Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'kundel'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Shopping center
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
  • Sport - praca
  • Rasy
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

  1. Cześć. Na imię mi Aga i mam psa. Pierwszego w życiu. Lucyna (Lusia), przygarnięte ze schroniska małe, śmiesznie pachnące stworzonko o mięciutkiej sierści :loveu: To jej pierwsze godziny w nowym miejscu. Pokażę Wam jak wygląda, a kiedy się już ze sobą zaprzyjaźnimy i rozkręcimy to opowiem ze szczegółami co u nas słychać.
  2. Aldi (383/15) przebywa w Miejskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach od 10 czerwca 2015r. Ma około roku. Jest średniej wielkości psem (35 cm w kłębie). Jego sierść jest krótka i łatwa w pielęgnacji. Na smyczy trochę ciągnie, ponieważ to bardzo energiczny i ciekawy otaczającego go świata psiak. Aldi to radosny i żywiołowy szczeniak. Uwielbia się bawić. W kontaktach z ludźmi wykazuje dużo entuzjazmu. Bardzo cieszy się na widok każdej znanej mu osoby. Kiedy tylko zacznie się go głaskać, prosi o więcej. Również do psów jest przyjaźnie nastawiony. Z większością z nich się dogaduje, a nawet wykazuje chęć zabawy. Jego tresura czasem bywa trudna, ale da się nauczyć. Jest w trakcie przyswajania podstawowych komend. Aldi to cudowny psiak i nie da się go nie lubić. Szuka domu, który zapewni mu dużo zabawy i miłości. Kontakt w sprawie adopcji: 602814956
  3. Witam, Bardzo proszę o poradę, odnośnie agresywnego i strachliwego pieska- Saby. Niestety behawiorysta nie wchodzi w rachubę(zaporowe ceny), a chemią nie chcę pieska męczyć. Trochę cały wywód zabierze ale mam nadzieję, że dzięki temu zobrazuję całą sytuację. Całe swoje życie miałem psa i nigdy nie było problemów z agresją, zmieniło się to dwa lata temu. Postanowiliśmy zaadoptować pieska. Z całej hodowli adopcyjnej był to najbardziej wycofany i biedny piesek(suczka), bał się wszystkiego i wszystkich, stwierdziliśmy, że będziemy chcieli jej pomóc. Mała miała wówczas 6 miesięcy. Była po dużych przejściach. Przednia łapka widać, że była wcześniej złamana ponieważ jest bardzo krzywa. Matka i siostra psiaka, zabierały jej jedzenie i generalnie odsuwały małą od siebie. Zabraliśmy małą z domu adopcyjnego, w drodze do nowego domu psiaczek był na moich rękach, tym samym chcąc nie chcąc zostałem jej głównym panem:) Dwa dni po adopcji małej, sprowadziła się do mnie moja dziewczyna wraz ze swoim 6 letnim psiakiem Daną(także suczka), również z adopcji i po przejściach, jednak nie boi się ludzi, chce się ze wszystkimi bawić, taki typowy "przytulas". Po kilku dniach pieski się zaakceptowały i oswoiły z nową sytuacją. Saba zawsze była wycofana w stosunku do ludzi i zwierząt i troszeczkę agresywna, tzn. lubiła uciekając przed ludźmi i zwierzętami na nich warczeć. Odwrotnie do Dany, która na spacerach lgnie do innych psiaków i ludzi. Saba ciągle jest wycofana i niepewna, boi się również nas. Trzyma nas na dystans, bawi się, czasem przytula ale bez pełnego zaufania. Ostatnio zerwała sobie więzadła, miała operację ale już doszła do siebie. Jednak stała się bardzo agresywna. Ucieka przed ludźmi, a gdy ktoś odwróci się do niej plecami, próbuje gryźć w kostki, nieraz nawet goniąc ludzi. Także z jednej strony strach, z drugiej naprawdę bardzo duża agresja wywołana tym strachem. Jest to malutki psiak, który powinien biegać by nóżka całkowicie doszła do siebie. Jednak jej naprawdę duża agresja powoduje to, że chodzi w kagańcu(co u tak małego psa wygląda dość komicznie), często również na smyczy. Także na spacerze Dana jest bez kagańca i smyczy, a Saba w kagańcu i często również na smyczy. Bardzo proszę o jakieś porady(poza farmakologią) jak dotrzeć do psiaka, jak "wyleczyć" jej strach i agresję. Zaznaczę od razu iż w momentach jej agresji nigdy nie używamy jako "lekarstwa" bicia, jedynie krzyk. Natomiast w momentach jej strachu, robimy się upierdliwi i staramy się ją głaskać i przytulać, na co mała reaguje wytrzeszczem i chęcią ucieczki, a jej buzia wyraża jedno: "co wy ode mnie chcecie, ja stąd spadam...":) Bardzo proszę o jakąś pomoc.
