Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/08/20 in all areas
-
6 points
-
3 points
-
Rafi już u mnie. Boże miłosierny nigdy nie widziałam psa tak chudego. Leży jak trup. Daje mu strzykawka nutribonda. Nie wiem czy jestem normalna ale nie mogłam inaczej. Dwie ostatnie noce nie zmrużylam oka z nerwowow, ciągle o nim myślałam i o tych szczeniakach. Piszę z telefonu. Wpłaty wpisze wieczorem. Dziękuję za zrozumienie.3 points
-
Ptysiek przespał noc bez żadnych sensacji, rano wyszedł wysikać się i teraz powoli karmimy się, nawet dość spokojnie. Jednak sam nie chciał jeść. Może dlatego, że Neska krąży w pobliżu jak sęp? Spróbuję w ciągu dnia wystawić ją za drzwi, może zacznie jeść sam? W końcu kupię jak największą strzykawkę i będę mu miksować jedzenie. Przynajmniej dla mnie będzie to wygodne, nie wiem tylko jak on zareaguje.3 points
-
A kuku! To ja - IBISEK: Mam fajnego kolegę - razem patrolujemy okolicę: Ale sam też czasami sobie pochodzę:2 points
-
Dziś śpimy ile tylko się da. A Ptysiek próbuje sam zjadać to co wypadnie mu z pyska. Oczywiście jeśli tylko upilnuję Neskę (a ona jest jak błyskawica jeśli chodzi o jedzenie). ptyś jeszcze słaby ale garnie się do jedzenia. Ale strzykawkę kupiłam, spróbuję zmisksować jedzenie. Może wtedy będzie lepiej. A tak w ogóle to zaczynam mieć z nim problemy z podawaniem większych tabletek. Nie dość, że szczęki zaciska jak diabli (zwłaszcza na moich palcach) to jeszcze wypluwa dokładnie. Dziś jedną rozpuściłam w wodzie (taka jest dobra, łyka) a z drugiej wysypałam proszek i tez poszło. Wycwanił się chłopak, podobnie było z Lalą. Na początku łykała wszystko, teraz do gardła nie da sobie nic włożyć; trzeba kombinować z miażdzeniem i zawijaniem w pasztet. Ptyś następny taki aparat. Jest spokojny, drepcze po swojemu, odpoczywa i dużo śpi.2 points
-
Trzymam kciuki za Rafiego! Gdyby potrzebna była hospitalizacja pieska, to na fejsie Śląskiego Pogotowia Weterynaryjnego (Zabrze) wyczytałam, ze jest u nich szpitalik i można u nich zostawić chorego zwierzaka (info na fejsie sprzed 12 tyg.) Jeśli chodzi o hotelik/szpitalik prowadzony przez weta w Bielsko-Białej(o którym wspominałam we wczesniejszych postach)- to zwierzaki są umieszczane w oddzielnych pokoikach z oknem i ogrzewaniem podłogowym (coś w stylu szpitalika jak w Adzie) nadzór w hotelu/szpitaliku prowadzą lekarze weterynarii, jest możliwość przygotowywania i podawania domowego jedzenia, wyprowadzania zwierzaków na duży wybieg, zrobienie badań rtg/usg itp. Zwierzaki przyjmowane są również w weekendy/swięta. Nie byłam tam- info ściągnęłam ze strony www. Około wtorku zrobimy bazar dla Rafiego. Fanty częściowo już mamy. Mam nadzieję, ze Cioteczki i zakupy pojawią się na bazarku;)2 points
-
spróbujemy. Ptysiek kolacjował dziś przez strzykawkę.Trochę mu to nie pasowało, ja też muszę nabrać wprawy. Ale oblizywał się wiec smakowało. dziewczynom dałam do spróbowania papkę - obydwie wylizały dokładnie. Zastanawiam się jednak czy w ten sposób nie oducz≥ę go gryzienia. No, ale to problem przyszłości. Chwilowo chciałabym aby zjadał jak najwięcej. Przedtem ryż wylatywał mu z każdej strony pyska, teraz nareszcie ma choć trochę wypełniacza. Dołożyłam też marchewkę. Mam nadzieję, że w końcu przybierać na wadze.1 point
-
Szczepienie przeciwko wściekliźnie. Tyle dostaly wszystkie 3 psy. A jesli chodzi o nazwe to moge sie dowiedziec. Nie bylo innych szczepien. A odnosnie weta- to nie wiem co siedzi w jego łbie. Byc moze traktuje to jako eksperyment. A gmina wiadomo- przetarg wygrywa najtansza oferta. Bedziemy walczyc!1 point
-
to ja sobie przycupne i poczekam na wiadomośći :).1 point
-
I ja melduję się u Fibi z doskoku.Bardzo przyjemne,ładne sunia ma imię,jednym słowem fajne,no i jest w moim typie,sierść w większości czarna(w moim życiu niespełnione marzenie). Bardzo cieszę się,że udało się malutkiej pomóc i to tak szybko.Nadeszła wpłata - 07.08.20 od naszej Nesiowatej 20,00zł na moje konto dla Fibi.Tolu co mam z tymi pieniążkami zrobić?Gdzie przelać? Nasza Nesia się pomyliła,sadziła chyba,że ja jestem skarbnikiem malutkiej.1 point
