Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/27/20 in all areas

  1. Abi dziś pierwszy raz - po ponad roku! - podeszła do swojej pani nie po smakole, ale po to, by wtulić mordkę w rękę. Niech będzie miło czytać to wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób starali się pomóc Abi.
    4 points
  2. Kochani pojawił się na horyzoncie także domek dla Fanni :) Pani Marta mieszka w Lubinie wraz z 18 letnią córką i mamą,w 3 pokojowym sporym mieszkaniu.W listopadzie pochowali 18 letnią, także adoptowaną sunię.Pani pracuje 12/12 a mama jest w domu.Mają także działkę,na którą Fanni będzie także zabierana.Córka jako wolontariuszka, pomagała znajdować domy psiakom z lubińskiego przytuliska.Kilka z nich mają swoje wspaniałe domy u znajomych.Spotykają się ze swoimi pupilami na wspólnych długich spacerach,ponieważ całe stadko jest bardzo zgodne.Cała rodzina zakochała się w Fanni i na pewno nie zabraknie jej ani rąk do głaskania,ani kanapy i miłości :) Jutro p.Marta ma wolne i wybiera się do hoteliku na zapoznanie z Fanni. Skontaktowałam się z Anią,która robi nam wizyty p/a w tym rejonie i są umówione na jutro po powrocie p.Marty z hoteliku. To ich poprzednia sunia [*] A to stadko psiaków znajomych,do których Pani Marta ma nadzieję,że dołączy Fanni...
    4 points
  3. Wczoraj rozmawiałam z p.Anią i u Ati wszystko dobrze :) Czuje się jak królewna i biega po całym domu,również na piętro do syna.Zakochana w całej rodzinie oczywiście z wzajemnością :) Śpi najczęściej na fotelu, a w nocy w łóżku ze swoim Pańciostwem :) Uwielbia co dzienne czesanie i na widok szczotki kręci piruety z radości :) Na gotowane mięsko z ryżem niestety ale źle reaguje więc pozostanie przy chrupkach+puszeczki.Olekardin p.Ania kupi i będzie podawać :) Kilka zdjęć jakie otrzymałam,a nie łatwo jej zrobić bo nie lubi pozować :)
    3 points
  4. Rewelacja!! Bardzo bardzo się cieszę :)) Niech wreszcie lata do woli, a Wasze kręgosłupy niech odpoczywają ;)
    2 points
  5. 4,700 kg ważyła przesyłka to wózeczek około 4 / 4,2 kg Dopasowałyśmy wózek do panienki i już na wieczornym spacerku biegła jak strzała :), spokojnie pcha wózeczek do przodu
    2 points
  6. Opiszę, opiszę :) Jej Sznaucerowatość zrobiła kolosalne postępy. Chodzi już prawie po całym domu, nie ma oporów przed wskakiwaniem na kanapę w salonie. Ba, czasami nawet odmawia zejścia... Na szczęście skończyły sie powarkiwania i poprawnie układa sobie kontakty z psami i kotami. Odkąd jest na Urinovecie (dolu?) i Kalmvecie zmniejszyła się skala posikiwania. Na dworze Tania bez smyczy zachowuje się swobodnie, trzyma się albo mnie albo psiaków. Na smyczy jest ok do momentu kiedy luz się kończy i poczuje szarpnięcie, wtedy przywiera do ziemi przerażona. Ale na szczęście jest bardzo zazdrosnym psiakiem, więc jak widzi że rozdaję głaski to zapomina o strachu i podbiega, żeby podstawić głowę do głaskania. Przeprosiłą się też z miskami i po ponad tygodniu cyrków i cudowania je i pije normalnie. Będę musiała zaopatrzyć ją w lepsze, wygodne szelki bo te obecne wydzierają jej włosy z grzbietu. Możecie doradzić jakieś dobre modele?
