Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'gryzie'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
  • Sport - praca
  • Rasy
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 8 results

  1. Witam. Mam problem z moim yorkiem. Tak w zasadzie to pies mojej narzeczonej. Problemów z nim mam kilka. Jednak najbardziej obecnie palącym problemem jest jej agresja do obcych. Dla domowników jest przesłodka. Można z nią zrobić wszystko. Zabrać jedzenie z miski, zabawki z pyska. Dla swoich jest bardzo grzeczna. Problem zaczyna się, gdy pojawia się ktoś obcy. Miałem już sytuację, że ugryzła kuriera i gościa od pizzy. Zwykle jak ktoś przychodzi bądź dzwoni do drzwi pies jest nie wypuszczany do werandy. Jednak niekiedy uda mu się przemknąć i wtedy zaczyna się agresja. Szczeka, gryzie, skacze. Dochodzi do tego, że nie możemy zaprosić do domu gości. To jeszcze bym przeżył, ale niebawem nasza rodzina powiększy się o jednego małego domownika. I tu moje pytanie. Jak przygotować pieska do przyjścia dziecka. Nie może być tak, że ugryzie bobasa. Genezą problemu może być to, że moja narzeczona nauczyła go załatwiać się na matę w domu (serio). Na spacer wychodzi tylko na ogród. Nie ma tam kontaktu z obcymi. Proszę o jakieś rady jak go przyzywczaić do dziecka. Pozdrawiam
  2. Jak w temacie. 3 tygodnie temu adoptowalam szczeniaka i ze wszystkich 4 domownikow gryzie po rekach tylko mnie. Dosłownie obrala sobie na cel ataku moje dłonie, rzuca sie na nie, biega za nimi , szczeka na nie, a nigdy nie podniosłam na niej reki czy cos w tym stylu. Zaznacze ze to ja jestem ta sprawująca opiekę, ja adoptowalam, ja karmie, chodze do weterynarza, sprzątam kupki, ale tylko mnie przy zabawie gryzie (i to naprawde bolesnie potrafi hapnac) chcialabym sie dowiedzieć czemu, jesli potrzeba jakichs dodatkowych informacji do udzielenia pomocy to pytajcie
  3. Witam. Mam problem z moim yorkiem. Tak w zasadzie to pies mojej narzeczonej. Problemów z nim mam kilka. Jednak najbardziej obecnie palącym problemem jest jej agresja do obcych. Dla domowników jest przesłodka. Można z nią zrobić wszystko. Zabrać jedzenie z miski, zabawki z pyska. Dla swoich jest bardzo grzeczna. Problem zaczyna się, gdy pojawia się ktoś obcy. Miałem już sytuację, że ugryzła kuriera i gościa od pizzy. Zwykle jak ktoś przychodzi bądź dzwoni do drzwi pies jest nie wypuszczany do werandy. Jednak niekiedy uda mu się przemknąć i wtedy zaczyna się agresja. Szczeka, gryzie, skacze. Dochodzi do tego, że nie możemy zaprosić do domu gości. To jeszcze bym przeżył, ale niebawem nasza rodzina powiększy się o jednego małego domownika. I tu moje pytanie. Jak przygotować pieska do przyjścia dziecka. Nie może być tak, że ugryzie bobasa. Genezą problemu może być to, że moja narzeczona nauczyła go załatwiać się na matę w domu (serio). Na spacer wychodzi tylko na ogród. Nie ma tam kontaktu z obcymi. Proszę o jakieś rady jak go przyzywczaić do dziecka. Pozdrawiam
  4. Witam. Mam 7miesięcznego psiaka rasy mieszanej ze tak to okresle. Jest to średniej wielkości pies, postawny (czasami postawa przypomina amstaffa) lecz wizualnie jest całkiem inny coś jak połączenie owczarka srodkowoazjatyckiego z owczarków belgijskim. Jakiś czas temu zapisałem się z nim na kurs dla przedszkolaków w celu wpojenia podstawowych komend. Nie wszystko wychodzi idealnie ale jest ok. Od jakiegoś czasu gdy wychodzę z nim na Pola żeby pobiegać mam problem żeby zapiac mi spowrotwm smycze. Gdy tylko chwyce go za obroże szarpie się i gryzie moje ręce. Jest to dosyć agresywny piesek i wiem że tym chwytaniem za obroże tylko ho podjudzam do dalszego gryzienia. Problem w tym że Bandzior słucha się mnie tylko wtedy gdy już jest na smyczy. Na luźno reaguje jedynie na komendę "do mnie". Macie jakieś pomysły?
  5. Witajcie, mam ogromny problem z moim 2letnim Labradorem :/ Od 2 tygodni zachowuje się agresywnie wobec domowników, warczy a raz ugryzł. Problem narasta. Na początku wystarczyło podnieść głos nie wolno i odrazu się uspakajał. Pies na noc śpi w domu w przedpokoju. Początkowo chodziło o posłanie... Jak na nim leżał i się do niego zbilazano warczał więc zabraliśmy mu posłanie. Teraz miałam sytuacje,że położył się przy drzwiach i nie dał przejść dalej, warczał i ugryzł! Przed tem był energiczny jak to Labek ale nigdy tak się nie zachowywał. Co mogło spowodować taką zmianę ? Od jakiegoś czasu zastanawiamy się nad kastracją. Czy to coś pomoże ? Potrzebuje pilnie rady bo nie możemy mieć w domu tak agresywnego psa wobec właścicieli przy dziecku !
