Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/05/21 in all areas

  1. Napisałam do p. Magdy sms z prośbą o informację, jak dotrze przesyłka. Przy okazji dostałam zdjęcia Amberka :-)))
    11 points
  2. A, i jeszcze jedno wydarzenie - wyszłam na chwilkę do sklepu, śnieżyca, mokro, zimno, a tu pod autem na parkingu kuli się z zimna kociak, mały, biały, mokry... A przed świętami rozmawiałam z jedną ze sprzedawczyń, że chętnie by przygarnęła kota, do domu, najlepiej białego...to żem szybko pobiegła do niej, mówię: kot biały na parkingu czeka... Kota wzięłam na ręce, rozmruczał się cały, przytulił... No i pani zadzwoniła do córki, to przybiegła do sklepu i kota zabrała do domu :)
    9 points
  3. Dzisiejsze wieści od Amberka są takie, ze karma mu smakuje, zjada bez problemu. Bardzo mnie to cieszy. Będzie można zamówić większy worek, jak ten zostanie zjedzony. Mam nadzieję, że mu się poprawi sytuacja z drapaniem. Dzisiaj został na cały dzień sam, bo p. Magda pracowała poza domem. Bardzo grzecznie siedział w domu, być może również dlatego, że p. Magda zapomniała zamknąć drzwi do sypialni.. i Amberek się tam "rozgościł" :D I dziś wieczorem wreszcie kąpiel. Oby przyniosła ulgę.
    6 points
  4. Jak szukano miejsca dla wyciąganego Amberka, to chyba Wiosna zgodziła się go przyjąć. Amberek do niej nie pojechał, może przyjęłaby białaska?
    4 points
  5. Przepraszam za ten wpis ale myślę ,że jest to ważne zwłaszcza dla właścicieli czworonogów ,które strasznie przechodzą takie wybuchy. PETYCJA - ZAKAZ SPRZEDAŻY I UŻYWANIA FAJERWERKÓW PRZEZ CAŁY ROK https://secure.avaaz.org/community_petitions/pl/sejm_rzeczypospolitej_polskiej_zakaz_sprzedazy_i_uzywania_fajerwerkow_w_calym_kraju_caly_rok/?cvlibob&utm_source=sharetools&utm_medium=copy&utm_campaign=petition-825961-zakaz_sprzedazy_i_uzywania_fajerwerkow_w_calym_kraju_caly_rok&utm_term=vlibob%2Bpl
    4 points
  6. Niepotrzebnie weszłam na wątek :( Tak piekny pies. Może ma zwykłe lamblie? Solar też był wychudzony przez te pierwotniaki. Zaburzają wchłanianie tłuszczu, stąd powodują wychudzenie. Tolu, on tez gdzieś jest w poblizu kojca w którym był Solar? Mój ulubiony typ psa. Po odkarmieniu bedzie piękny i imponujący. Jakby krótkowłosa wersja mojego Kaja. Gdybym nie miała Amely, to pewnie nie oparłabym się mu. Teraz co najwyżej mogę zaproponowac kilkudniowy przystanek w Katowicach, gdyby znalazło się jakieś miejsce dla niego i była potrzeba przechowania.
    2 points
  7. Też uważam, że Ania jest super człowiekiem, ma duże zasługi w pomaganiu bezdomniakom. Kiedyś kilka psów z dogomanii znalazło u niej schronienie, sama kilka z nich wspierałam finansowo. Może ktoś pamięta jeszcze takiego starego wyliniałego Miszkę z krzywym pysiem. Do końca swoich dni miał opiekę i miłość. Byłam kiedyś u Ani, ma bardzo dobre warunki, a psiakom daje oprócz opieki mnóstwo czułości.
    2 points
  8. Bardzo dobrze, że tu wrzucasz. To samo chodziło mi po głowie już wiele razy.
    2 points
  9. A u mnie też zmiany - przybyła nowa podopieczna , sunia przyjechała z Grudziądza, ma na imię Pusia. Jej Pani zmarła , a rodzina przekazała ją jakiemuś wujkowi z rodziny, który całe lato trzymał Pusię na działkach, nie byłoby to może złe ale razem z nią były tam dwa spore psy, które ja w końcu pogryzły. Z dziełek sunia trafiła do schroniska , a w końcu trafiła do mnie. Jest po zabiegu usunięcia listwy mlecznej, sterylce , a przy okazji usunięto jej tez śledzionę. Jak na swoje lata dobrze przeszła zabiegi. W kolejce czeka operacja drugiej listwy i zęby :(. Na razie sunia dochodzi do siebie potym wszystkim.
