Mattilu Posted June 16, 2014 Posted June 16, 2014 Kochany doktór, który dzwoni, choć teoretycznie ma już urlop. Na pewno Ikusi już nic nie odrośnie, co najwyżej bura łatka. Quote
Marysia R. Posted June 16, 2014 Posted June 16, 2014 Wracam do żywych po ciężkim tygodniu i razem ze wszystkimi baaaaaaardzo się cieszę, że Panna I. wybywa do swojego domku:multi: A wycięte przez Doktora świństwo niech idzie w ślady paskudztwa z uszu i pozostanie tylko niemiłym wspomnieniem:) A żeby Nutusia nie poczuła się osamotniona, to chyba trzeba zacząć szukać jakiegoś zastępstwa;) Quote
Poker Posted June 16, 2014 Posted June 16, 2014 W sumie to całkiem przyzwoita wiadomość. A pan doktor więcej niż przyzwoity :loveu: Kiedy Ikusia pakuje manatki ? Quote
Nutusia Posted June 17, 2014 Author Posted June 17, 2014 Jutro p. Danusia ma dzwonić i potwierdzić. Mam nadzieję, że wieści jej nie wystraszą... Bo to jednak jest trudna decyzja. Quote
wawer Posted June 17, 2014 Posted June 17, 2014 Razem z Szefciem i całą gromadką życzymy zdrówka Ikuni i żeby jednak szybko do swojego domku dotarła :). Quote
Nutusia Posted June 18, 2014 Author Posted June 18, 2014 :) Już pisałam u Tofisia, że Ika zazwyczaj wcale nie zwraca uwagi na inne psy - interesują ją tylko ludzie. Dla Tofinia zrobiła jednak wyjątek ;) Oczywiście wcześniej została wygłaskana w lecznicy przez personel, Kasię i p. Elę (która zakosiła z poczekalni wszystkie pacjentowe ciasteczka dla Ikusi ;)), a potem jeszcze przez Kasi Mamę :) Rozmawiałam wczoraj po powrocie z lecznicy z p. Danusią. Opowiedziałam o wszystkim, o wątpliwościach, o zagrożeniach - jak na spowiedzi! Przyznam szczerze, że gdyby się p. Danusia wycofała z adopcji, zrozumiałabym to bez dwóch zdań (tym bardziej, że jej poprzednia sunia odeszła z powodu nowotworu). Ale usłyszałam, że skoro się Pani zdecydowała na adopcję TEGO psa, to nieważne czy będzie zdrowa czy chora, czy będzie żyła długo czy krótko - decyzja pozostaje bez zmian. A potem obie uznałyśmy, że los nie może być taki okrutny i bezwzględny i że po tym, co Ika dotąd przeszła, należy jej się od owego losu życie szczęśliwe, beztroskie i po prostu dobre. Wczoraj dr Hubert zdjął zewnętrzne szwy. W jednym miejscu - tym najbardziej "napiętym" i tak się skóra trochę rozeszła, ale nic groźnego się nie dzieje, trzymają szwy wewnętrzne. Żaden płyn już się nie zebrał, rana jest sucha, kiecka spełniła doskonale swoje zadanie ;) Wczoraj przed wyjazdem do lecznicy została wyprana, bo będzie musiała jeszcze parę dni posłużyć - tak jeszcze przynajmniej do poniedziałku (wtedy trzeba będzie już tylko usunąć malutki supełek, który wystaje ze szwu wewnętrznego - reszta sama się rozpuści). Psica została też zaszczepiona na wściekłość i na moją prośbę zaczipowana. Rozliczę się z Doktorem po jego powrocie z urlopu. Dr Hubert wpisał wszystko, co ważne do książeczki, dostałyśmy wydruk karty informacyjnej z leczenia i wyniku histopatologii, podstemplowaliśmy umową adopcyjną i... jutro po południu, Ikerson wyrusza na swoje! :) Quote
Marysia R. Posted June 18, 2014 Posted June 18, 2014 Ależ się cieszę:multi: Oby więcej takich Pań i Panów jak Pani Danusia chodziło po świecie:Rose: Quote
AMIGA Posted June 18, 2014 Posted June 18, 2014 Cudowne wieści, cudowne:-) Panno Ikerson - szczęścia, miłości i jeszcze raz miłości w nowym domku życzy Gród Kraka Quote
Shilomaniak Posted June 18, 2014 Posted June 18, 2014 Ikuniu, wszystkiego dobrego w Nowym Domku !!!:loveu: Quote
Mazowszanka13 Posted June 18, 2014 Posted June 18, 2014 A gdzie będzie szczęściara teraz mieszkać ? Quote
wawer Posted June 18, 2014 Posted June 18, 2014 Hopam i zapraszam do klikania - karmimy psy z Celestynowa lub Gorzowa. Link w podpisie. Quote
