Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/18/20 in all areas
-
Ale się u Was dzieje, oj dzieje!... A u nas spokój i cisza :) Musia ma otwarte drzwi od łazienki, ale jej tam najlepiej, tylko na chwilkę wychodzi, i wraca. Przybiega na głaski, mruczy, zajada z apetytem. Mam wrażenie, ze moje obie kotki w ogóle o niej nie wiedzą, go one raczej nie chodzą na piętro, bo całe życie kotów i psów to kuchnia i nasza sypialnia: tu się je i tu się śpi :) Przyjdzie czas i na Musię :)Ale nie boi się psów - Diana owczarek też nie wchodzi na piętro, a Bezia oczywiście mi towarzyszy, jak tam idę. Ale bez agresji patrzy na kotkę, a Musia na nią, powąchały się noskami i rozeszły z podniesionymi ogonkami :)8 points
-
Chciałam się jeszcze pochwalić Wam kochani - wczoraj urodził się nasz pierwszy wnuk:)5 points
-
Jedna z wielu wiadomości na olx: Dzien dobry czy mogłabym prosić jeszcze jakieś zdjęcia kociaka? Już prawie przekonałam mojego chłopaka do adopcji Moja odpowiedź: Dzień dobry, nie ma możliwości uzyskania więcej zdjęć, bo Maczek przebywa w awaryjnym miejscu i to jedyne zdjęcia, ktore udało sie uzyskać. Adopcja musi być i tak wspólną decyzją, niezależną od czyichś namówień czy wyglądu kota. Po pierwsze - warunkiem adopcji jest spotkanie wolontariusza w Państwa w domu, który porozmawia z Państwem o wszystkich możliwych problemach i ważnych aspektach (co pewnie też ostudzi zapał), po drugie - sprawdzi osiatkowanie na oknach i balkonie, i po trzecie - adopcja to decyzja na około 20-20 parę lat (bo koty zadbane, niewychodzące potrafią żyć i ponad 20lat). To koszty i wyrzeczenia. Adopcja musi być przemyślana i rozsądna. Pozdrawiam Justyna PS: i dopiero zobaczyłam, że ta Pani już pisała w sprawie Maczka - napisała mi, że nie rozumie potrzeby zabezpieczenia balkonu i okien, bo ma juz kota i on jakoś nigdynie zawiesił się w oknie ani nie wypadł.3 points
-
Sama przyjemność wstawiać takie filmiki :) Żelka i Kłębuszek:2 points
-
Byliśmy wg planu u Pani wet. Przed wizytą udało mi się złapać mocz do badania. I wyniki z moczu były bardzo dobre, cukier w normie, brak bialka czy krwi, ciężar właściwy w normie co świadczy o prawidłowej wydolności nerek, brak stanu zapalnego. Mówi dr że to wiek, że piechur już z niego nigdy nie będzie ale póki co nie ma za bardzo wskazań do jakiejś głębokiej diagnostyki. Natomiast w obu nóżkach już bardzo daleko posunięty zanik mięśni i zwyrodnienia stawów na łapkach i na biodrach w związku z zaawansowanym wiekiem, zbyt wiele z tym nie zrobimy. Wszystkie silne leki niesterydowe przeciwzapalne są szkodliwe na jego słabą trzustkę i wątrobę. Mały dostał dzisiaj tylko łagodny lek przeciwzapalny, który miałby nieco usprawnić stawy działający ok tydzień, poza tym ma brać swoje suplementy na stawy,w przyszłym tyg. kontrola.2 points
-
2 points
-
Melduję się u Nerusia. Cicho miałam nadzieję, że jakiś dogomaniak wypatrzy psiaka i nie zawiodłam się - agat21 mocno Ci za to dziękuję. Akurat to ogłoszenie jest moje, ale oczywiście Dora ogłasza biedaka od bardzo dawna i niestety, bez rezultatu. Ogłoszenia odbijają się echem. Mam nadzieję, że zaopiekowany znajdzie szybko dom. I że będzie miał tak samo cudowny charakter jak jego niedawny towarzysz niedoli, Rex.2 points
-
NO i jak w tytule. Miałam na razie nie brać psów. Nie powinnam. Ale mogę sobie postanawiać, gadać do woli. Moje głupie serce robi co chce. I teraz zachciało pomóc Nerusiowi. Młody dwuletni labkowaty psiul uwiązany od szczeniaka przy budzie, podobno miał wypadek, od tej pory kuleje. Dora1020 ogłosiła go na olx, ale na razie chyba bez zainteresowania :( olx Nerusia Chcę go wziąć do Agi do hotelu, mam nadzieję, że nie będzie chciał zjeść jej kotów. Szczęśliwym trafem Murka jedzie w weekend do Warszawy i może go zabrać ze sobą! Ja go przejmę i zawiozę pod Skierniewice. Koszt transportu ma wynieść ok. 270 zł. Do tego dojdzie odrobaczenie, odpchlenie i wizyta od weta. Na razie psiul ma 0 zł, ale nie chcę tracić szansy na jego zabranie już w weekend i czekać aż choć trochę kasy zbiorę. Stworzyłam mały bazar, który będzie się jeszcze powiększał, może parę groszy wpadnie. Dora, proszę, napisz więcej o psiuniu. Na razie takie zdjęcia kopiuję z olx.1 point
-
Cieszę się ,że Aruś nie ma jakiejś poważnej choroby a na starość nie ma lekarstwa nie sprawimy ,że będzie młody choć bardzo by się chciało. Jedyne co można zrobić to sprawić by czuł się jak najbardziej komfortowo. Kikou wielkie podziękowanie za troskę i opiekę a mając taką opiekę będzie chłopak cieszył się życiem oby jak najdłużej a my razem z nim.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Spokojnej nocy kocahen Nesiunie Ptysiunie ❤1 point
-
1 point
-
Zajrzałam na wątek Toczki i widzę, że ona ma wielki minus. Pomyślałam, że może zostawisz całą kwotę z bazarku dla niej? U nas lekka ulga po adopcji Figi, teraz kroi się domek dla Meli... Do tego Gabi rozlicza już bazarek dla Meli i uzbieramy na jej utrzymanie w listopadzie. Myślę, że Toczka potrzebuje jednak więcej kasy teraz. Bardzo Ci jesteśmy wdzięczne za chęć pomocy, ale Toczka jest teraz w większej potrzebie. Co o tym myślisz Poker?1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
cudny Misiaczek...ale chyba nie taki straszny jak malują ;) wyglada slodziutko, ja nie wierze!:)1 point
-
Cieplej mi się robi na sercu gdy na niego patrzę.1 point