    2 points
  10. Coś okropnego, te mordownie są straszne, pseudo opieka, nie patrzą czy psy się zgadzają ze sobą, czy nie :(
    2 points
  11. Czyli czujne psice nie wiedzą jeszcze, że mają nową koleżankę do zabawy? :) Jutro się zdziwią? Oby pozytywnie. Sunia wygląda na baardzo fajną :) Ale tył to rzeczywiście już nieciekawy :( Biedne te owczarkowate cierpiące przez durnych ludzi.
    2 points
  12. Rozumiem że większy kłopot z miejscem dla psiaka niż z pieniędzmi... gdyby jednak coś się znalazło to dam psiakowi 100 zł jednorazowo i 40 zł deklaracji stałej.
    2 points
  13. Wczoraj Gosia do mnie dzwoniła. U Pajdki brylantowo. Na szczęście wcale nie boi się wystrzałów. :) Bardzo mnie to cieszy.
    2 points
  14. Dziękuję, całkiem dobrze - ten nadziąślak i ból zębów musiał jej bardzo dokuczać, wycierpiała się bidulka. Jak to starowinka - ma mniej siły, dużo śpi, po schodach już ją trzeba nosić, zdarza się jej załatwiać w mieszkaniu no i ma te swoje "zawieszenia", kiedy nie może trafić np, do drzwi. Ale wyrażnie lepiej się czuje - ma lepszy apetyt, sierść jest błyszcząca, potrafi nawet być radosna, zachęcać do zabawy, biegać za Florką. Oby te kłopoty z zębami już nigdy nie wróciły.
    1 point
  15. "Oby DT się zakochał na zabój." Tego szczerze DT życzymy !!! Amberek jest naprawdę super psem, oby zdobył ich serca tak, jak zdobył nasze!
    1 point
  16. Eluniu, pytałam Panią Kasię o to czy możemy ogłaszać już Lemonka i Pani Kasia odpowiedziała, że Lemonek jeszcze nie jest gotowy psychicznie. Jeszcze musi nad nim popracować, bo są kłopoty z przypięciem smyczy. W schronie w ogóle nie chciał podchodzić do człowieka. To już zostało opanowane, ale jeszcze jest kilka niepokojących objawów, m.in. właśnie uciekanie przed smyczą. Dzięki Eluniu, że czuwasz nad tym
    1 point
  17. Mela do domku szczęścia nie miała, ma za to do dobrych Ludzi, którzy ją wspierają:) Dzisiaj dostała wpłaty 3 stałych deklaracji, bardzo za nie dziękujemy:) Mgog - 20 zł Dorcia01 - 20 zł Ewa Marta - 30 zł
    1 point
  18. Bardzo przykre wieści:( Nie mam doświadczenia, wiec nie mogę nic pomóc, pozostaje mi tylko łączyć się w bólu:(
    1 point
  19. Cudna, ale niestety znowu rozszczekana i siusiająca w domu. Trzeba ją troszkę wyciszyć przed adopcją:(
    1 point
  20. Trzymaj się Elu i ty Masieńko ! Przepraszam za ten wpis ale myślę ,że jest to ważne zwłaszcza dla właścicieli czworonogów ,które strasznie przechodzą takie wybuchy. PETYCJA - ZAKAZ SPRZEDAŻY I UŻYWANIA FAJERWERKÓW PRZEZ CAŁY ROK https://secure.avaaz.org/community_petitions/pl/sejm_rzeczypospolitej_polskiej_zakaz_sprzedazy_i_uzywania_fajerwerkow_w_calym_kraju_caly_rok/?cvlibob&utm_source=sharetools&utm_medium=copy&utm_campaign=petition-825961-zakaz_sprzedazy_i_uzywania_fajerwerkow_w_calym_kraju_caly_rok&utm_term=vlibob%2Bpl
    1 point
  21. Przepraszam za ten wpis ale myślę ,że jest to ważne zwłaszcza dla właścicieli czworonogów ,które strasznie przechodzą takie wybuchy. PETYCJA - ZAKAZ SPRZEDAŻY I UŻYWANIA FAJERWERKÓW PRZEZ CAŁY ROK https://secure.avaaz.org/community_petitions/pl/sejm_rzeczypospolitej_polskiej_zakaz_sprzedazy_i_uzywania_fajerwerkow_w_calym_kraju_caly_rok/?cvlibob&utm_source=sharetools&utm_medium=copy&utm_campaign=petition-825961-zakaz_sprzedazy_i_uzywania_fajerwerkow_w_calym_kraju_caly_rok&utm_term=vlibob%2Bpl
    1 point
  22. Państwo. maja niepełnosprawnego pieska adoptowanego ze schroniska. Piesio ma kalekie lapki, to starszy. psiak wzieli go z powodu tych lapinek i wieku. Drugi ma ok 6 lat. Psiaki domowe, dom z ogrodem. W domu byla identyczna sunia jak Balbinka , nie moga sie pogodzic ze strata. Bardzo im zalezy na Balbince, serce mi mowi ,ze to ten dom. Wiadomo trzeba sprawdzic, Panstwo sami zaproponowali zanim zdazylam powiedziec o wizycie. Czekam na kontakt od mdk8 i Kikou .
