Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'mieszaniec'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
  • Sport - praca
  • Rasy
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 36 results

  1. Witam! Od soboty jestem posiadaczką suni ze schroniska. Tunga ma okolo roku, jest mieszańcem owczarka niemieckiego. Wczoraj pierwszy raz musiała zostać sama i niestety zjadła drzei i kanapę :( była sama tylko 3 godziny. Nie wiem co robić -kupić klatkę czy da się ją nauczyć zostawać samą bez klatki? Próbowałam już ją uczyć, zostawiać na minutę, dłużej. Nagrody nie dostała, bo wyła w niebo głosy za każdym razem... sunia jest ogólnie energiczna, ale nie upierdliwa- chyba, że narzeczony wraca do domu to chwilę szaleje, tak samo w nowych dla niej sytuacjach. Potrafi się jednak uspokoić i drzemac ze mną w ciągu dnia. Jednak nawet na zakupy nie mogę iść, bo rozpacza. A w poniedziałek muszę wrócić do pracy. Byliśmy wczraj na szkoleniu w schronisku i behawiorystka stwierdziła, ze tylko klatka jej pomoże... narzeczony nie wierzy jednak ani w jej szkolenie ani w rady jakie daje ta pani...
  2. Cześć ;) Trochę ponad trzy tygodnie temu przygarnęłam ze schroniska psa, a właściwie suczkę, 2-3 letnią Diunę. Już zdążyła podbić serca całej mojej rodziny, przyjaciół, sąsiadów, listonosza i pani z warzywniaka. Nie ma spaceru, żeby ktoś obcy nie zagadał, a po chwili zachwytów przeważnie pada pytanie: "Jaka to rasa?". Odpowiadam na zmianę "mieszaniec" lub "edycja limitowana". Ale teraz to sama jestem ciekawa co to za wyjątkowa kompozycja, bo na typowego kundelka to jednak nie wygląda. Dlatego zwracam się z pytaniem - czy Diuna jest "w typie" jakiejś rasy? Na miksa jakich ras wygląda? Pozdrawiamy Kamila i Diunuch PS W tytule "wilkolis", bo dla mnie to taka blond wilczyca, za to dzieciaki na jej widok piszczą "Mamoo, liseeeeeeek idzie!".
  3. Cześć wszystkim użytkownikom. Przeglądam to forum pasywnie od jakiegoś tygodnia - czyli od kiedy adoptowałam mojego Benia. Benio jest mieszańcem około dwuletnim. Poza biegunką po schronisku i kleszczem w zeszły piątek [wszystko pod kontrolą weta, którego znam i mam pod domem] piesek jest po leczonym w schronisku zapaleniu płuc. Niewiele więcej wiem o tym psiaku, poza tym że jest spokojny i ogromnie wdzięczny. Waży 10,6 kg. Postanowiłam zadać kilka pytań Wam, drodzy użytkownicy, jako że wielu z Was to prawdziwi weterani psiej sprawy :) Teraz moje pytania: -Pies męczy się po dosłownie 10 min zabawy w ganianego, tzn ja uciekam on łapie i kłapie. Ma kondycję gorszą ode mnie. Czy ktoś wie co może być tego powodem? -Pies nie chce pić wody, mimo tego nie jest odwodniony. Przy biegunce. Zjada dziennie około kg ryżu z kurczakiem[zalecenie weta, 500 g kury i 250 g suchego białego ryżu zalane 1,5 l wody na wolnym ogniu gotowane pod przykryciem, przepis z neta].Porcje podawane dwa razy dziennie, pies je do syta, po odejściu od miski jest ona chowana. Moja kotka podpija mu wodę, ale druga miska z jedzeniem stoi obok i pies podchodzi bez strachu. Porozstawiać więcej mis? -Pies dziennie chodzi około dwóch godzin, stopniowo zwiększam mu wysiłek, nie ciągnę na siłę, Jak i po jakim czasie mogę poznać co to za typ, czy ruchliwy czy nie? Czy dobrze dawkuję wysiłek? Jak to wypośrodkować? -Po jakim czasie mogę próbować uczyć psa komend? Zwierzę jest wyraźnie wykończone zwykłym wysiłkiem, spacerkiem na smyczy. Nie chcę go stresować, nie chcę też dawać psich smakołyków póki co - vide biegunka. -Benio nie jest zainteresowany żadną zabawką. Duża piłka wyraźnie go przestraszyła. Co to o nim mówi? Jako że od dwudziestu lat mam same koty, nie mam pojęcia o wychowaniu i zachowaniu psa. Narzeczony miał psy, ale były one chowane od szczenięcia i raczej służyły do pilnowania domu [wieś]. Będę wdzięczna za każdą radę. Załączam zdjęcie Benia z kotkiem. Jeśli ktoś będzie zainteresowany, mogę w każdej chwili zrobić zdjęcie. Dziękuję za zainteresowanie i pozdrawiam wszystkich miłośników :)