-
Mamy nową wiadomość z DT Kacperka i zdjęcie oraz filmiki :) Dzień dobry. Kacperek pozdrawia. Codzienne mizianki sprawiają mu widać coraz większą przyjemność, nie boi się już tak panicznie ludzkiej ręki, ani dotyku. Nie ucieka i coraz częściej z własnej inicjatywy podchodzi do człowieka, choć jeszcze daleka droga do tego, aby w pełni zaufał człowiekowi i przestał się bać. Na spacerku chodzi powoli w większości obwąchuje i rozgląda się poznając teren. Czasami pobiegnie kilka kroczków, ale biegaczem długodystansowym raczej nie będzie. Kacperek daje się ładnie czesać. Pozbyliśmy się już prawie wszystkich dredów i przygotowujemy się do kąpieli. Dalej pozostaje na lekkiej diecie - ryż, marchewka, mięsko i bardzo niewiele suchego pokarmu, za którym zresztą nie przepada w przeciwieństwie do mięsa które uwielbia. Pozdrawiam.1 point
-
mogę opłacić ogłoszenia i dorzucić coś do utrzymania w hoteliku.1 point
-
Dziękuję ewu za to co robisz dla tego psiątka! On jest przerażająco wychudzony!!! Sił dużo życzę abyś podołała wyzwaniu, pozdrawiam1 point
-
Ewu robisz dla Rafiego wszystko, co tylko jest możliwe.1 point
-
Nie wiem jak sobie poradzę ale pojęłam decyzję że wezmę go do siebie. Chyba oszalalam ale nie widzę innego rozwiązania. Mam nadzieję ze szybko pojedzie do Kikou. Dam go do pokoju w którym mieszka uratowana synogarlica. Oby tylko ptak nie rozbijał się ze strachu o klatkę. Rafi potrzebuje spokoju a ja nie mam gdzie go odizolować. Mam 5 psów....1 point
-
1 point
-
Rozmawiałam wczoraj z panem - Reszka zachwyca ich spokojem, grzecznością, nie sprawia żadnych problemów. Chętnie wychodzi na zewnątrz, dużo spacerują, jest ciekawa nowych miejsc; w domu ma już swoje ulubione kąty, chętnie odpoczywa w posłanku lub obok pana na kanapie. Byli u swojego weta, sunia dostała 3 dawkę simparica. Ma ząbki do wyczyszczenia i niestety, ale wet wyczuł dwa zgrubienia na listwie mlecznej. Na razie nie chcą Reszki stresować, ale za niedługi czas będzie trzeba dokładnie się im przyjrzeć... Reszka ze swoim pańciem A tutaj bacznie obserwowana przez kocicę1 point
-
Ptyś dzisiejsze przedpołudnie kiepsko spędził. wymiotował. Zadzwoniłam do lekarza, niestety takie mogą być skutki uboczne. Od południa - jakby ręką odjął, zupełnie inny pies. Co prawda - nadal trzeba go karmić. Ale już bezproblemowo, bez wypluwania w każdy możliwy (i niemożliwy) sposób. Dużo żwawszy, raz czy dwa nawet sam zjadł to co mu wypadło z pyska. Dreptał sobie bez plątania łapek a kiedy miał dość - po prostu kładł się. Miejmy nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej. Chyba wyczerpał już limit nieszczęść. Trzymajcie kciuki!1 point
-
1 point
-
To taki słodki, kochany dziadaczek był :(1 point
-
To prawda, często wracam do jego zdjęć. Budził w człowieku spokój, którego tak czasem brakuje.1 point
-
brakuje mi zdjęć, wieści o Pelikanku....1 point
-
Dobrze, że tęgoryjec chociaż nie zaatakował serducha. Tak czy inaczej, najwięcej szczęścia ma w tym, że trafił do Nesiowata, która go karmi ;)1 point
-
Sunia waży 9 kg, ma ok. 1,5 roku. Jest bardzo fajna, łagodniutka. Ma tendencje do posikiwania z emocji, ale to pewnie jej minie. Miała bardzo dużo kleszczy i pcheł, ale wczoraj dostała zastrzyk i wszystko w nocy poodpadało. Dzisiaj dostała jeszcze odrobaczenie w zastrzyku. Na razie robi bardzo zbite twarde suche koopy, jakby się najadła kości... Czuje się dobrze po zabiegu, wszystko ok. Uczymy się chodzenia na smyczy. Na razie trudno jej zrobić ładne zdjęcia, ale takie pierwsze są, może się przydadzą do ogłoszeń.1 point
-
Ja dogomanię znam sprzed 10 lat, niektore z dziewczyn znam czy kojarze z tego właśnie okresu. I tu masz rację- nigdzie nie znajdziesz tylu dobrych ludzi co tu! Bardzo dobrze wspominam czas tu spędzony. I dziękuję Wam za teraz- za ten wątek, za wsparcie i pomoc merytoryczną.1 point
-
Psiaki śliczne, dwa z nich juz poogłaszałam na FB na grupch pomocowych. Potrzebne byłyby ogloszenia na OLX i pewnie szybko znajda domy.1 point