Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 589
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Że trzeba psa leczyć i ratować, by żył w dobrej formie jak najdłużej...

Dziś się jednak kopniemy do Doktora na sprawdzenie szwu. Nie podoba mi się taki "pęcherzyk" u góry, na końcu szwu. Wiem, że dostaniemy burę za zdejmowanie sukienki, ale inaczej się nie dało. I myślę sobie, że wiele złego też moglibyśmy narobić, gdybyśmy kiecki nie zdejmowali w te upały... Ale od dziś szlaban - zrobiło się chłodniej, szczecinka odrasta i zainteresowanie psiego nosa w związku z tym większe!

A propos nosa - wczoraj Sławek położył sobie herbatnika na oparciu fotela - na chwilę! Psi nos w kształcie serduszka ;) od razu się pojawił i tak delikatnie i niepostrzeżenie przednie ząbki chwyciły ciasteczko, że się Pańcio smakiem musiał obejść :)

Posted

No pewnie! Kto kładzie jedzonko na wysokości psiego nosa, ten kładzie je dla psa :). Pies to wie, jeśli jest dobrze wychowany i wie, że mu wolno zjeść to, co na jego poziomie jest do zjedzenia. Tylko to, co wyżej, należy do państwa. Psi nos w kształcie serduszka miał rację, pan miał pecha :evil_lol:.

Posted

Super, że wszystkie uszne świństwa poszły precz:multi: A kiedy będą wyniki histopatologii? Pewnie gdzieś było pisane ale zapomniałam:oops:
A ciasteczko hmmm... jak się zostawia pyszności w takim miejscu to nie należy się spodziewać, że poleżą tam długo:evil_lol:

Posted

[quote name='wawer']No pewnie! Kto kładzie jedzonko na wysokości psiego nosa, ten kładzie je dla psa :). Pies to wie, jeśli jest dobrze wychowany i wie, że mu wolno zjeść to, co na jego poziomie jest do zjedzenia. Tylko to, co wyżej, należy do państwa. Psi nos w kształcie serduszka miał rację, pan miał pecha :evil_lol:.

prawda?:)

[quote name='Mattilu']Mim zdaniem Nutusiowy Malz polozyl to ciasteczko DLA Ikusi, a teraz udaje Greka :cool3:

Tez czekam na wyniki hist-pat. Kciukasy!

no proste że tak było :):):)hihi

Posted

Dobrze się stało, że pojechałyśmy wczoraj do Doktora bo:
a) już jutro wyjeżdża na urlop (na tydzień), więc zrobiliśmy naradę ;)
b) pod skórą przy szwie zebrał się płyn, który został ściągnięty (7 cm)
Nie jest to nic groźnego, często się zdarza. Przy okazji wiadomo, że rana jest szczelna, bo nic nie wyciekło na zewnątrz. Ikerson dostał tablety na... ciążę urojoną! Postawiłam oczy w słup, ale się okazało, że takowe równie świetnie działają na "wciągnięcie się" takich płynów :) Żeby wykorzystać w pełni pobyt w lecznicy, Ika została też zakropiona na pchły i kleszcze.

A wnioski z naszej narady są takie, że bez względu na to czy do 19.06. przyjdą wyniki hist-pat czy nie, Ika może jechać z p. Danusią - błogosławieństwo Doktora jest! :)

Jeszcze tylko w poniedziałek lub wtorek zaszczepimy ją na wściekliznę i zaczipujemy. Doktor mówi, że guza wyciął z porządnym marginesem i ma 95% pewności, że nawet jeśli okaże się złośliwy, to się nigdzie nie przerzuci. Trzeba będzie po prostu bacznie obserwować psicę i uczulić na to p. Danusię.

Poza tym, p. Danusia, choć mieszka daleko, często przyjeżdża do Nowego Dworu do Brata, więc jakby co, Ika zawsze może przyjechać do Doktora na "kontrol" ;) Aha, ustaliliśmy jeszcze, że zostawiamy szwy do 23.06. (zaraz będę dzwonić do p. Danusi czy nie będzie problemu z ich zdjęciem na miejscu). Może przy szczepieniu na wściekłość dr Hubert zdejmie kawałek szwu od góry i od dołu, ale pośrodku zostawimy. W tym miejscu bowiem skóra jest bardzo naciągnięta i lepiej potrzymać tam szew o kilka dni za długo niż zdjąć za wcześnie.

No i już mi się zaczyna robić dziwnie.....................

Posted

jola_li napisał(a):
Bardzo się cieszę, że Ikusia już się pakuje :)!
To, że Pani nie zraziła choroba bardzo dobrze rokuje :)!


To mnie zawsze wzrusza i powoduje, że nadal wierzę w dobroć ludzką:-)

Posted

Wiedziałam, wiedziałam, że w sierpniu już osobiście nie poznam Panny Ikerson. Ale nie powiem, że bym tego żałowała. I nie powiem, że pewnie poznam kogoś następnego ciiiiiiiiiiiiiiiii:eviltong:

Posted

Wygląda na to, że w bożocielny czwartek wyruszy. Jeszcze jutro wizyta w lecznicy, celem oglądu szwu, zaszczepienia na wściekłość i zaczipowania. W środę jeszcze p. Danusia będzie dzwoniła potwierdzić. Gdyby coś (tfu, tfu) nie wypaliło, będziemy kombinować z wycieczką w późniejszym nieco terminie, albo p. Danusia znów będzie w naszych okolicach w lipcu.
Ale nastawiamy się na czwartek ;)

Posted

Doktor nam się wczasuje, ale przyszły wyniki Iki, więc zadzwonił...
No niestety, to był obłoniak, czyli ścierwo złośliwe :( Pocieszające natomiast jest to, że jest złośliwe miejscowo - tzn. nie daje przerzutów, tylko ewentualną wznowę (tfu, tfu!!!!). Możliwości zaleczania w Polsce nie ma, bo zadziałałaby jedynie radioterapia.
Tak więc, konieczna jest - jak to się Doktor wyraził - aktywna obserwacja miejsca usunięcia guza i bicie na alarm od razu, gdyby się pojawiło jakiekolwiek zgrubienie czy deformacja. Wtedy trzeba działać błyskawicznie, bo taki guz może urosnąć momentalnie do gigantycznych rozmiarów. Pytałam co w przypadku, gdy odrośnie, czy jest jeszcze operacyjny. Może być operacyjny, może być konieczna nawet amputacja łapy.
Jednak Doktor, który z natury jest raczej pesymistą - w przeciwieństwie do mnie - uważa, że są duże szanse na to, że wycięty z marginesem guz diabli wzięli i już nigdy o nim nie usłyszymy. I tego właśnie się trzymamy!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...