  4. Witam; Mam problem z psem jak w temacie. Ale celem wstępu. Przygarnęliśmy 4lat temu psa od człowieka który nie mógł się nim opiekować. Jak się później dowiedziałam to jakiś mieszaniec "ala" bernardyn/kaukaz - duży ~65kg. Z racji iż z psem mieliśmy do czynienia od młodości jakoś się przyzwyczaił do naszego domu. W zasadzie nie było z nim problemów - udało się go nawet nauczyć paru komend(siad/leżeć/zostań). Pies, żyje dobrze z kotami - nawet widziałam jak pozwalał im wybierać jedzenie z miski :). W większości biega luzem po podwórku - w kojcu spędza może 2% czasu. Jest wyprowadzany na spacery kilka razy w m-cu. Jedyną wadą(lub zaletą) jest jego ciętość na obcych - nie ma opcji by ktoś wszedł jeśli nie został odpowiednio wcześnie zamknięty do kojca - jeśli jest ktoś przy bramie nie da się dotknąć - gryzie wszystko dookoła(jeszcze mnie nie ugryzł - ale rozerwał mi kiedyś w takiej sytuacji sweter) - nie pomaga wabienie na kości, kiełbasę swojska czy ser(który zresztą normalnie uwielbia). Kiedyś przyjechali niezapowiedziani goście - musieli odjechać i schować się za domem sąsiadów - wtedy dał się zamknąć do kojca. Jak go wzięliśmy chcieliśmy go socjalizować - jednak robiliśmy to zawsze w kagańcu - niestety od początku bardzo agresywnie warczał na każdego podchodzącego nieznajomego i się rzucał - tak szczerze to po 2 latach przestaliśmy już próbować. Teraz do rzeczy - blisko rok temu na spacerze spotkaliśmy się z biegającym luzem wilczurem(właściciel spacerował w oddali). Doszło do sprzeczki między psami - zaczęły się rzucać na siebie warczeć itd. - ogólnie wyglądało to tragicznie, mój miał kaganiec(zakładany gdy idziemy dalej na spacer) tamten nie - skończyło się na lekkim zakrwawieniu na łapie a u mnie prawie zawałem :/. Od tego momentu mój pies nie chce założyć kagańca. Nie było by w tym tragedii ale idzie szczepienie podczas którego pies zawsze mając ten kaganiec wariował - musiał trzymać go tata bo ja nie dała bym rady - a i jemu to ciężko wychodziło... Kupiłam już 3 kagańce, próbuje go smakołykami zachęcić do zbliżenia do kagańca ale nie daje rady(tak już ponad dwa m-ce). zawsze jak się pojawia kaganiec pies traci apetyt na smakołyki i odchodzi w inną część ogrodu - dosłownie odwraca się spuszcza głowę i odchodzi. Założyłam smycz jakbym chciała iść na spacer a potem chciałam założyć kaganiec to zaczął poważnie na mnie warczeć. Nawet leżący sam kaganiec omija z daleka - zostawiłam w nim mięso - nie dotknął. Istnieje jakiś inny sposób by go zaszczepić?
  5. Gufi to cudny mix sznaucera z owczarkiem niemieckim. Jest to młody pies ok. 1,5 roku ,bardzo łagodny i ufny, radośnie machający ogonem. Bez problemu dogaduje się z innymi psami i jest łagodny wobec dzieci. Okazuje się, że bardzo ładnie chodzi na smyczy i wogóle nie ciągnie. Nie należy do małych piesków , ponieważ ma ok. 56 cm. Aktualnie przebywa w Schronisku w Katowicach i marzy o tym aby go opuścić jak najszybcie przy boku swojego nowego opiekuna. Prosze o wsparcie w znalezienu mu dobrego domku, pełnego miłości. Podaje link do albumu z zdjęciami tego psiaka [URL]https://picasaweb.google.com/ekwiecien72/ZnalezionyMieszaniec?authkey=Gv1sRgCJmZ1Kn83rjfJA&feat=directlink[/URL]
  6. [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/1805/polo2a.jpg[/IMG] Polo jest mieszańcem, mającym 4 lata. Waży ok.20 kg. Wysokość w kłębie: 58cm. Polecam go ludziom aktywnym, gdyż bardzo lubi spacery i bieganie. Jest przyjazny i rządny pieszczot. Ma gęstą, długą i prostą sierść, miękką w dotyku. [B]POLO CZEKA NA KOGOŚ ODPOWIEDZIALNEGO I KOCHAJĄCEGO![/B] :lol: ================================================================================ Kontakt z wolontariuszem/opiekunem: +48 662 954 947
