Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
Dnia 28.04.2021 o 23:20, Poker napisał:

od nas też poszedł 1 %

 

Dnia 28.04.2021 o 23:24, elik napisał:

Rozliczam się z mężem i od nas 1% też poszedł na ZEA.

 

Dnia 29.04.2021 o 22:03, Poker napisał:

Dziś zadzwoniła znajoma z pytaniem czy znam jakąś Fundację pro zwierzęcą , bo chce wpłacić 1 %. Podałam  KRS ZEA.

 

Dnia 30.04.2021 o 10:48, mari23 napisał:

Może jeszcze do północy ktoś sobie przypomni, ale rozliczając (gratis;)) PIT-y osobom, które mnie o to prosiły i nie przyniosły konkretnego nr KRS wpisywałam Fundację ZEA - na dzień dzisiejszy "uzbierałam" 203,30 zł odpisów z 1% od mieszkańców mojej miejscowości :)

 

Dnia 30.04.2021 o 12:31, Nesiowata napisał:

Robię to samo.

Pięknie Wam dziękuję, to ogromna pomoc dla zwierzaków. kwiat-emotikon-ruchomy-obrazek-0157.gif

Posted
Dnia 29.04.2021 o 08:54, mari23 napisał:

Tolu, naprawdę wiele zrobiłaś, żeby Misiowi pomóc, nie jest Ci łatwo, a wręcz z nas wszystkich jesteś w najtrudniejszej sytuacji... :( :( wiem i dlatego z całego serca za wszystko Ci DZIĘKUJĘ !!! <3

Maryś, dziękuję Ci bardzo, ale w takich sprawach to jednak liczy się efekt końcowy:(:(

Posted
Dnia 1.05.2021 o 20:57, Tola napisał:
Dnia 29.04.2021 o 08:54, mari23 napisał:

Tolu, naprawdę wiele zrobiłaś, żeby Misiowi pomóc, nie jest Ci łatwo, a wręcz z nas wszystkich jesteś w najtrudniejszej sytuacji... :( :( wiem i dlatego z całego serca za wszystko Ci DZIĘKUJĘ !!! <3

Maryś, dziękuję Ci bardzo, ale w takich sprawach to jednak liczy się efekt końcowy:(:(

Starania też się liczą.

Zaczynając o coś walczyć nie wiemy czy się uda, nie znamy efektu końcowego, ale próbujemy, jakieś istnienie dostaje szansę, bez prób - nawet tych nieudanych- nie było by nawet tej szansy.....

  • Like 1
Posted
10 godzin temu, limonka80 napisał:

Starania też się liczą.

Zaczynając o coś walczyć nie wiemy czy się uda, nie znamy efektu końcowego, ale próbujemy, jakieś istnienie dostaje szansę, bez prób - nawet tych nieudanych- nie było by nawet tej szansy.....

Misiowej szansy bardzo żal....i Toli, która na "pierwszej linii frontu" walczy o każde życie zagrożone <3

10 godzin temu, Onaa napisał:

A ja zapraszam serdecznie na wątek tej zamojskiej biedy z jednym ślepym oczkiem

 

Jak dobrze, że i dla niej nastanie lepszy czas! Tak długo czekała !

Posted
Dnia 5.05.2021 o 08:41, mari23 napisał:

Misiowej szansy bardzo żal....i Toli, która na "pierwszej linii frontu" walczy o każde życie zagrożone <3

Jak dobrze, że i dla niej nastanie lepszy czas! Tak długo czekała !

Nie pozostaje nic innego, jak starć się odmieniać los towarzyszom Feniksa i Misia, wtedy pamięć o nich będzie żyła w innych psach i w ich historiach.

  • Like 1
Posted
23 minuty temu, Tola napisał:

Nie pozostaje nic innego, jak starć się odmieniać los towarzyszom Feniksa i Misia, wtedy pamięć o nich będzie żyła w innych psach i w ich historiach.