    1 point
  23. W Brodnicy jest hotel, są tam dogomaniackie pieski. Ania (szefowa hotelu) ma słabość do białych owczarków. Tylko trochę daleko :( http://hoteldlapsowbrodnica.pl/ i fb https://pl-pl.facebook.com/bialypieshotel/
    1 point
  24. themagda, ale mnie ubawiłaś tym opisem. Ja też bym nie chciała w późnym wieku mieć nowego pana. Co innego jak para się starzeje razem szczególnie , gdy jest długo ze sobą. Widzi się wtedy bardziej wnętrze człowieka niż zewnętrzną skorupę. No i wspomnienia wspólnej młodości działają pozytywnie.
    1 point
  25. Guz może długo nie dawać objawów. Aż do momentu , gdy osiągnie duży wymiar albo obejmie ważne dla życia obszary mózgu. Biedna sunia i elik.
    1 point
  26. Tylko, że biały piesek jest większy, taki jak owczarek tylko delikatniejszej budowy no i wychudzony. I brak pieniędzy i brak miejsca. Ani bez jednego ani bez drugiego ciężko pomóc psiakowi :(. Także bardzo dziękuję za obie deklaracje pomocy. Ale nie poddajemy się. Ślicznie Ci dziękuję mari 23.
    1 point
  27. Już widzę ja piękną, usmiechniętą... widzę to oczami wyobrazni. Znajdzie domek, wierzę w to :) Witaj Księżniczko w lepszym świecie.
    1 point
  28. Rzeczywiście obraz nędzy i rozpaczy. Owczarki niemieckie źle znoszą zamknięcie i starość. Ale wyjdzie jeszcze na prostą w domowych warunkach otoczona miłością i troskliwą opieką.
    1 point
  29. Ja mam 80 lat, chłopa nie mam już ponad 20 i jakoś nie narzekam, świetnie czuję się sama ze swoimi piesami. Wokół siebie mam dużo młodych przyjaciół, którzy w razie potrzeby pomagają ale staram się ich sobą nie absorbować, na razie jestem w jakiej takiej fornmie i daję sobie radę. A miłość piesków jest najlepsza.
    1 point
  30. Mało osób się wypowiedziało co do podziału środków. Nie ma sprzeciwu, więc dziś po południu zrobię rozliczenie aby pod kątem finansowym wątek był rozliczony i zamknięty. Mam nadzieję, że doczekamy się zdjeć Poli, dobrze byłoby zobaczyć ją szczęśliwą w swoim domu.
    1 point
  31. Rzeczywiście może być ciężko o adopcję:/ Znaleźli się chyba właściwi ludzie, a jednak nie wyszło... Może zjawią się następni. Kilka wątków już pokazało, że takie cuda się zdarzają:) Biedne kury:( Niestety moje też mają kilka kur na sumieniu w przeciągu tych lat:( Jednak za każdym razem to one wchodziły na podwórko, a nie psy na zewnątrz. Misiu pewnie też się ucieszył, że wrócił do Ciebie:) Nie chcę Toli na razie truć o żadnym psie bo pewnie ma tam sporo innych spraw:) Gdybym szukał to tak, ale na razie ja sam nie wiem czy jakąś adoptować i gdzie miałaby nowa sunia mieszkać. Myślę o tym od paru lat więc póki nie wydarzy się coś niezwykłego to pewnie nic się nie zmieni. Taka blokada od sześciu lat. Niektórzy nigdy z niej nie wychodzą.