  4. Cześć ;) Trochę ponad trzy tygodnie temu przygarnęłam ze schroniska psa, a właściwie suczkę, 2-3 letnią Diunę. Już zdążyła podbić serca całej mojej rodziny, przyjaciół, sąsiadów, listonosza i pani z warzywniaka. Nie ma spaceru, żeby ktoś obcy nie zagadał, a po chwili zachwytów przeważnie pada pytanie: "Jaka to rasa?". Odpowiadam na zmianę "mieszaniec" lub "edycja limitowana". Ale teraz to sama jestem ciekawa co to za wyjątkowa kompozycja, bo na typowego kundelka to jednak nie wygląda. Dlatego zwracam się z pytaniem - czy Diuna jest "w typie" jakiejś rasy? Na miksa jakich ras wygląda? Pozdrawiamy Kamila i Diunuch PS W tytule "wilkolis", bo dla mnie to taka blond wilczyca, za to dzieciaki na jej widok piszczą "Mamoo, liseeeeeeek idzie!".
  5. Znaleziona dziś rano suczka, szczeniaczek (około 4/5 m-cy, jeszcze nie ma stałych zębów), niecałe 5 kg, drobnej budowy ciała, więc nie będzie duża, czarna- podpalana. Ktoś podrzucił ją do ogrodu i odjechał samochodem więc raczej nikt jej nie będzie szukał... Suczka jest bardzo przyjazna, troszkę nieśmiała. Czeka na dobrych i odpowiedzialnych opiekunów w domu tymczasowym w Niepołomicach, w którym nie może jednak zostać zbyt długo. z psami dogaduje się w porządku, trochę boi się dużych, ale z pewną dozą nieśmiałości, po obwąchaniu, uspokaja się. z kotami też nie ma problemu zero agresji, raczej ciekawskość co to takie kudłate i syczące. do dzieci i ludzi w ogóle baaardzo przyjazna i lgnąca. kontakt;692 168 527 lub [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/4100/dsc04464v.jpg[/IMG] [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/7469/dsc04474e.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/5246/dsc04457zm.jpg[/IMG] [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/9287/dsc04458c.jpg[/IMG] [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/4154/dsc04471bq.jpg[/IMG]
  6. Miesiąc temu przygarnęłam szczeniaka z fundacji. Kundelek ma 4 miesiące i był odrobaczany w Domu Tymczasowym raz i przeze mnie drugi raz. Wczoraj i dzisiaj piesek po zrobieniu kupki saneczkował i strasznie się denerwował. Okazało się ze przy załatwianiu potrzeby wraz z kałem wyszła glista. Wyciągnęłam ją z odbytu pisaka i glista się jeszcze ruszała. Piesek dostał tabletkę na odrobaczanie niedawno, czy to może być skutkiem odrobaczania? Czy powinnam zgłosić się odrazu do weterynarza. Czy po prostu za 2 tygodnie podać kolejną tabletkę i obserwować pieska. Kompletnie nie wiem co robić, denerwuję się i zdaję sobie sprawę że piesek mógł się zarazić wczesniej bo wraz z rodzenstwem znaleziony został na polu, gdzie prawdopodobienstwo zarazenia pasozytami jest dosyc duze. Jakies porady?