  7. Witam! Napotkałam uroczego pieska będąc na wycieczce i zakochałam się w nim bez pamięci :loveu::loveu::loveu: Nie zdążyłam jednak zapytać właściciela o rasę, pomożecie? Oto kilka zdjęć, które udało mi się zrobić: [IMG]http://s1.pokazywarka.pl/i/2065061/371833/imgp0528.jpg[/IMG][IMG]http://s1.pokazywarka.pl/i/2065061/534563/imgp0530.jpg[/IMG][IMG]http://s1.pokazywarka.pl/i/2065061/108671/imgp0533.jpg[/IMG][IMG]http://s1.pokazywarka.pl/i/2065061/884083/imgp0529.jpg[/IMG]
  8. Historia jakich wiele, suka w ciąży wyrzucona przy ruchliwej drodze i tam urodziła… Szczęście w nieszczęściu wyparzyła ją dobra dusza i otoczyła opieką, zabrała ze szczeniakiem do domu tymczasowego gdzie Zuzia odzyskała siły a Niunius wyrósł na ślicznego 5 miesięcznego kawalera. Niestety dom tymczasowy psiaki mają tylko do 5 marca, dlatego pilnie szukamy im domu stałego, to już najwyższy czas żeby ktoś pokochał je na zawsze bo inaczej czeka je SCHRONISKO!!! Zuzia to około roczna, wesoła suczka wagi lekkiej (11kg) sięgająca do połowy łydki. Uwielbia zabawy i kontakt z człowiekiem. Jest chodzącą na 4 łapach miłością do całego świata – kocha ludzi i zwierzęta, w domu jest bezproblemowa, dogaduje się kotami i innymi psami, nie ma w niej cienia agresji. Swojego człowieka pokocha bezwarunkowo i mocno. Niuniuś urodził się we wrześniu 2013 roku- to istna kopia matki jeżeli chodzi o charakter i wygląd, radosny i żywiołowy jak każdy szczeniak, życzliwie nastawiony do wszystkiego co żyje. Będzie podobnej postury jak mama. Psy mieszkają w domu z ogródkiem pod Warszawą, są bezproblemowe, potrafią zachowywać czystość. Są zaszczepione, odrobaczone, Niunius posiada chip, Zuzia zostanie wysterylizowana. PILNIE SZUKAJĄ DOMU, DOMU NA STAŁE Istnieje możliwość dowozu psów w okolicach Warszawy, obowiązuje umowa adopcyjna. Dodatkowe info pod numerem: 535315233 Link do albumu na FB (proszę o udostępnianie): [url]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10202758028658524.1073741832.1434170072&type=1&l=a121d132d3[/url]
  9. Witam!!   Przygarnęłam do siebie 10-letniego mieszańca, no w sumie dorosłego kundla, jest już ze mną pół miesiąca i chce już wykąpać bo już zdążył się ubrudzić i nieprzyjemnie pachnie.   Jest to biszkoptowa sierść , średniej długości   Więc mam dwa pytania 1. Jak często wyczesywać takiego psa? 2. Jak często , jak i czym wykąpać tego biszkopta??     W razie czego mogę dodać zdjęcia mojego pieska.
  10. Zapraszam Wszystkich serdecznie na moją autorską akcję KUNDEL POLSKI! Chcę wspólnie z Wami zrzeszyć jak największą liczbę czarnych podpalanych kundelków z całej Polski! Pokażmy światu ile 'nas" tak na prawdę jest! Zapraszam do dołączania do grupy KUNDEL POLSKI na fb https://www.facebook.com/groups/1392088304431405/ Wstawiajcie zdjęcia swoich psiaków na instagram posługując się znacznikiem ‪#‎kundelpolski‬ Stwórzmy razem kundelkową społeczność! Statystyki i najnowsze informacje będą również publikowane na blogu http://friendshipofdog.blogspot.com/ oraz na fb https://www.facebook.com/FriendshipOfDog   Więcej szczegółowych informacji http://friendshipofdog.blogspot.com/2015/02/kundel-polski-nowa-rasa-psa.html#more
  11. Dr.Cadi

    Złota

    [FONT=Comic Sans MS][/FONT][SIZE=4][FONT=Comic Sans MS]Nadszedł czas na [COLOR=orange]ZŁOTĄ[/COLOR] :crazyeye: [COLOR=indigo]Sonia[/COLOR] - to 2 letni mieszaniec [COLOR=royalblue]pinczera miniaturowego z jamnikiem[/COLOR]. Jej pseudonim to [COLOR=orange]ZŁOTA[/COLOR] ponieważ spójrzcie na jej maść, czyste złoto. Niektórzy wołają na nią [COLOR=darkred]ruda[/COLOR] chodź taka nie jest :crazyeye: Na razie to wszystko, za chwilę będę dodawać jej zdjęcia ;) [/FONT][/SIZE]
  12. Witam od wczoraj w naszym domu zagościł psiak dostalismy go za przysłowiową złotówke. długo szukalismy yorka (niestety nie stac nas na zakup) a nasz syn zakochał sie w yorku znajomych. tylko mam dylemat czy to napewno york czy nie mieszaniec, widzielismy rodzicow piesków. jednak nasz psiak ma dłuższy nosek i wydaje mi się ze za krótki włos jak na swój wiek (ma 2 miesiące). umaszczenie ma jak york mozna powiedziec kropka w kropke. co wy na to?