    2 points
  7. :) Tak, to są psy, nie suczki :) Jedyną suczką jaka na wybiegu jest to Zosia (widać ja na drugim filmiku, w okolicach 8s) Pytałam Rafała czy napewno nie podmienił Oriona z innym psem ;)
    2 points
  8. Nie dzwoniłam ostatnio do Pani, żeby jej nie zamęczać telefonami, ale ostatnie wiadomości były bardzo optymistyczne. Usia miała szczęście, że pojechała do domku, w którym jest inna młoda sunia, a do tego grzeczna:) Bo Usia uczy się od tamtej wszystkiego. Każdą noc śpi z Państwem w łóżku. Wtedy wtula się w nogi Pani i nie ma problemu z bliskością:)
    2 points
  9. :) Nadziejko, moim skromnym zdaniem Ptyś dużo bardziej pasuje do niego niż Rufi :) Dzień dobry wszystkim i tym co się jeszcze lenią w domciu i tym którzy już pracują, dobrego dnia
    2 points
  10. Już za chwileczkę, już za momencik.... Ta da da da da da. Ta da da da da daa. Pikunia wózeczkiem zacznie jeździć.. Ta da da da da da. Ta da da da da daa.
    2 points
  11. Jak to dobrze, że psinka dostała szansę. Muszę podliczyć finanse i na pewno wrócę z jakąś propozycją pomocy. Z całą pewnością moi kochani darczyńcy Małgosia i Rafał zgodzą się na poratowanie tego bidusia.
    2 points
  12. Cudnie,że maluszek znalazł schronienie.Pomogę stałą deklaracją 20,00zł począwszy od lutego przez pół roku.Jogi pojechał do swojego domku to przeznaczę na tą bidunię. Czy ktoś będzie skarbnikiem,czy trzeba będzie wpłacać na Fundację musowo.
    2 points
  13. Lepiej rozumiem, kochane Panie, jak macie dość nonsensownych telefonów o psy do adopcji, bo sama je teraz odbieram, gdy szukam domów dla zamojskich belgów. Najlepiej byłoby, zdaniem rozmówców, aby te psy miały rodowody, i to koniecznie ZKwP, aby zabrać je ze schronu na próbę, pokazać własnemu zaufanemu wetowi i jeśli stwierdzi jakieś nieujawnione wcześniej braki we zdrowiu - oddać z powrotem, no i oczywiście powinny już być wyszkolone do startu w zawodach. I z gwarancją, ile lat jeszcze przeżyją.
    2 points
  14. Czaruś coraz silniejszy, ma apetyt, chodzi, załatwia potrzeby, trochę gubiąc kleksy, bo kału nie trzyma ( w budzie jednak czysto!), łapy bez obrzęków, wstaje bez pomocy - niby wszystko super, coraz lepiej... ale Czarek w oczach chudnie :( dzisiaj miał pobrana krew - biochemia bez zmian - jeden wątrobowy podniesiony tylko i to niewiele, za to mało białka i znaczna anemia - po dwóch tygodniach na Royalu Cardiac i Dolinie Noteci nie poprawiają się te wyniki, wilczy apetyt nie zaowocował przytyciem, wręcz przeciwnie - Czarek w tydzień schudł 2,5 kg - być może jest to "zasługa" braku obrzęków, ale to i tak dużo, bo i wzrokowo widać, że chudnie. W czwartek mamy USG jamy brzusznej, gdyby było dużo płynu - wetka ściągnie, ale nie chce tego zbyt często robić, bo to też nie jest dla niego dobre. Pan odwiedza Czarka, choć ostatnio sam źle się czuje, przynosi mu coś do jedzenia, Czarek pochłania z wilczym apetytem.... a coraz chudszy :( pan pomyśli, że go głodzę ;)) oto dlaczego tu nie zajrzałam w weekend - sunia potrącona z wypadku - pół soboty spędziłam w średzkim pogotowiu weterynaryjnym, badania, usg, kroplówka itp. :( na szczęście stan się poprawił, znalazł się właściciel, któremu na piśmie kazałam się zobowiązać do dalszego leczenia Soni oraz nie wypuszczania jej bez smyczy :) no i jestem załamana ;) Miluś porzucił mój pokój i moje towarzystwo, wybrał kuchnię i Kajtka - oto symbioza ślepego z głuchym :) Kajtek przestał się Milusia bać, bo bywało dotąd tak, że leżący głuchy Kajtuś nie słyszał, że z tyłu człapie ślepy, nie widzący leżącego kumpla Miluś....no i obaj się stresowali, trochę czasu trzeba było i jest nie tylko zgoda - to symbioza :)
    2 points
  15. Mika pewnie zajęta,więc ja wstawię ostatnie zdjęcie jakie dostałam z Domku Abi, żeby i Was ten widok ucieszył :) Abi oczywiście przebywa cały czas w domku, robi malutkie postępy, coraz częściej podchodzi do Pani i bierze jedzonko z ręki.W swojej kryjówce pod schodami bardzo rzadko przebywa.Państwo długo czekali na takie chwile :)