  7. Zapraszam Wszystkich serdecznie na moją autorską akcję KUNDEL POLSKI! Chcę wspólnie z Wami zrzeszyć jak największą liczbę czarnych podpalanych kundelków z całej Polski! Pokażmy światu ile 'nas" tak na prawdę jest! Zapraszam do dołączania do grupy KUNDEL POLSKI na fb https://www.facebook.com/groups/1392088304431405/ Wstawiajcie zdjęcia swoich psiaków na instagram posługując się znacznikiem ‪#‎kundelpolski‬ Stwórzmy razem kundelkową społeczność! Statystyki i najnowsze informacje będą również publikowane na blogu http://friendshipofdog.blogspot.com/ oraz na fb https://www.facebook.com/FriendshipOfDog Więcej szczegółowych informacji http://friendshipofdog.blogspot.com/2015/02/kundel-polski-nowa-rasa-psa.html#more
  8. Cześć wszystkim! Mam kundelka 15 miesięcznego, czyli dorastającego. Do tej pory nie było w nim za grosz agresji. Uwielbia się bawić z innymi psami, nigdy nie warczy nie szczeka, no czysty anioł. Na agresje innych psów zawsze reaguje ucieczką, nawet gdy atakującym jest york lub ratlerek. ...ale w parku spotyka się ze szczeniakiem husky'ego, chyba z 7 miesięcy. I tan psiak mu coś nie pasuje. A to na niego warknął, co mu się nigdy nie zdarza, a to się zjeżył. A dzisiaj się na niego agresywnie rzucił z zębami! Ja tego nie widziałem, ale mama mówi, że wyglądało to dość poważnie. Tamten pies zachowuje się jak na szczeniaka przystało. W zabawie co chwilę przewraca się na plecy, więc nie sądzę by dawał mu powody do złości. Chciałbym tą agresję zdusić w zarodku, bo zawsze mówię że "on nie gryzie" i ręczyłem za to ale teraz się martwię. Chciałbym, żeby był zawsze towarzyski i się bawił z innymi psami. Może mój pies jest zbyt spokojny i postanowił się wyrzyć na szczeniaku? W domu pies jest trzymany krótko i bez szemrania stosuje się do wszelkich zakazów. Na dworze ma dużo swobody bo najczęściej biega luzem,z innymi pasami albo za piłką. PS: Dodam, że mój pies jest mieszańcem owczarka niemieckiego wielkości border collie, a młody husky'ego jest tej samej wielkości, z tym, ze mój jest znacznie silniejszy.
  9. Mam suczke kundelka, która ma 12 lat. Problem jest taki, że piesek nie chce spać w budzie. Zamiast w budzie śpi na zewnatrz. Jeżeli włożę jej do budy koc, kołdrę czy poduszkę ona ja wyciaga na zewnatrz i tam na niej śpi. Martwi mnie to strasznie, ponieważ kiedy śpi na dworze to strasznie się trzęsie, więc na pewno nie jest jej ciepło. Da się ja jakoś przekonać do spania w budzie?
  10. Witam, pojawił się problem z moją sunią ma ona około 5/6 lat ja ją mam ze schroniska brałam ją kiedy miała około roku, od początku nie było większych problemów, pojawiało sie sporadyczne szczekanie i wycie wieczorami w ciągu dnia bardzo mało kiedy nie było większych problemów. Żyła ona z kotem w domu lecz kot w grudniu 2016 r. zdechł i od stycznia zaczęło sie wszystko szczekanie i wycie przy każdym wyjściu z domu nie ważne czy to dzień czy wieczór, niestety nie zawsze można z nią być w domu, próbowaliśmy wszystkiego, zostawiania zabawek, kości w sumie wszystkiego czym moze sie zająć lecz to nie wychodziło, wiemy bo nagrywaliśmy wszystko, sąsiedzi zaczęli zwracać uwagę wiec kupiliśmy obroże antyszczekową ktora tez reaguje na wycie, uzywamy jej 3 dzien lecz efektów nie widac na nagraniach pies wchodzi na łózko zeby byc wyżej i daje koncert, damy jeszcze troche czasu dla tej obroży ale jeśli to nie zadziała to nie wiemy co zrobić, nie chcemy jej oddawać bo to juz członek rodziny ale powoli wszyscy wysiadamy z sił. Proszę o pomoc !!
  11. Mam ogromny problem z moimi psami 7 letnim huskim i 9 letnim kundelkiem. Osobno oba są strasznie przyjacielskie, prawdziwe pieszczochy gdy są same razem w ogrodzie też nic sobie nie robią problem pojawia się gdy wychodzimy do nich żeby się z nimi pobawić... husky jest tak zazdrosny, że w ogóle nie dopuszcza żebyśmy mogli pogłaskać tego drugiego zawsze kończy się to ostrzegawczym warczeniem, a później atakiem boję się, że za którymś razem skończy się to tragicznie ;c psy te prawie od zawsze były razem, ale wcześniej mieliśmy jeszcze owczarka niemieckiego, który dominował stado i nie dopuszczał do takich sytuacji, a od jego śmierci jest jak jest. Nie możemy sobie z tym już poradzić!Wie ktoś może czy jest jakaś możliwość wytresowania takich psów? Jak powinniśmy się zachowywać gdy zaczynają walczyć? dodam że kundelek jest potulny i nigdy nie zaatakuje pierwszy.Miał ktoś taki problem? Z góry dziękuje za każdą radę
  12. Poszukuję domu dla młodego szczeniaka. Jest bardzo kochany. Znaleziony, szczepiony, nie może za długo u mnie pozostać w mieszkaniu. Ma coś koło pół roku, sięga do kolan i waży około 10 kg. Warszawa Ursynów