  13. [SIZE=4][FONT=comic sans ms]Frugo jest średnim psem (ma w kłębie 43 cm, waży około 12 kg ). Jest zaszczepiony, odrobaczony i wykastrowany. Do świata Frugo jest nastawiony bardzo pozytywnie. Lubi ludzi, uwielbia się czochrać i pieścić. Do psów podchodzi też bardzo przjaźnie i to niezależnie od płci. Na wybiegu szaleje z piłeczką, którą grzecznie oddaje, a na spacerach jest ciekawski, pragnie wszystko zobaczyć i obwąchać . Na smyczy czasami ciągnie, ale nauka chodzenia na luźnej smyczy dopiero przed nim [/FONT][/SIZE]:cool3:[SIZE=4][FONT=comic sans ms]. Komend żadnych nie zna, ale za jakiś czas na pewno to się zmieni [/FONT][/SIZE]:lol:[SIZE=4][FONT=comic sans ms]. Dziś nasz kawaler miał małą sesje w lesie [/FONT][/SIZE]:).[SIZE=4][FONT=comic sans ms] Kilka zdjęć poniżej. Pa[/FONT][/SIZE][SIZE=4][FONT=comic sans ms]trzcie i podziwiajcie [/FONT][/SIZE]:loveu:[SIZE=4][FONT=comic sans ms] [/FONT][/SIZE][SIZE=4][FONT=comic sans ms] [/FONT][/SIZE][IMG]http://i46.tinypic.com/257f9g0.jpg[/IMG][SIZE=4][FONT=comic sans ms] [/FONT][/SIZE][IMG]http://i47.tinypic.com/34yzl7o.jpg[/IMG][SIZE=4][FONT=comic sans ms] [/FONT] [/SIZE]
  14. Pysia to mała suczka, urodzona 13 lub 14 maja 2008 r. gdzieś w nocy, dlatego data bliżej nieokreślona :D. Dostałam ją od sąsiada, któremu urodziły się dwa małe pieski :) Samiec i samiczka, wszystkie siostry wolały pieska, ale mi od razu spodobała się Pysia. Jej imię wywodzi się od tego: Dzień był deszczowy i zimny, a właściciele przynieśli mi ją do obejżenia na podwórko, miałam kurtkę, sweterek i bluze, ale wszystko rozpięte, a sunia szła do ciepłego, więc zaczeła ryć zwoim malutkim pysiem pod moją kurtkę, sweterek i bluze i się tak wtuliła :) Była tak mała, że jeszcze nic nie widziała :)Od tamtej pory przychodziłam codziennie, lub co kilka dni. Gdy była już większa brałam ją na godzinkę do domu, a gdy rok szkolny się zakończył, to w ten sam dzień wprowadziliśmy się do mojego domu na stałe i w ten sam dzień mieliśmy już ją w domciu, byłam taka zadowolona, ale nie wiedziałam że będzie tak ciężko. Piszczała noc i dzień, sikała wszędzie, całymi nocami nie spałam, aż w końcu usypiałam przy obiedzie itp. Zapytałam się rodziców, czy nie wezmą jej do siebie na noc, bo już ledwo żyje, zgodzili się, spała tam kilka dni i zamienialiśmy się. W końcu udało się wychować piękną, mądrą i inteligentną psiuńke <3 Moje siostry zawsze chciały mieć pieska z ogonkiem długim i włochatym, a Pysia miała malutki, bo jej mamusia odgryzła jej kawałek po urodzeni (nie wiadomo dlaczego). Teraz Pysia udaje odważną, a kiedy ktoś podejdzie to zmyka :D Jest naprawdę cudowna, za nic w świecie jej nie wymienie !<3
  15. Witam . dokładnie tydzień temu znalazłam błąkającego się po ulicy sporego mieszańca boksera pies po prostu przyszedł za mną do domu i został , miał tylko kolczatkę .. na drugi dzień wykleiłam ulice ogłoszeniami i kilka ogłoszeń wrzuciłam na fb... Ale nikt się nie odezwał pomyślałam że to ofiara wakacyjnych wyjazdów (choć jest mega grzeczny usłuchany zna komendy ,siad łapa zostań i noga) miałam nadzieje że teraz gdy nikt się po niego nie zgłasza i nikt go nie szuka będę mogła znaleść mu odpowiedzialny dom.Poszłam z nim do weterynarza żeby określił wiek i sprawdził czy niema chipa.. Max bo na takie imię reaguje ma chipa i właściciela który mieszka tuż obok mnie od razu złapałam za telefon i zaczełam dzwonić okazało się że ma wyłączony telefon więc poszłam pod podany adres , dowiedziałam się tylko od matki podanego osobnika że już dawno u niej nie mieszka i że policja go szuka w sprawie jakiś psów i że ten pies już na pewno nie jest jego... No i zgupiałam co mam teraz zrobić i czemu ten osobnik nie szuka tak fajnego psiaka... nie moge komuś go oddać skoro ma chip zarejestrowany na jakiegoś podejrzanego typa :( pomocy
