jola_li Posted June 11, 2014 Posted June 11, 2014 Cieszy, że uszka na dobrej drodze, jeszcze tylko jedna dobra wiadomość do szczęścia potrzebna. Quote
Poker Posted June 11, 2014 Posted June 11, 2014 MUSI być dobrze i już. A gdyby był zły wynik (tfu, tfu), to jakie zdanie ma ten temat osoba zainteresowana? Quote
Nutusia Posted June 12, 2014 Author Posted June 12, 2014 Że trzeba psa leczyć i ratować, by żył w dobrej formie jak najdłużej... Dziś się jednak kopniemy do Doktora na sprawdzenie szwu. Nie podoba mi się taki "pęcherzyk" u góry, na końcu szwu. Wiem, że dostaniemy burę za zdejmowanie sukienki, ale inaczej się nie dało. I myślę sobie, że wiele złego też moglibyśmy narobić, gdybyśmy kiecki nie zdejmowali w te upały... Ale od dziś szlaban - zrobiło się chłodniej, szczecinka odrasta i zainteresowanie psiego nosa w związku z tym większe! A propos nosa - wczoraj Sławek położył sobie herbatnika na oparciu fotela - na chwilę! Psi nos w kształcie serduszka ;) od razu się pojawił i tak delikatnie i niepostrzeżenie przednie ząbki chwyciły ciasteczko, że się Pańcio smakiem musiał obejść :) Quote
wawer Posted June 12, 2014 Posted June 12, 2014 No pewnie! Kto kładzie jedzonko na wysokości psiego nosa, ten kładzie je dla psa :). Pies to wie, jeśli jest dobrze wychowany i wie, że mu wolno zjeść to, co na jego poziomie jest do zjedzenia. Tylko to, co wyżej, należy do państwa. Psi nos w kształcie serduszka miał rację, pan miał pecha :evil_lol:. Quote
Marysia R. Posted June 12, 2014 Posted June 12, 2014 Super, że wszystkie uszne świństwa poszły precz:multi: A kiedy będą wyniki histopatologii? Pewnie gdzieś było pisane ale zapomniałam:oops: A ciasteczko hmmm... jak się zostawia pyszności w takim miejscu to nie należy się spodziewać, że poleżą tam długo:evil_lol: Quote
Mattilu Posted June 12, 2014 Posted June 12, 2014 Mim zdaniem Nutusiowy Malz polozyl to ciasteczko DLA Ikusi, a teraz udaje Greka :cool3: Tez czekam na wyniki hist-pat. Kciukasy! Quote
Kejciu Posted June 13, 2014 Posted June 13, 2014 [quote name='wawer']No pewnie! Kto kładzie jedzonko na wysokości psiego nosa, ten kładzie je dla psa :). Pies to wie, jeśli jest dobrze wychowany i wie, że mu wolno zjeść to, co na jego poziomie jest do zjedzenia. Tylko to, co wyżej, należy do państwa. Psi nos w kształcie serduszka miał rację, pan miał pecha :evil_lol:. prawda?:) [quote name='Mattilu']Mim zdaniem Nutusiowy Malz polozyl to ciasteczko DLA Ikusi, a teraz udaje Greka :cool3: Tez czekam na wyniki hist-pat. Kciukasy! no proste że tak było :):):)hihi Quote
Nutusia Posted June 13, 2014 Author Posted June 13, 2014 Dobrze się stało, że pojechałyśmy wczoraj do Doktora bo: a) już jutro wyjeżdża na urlop (na tydzień), więc zrobiliśmy naradę ;) b) pod skórą przy szwie zebrał się płyn, który został ściągnięty (7 cm) Nie jest to nic groźnego, często się zdarza. Przy okazji wiadomo, że rana jest szczelna, bo nic nie wyciekło na zewnątrz. Ikerson dostał tablety na... ciążę urojoną! Postawiłam oczy w słup, ale się okazało, że takowe równie świetnie działają na "wciągnięcie się" takich płynów :) Żeby wykorzystać w pełni pobyt w lecznicy, Ika została też zakropiona na pchły i kleszcze. A wnioski z naszej narady są takie, że bez względu na to czy do 19.06. przyjdą wyniki hist-pat czy nie, Ika może jechać z p. Danusią - błogosławieństwo Doktora jest! :) Jeszcze tylko w poniedziałek lub wtorek zaszczepimy ją na wściekliznę i zaczipujemy. Doktor mówi, że guza wyciął z porządnym marginesem i ma 95% pewności, że nawet jeśli okaże się złośliwy, to się nigdzie nie przerzuci. Trzeba będzie po prostu bacznie obserwować psicę i uczulić na to p. Danusię. Poza