  13. Witam serdecznie! Poszukuję ludzi dobrego serca, którzy chętnie zaopiekują się bardzo miłym kundelkiem. Misia ma 8 lat i szuka nowego domu, ponieważ aktualna jej właścicielka nie jest w stanie jej zapewnić odpowiedniej opieki ze względu na swój podeszły wiek. Chętnie bym przejął jej obowiązki, jednak posiadam już psa, który ze względu na swój charakter nie akceptuje nowych zwierząt w domu :(:(:(. Piesek ma co prawda już 8 lat, ale jest w doskonałej kondycji. Bardzo towarzyska, lubi ludzi, nigdy nie okazała żadnej agresji w stosunku do innych osób/zwierząt. Misia jest w pełni zdrowa. Piesek jest przyzwyczajony do spacerów na smyczy, także nie będzie robić problemów. Misia mieszka w Krakowie. Kontakt: proszę pisać wiadomości mail na adres ([email protected]), zwykle sprawdzam pocztę kilka razy w ciągu dnia, stąd mogą Państwo liczyć na szybką odpowiedź. Gwarantuję, że nie Miśka nie rozczaruje Państwa, a jej wspaniały i towarzyski charakter sprawi, iż pokochacie ją Państwo od razu:)
  14. Dzien dobry/Dobry wieczór, Historia moja i Kluski, ale takze szukanie rozwiazania problemu (jak w tagach) Jestem włascicielem suni schroniskowej. Wzielam ja do siebie w 2009 roku, od samego poczatku nie moglam przyzwyczaic jej do zostawania samej w domu. Szczekanie, niszczenie, generalnie panika. Przez 3 lata mieszakalysmy w Polsce. Nie wiem dokladnie, ale wydaje mi sie, ze prawo jest bardziej po stronie wlascicieli psow z problemami niz sasiadow... W 2012 roku wyjechalysmy do Danii, gdzie przez pierwsze ok. 1,5 roku bylam w domu i moglam pracowac z problemem. Wtedy mieszkalysmy z jeszcze innym psem, bardzo spokojnym pozostawionym w domu. To odrobine zmniejszylo problem, ale nigdy go nie zlikwidowalo. Ten inny pies to pies mojego bylego chlopaka, z ktorym sie rozstalam ewentualnie w grudniu 2015 roku. Jeszcze przed rozstaniem zaczelam poszukiwania miejsca dla mnie i Kluski. W Danii jest prawie niemozliwoscia znalezenia mieszkania badz pokoju "przyjaznego zwierzetom". Przez 8 miesiecy, szukalam domu dla nas obu, ale stracilam nadzieje, i postanowilam zawiezc Kluske do mojej Mamy, do Warszawy. Bylo ciezko, ale mam byla juz na czesciowej emeryturze i jakos sobie radzila z Kluska. Czasem tez przychodzila Babcia , zeby z nia pobyc pod nieobecnosc mojej Mamy. Po powrocie do Danii dostalam wiadomosc, ze jest dla mieszkanie, ale tylko dla mnie. To mieszkania studenckie, gdzie nie mozna trzymac zwierzat. Mama w tym roku szkolnym przeszla na emeryture, zeby zajmowac sie moja okolo roczna siostrzenica. Od pazdziernika 2016 przychodzi z Kluska do mojej siotry i opiekuje sie swoja wnuczka. Na poczatku, niewielkie objawy alergii, jakas wysypka u siostrzenicy, od Nowego roku cieknacy katar i tarcie oczu. Byl to akurat czas ferii, przyjechalam do Polski, wziac Kluske w gory. Wszystkie objawy alergii zniknely. Poniewaz testy na alergie u malej byly ujemne na psy, postanowilismy zrobic jeszcze jedna probe. Mam przez 3 dni brala Kluske do siostrzenicy. Alergia wrocila.... Jak wyzej napisalam, nie mam mozliwosci zabrania Kluski do Danii. W zwiazku z tym (z rozdartym sercem) szukam rozwiazania problemu, lacznie z rzuceniem studiow i mojego zycia w Danii i powrotu do Polski. Tylko zdaje sobie sprawe, ze to nie rozwiaze problemu, bo tak jak kazdy czlowiek, musialabym pracowac, co wiazaloby sie z zostawianiem Kluski w domu. W zwazku z tym szukam jakichkolwiek wskazowek. Czego probowalysmy: podstawowe szkolenie psow konsultacje z behawiorystami (kilkoma) konsultacje z psim psychologiem klatka obroza antyszczekowa spray'owa "medykamenty", obroza uspokajajaca, feromony... Pare slow o Klusce: kundelek, ktory trafil do schorniska w stanie skrajnego wycieczenia, majac ok. 1 miesiaca. Prawdopodobnie zostala zbyt wczesnie odizolowana od matki. Do mnie trafila w wieku ok. 3,5 miesieca. ok. 8 lat 24 kg (siaga do kolana) bardzo aktywna, uwielbia wszelkiego rodzaju zabawy biega przy rowerze ignoruje dzieci, tzn. nie przepada za nimi, ale tez nigdy nie robi krzywdy swietnie dogaduje sie z innymi (bezproblemowa w tej kwestii) kiedys bala sie kotow, natomiast kiedy odszedl najstarszy kot mojej siostry, krol zwierzecej swory, zmienila sie dynamika w domu. Kluska zaczela wykazywac nieco obsesyjne nastawienie do jednego kota, natomiast szanujac przestrzen drugiego. nie wykazuje agresji do zadnych zywych istot (chowala sie ze szczurami przez pierwsze 4 lata swojego zycia) zdjecia Bede wdzieczna za kazda pomoc.