  16. [COLOR=#6A7480][FONT=Helvetica Neue]Historia jakich wiele ... zmarła kobieta i zostawiła biedne psie sierotki. Kobieta całe życie przygarniała same bidy, wyrzucone, chore itd, leczyła je i szukała dla nich domów, niestety przegrała walkę z rakiem, byłam tam widziałam na własne oczy, tragedia :( Pieski mieszkały z Panią w domu, a teraz biedne nie wiedzą co się dzieje, gdzie jest ich Pani, dlaczego nikt ich nie przytula, głaszcze :( L[/FONT][/COLOR][COLOR=#6A7480][FONT=Helvetica Neue]iczymy na cud, może ktoś się zlituje nad nimi. Psy znajdują się z Modliborzycach koło Kraśnika: Miki, collie 10 lat Ciapek, kudłaty,6 lat Sunia czarna,6 lat Sunia wilczatka, 4 lata Kajtek czarny z białym krawatkiem i krzywymi przednimi łapkami 5,6 lat wszystkie sunie są wysterylizowane zdjęcia sierotek [URL]https://www.facebook.com/media/set/?set=pcb.1428915257322806&type=1[/URL] [URL]https://www.facebook.com/media/set/?set=pcb.1428915137322818&type=1[/URL] [URL]https://www.facebook.com/media/set/?set=pcb.1428914743989524&type=1[/URL] [URL]https://www.facebook.com/media/set/?set=pcb.1428913747322957&type=1[/URL] Wydarzenie na facebook'u: [/FONT][/COLOR][URL]https://www.facebook.com/events/1428910423989956/?source=1[/URL]
  17. Po wszelkich za i przeciw zrobiłam galerię. Myślałam, ze stworzę ją w Grupie V, gdyż od kwietnia czekam na wymarzonego psa, ale jeszcze trochę... I tak 25.12.2012 urodziła się [B]Uta[/B]! Nie przedłużając przedstawiam [B]Torę[/B] vel Szkodnika! [IMG]http://i85.photobucket.com/albums/k54/sasi-chan/Szkodnik/zd2.jpg[/IMG] Jest ona już z nami ponad dwa lata. Wzięta ze schroniska jako całkowicie wycofany i zlękniony pies, po którym teraz praktycznie nie ma śladu. Od jakiegoś czasu razem ćwiczymy agility. Teraz krótko, później przedstawię resztę swojej ferajny. Zapraszamy serdecznie, obie nie gryziemy ;)
  18. Co w przypadku gdy: Jednym psem w schronisku jest zainteresowane więcej osób? Pies ma problem z oczami i bedzie mial zabieg jeszcze przer wydaniem do adopcji, to czy jeszcze nie bedac wlascicielka udzielą mi informacji na temat jego stanu zdrowia PO zabiegu? Czy w przypadku jak sie nie zna rodziców malucha da sie jakoś stwierdzic na jakiego urośnie? I czy jeśli przed adopcją jeszcze przychodze go odwiedzic to czy moge mu przynieść np karme, czy w schroniskach oni kupują dla psow jakas konkretną? A jesli moge to jaka karma dla szczeniaka bedzie najlepsza? Chcę zaczac sie nim troszczyć jak najwcześniej bo az mnie serce boli na mysl jak daleko ode mnie on jest i mam taką potrzebe przysluzenia mu sie jak najlepiej
  19. Cześć! To mój pierwszy post na forum. Niedawno przygarnęliśmy suczkę (mieszańca) ze schroniska i zastanawiamy się mocno jakiej rasy mogli być jej rodzice. Piesek ma aktualnie ok. 4-5 miesięcy i sięga do kolan. Nie bardzo przepada za bieganiem, szybko nudzi ją zabawa piłką i inne aktywności. Zachowuje się bardziej jak pies-stróż, choć jest przyjazna względem dzieci i dorosłych. Jest raczej ciężka do wytrenowania - bardzo uparta i wolno przychodzi jej nauka. Jak na 4-5 miesięcznego szczeniaka ma dość spore łapy, co sugerowałoby, że wyrośnie nam dośc duża. Macie jakieś pomysły jakiej razy mogli być rodzice? Poniżej załączam kilka zdjęć. Nasz trener sugerował, że może być mieszanką z Dogiem Niemieckim, kilka innych osób sugerowało, że jednym z rodziców mógłbyć Rottweiler. Chętnie poznam opinię tych, którzy znają się lepiej niż ja :)