tym, p. Danusia, choć mieszka daleko, często przyjeżdża do Nowego Dworu do Brata, więc jakby co, Ika zawsze może przyjechać do Doktora na "kontrol" ;) Aha, ustaliliśmy jeszcze, że zostawiamy szwy do 23.06. (zaraz będę dzwonić do p. Danusi czy nie będzie problemu z ich zdjęciem na miejscu). Może przy szczepieniu na wściekłość dr Hubert zdejmie kawałek szwu od góry i od dołu, ale pośrodku zostawimy. W tym miejscu bowiem skóra jest bardzo naciągnięta i lepiej potrzymać tam szew o kilka dni za długo niż zdjąć za wcześnie. No i już mi się zaczyna robić dziwnie..................... Quote
Ewa Marta Posted June 13, 2014 Posted June 13, 2014 Jak fajnie, że sunia znalazła DS:-) Dużo dobrego dla szczęśliwej nowej Rodzinki:-) Quote
anica Posted June 13, 2014 Posted June 13, 2014 Też się bardzo cieszę :)....dobrze że te medyczne wiadomości też są dobre! Quote
jola_li Posted June 13, 2014 Posted June 13, 2014 Bardzo się cieszę, że Ikusia już się pakuje :)! To, że Pani nie zraziła choroba bardzo dobrze rokuje :)! Quote
Ewa Marta Posted June 13, 2014 Posted June 13, 2014 jola_li napisał(a):Bardzo się cieszę, że Ikusia już się pakuje :)! To, że Pani nie zraziła choroba bardzo dobrze rokuje :)! To mnie zawsze wzrusza i powoduje, że nadal wierzę w dobroć ludzką:-) Quote
Mazowszanka13 Posted June 14, 2014 Posted June 14, 2014 Kolejna szczęściara od Nutusi bedzie miała swój dom :) Dobre fluidy ktoś tu wysyłał w eter. Quote
AMIGA Posted June 14, 2014 Posted June 14, 2014 Wiedziałam, wiedziałam, że w sierpniu już osobiście nie poznam Panny Ikerson. Ale nie powiem, że bym tego żałowała. I nie powiem, że pewnie poznam kogoś następnego ciiiiiiiiiiiiiiiii:eviltong: Quote
Nutusia Posted June 16, 2014 Author Posted June 16, 2014 Wygląda na to, że w bożocielny czwartek wyruszy. Jeszcze jutro wizyta w lecznicy, celem oglądu szwu, zaszczepienia na wściekłość i zaczipowania. W środę jeszcze p. Danusia będzie dzwoniła potwierdzić. Gdyby coś (tfu, tfu) nie wypaliło, będziemy kombinować z wycieczką w późniejszym nieco terminie, albo p. Danusia znów będzie w naszych okolicach w lipcu. Ale nastawiamy się na czwartek ;) Quote
Nutusia Posted June 16, 2014 Author Posted June 16, 2014 Nawet mi nie mów... Ika to będzie jeden z "gorszych" przypadków... Quote
AMIGA Posted June 16, 2014 Posted June 16, 2014 Nutusia napisał(a):Nawet mi nie mów... Ika to będzie jeden z "gorszych" przypadków... Domyślam się. Znam ten ból Quote
Nutusia Posted June 16, 2014 Author Posted June 16, 2014 Doktor nam się wczasuje, ale przyszły wyniki Iki, więc zadzwonił... No niestety, to był obłoniak, czyli ścierwo złośliwe :( Pocieszające natomiast jest to, że jest złośliwe miejscowo - tzn. nie daje przerzutów, tylko ewentualną wznowę (tfu, tfu!!!!). Możliwości zaleczania w Polsce nie ma, bo zadziałałaby jedynie radioterapia. Tak więc, konieczna jest - jak to się Doktor wyraził - aktywna obserwacja miejsca usunięcia guza i bicie na alarm od razu, gdyby się pojawiło jakiekolwiek zgrubienie czy deformacja. Wtedy trzeba działać błyskawicznie, bo taki guz może urosnąć momentalnie do gigantycznych rozmiarów. Pytałam co w przypadku, gdy odrośnie, czy jest jeszcze operacyjny. Może być operacyjny, może być konieczna nawet amputacja łapy. Jednak Doktor, który z natury jest raczej pesymistą - w przeciwieństwie do mnie - uważa, że są duże szanse na to, że wycięty z marginesem guz diabli wzięli i już nigdy o nim nie usłyszymy. I tego właśnie się trzymamy!!!! Quote
AMIGA Posted June 16, 2014 Posted June 16, 2014 Najważniejsze, że to ścierwo nie dało i nie daje przerzutów. I oby to pozostalo constans Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.