Shilomaniak Posted June 19, 2014 Posted June 19, 2014 Łaciate szczęście - w tym najlepszym wydaniu :loveu: Quote
Poker Posted June 21, 2014 Posted June 21, 2014 Szwy się rozeszły ? Myślałam ,ze ona jest mniejsza, a ona taka sporawa dziewczyna. Quote
malagos Posted June 21, 2014 Posted June 21, 2014 I zobaczcie, taki beznadziejny przypadek, sunia żywy trup, a takie cudne zakończenie! Quote
Kejciu Posted June 21, 2014 Posted June 21, 2014 Poker napisał(a):Szwy się rozeszły ? Myślałam ,ze ona jest mniejsza, a ona taka sporawa dziewczyna. Zdjęcie zrobione chwilkę po wyjęciu szwów Quote
Nutusia Posted June 22, 2014 Author Posted June 22, 2014 Nie, nie, nic złego się nie dzieje z raną. Szwy w jednym miejscu puściły, ale pod spodem trzymał szew wewnętrzny i wszystko dobrze się goi. Ale jeszcze Ikucha w kiecuszcze chodzić będzie najmarniej do jutra ;) W piątek nie wytrzymałam i napisałam do p. Danusi sms co słychać. Odpowiedź brzmiała:"jest OK - nawet próbowała dziś biegać. Ciągle głodna." Z tym "ciągle głodna" chodzi o dziadowanie przy stole :) No i u wnusi, która ma tyle radości z karmienia "chauy" z rączki :) P. Danusia była w piątek akurat w pracy, ale Dzieci były w domu, więc Ika nie była sama. Dziś wieczorkiem jesteśmy umówione na telefon :) Quote
AMIGA Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 Ojeeej, jakie wspaniałe wieści. "Chaua" prawie bezstresowo zmieniła miejsce zamieszkania. Gorzej z Nutusią. Nie ma lekko przy pożegnaniach tymczasów, zwłaszcza przy pożegnaniach psów "specjalnej troski" Quote
Nutusia Posted June 23, 2014 Author Posted June 23, 2014 Zgodnie z umową dzwoniłam wczoraj wieczorem. Chaua przeszła już pierwszą lekcję tresury - miało być "siad" za smaczek, ale na razie marnie wychodziło, bo się Chaua tak cieszyła do dziecka i do smaczka, że kręciła się w kółko i ogonem przewracała treserkę :) A, i Maleńkiej łatwiej mówić Pika niż Ika, więc ksywkę psica też już ma ;) Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Chodzi sobie swobodnie po domu i po terenie, wychodzi na spacerki poza posesję, oczywiście na razie na smyczy. No i zaczęło się rozpieszczanie, bo p. Danusia nagotowała psiego jedzonka (a potem zdziwiona, że pies się nie rzuca na suche ;)). No i był jeden mały zonk, bo Ika od miski z gotowanymi przysmakami... pogoniła kotkę!!! Na razie Ika ma posłanie blisko drzwi wejściowych, więc koty na wszelki wypadek wchodzą innymi "otworami" :) Dziś miał przyjechać Syn p. Danusi i mieli konstruować budkę dla Iki, żeby się miała gdzie schronić, jeśli zostanie w ogrodzie na czas wyjścia Pani do pracy. Ale na razie idą wakacje i dom będzie w większości pełny ludzi :) P. Danusia mówi, że Ika jest absolutnie bezproblemowa. Tylko jej żal, że taka... smutna. Mam nadzieję, że w końcu i dla niej przyjdzie czas na radość z życia... Mocno w to wierzę! Quote
Gusiaczek Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 Piękne wieści Ikunia na pewno odzyska radość życia Powodzenia :) Quote
AMIGA Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 Przecież już jest wielka różnica w jej smakowaniu świata w porównbaniu z tym, jak było na początku. Cudownie sie czyta takie relacje :-) Quote
Poker Posted June 23, 2014 Posted June 23, 2014 Wspaniałe wieści. Ikusia się rozweseli, musi przejść okres aklimatyzacji w ds. Quote
Nutusia Posted June 24, 2014 Author Posted June 24, 2014 To my wiemy jak wielka jest różnica w jej zachowaniu pomiędzy pierwszymi dniami w lecznicy i wyciem w piwnicy a tym, jak się zachowywała u nas. Jednak dla kogoś z boku, to nadal jest pies, który może wydawać się smutny... Jednak mocno wierzę, że Ika jeszcze pokaże, że potrafi być "szalona" ;) :) Quote
anica Posted June 24, 2014 Posted June 24, 2014 Jasne że tak!... tylko ja myślę ,że Ikunia potrzebuje teraz ,więcej czasu.... sunia tęskni za Wami!... to nie jest takie ,wszystko proste.... ona jeszcze nie wie że znalazła się we wspaniałej rodzinie! trzeba ją tylko o tym przekonać;) Quote
Mattilu Posted June 24, 2014 Posted June 24, 2014 Trochę mnie nie było, a tu tyle się nadziało i to same dobre! Pani Danusia jest the best. Się wzruszyłam i się spłakałam. W takim domu nie ma siły, żeby Ikerson nie odkrył radości życia. Będzie dobrze, na pewno! No nie mogę się nacieszyć!!!!!!!! Quote
konfirm13 Posted June 25, 2014 Posted June 25, 2014 Ogromnie sie cieszę:). To takie krzepiace, że dobrzy ludzie nadal istnieja na Świecie i że Pies ma czasem możność spotkac Dobrego Człowieka :loveu: Quote
Kejciu Posted June 25, 2014 Posted June 25, 2014 konfirm13 napisał(a):Ogromnie sie cieszę:). To takie krzepiace, że dobrzy ludzie nadal istnieja na Świecie i że Pies ma czasem możność spotkac Dobrego Człowieka :loveu: Niestety to czasem występuje coraz rzadziej - jak obserwuję to co się dzieje zarówno na Fb jak i w TV.... :-( Quote
Nutusia Posted June 25, 2014 Author Posted June 25, 2014 Tym bardziej cieszą takie chlubne Wyjątki, które pozwalają wierzyć, że cuda się zdarzają i nie otacza nas już tylko samo zło... Quote
Nutusia Posted June 26, 2014 Author Posted June 26, 2014 Wcale mi się te Twoje zwyczaje nie podobają! ;) Quote
AMIGA Posted June 27, 2014 Posted June 27, 2014 A co? Tupać trzeba jak się tu wchodzi?;) A może warczeć? Quote
Shilomaniak Posted June 27, 2014 Posted June 27, 2014 AMIGA napisał(a):A co? Tupać trzeba jak się tu wchodzi?;) A może warczeć? Proponuję - wyć ze szczęścia (z przytupem) :multi: ;) ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.