  6. Witam, mam problem z 8 tygodniowym szczeniakiem jamnika, zaznacze, że miałam wcześniej 4 psy tej rasy i z żadnym nie było problemu. Szczeniak gryzie wszystko i wszystkich bez opamiętania. To nie jest jednak tradycyjne "podgryzanie" takie jakie mają w naturze szczeniaki ale gryzienie wraz z szarpaniem, ciągnięciem itd. Bardzo ciężko też zabrać rękę, nie pomaga wciskanie zabawek, zabieranie ręki, mówienie "nie" czy klaskanie, z czasem robi to tylko mocniej. Dodam, że ma mnóstwo gryzaków oraz zabawek. Chciałabym jednak uniknąć kary jaką jest izolacja psa czyli zamknięcie..ze względu na możliwość wystąpienia problemów z zostaniem psa w domu podczas nieobecności domowników. Dodam też, że psinka, poza tym gryzieniem, bardzo ładnie reaguje na swoje imię, przychodzi na zawołanie, ładnie się załatwia na podkład, lubi się przytulać. Co robić w takiej sytuacji? Czy nie czekać i prosić o pomoc behawiorystę? Czy to przejdzie samo wraz ze zmianą zębów? Pozdrawiam Paulina.
  7. Witam. Jestem właścicielką psa rasy mieszanej. Pies ma ok. 9 miesięcy. Od miesiąca pies stał się bardziej agresywny. Piesek zaczął nawet gryźć nie tylko nieznajomych ale i ludzi których widział nie pierwszy raz np. mojego kuzyna który często u mnie bywa. Drugie niepokojące jego zachowanie jest takie że szczeka na wszystko np. na przejeżdżający samochód a nawet na swoje odbicie w szybie. Pies nie jest w żaden sposób bity, jedynie jak coś bardzo przeskrobie to dostaje lekkiego klapsa. Lubi się bawić piłką.
  8. Kilka tygodni temu, wraz z narzeczonym, przygarnęliśmy psiaka, aktualnie 11-sto tygodniowego. Niewielki kundelek (urośnie do jakichś 7-10kg) o przeszłości mocno zamglonej. Miał około 6-ciu tygodni gdy do nas trafił - wiadomo było jedynie, że ktoś go próbował utopić, ktoś inny uratował. Rośnie szybko, zdaje się być bardzo bystry. Szybko załapał, że nie lubimy gryzienia, że chwila bez naszej uwagi nie oznacza, że całkowicie go porzuciliśmy. Dopiero od kilku tygodni możemy go wyprowadzać na dwór (wcześniej nie mogliśmy ze względu na szczepienia), zbiegło się to z wyprowadzką. Przez 6h podróży był naprawdę kochany, cierpliwy wobec nas - właściwie, większość drogi przespał :). Chwilowo pomieszkujemy u rodziny (i NIESTETY, każdy tu ma własny pomysł na wychowanie psa - w rodzaju "kochany piesek, nie zabraniajcie mu wspinać się do mnie po krześle... O NIE, GŁUPI PIES, UGRYZŁ! WON!" nie jesteśmy w stanie do końca na to wpłynąć, jako, że to reakcje osoby wiekowej, której nie da się już tego przetłumaczyć - mamy jedynie wielką nadzieję, że nigdy nie zastosowała wobec niego przemocy w czasie nieobecności, jako, że nie raz mówiła, że go uderzy) i w psa wstąpił diabeł. Ma coraz więcej energii i coraz więcej chęci na zabawę. Nie mielibyśmy nic przeciwko temu, gdyby nie forma owej zabawy. Polega ona na gryzieniu nas w każde możliwe miejsce, coraz bardziej boleśnie. Niby to mały psiak, ale czasem to naprawdę piekielnie boli. Szaleje, biega i nie odpuszcza. Po jakimś czasie człowiek ma wręcz ochotę usiąść i się rozpłakać. Zaś w nocy śpi z nami, grzeczny i kochany. Nie popieram tresury psów, za co pewnie zostanę skrzyczana, nie popieram również teorii dominacji, więc nie zamierzam go powalać na ziemię by okazać, że to ja tu jestem alfa. Nie uczymy go reakcji na słowa „siad” i tym podobne, ale nauczyliśmy go, że jeśli przygryzie i usłyszy krótkie „nie!” - odpuszcza. Kilkakrotnie w takiej sytuacji zamykałam go w oddzielnym pokoju – popiszczał, uspokoił się. Po jakimś czasie wypuszczałam go, chwila spokoju i… tak, grajmy dalej! Wybiegać również tu go ciężko, teren ściśle zabudowany, a biedak się po kilku minutach telepie z zimna. Miałam już w życiu psa naprawdę sporych rozmiarów wilczurowatego. Byłam dość mała gdy się pojawił (i on również był dość mały:)), ale nigdy mnie nie skrzywdził. Nie był również tresowany, ani nic w tym stylu, po prostu żył z nami i po jakimś czasie rozumiał właściwie wszystko. Zastanawiamy się też, czy może mieć to jakiś związek z zabawką "szarpanką" - czyli tym sznurem, który człowiek trzyma a pies ciągnie. Przestaliśmy go używać, jest sporo negatywnych opinii o nim, choć zapewne połowa z palca wyssana. Ach, i jeszcze jedzenie - wszyscy się wtrącają w kwestie żywieniowe ("bo tak chodzi i szuka, biedne to takie..."). Pod tym względem czekamy do końca miesiąca, na wyprowadzkę do samodzielnego mieszkania - tłumaczymy, prosimy, zakazujemy, ale i tak każdy wie lepiej.
×
×
  • Create New...