  15. witam 21 stycznia 2016 brat znalazł błąkającego się szczeniaka koło Tesco w Nowym Targu. Niestety ani schronisko ani TOZ zakopiański nie chciały przyjąć psiaka, próba dzwonienia na policję też nie przyniosła skutku. Brat wziął więc psa do domu. Ponieważ posiadamy już 4 psy nie możemy przyjąć szczeniaka, Dlatego poszukujemy dla niego dobrego domu. Według weterynarza psiak ma około 6 miesięcy, jest zdrowy, ufny w stosunku do ludzi, lubi się bawić i zachowuje czystość w domu. Psiak (chłopiec) jest kundelkiem obecnie waży 4 kilo, wygląda jak połączenie owczarka niemieckiego z jamnikiem. Brat może psa zawieść nawet do Krakowa lub okolic. kontakt asia 508548119 lub domowy 182758537 [email protected] krzyśiek 503832313
  16. Witam:) Mam szczeniaczka 7tygodni wg osoby od której go wziąłem :) jest to kundelek i były właściciel twierdził ze będzie to mały piesek jednak patrze na niego i wydaje mi się podobny do owczarka niemieckiego no i ma całkiem masywne łapki... Widziałem Matkę ( o ile to ona) i miała wysokość z 10cm więcej jak jamnik długo włosy Czy ktoś jest w stanie udzielić mi odpowiedzi jaki będzie ten piesek:)? ewentualnie czego to może być krzyżówka:) długość przednich łapek to około 10cm długoś ciała to około 40cm waga z 1,5 do 2kg (na oko) Zdjęcia z dzisiaj: [URL]http://img301.imageshack.us/img301/5108/20101010027.jpg[/URL] [URL]http://img140.imageshack.us/img140/8586/20101010029.jpg[/URL] [URL]http://img135.imageshack.us/img135/3459/20101010030.jpg[/URL] [URL]http://img692.imageshack.us/img692/6717/20101010031.jpg[/URL] [URL]http://img88.imageshack.us/img88/5876/20101010033.jpg[/URL]
  17. Proszę o pomoc. Kiedy zmarła moja poprzednia Pani, trafiłem do schroniska. Byłem tam bardzo nieszczęśliwy i gryziony przez inne psy. Na szczęście wreszcie zostałem adoptowany. Zamieszkałem u fajnych Państwa w domu z ogrodem.Wreszcie przybrałem na wadze. Teraz po roku, w środku zimy, zostałem oddany do tego samego schroniska. Wpadłem w panikę, biegałem jak oszalały po terenie schroniska. Nie mogę uwierzyć, że mnie tu zostawili. Mam tu być już zawsze?? Fred ma około 6-8 lat i jest średnio urodziwym kundlem o posiwiałej mordce. Sprawia drobne problemy wychowawcze (zdaniem weterynarza niewielka pomoc behawiorysty powinna być wystarczająca). Lubi być głaskany, przymila się, leży przy łóżku bo chce być blisko. Słucha się nawet obcych osób, lubi grać w piłkę, uwielbia spacery (zawołany natychmiast przybiega). Sam w domu - idealnie grzeczny. Ale nikt go nie chce... Mądrzy, odpowiedzialni ludzie, miłośnicy psów - gdzie jesteście? Bardzo proszę - Pomóżcie!! Szczegółowe informacje o Fredzie, zdjęcie Freda - mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] (sprawdzam wieczorem) lub pod numerem 601 159 829. Agata
  18. Mam pytanie czy mogło dojść do zapłodnienia przez ok. pół minuty, moja suka shih tzu 5-6kg ma cieczkę i przez chwile spusciłem ją z oka, a drugi pies kundel 12kg zaczął po niej ''skakać'' czy przez ten okres mogło się to wydarzyć? Mimo to pies jest dalej na nią ''napalony''.
