jasne, że zrobiłam.. rozwiesiłam po całej okolicy, we wszystkich klinikach weterynaryjnych, na drzewach, przystankach, słupach ogłoszeniowych, koło szkół.. i nic. Jakby nikt go nie szukał.. Nie ma czipa, nie miał obroży - tylko ślad po niej. Wygląda na to że piesek urósł i przestał być kochany?!