  20. Dzien dobry/Dobry wieczór, Historia moja i Kluski, ale takze szukanie rozwiazania problemu (jak w tagach) Jestem włascicielem suni schroniskowej. Wzielam ja do siebie w 2009 roku, od samego poczatku nie moglam przyzwyczaic jej do zostawania samej w domu. Szczekanie, niszczenie, generalnie panika. Przez 3 lata mieszakalysmy w Polsce. Nie wiem dokladnie, ale wydaje mi sie, ze prawo jest bardziej po stronie wlascicieli psow z problemami niz sasiadow... W 2012 roku wyjechalysmy do Danii, gdzie przez pierwsze ok. 1,5 roku bylam w domu i moglam pracowac z problemem. Wtedy mieszkalysmy z jeszcze innym psem, bardzo spokojnym pozostawionym w domu. To odrobine zmniejszylo problem, ale nigdy go nie zlikwidowalo. Ten inny pies to pies mojego bylego chlopaka, z ktorym sie rozstalam ewentualnie w grudniu 2015 roku. Jeszcze przed rozstaniem zaczelam poszukiwania miejsca dla mnie i Kluski. W Danii jest prawie niemozliwoscia znalezenia mieszkania badz pokoju "przyjaznego zwierzetom". Przez 8 miesiecy, szukalam domu dla nas obu, ale stracilam nadzieje, i postanowilam zawiezc Kluske do mojej Mamy, do Warszawy. Bylo ciezko, ale mam byla juz na czesciowej emeryturze i jakos sobie radzila z Kluska. Czasem tez przychodzila Babcia , zeby z nia pobyc pod nieobecnosc mojej Mamy. Po powrocie do Danii dostalam wiadomosc, ze jest dla mieszkanie, ale tylko dla mnie. To mieszkania studenckie, gdzie nie mozna trzymac zwierzat. Mama w tym roku szkolnym przeszla na emeryture, zeby zajmowac sie moja okolo roczna siostrzenica. Od pazdziernika 2016 przychodzi z Kluska do mojej siotry i opiekuje sie swoja wnuczka. Na poczatku, niewielkie objawy alergii, jakas wysypka u siostrzenicy, od Nowego roku cieknacy katar i tarcie oczu. Byl to akurat czas ferii, przyjechalam do Polski, wziac Kluske w gory. Wszystkie objawy alergii zniknely. Poniewaz testy na alergie u malej byly ujemne na psy, postanowilismy zrobic jeszcze jedna probe. Mam przez 3 dni brala Kluske do siostrzenicy. Alergia wrocila.... Jak wyzej napisalam, nie mam mozliwosci zabrania Kluski do Danii. W zwiazku z tym (z rozdartym sercem) szukam rozwiazania problemu, lacznie z rzuceniem studiow i mojego zycia w Danii i powrotu do Polski. Tylko zdaje sobie sprawe, ze to nie rozwiaze problemu, bo tak jak kazdy czlowiek, musialabym pracowac, co wiazaloby sie z zostawianiem Kluski w domu. W zwazku z tym szukam jakichkolwiek wskazowek. Czego probowalysmy: podstawowe szkolenie psow konsultacje z behawiorystami (kilkoma) konsultacje z psim psychologiem klatka obroza antyszczekowa spray'owa "medykamenty", obroza uspokajajaca, feromony... Pare slow o Klusce: kundelek, ktory trafil do schorniska w stanie skrajnego wycieczenia, majac ok. 1 miesiaca. Prawdopodobnie zostala zbyt wczesnie odizolowana od matki. Do mnie trafila w wieku ok. 3,5 miesieca. ok. 8 lat 24 kg (siaga do kolana) bardzo aktywna, uwielbia wszelkiego rodzaju zabawy biega przy rowerze ignoruje dzieci, tzn. nie przepada za nimi, ale tez nigdy nie robi krzywdy swietnie dogaduje sie z innymi (bezproblemowa w tej kwestii) kiedys bala sie kotow, natomiast kiedy odszedl najstarszy kot mojej siostry, krol zwierzecej swory, zmienila sie dynamika w domu. Kluska zaczela wykazywac nieco obsesyjne nastawienie do jednego kota, natomiast szanujac przestrzen drugiego. nie wykazuje agresji do zadnych zywych istot (chowala sie ze szczurami przez pierwsze 4 lata swojego zycia) zdjecia Bede wdzieczna za kazda pomoc.