Nutusia Posted June 19, 2014 Author Posted June 19, 2014 No i pojechała... P. Danusia tak jej miejsce w aucie wymościła, przykryła narzutą od Cioci Shilomaniak przesiąknięta zapaszkiem naszej... kanapy ;), że wskoczyła i nawet się za mną nie obejrzała... Imię zachowa, jak najbardziej - będzie duchem świata, tym najlepszym z najlepszych :loveu: A zamieszka w warmińsko-mazurskim, tuż przy granicy z Kaliningradem. Zrobiłam jej jeszcze dziś kilka fotek jak się opalała na słoneczku i wylegiwała na tarasowej kanapie - wstawię jak mi Kasia przerobi na linki :oops: Oczywiście od razu podchodziła na głaski do p. Danusi, bo każdy głaszczący jest Ikusiowym przyjacielem od pierwszego wejrzenia :) Przed nimi co najmniej 4 godziny jazdy. Dobrze się złożyło, bo p. Danusia odbiera dziś koleżankę z lotniska w Modlinie, więc nie będzie jechać sama z psem - zawsze to bezpieczniej, choć Ika w aucie zachowuje się idealnie! Mam obiecane relacje i zdjęcia... A za 2 tygodnie z wizytą do p. Danusi jedzie jej siostrzeniec Piotr, który jest wolontariuszem w naszej lecznicy i zna Ikę od samego początku. Tak więc mamy zapewnioną stałą "kontrol" :evil_lol: Cieszę się bardzo, choć łzy jeszcze płyną... Quote
Nutusia Posted June 19, 2014 Author Posted June 19, 2014 Obiecała, że będzie grzeczna, szczęśliwa i zdrowa!!! Quote
Marysia R. Posted June 19, 2014 Posted June 19, 2014 Szerokiej drogi Ikusiu, bądź szczęśliwa:lol: Quote
Nutusia Posted June 19, 2014 Author Posted June 19, 2014 Kasia działa z prędkością światła (dziękuję!!!), więc wstawiam jeszcze gorące zdjęcia z dziś :) Się opalam, bo "u mnie" na jutro zapowiadają marną pogodę... W południe, zgodnie z zaleceniami lekarzy, przeniosłam się do cienia, na tarasową kanapę ;) I czego tropisz te żaby? Walnij się koło mnie i poopalaj :) Hmm... może i ona ma rację?... Zrobię sobie wakacje pod palmą! :) Quote
Nutusia Posted June 19, 2014 Author Posted June 19, 2014 Na fotki załapał się też Pan Lesław w wersji "na Muminka" ;) :) Quote
malagos Posted June 19, 2014 Posted June 19, 2014 w to warmińsko -mazurskie to sobie polecim w lecie na weekend, co? Chyba ze tam nie ma jeziora, to ja nie jadę :cry: Quote
Nutusia Posted June 19, 2014 Author Posted June 19, 2014 Nie wiem czy jest jezioro, ale... położenie w dorzeczu Łyny. Rzeka zachowała przepiękny dziewiczy charakter i wspaniale nadaje się do uprawiania turystyki kajakowej, będąc też atrakcyjnym akwenem dla amatorów wędkarstwa. No i bliżej do Kaliningradu niż do Olsztyna ;) Quote
wawer Posted June 19, 2014 Posted June 19, 2014 To Ikę nam teraz "zrusyfikują", sorry, będzie z Inflant, czyli Inflantka ;). Quote
Poker Posted June 19, 2014 Posted June 19, 2014 Ale dobre wieści. Nutusiu ciesz się przez łzy ,że kolejne bidzie pomogłaś. Ikuniu , bądź szczęśliwa, pańcia ci się trafiła rewelacyjna. Quote
Nutusia Posted June 19, 2014 Author Posted June 19, 2014 Rewelacyjna Pańcia właśnie dzwoniła, że szczęśliwie dotarły do domu. Ika nie chciała wysiadać z auta... Wcześniej zatrzymały się w lesie, ale też nie chciała wysiadać, więc p. Danusia jej odpuściła. W drodze Ikusia była bardzo, bardzo grzeczna. W końcu dała się namówić na wyjście z auta "sposobem", czyli na smaczek :) Jak już wysiadła, zaczęła zwiedzać ogród, a potem dom. Kocice się pochowały i nastroszyły, ale Ika swoim zwyczajem kompletnie je zignorowała. Tak więc jesteśmy dobrej myśli - koty dojdą w końcu do wniosku, że ze strony Dużej Łaciatej nic im nie grozi ;) Zjadła kolację, pomoczyła łapy w oczku wodnym, wysikała się i... zaprzyjaźniła z Wnusią p. Danusi (rok i 7 miesięcy), bo Mała z radością karmiła Ikę z rączki. Poza tym... merda kitą i podstawia się do głasków. Tak więc... chyba będzie dobrze, nie? ;) Quote
Marysia R. Posted June 19, 2014 Posted June 19, 2014 Nutusia napisał(a):[...] Tak więc... chyba będzie dobrze, nie? ;) Nie ma innej opcji!:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.