 

21 minut temu, Tola napisał:

Zapraszam do mojej nowej podopiecznej - czupiradełka Fiszki

Fiszka zaprasza na wątek

 

                  rainbow heart  animation

Posted
11 godzin temu, Poker napisał:

Dopiero przeczytałam O Tosi. Bardzo mi przykro. Pamiętam jak ja adoptowaliście tyle lat temu. A co się dzieje z Kado?

Kado ma się dobrze. 8 marca skończył 13 lat,ale zupełnie tego po nim nie widać. Mamy go od szczeniaczka,więc zadbany jest od początku. Mamy nadzieję,że jeszcze długo z nami zostanie.

  • Like 1
Posted

Mam dla Was niespodziankę - jeszcze jeden staruszek opuścił schronisko w Zamościu. To Tito - można go znaleźć na facebookowej stronie schronu. Fotki i informacje dawniejsze, trafił tam pod koniec ub. r. znaleziony. Wg mnie ma ok, 12 lat, jest maleńki - gabaryt  yorka, ale szorstkiego yorka. Ktoś go musiał wywalić - zna dom, schody, windę, nie boi się mieszkania ani ulicy ani jazdy samochodem. Nie wiem, jak długo pożyje - może jeszcze pół roku nawet. Nie zakładam mu osobnego wątku,bo to nie tymczasowicz, ale u mnie już właścicielski. Zawarłam umowę ze znajomą, że w razie, gdyby pies mnie przeżył - ona go przejmie.

  • Like 20
Posted
2 godziny temu, Sowa napisał:

Mam dla Was niespodziankę - jeszcze jeden staruszek opuścił schronisko w Zamościu. To Tito - można go znaleźć na facebookowej stronie schronu. Fotki i informacje dawniejsze, trafił tam pod koniec ub. r. znaleziony. Wg mnie ma ok, 12 lat, jest maleńki - gabaryt  yorka, ale szorstkiego yorka. Ktoś go musiał wywalić - zna dom, schody, windę, nie boi się mieszkania ani ulicy ani jazdy samochodem. Nie wiem, jak długo pożyje - może jeszcze pół roku nawet. Nie zakładam mu osobnego wątku,bo to nie tymczasowicz, ale u mnie już właścicielski. Zawarłam umowę ze znajomą, że w razie, gdyby pies mnie przeżył - ona go przejmie.

A to niespodzianka! A jakieś zdjęcie można prosić?

Posted
6 godzin temu, Sowa napisał:

Mam dla Was niespodziankę - jeszcze jeden staruszek opuścił schronisko w Zamościu. To Tito - można go znaleźć na facebookowej stronie schronu. Fotki i informacje dawniejsze, trafił tam pod koniec ub. r. znaleziony. Wg mnie ma ok, 12 lat, jest maleńki - gabaryt  yorka, ale szorstkiego yorka. Ktoś go musiał wywalić - zna dom, schody, windę, nie boi się mieszkania ani ulicy ani jazdy samochodem. Nie wiem, jak długo pożyje - może jeszcze pół roku nawet. Nie zakładam mu osobnego wątku,bo to nie tymczasowicz, ale u mnie już właścicielski. Zawarłam umowę ze znajomą, że w razie, gdyby pies mnie przeżył - ona go przejmie.

:)

received_517220719686330.thumb.jpeg.83510283f5c99ccf7cc80ef33082ff9c.jpeg

bd10014a607f5975med.jpg

Szczęściarz:)

  • Like 6
Posted
4 godziny temu, Sowa napisał:

Mam dla Was niespodziankę - jeszcze jeden staruszek opuścił schronisko w Zamościu. To Tito - można go znaleźć na facebookowej stronie schronu. Fotki i informacje dawniejsze, trafił tam pod koniec ub. r. znaleziony. Wg mnie ma ok, 12 lat, jest maleńki - gabaryt  yorka, ale szorstkiego yorka. Ktoś go musiał wywalić - zna dom, schody, windę, nie boi się mieszkania ani ulicy ani jazdy samochodem. Nie wiem, jak długo pożyje - może jeszcze pół roku nawet. Nie zakładam mu osobnego wątku,bo to nie tymczasowicz, ale u mnie już właścicielski. Zawarłam umowę ze znajomą, że w razie, gdyby pies mnie przeżył - ona go przejmie.