  21. Witam,    mam ogromny problem z agresją u mojego psa. Bari jest olbrzymim mieszańcem (60kg) - owczarek podhalański + niewiadoma rasa (ojciec nieznany), i aktualnie ma 1 rok i 8 miesięcy.   Zacznę od tego, że nie jest to pies z traumą. Wychował się w domu u mojej rodziny z resztą szczeniaków w bardzo dobrych warunkach. My od małego staraliśmy się go socjalizować zarówno z ludźmi jak i psami. Żadne z jego rodzeństwa nie przejawia agresji. Jednak wraz z wiekiem narastają problemy z zachowaniem Bariego.    Z pewnością jest to pies mocno stróżujący, nie ma mowy o tym, żeby ktoś obcy, a nawet znajomi, których zna ze spacerów weszli do domu. Bywały takie sytuacje, że nawet wpuszczał niektórych, ale potem bez ostrzeżenia rzucał się na nich. Wygląda to makabrycznie. Wpada w pewnego rodzaju amok, nic na niego wtedy nie działa. Poradzono nam, żeby go zamykać, ale przecież to nie rozwiazanie na dłuższą metę.   Oprócz tego, od pewnego czasu ogromnym problemem stały się nawet spacery. Mieszkam w centrum Warszawy, wszędzie wokół nas jest pełno ludzi i psów. Nie ma mowy, żeby wyjść i nie natknąc się na kogoś. Niestety, Bari w ostatnim czasie stał się niezwykle agresywny przede wszystkim do ludzi. Potrafi przejść koło setki ludzi i rzucić się na bezbronnego człowieka. Jest to olbrzymi pies, więc mam problem z utrzymaniem go na smyczy. Wcześniej wychodziła z nim też moja mama, ale po paru incydentach, gdy nie utrzymała psa, panicznie się boi z nim wychodzić. Muszę dodać, że podejrzewam, iż Bari atakuje, ponieważ myśli, że musi nas bronić.   Dzisiaj miał miejce kolejny atak. Staramy się w miarę możliwości jeździć z Barim na spacery w bardziej przestronne miejsca, żeby mógł się wybiegać. Tak jak zwykle wyszłam z nim na podwórko i chciałam razem z mamą dojść uliczkami do zaparkowanego samochodu. W pewnym momencie z budynku, koło którego przychodziłyśmy, wyszła kobieta i stanęła przy drzwiach rozmawiając przez komórkę. Bari bez wachania rzucił się na nią, utrzymałam go, ale pomimo wielu prób uspokojenia psa on dalej chciał atakować. Wyglądało to tragicznie, pod wpływem jego ogromnej siły wylądowałam swoimi czterema literami na chodniku. Gdyby nie pomoc mamy pies dawno by już siedział tej kobiecie na plecach. Takich przypadków było naprawdę wiele, ponieważ w naszej okolicy jest ciągły ruch.   Łagodniejszy jest dla psów, ale odkąd dojrzał w przypadku konfliktów z psami nie odpuszcza. Obecnie nawet jeżeli jest obszczekiwany (co zdarza się często małym pieskom na widok olbrzyma) nie potrafi tego zignorować i chce atakować. Mamy w okolicy paru "wrogów", na których widok od razu szykuje się do boju. Chociaż to wydaje mi się bardziej zrozumiałe niż agresja w stosunku do ludzi.    Przypadek Bariego był konsultowany z wieloma behawiorystami, byliśmy już na 2 szkoleniach, wszystkie prowadzone metodami pozytywnego wzmocnienia. Niestety, bez większego powodzenia. W dalszym ciągu mamy problem nawet ze skupianiem uwagi na właścicielu, gdy jesteśmy poza domem. Tracimy powoli wiarę i siłę. Boję się, że w końcu ktoś wezwie na mnie straż miejską i będę zmuszona go uśpić....   Dlatego teraz chcemy spróbować bardziej rygorystycznych metod, polecono nam behawiorystę, który szkoli psy przy pomocy kolczatek, a nawet obróż elektrycznych.. Może tak trzeba.   Nie wiem co robić. Mam wrażenie, że nie nadajemy się do tego psa, mamy za słaby charakter, ale oddanie go traktujemy jako ostateczność (w stosunku do swoich jest kochanym, potulnym psem) - chociaż ten scenariusz z każdym atakiem staje się coraz bardziej prawdopodobny.   Może ktoś miał już podobne doświadczenia, mógłby coś doradzić? Bardzo proszę o pomoc!!!!
  22. Wstępnie zarezerwowałam sobie szczeniaka owczarka środkowoazjatyckiego(ojciec) z amstaffem(matka). Wiem dość dużo o obu rasach, ale jednak zastanawiam się, jaki będzie piesek. Jakie cechy odziedziczy po rodzicach? I czy sobie z nim poradzę?