    1 point
  32. Łatka : wróciło siku, umiarkowane - nie za dużo i nie za mało, czyli chyba się cieszymy, chociaż chwil grozy też Nam dziś nie brakowało - Łatka kichnęła krwią a mi wyłaczyło się racjonalne myślenie . Wszystko co najgorsze stanęło mi przed oczami. Pędem jazda do kliniki , zastrzyk przeciwkrwotoczny , prześwietlenie płuc, bo moje wizje zakładały wszystkie możliwe scenariusze dotyczące problemów z płucami . Na szczęście płuca w stanie niezmienionym od ostatniego RTG - stosowne do wieku, przerzutów nie odnotowano , wyniki z krwi dobre . Krew z nosa to na 98% wynik chemii/osłabienia, nie można wykluczyć "obcych" w nosku , ale jak to wet. dziś powiedziała - Łatka to ciężki pacjent , nowotwór jest rozsiany , zmiany obejmują głowe, więc nie można ot tak znieczulić, żeby sie prześwietlać i szukać... Na tą chwile jest dobrze, wróciła zmęczona stresem, odsypia .
    1 point
  33. Za Nami święta bez Mani i dzisiejsze pożegnanie A po świętach Groblice - druga chemia Łatki. Na zdjęciu, Łatka w klinice - czekamy na wizyte. To co ja wzięłam za pogarszanie sie stanu zdrowia - brak robienia siku pod siebie, lekarz uznał za nadzieje na poprawe( działanie leków) - nie wiem.... z jednej strony tak sie przyzwyczaiłam do tego, ze pod Łatką ciągle mokro, podkłady idą jak woda, w kółko zasikane są koce i kołderki bo Łatka przejawia duży talent do "mielenia" podładów i mamy mokro po całości, że brak nadmiernego sikania wywołał we mnie panike. 24go zdązyliśmy zrobić kontrolnie badania krwi, bo w głowie miałam tylko niepracujące nerki , ale nerki wyszły w porządku a Łatka dalej nie sika (ja już nie wierze wynikom...) . Nawet wczoraj idąc tokiem myślenia weterynarza, nabrałam nadziei, ze rzeczywiście nie sika bo oto nadeszła poprawa - chemia działa, ale ....coś jest nie tak, przedobrzona ta "poprawa", bo jej sie jakby zatrzymało to sikanie. Druga rzecz, że od trzech dni zatrzymał się apetyt. Do świąt nie narzekalismy, apetyt miała świetny i chyba własnie za bardzo się z niego cieszylismy , bo tak jak był, tak go teraz nie ma, jakby ktoś odciął Łatce w mózgu ośrodek głodu . Niezmiennie bardzo źle wygląda pęcherzyk żółciowy , co jest na tą chwilę bardzo niepokojące. Druga rzecz- Łatka schudła z 10 do 7,3 kg - stan na czas kiedy jeszcze miała apetyt i jadła normalnie. Uznali w Groblicach, że Łatka to skomplikowany przypadek, bo nie wiadomo który problem jest w tym momencie tym najistotniejszym dla całości jej stanu zdrowia i samopoczucia, więc leczenie mamy nieco intuicyjne. 14 go zapisali Nas na kontrol do dr. Borusewicz w związku z tym pęcherzykiem, co dalej ? - z dnia na dzień.... A żeby ciągle nie było tak ponuro, świątecznie znad morza , nasze dziewczynki Misia i Matysia , pozdrawiają wszystkie dobre dusze
    1 point
  34. Smutno, bardzo smutno. @katakka dziękuję. Jesteś godna szacunku i podziwu za to co robisz i jak robisz.
    1 point
  35. Biedna Zulka ,biedna Tola ,wyobrażam przez co przechodziliście i niech to zostanie wspomnieniem a Zulka z każdą godziną czuje się lepiej. Pozdrawiam a Zulci mizianko przesyłam.
    1 point
×
×
  • Create New...