  19. Veyf

    pies czuje lek

    Witam. Mam suczke ktora ma 2,5 roku. Jest bardzo przyjacielska i posluszna. Jako szczeniak szalala z innymi psami i kompletnie nie bala sie ludzi. Niestety od ponad 6miesiecy dziczeje. Nie chce bawic sie z innymi psami, a w stosunku do obcych ludzi czuje strach. Staram sie jej zapewnic jak najwiecej psich przyjaciol, ale Oliwka o ile nie ucieka, to ich olewa. Nadmienie, ze od szczeniala byla dosc przewrazliwionym psem. Czy pojscie z nia do psiego przedszkola aby zintegrowala sie ze sfora psow to dobry pomysl? Dziekuje za wszelka pomoc. ;)
  20. Proszę o pomoc. Kiedy zmarła moja poprzednia Pani, trafiłem do schroniska. Byłem tam bardzo nieszczęśliwy i gryziony przez inne psy. Na szczęście wreszcie zostałem adoptowany. Zamieszkałem u fajnych Państwa w domu z ogrodem. Wreszcie przybrałem na wadze. Teraz po roku, w środku zimy, zostałem oddany do tego samego schroniska. Wpadłem w panikę, biegałem jak oszalały po terenie schroniska. Nie mogę uwierzyć, że mnie tu zostawili. Mam tu być już zawsze?? Fred ma około 6-8 lat i jest średnio urodziwym kundlem o posiwiałej mordce. Sprawia drobne problemy wychowawcze (zdaniem weterynarza niewielka pomoc behawiorysty powinna być wystarczająca). Ponadto z najnowszych inf ze schroniska wynika że tych kilka sytuacji w których pokazał zęby, to były te w których czegoś nie zauważył i się przestraszył! Fred czeka już w kolejce do okulisty. [B]Fred Lubi być głaskany, przymila się, leży przy łóżku, bo chce być blisko. Słucha się nawet obcych osób, lubi grać w piłkę, uwielbia spacery (zawołany natychmiast przybiega). Sam w domu - idealnie grzeczny.[/B] Czy ktoś go zechce...? Mądrzy, odpowiedzialni ludzie, miłośnicy psów - gdzie jesteście? Bardzo proszę - Pomóżcie!! Wszelkie informacje o Fredzie, zdjęcie Freda - mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] (sprawdzam wieczorem) lub pod numerem 601 159 829. Agata Fred przebywa w [B]Schronisku Fundacji pod Psim Aniołem w Falenicy[/B] – tam też można o niego pytać i go odwiedzić. [B]Zdjęcie Freda [/B]kiedy jeszcze był szczęśliwy: [URL]http://imageshack.us/photo/my-images/6/fredtp.jpg[/URL] Czy jeszcze kiedyś będzie??
  21. [CENTER][B][COLOR=#00ff00][SIZE=6]Serdecznie Witamy u Odinki! [/SIZE][/COLOR][/B][/CENTER] [LEFT] Witamy :) Zapewne jesteście ciekawi dlaczego w tytule jest "wariatka"...hmmm.. Nie miałem co wymyślić i tak wyszło... choć coś w tym jest :) Najpierw chcę Wam pokazać (ku czci) moją sunię Azę... Podhalankę którą musieliśmy uśpić 04.02.2012r. [*] Kocham Cię psinko... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/221553-Aza-mój-ukochany-podhalan-)"][COLOR=#ff0000] Wątek Azuni [/COLOR][/URL] [IMG]http://i56.tinypic.com/2hrcs3r.jpg[/IMG] To koniec Azy... Przechodzimy do sedna sprawy, mianowicie do Odinki :cool1: Trafiła do Nas 10 kwietnia 2012r. Adoptowaliśmy ją z Katowickiego Schroniska dla bezdomnych zwierząt. Miała na imię Wilma. Ma około 10 miesięcy (tu link do jej poprzedniego, jeszcze schroniskowego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/225492-Wilma-urocza-suczka[/URL]) Aktualnie ma na imię Odina i jest członkiem naszej rodziny... masło maślane :evil_lol: Nie znamy jej historii, nie wiemy co przeszła...Myślę że z Nami jest szczęśliwa :loveu: Rozmawiałem z pracownikiem i była zabrana przez schronisko z ulicy. Jak domyślacie się Odi nie jest rasowym psem! Historia posiadania psa w moim mieszkaniu była dłuuuuuuuuuuga!!! Kiedyś tam ją opisałem, teraz mi się nie chce :evil_lol: Ale co tu dużo mówić... Mama nie wytrzymała mendzenia, jęczenia, lamentów i już musiała się zgodzić... To moje dzieło :diabloti: Jedyną jej wadą jest lęk separacyjny... ale pracujemy nad tym :) No i lubi jeszcze podgryzać podczas zabawy, ale mi to nie przeszkadza :diabloti: Co tam jeszcze ?! Wiem że wolicie zdjęcia niż tekst więc proszę bardzo :) (kilka zdjęć jest na wątku poprzednim, dlatego ich już nie wstawiam!) Odi i jej patyk (2 razy większy od niej) :D [IMG]http://i39.tinypic.com/2rc8xo0.jpg[/IMG] Dzisiejsze wylizywanie kubełka po Danio :) [IMG]http://i43.tinypic.com/2zdqays.jpg[/IMG] vol. 2 [IMG]http://i44.tinypic.com/zntp3b.jpg[/IMG] Teraz Odi i kubek :) [IMG]http://i40.tinypic.com/qsoy1z.jpg[/IMG] I ostatnie z tej serii... Leżaczek i brudny pyszczek (jak na każdym) :) [IMG]http://i43.tinypic.com/qz3k0g.jpg[/IMG] No to już koniec :) Na tą chwilę :) [B]Pozdrawiamy :) [/B] Ps. Znacie szybszy sposób dodawania zdjęć niż TinyPic ??? [/LEFT]
  22. marta1997abc

    .......