Ja też przybiegłam koniecznie pogratulować.Bądźcie razem szczęśliwi jak najdłużej.Niech wasza przyjaźń trwa i trwa.

Cudna wiadomość.

Posted

Ja też dołączam się do gratulacji, bardzo się cieszę i z domu dla Tito no i z faktu, ze kolejna dogomaniaczka jest właścicielką zamojszczaka:)

 

Posted
3 godziny temu, Ewa Marta napisał:

A to niespodzianka! A jakieś zdjęcie można prosić?

Dodam zdjęcia Tito jeszcze ze schroniska

156167242_3684206735031650_7889268267336835911_n.jpg

 Tutaj chyba gotowy do wyjazdu do Sowy, bo szeleczki te same:)

183325830_3871777336274588_2044976766302953506_n.jpg

  • Like 5
Posted

On nie kocha tych szelek, ale na wyjścia musi mieć, w razie czego nadniosę przy wchodzeniu na 7 stopni do windy. Zachowuje czystość, sygnalizuje wpatrywaniem się potrzebę wyjścia. Je z ręki lub z miski,  momentami zachęca do kontaktu większego, prosi o to. Jutro próba z zostawaniem w ciszy w domu.  Wzrok ma doskonały - zauważył lustro w windzie. Nie chciałabym znać tego sk. ....., który wyrzucił go z domu - prawdopodobnie, sądząc po zachowaniu, wywieziony był autem i wyrzucony z auta.

  • Like 2
Posted
5 minut temu, Sowa napisał:

On nie kocha tych szelek, ale na wyjścia musi mieć, w razie czego nadniosę przy wchodzeniu na 7 stopni do windy. Zachowuje czystość, sygnalizuje wpatrywaniem się potrzebę wyjścia. Je z ręki lub z miski,  momentami zachęca do kontaktu większego, prosi o to. Jutro próba z zostawaniem w ciszy w domu.  Wzrok ma doskonały - zauważył lustro w windzie. Nie chciałabym znać tego sk. ....., który wyrzucił go z domu - prawdopodobnie, sądząc po zachowaniu, wywieziony był autem i wyrzucony z auta.

Czyli nigdy nie był kochany,  traktowany jak członek rodziny, jak przyjaciel:(

Posted

Ot, pewnie była zabawka dla dzieci, aż się znudziła. Na tylnych lapach podwójne przystawne pazury, wiec nikt nie pomyślał, że to psu przeszkadza, teraz na operacje za późno, poza tym kły nie starte, ale w kolorze ciemnego brązu - to nie kamień, tylko świadectwo ubóstwa pokarmowego w pierwszych latach. Teraz przysypia, ale jeszcze w napięciu. No i tyle -  reszta to już tylko zależy od tego, na ile nie posypie się ze zdrowiem. 

  • Like 1
Posted
3 minuty temu, Sowa napisał:

Ot, pewnie była zabawka dla dzieci, aż się znudziła. Na tylnych lapach podwójne przystawne pazury, wiec nikt nie pomyślał, że to psu przeszkadza, teraz na operacje za późno, poza tym kły nie starte, ale w kolorze ciemnego brązu - to nie kamień, tylko świadectwo ubóstwa pokarmowego w pierwszych latach. Teraz przysypia, ale jeszcze w napięciu. No i tyle -  reszta to już tylko zależy od tego, na ile nie posypie się ze zdrowiem. 

Życzę, aby jak najdłużej mógł cieszyć się swoim nowym domem i wspaniałą pańcią:).

Musi przecież nadrobić to wszystko,  czego mu brakowało:)

Posted
2 godziny temu, Gabi79 napisał:

Ale słodziak kochany. Sowo, gratuluję adopcji, a maluszkowi wspaniałej Pańci. 

Ja również bardzo się cieszę i serdecznie gratuluję !!!!! Wielu lat w zdrowiu i wzajemnej miłości życzę ! <3

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...