  23. Dzień dobry, witam się na forum. Sprawa nie jest pilna, ale proszę o pomoc. Psinka to suczka, ok 6-tygodniowa, u nas jest od soboty. I tak, ja też bardzo żałuję, że nie mogła zostać dłużej przy suce, ale sytuacja w jej poprzedniej rodzinie była dość patowa, dość, że mała karmiona była słodkimi płatkami z mlekiem, jest zapchlona i nie ma żadnych szczepień, a samo szczenię jest wynikiem tezy "bo suka musi mieć młode" :( Matka podobno jest jamnikiem, ojciec nieznany. I tutaj proszę o pomoc w określeniu, jakie rasy mogą w niej być. Zdaję sobie sprawę, że po wyglądzie trudno to określić, ale ułatwiłoby mi sposób jej wychowywania, gdybym wiedziała, czego MOGĘ się spodziewać. I, oczywiście, jestem po prostu ciekawa, bo z pyszczka coś mi przypomina, ale w głowie pustka ;) Dlaczego? W domu jest pies-rezydent, czterolatek schoniskowy w typie norfolk terrier, szkolony przeze mnie od szczeniaka, dobrze zsocjalizowany. Dzięki "określeniu rasy" zaczęłam mocniej ćwiczyć polowanie, szukanie, skupiłam się bardzo mocno na przywoływaniu (ponieważ norfolki są nadaktywne) i są tego dobre efekty. Pies bez pozwolenia nie puści się za zwierzyną czy piłką. Zaczęłam też mocniej zwracać uwagę na jego serce, bo wiem, że to ich słaby punkt i to również się opłaciło, dlatego w przypadku suni chcę zrobić to samo. Budowę ciała ma dość krępą, ale kończyny zbyt długie na jamnika. Bardzo inteligentna i karna. Niemal od razu załapała komendę "sikaj" i "proś". Pysk nieco wydłużony. Bardzo przyjazna, ufna zarówno w stosunku do zwierząt (mam też 2 koty) jak i ludzi. Aktywna, szybko biega, ale dość szybko nudzi ją rzucanie piłeczki. Uszy krótkie, sterczące, sierść gładko przylega, ogon dość długi, oczy czarne, ale czasem wydają się lekko niebieskawe. Bez plam i przebarwień na sierści. Waga 2,5kg. Czujna. Ktoś coś doradzi? :) Pozdrawiam serdecznie :)
  24. [LEFT][COLOR=#57595A][FONT=Trebuchet MS]suczka jest niewiele nad kolanko, taka wielkosci suczki bordera.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#57595A][FONT=Trebuchet MS]Mieszanka owczarka niemieckiego z jakimś labkiem/staffkiem (czyms z szeroką głową i oklapłymi uszami)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#57595A][FONT=Trebuchet MS]pyszczek ma jasny, tylko czarny nalot na grzbiecie, jasno brązowe oczy.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#57595A][FONT=Trebuchet MS]Sunia jest bardzo wychudzona i miała około 20-30 kleszczy, boi sie kazdego gwaltowniejszego ruchu ale pieknie sie socjalizuje i dosyc szybko sie uczy.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#57595A][FONT=Trebuchet MS]znaleziona na bazarku na pl.szembeka.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#57595A][FONT=Trebuchet MS]Jutro moze uda mi sie zrobic zdjecia, zalatwilam jej na razie 3 kg karmy ale mała Mila/Milka (tak ją nazwałam) nie moze dlugo zostać u babki u ktorej jest bo ona sama mieszka jak w budzie ...( syf po prostu ale nie moglam jej wziac do siebie a na palucha nie chcialam jej wywozić, chociaż ma gdzie spać)[/FONT][/COLOR] [COLOR=#57595A][FONT=Trebuchet MS]SPRAWA BARDZO PILNA, chodzi o DT lub DS[/FONT][/COLOR] [COLOR=#57595A][FONT=Trebuchet MS]mój numer :[/FONT][/COLOR] [COLOR=#57595A][FONT=Trebuchet MS]889-717-758[/FONT][/COLOR] [COLOR=#57595A][FONT=Trebuchet MS]mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/FONT][/COLOR][/LEFT]
  25. Piesek około roku,miły i łagodny.Zabrałem go od rodziny,która pozwoliła aby łańcuch wrósł mu w szyję !!! Zapłaciłem za leczenie,jednak nie mogę go trzymać w domu. Mam spaniela i są ostre spięcia. Nie chcę oddawać do schroniska,dlatego szukam kogoś kto ma więcej serca niż poprzedni właściciel i potrafi odpowiedzialnie zaopiekować się psiakiem. [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] lub kontakt 886-281-389 można sms ja oddzwonię.
×
×
  • Create New...