    ........................
  23. Speedy (330/15) przebywa w Miejskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach od 19 maja 2015r. Jest średniej wielkości (ok. 40 cm w kłębie) szczeniakiem o jasnej maści. Speedy to bardzo żywiołowy, przyjacielski i lubiący zabawę psiak. Wszędzie go pełno. W kontaktach z ludźmi nie ma żadnego problemu, ponieważ wobec wszystkich zachowuje się entuzjastycznie. Przy spotkaniach z innymi psami także nie wykazuje agresji, raczej chęć zabawy lub przechodzi obojętnie. Uwielbia długie spacery. Na smyczy trochę ciągnie, ale jest to najprawdopodobniej spowodowane młodym wiekiem i ciekawością świata. W tresurze Speedy'ego trzeba być cierpliwym, ponieważ nie zawsze pojmuje o co chodzi w danej komendzie, ale gdy już zrozumie co powinien zrobić przy konkretnym poleceniu, z dalszą nauką nie ma większych problemów. Jest w trakcie przyswajania podstawowych komend. Speedy szuka aktywnej rodziny, która mogłaby zapewnić mu dużo rozrywki. Świetnie nadawałby się do domu z dziećmi. kontakt w sprawie adopcji 605132225.
  24. Prowadzimy azyl dla psów skrzywdzonych "Kundel Bury z Wiejskiej Dziury" [attachment=16816:11111111111111.png] Większość psów przebywających u nas to psiaki odebrane właścicielom. Przykro jest patrzeć, jak nasze staruszki spędzają czas za kratami. To na prawdę wspaniałe psy i mimo wieku należy im się miłość i odrobina ciepła. Przedstawiam kilku kandydatów do pokochania. Ares - Ares to to duży miś. Miś, który do perfekcji opanował sępienie jedzenia. Dasz mu kawałek wędlinki, jesteś przyjacielem na całe życie. Ares powoli zaczyna odczuwać starość związaną z bólem stawów. Coraz częściej ma problemy ze wstawaniem. Musi często spacerować żeby "rozruszać" swoje stare kości. Potrzebuje odpowiedniej suplementacji i witamin aby wzmocnić jego stawy. [attachment=16817:PICT0027.JPG] poniżej metamorfoza jaką przeszedł po odebraniu [attachment=16818:Ares.jpg] Babi - w typie owczarka niemieckiego Ma około 12 lat, jest wysterylizowana. Została odebrana z pseudohodowli. Ma około 12 lat, jest wysterylizowana. Uwieeelbia człowieka, choć jak domaga się głaskania zachowuje sie jak słoń - rzuca się człowiekowi na kolana z miną "głaaaaszcz mnie, człowiek!" Toleruje wszystkie psy, bez wyjątku [attachment=16819:DSC_0243.JPG] Kinder - w typie owczarka niemieckiego Ma około 11 lat. Kinder niedowidzi, możliwe, że też niedosłyszy. Nie toleruje samców, bez problemu dogada się z sukami (nie jest wykastrowany). Kinder nie zna dotyku człowieka, przy każdej próbie "wzdryga się" jakby dłoń człowieka go parzyła. Potrafi chodzić na smyczy jednak przed założeniem mu jej trzeba go o tym "poinformować" bo przy nagłym ruchu potrafi kłapnąć zębami. [attachment=16825:PICT0053.JPG] Red Ma około 8 lat, a może więcej ale widać po nim, że powoli dotyka go starość. Rudzielec jest ślepy, co nie znaczy, że jest gorszy. Bardzo dobrze sobie radzi nawet przy zmianie miejsca. Idealnie trafia w krzaczek żeby go obsikać jak prawdziwy samiec. Po zawołaniu przychodzi do człowieka i wciska się pod dłonie żeby go głaskać. Potrafi chodzić na smyczy ale trzeba z nim powoli spacerować bo musi wszystko wywąchać. Idealnie odnajdzie się na