie z nia sciął, wiec musialo to byc cos nieszkodliwego. i byla - sarenka. dzieki temu zostala odwieziona do osrodka rehabilitacji dzikich zwierzat. pies morderca, co nie?1 point
-
Przykro mi, ale było to m. in. o Tobie. Nigdy nie widziałem Cię na żadnym wątku gdzie aktualnie panuje spokój. Na tych z kłótniami wręcz przeciwnie. A, że nie latam po wszystkich kłótniach to nie znam wszystkich osób biorących w nich udział. To słowo faktycznie rzadko spotykane na dogo. Ale o jedno słowo się czepiać? To nawet nie było określenie osoby a treści jej wypowiedzi. Nie chodzi mi o różnicę poglądów, ale o to, że w krótkim czasie wątki przestają być danego psa, a stają się miejscem wojny o wszystko, po czym są likwidowane...ze szkodą dla tego psa. O to mi tylko chodzi. By nie przekraczać tej granicy. Dobrze to znasz z wątków chociażby Buni, Kajko czy Dżekiego. Nie mówię też, że to Ty miałaś w tym największe "zasługi", ale jednak. Ja się nie próbuję wywinąć - u Buni też co nieco napisałem, ale potem zrozumiałem, że nie warto. Z kilku powodów. Ale to nie wątek Buni bym się o tym rozpisywał.1 point
-
Z tym to się nie zgadzam ani trochę, ale nie będę tutaj rozwijać tego tematu . Odniosę się tylko do tego "dlatego lepiej zachować spokój w komentarzach" - w komentarzach należy zachować kulturę i szacunek dla każdego, spokój nie jest potrzebny!1 point
-
Amisiu(*), w Dniu Psich Zaduszek Najukochańszy Przyjacielu z zapewnieniem o pamięci i miejscu w sercu... Kochany, biegaj szczęśliwy za Tęczowym Mostem, a kiedy nadejdzie nasz czas przywitaj u Bram Szczęśliwej Krainy...1 point
-
eh, mam słabość do wilczaków, zdecydowanie jestem za tym by zdjęć było więcej... dużo więcej ...1 point
-
Hela już po szczepieniu (wirusówki + wścieklizna). Koszt 80zł. Dopiszę do faktury. http://naforum.zapodaj.net/thumbs/197796ca6e0d.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/1e49c15c096b.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/03d4720d7a23.jpg1 point