kanapie u spokojnej, starszej osoby [attachment=16823:DSC_0061.JPG] Opti - w typie owczarka niemieckiego Ma około 10 lat (a może więcej) Zupełnie nie potrafi chodzić na smyczy. Dogaduje się z innymi psami. Opti jest lekko niepewna w stosunku do człowieka, zwłaszcza jeśli kogoś nie zna. Kuleje na jedną łapę, ma już problemy ze stawami. Wymaga odpowiednich witamin wspomagających kości i stawy [attachment=16820:PICT0081.JPG] Szarik - w typie owczarka niemieckiego Chłopak ma około 10 lat (nie jest wykastrowany) Jest bardzo przyjazny w stosunku do człowieka. Chętnie przychodzi na głaskanki Emotikon grin Dogaduje się z innymi psami ale młodziakom na wiele nie pozwala. On musi być "szefem" Potrafi chodzić na smyczy Jest złodziejem jedzenia, trzeba go pilnować podczas karmienia z innymi psami [attachment=16821:PICT0092.JPG] Dziadek ma około 11, może 12 lat. Co mu potrzebne do szczęścia? Tylko kawałek posłania i spokój. Bez biegających dzieci, bez szczekających psów. Czy to tak wiele? Dziadek jeszcze nie dawno był na wybiegu z młodymi, małymi psami ale nie czuł się tam dobrze. Teraz ma swój azyl w klatce, gdzie ma cisze i spokój, nikt mu nie przeszkadza. Czasami przychodzi jakaś ręka i głaszcze po brzuchu lub zabiera na dwór. Nie może spędzić reszty życia w klatce. Pomóżcie nam znaleźć kogoś kto da mu kawałek ciepłego posłania, miłość i opieke [attachment=16822:SEK_09_03_2014_0462.JPG] Kora - ma około 10 lat (a może więcej) Została odebrana z łańcucham rozwalającej się budy, z wielkim guzem gruczołu mlekowego oraz nużycą. Powoli zaczynają jej doskwierać stawy. Wymaga stałego przycinania paznokci jako, iż podczas odbioru miała je prerośnięte do tego stopnia, że wywijając się wbijały jej się w poduszki. PRzez to rdzeń jest bardzo długi i nie można ich mocno przyciąć. [attachment=16824:DSC_0097.JPG]
  25. Witam. Mam problem z moim szczeniakiem. Odi nie może zostać sam na 15 minut, mieszkamy w kawalerce, drzwi są tylko w łazience. Wychodzę do biedronki na szybkie zakupy to go zostawiam, mam bliziutko, więc nie ma mnie max 15 minut. Po pierwszym powrocie zastałem: rozlane mydło, 10 rolek papieru toaletowego w milionie kawałków, szczotka spod prysznica, listwy prysznicowe, wszystko pogryzione. Teraz jest podobnie tylko że chowam wszystko co da się pogryźć. Zaczął gryźć drzwi, kaloryfer, drapać deskę, szafkę. Piszczy tylko jak się go zamknie w łazience, jakoś to dało się wytrzymać, ale dziś sąsiedzi zwrócili grzecznie na to uwagę. Podobnie jak miał kolega na pierwszych stronach jak tylko się ubieram to się zaczyna. Szczerze to marzy mi się żeby mógł zostać sam i nie zniszczył przy tym całej łazienki, żeby nie denerwował sąsiadów piszczeniem. Mieszkanie wynajmujemy, więc nie możemy sobie pozwolić na zniszczenie całej łazienki, ani nie uśmiecha nam się eksmisja z powodu Odiego. Pomożecie? Już próbowałem zostawiać go na kilka minut, nie wychodząc z mieszkania, ale Odi jak tylko zamykam drzwi od łazienki zaczyna lamentować. Pozdrawiam PS Odi ma wg weterynarza około 6 miesięcy, wymienia ząbki, ale nie gryzie przy nas mebli ani niczego. Jest u nas 2 miesiące, mamy go ze schroniska, gdzie był w boksie przez 2 dni/1 noc.
×
×
  • Create New...