    2 points
  16. Dziękuję bardzo za wsparcie dla Vincenta :) Jak mam wstawić banerek Skarpety w profilu ?
    1 point
  17. Jak wspaniale wyszło z Panią dla Nany :-) Trzymam kciuki za to, aby ze znajomości wyrosła obupólna miłość!
    1 point
  18. Gorace pozdrowienia dla Pani dla Nanusi dla Was Zosiu
    1 point
  19. Jeszcze nie przywieźli?! Przecież to już wieczór zaraz...
    1 point
  20. A co najmniej - dostojnie. Bo Grześ jest bardzo dostojny, spokojny i chyba opiekuńczy w stosunku do całego towarzystwa.
    1 point
  21. Ja się bardzo wolno regeneruję i to jest mój koszmar. Ostatnimi dniami znowu gonię własny ogon, trwam w niedoczasie, ale mamy dla Was króciutkie sekwencje ze spacerku. -Trochem siem bojam, ale staram siem być dzielna-
    1 point
  22. Anulko bardzo gorąco dziękuję Każdy psiak zasługuje na pomoc, ale są takie, którym ta pomoc ratuje życie. Fundacja potrzebuje faktur, a pani ich nie wystawi więc raczej będziemy zbierać na prywatne konto. Ale jeśli będziecie wołały na fundację, to będziemy szukać możliwości, żeby to było zgodnie z życzeniem :)
    1 point
  23. Wstawiam link do zbiórki dla puchatego kotka, znalezionego przez Dora1020 w Szczebrzeszynie. Jest podejrzenie białaczki, czekamy na wynik testu PCR. Koszt to ok.200zł + 65zł za test paskowy, który okazał się pozytywny. Koleżanka z fb założyła zbiórkę, na razie jest 155zł, bardzo proszę o udostępnianie, może też o jakieś drobne wpłaty... https://zrzutka.pl/fe6byj?utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_campaign=sharing_button&fbclid=IwAR1olHUO_dag1lkBhlqgfcZxsxnuDqixotOGQicu4Gh4CEKTMUVnwTXjcLg
    1 point
  24. Tak,Tola.Bogusik jest w ciągłym kontakcie z domkiem i rozmawia,wspiera jak może.To bardzo pomaga rodzinie bo nie jest sama z problemem,wie,że kilka osób jest myślami z nimi i z Atilą.
    1 point
  25. Dunieczka wraz z cudowną p.Basią pozdrawiają :) Nadal jest z niej mała dzikuska iżyje w swoim świecie.Pani.Basia mi napisała,że taka już jej natura ale na pewno czuje się na swoich włościach szczęśliwa...:)
    1 point
  26. Tak, wiek psa bez dokumentów zawsze określany jest na podstawie stanu uzębienia, możemy to potem oczywiście weryfikować u kolejnego weta, ale też zrobi to na podstawie stanu zębów. Na pewno trudniej wyadoptować psa w typie j tzw. bardziej wymagającej rasy, jeśli szukamy mu domu wśród ludzi świadomych i miłośników danej rasy - wtedy pojawiają się właśnie takie oczekiwania, o których tu napisałaś. Nie ma takich problemów przy szukaniu domu psom w typie ras łatwych do ułożenia, wykazujących gotowość do współpracy i zdolność do przystosowania się, zwłaszcza małym psom; takim nawet dużo łatwiej znależc dom niż kundelkom. W schronisku z boksu ogólnego najgorzej trafiają właśnie te większe psy, bo najczęściej na wieś, na łańcuch, najgorzej mają niestety te w typie aktualnie modnych ras; od wielu lat są to owczarki, od paru lat psy ras północnych i ostatnio właśnie belgi. Te malinois aktualnie przebywające w schronisku mają szczęście, że zostały odizolowane; zajmują pojedyncze kojce, są wyprowadzane, a nad ich adopcja czuwają osoby świadome potrzeb i wymagań tej rasy. Miejmy nadzieje, że nie zostaną wydane przypadkowym ludziom. Nie wiem co z tą ostatnią sunią, która w czasie mojej ostatniej wizyty nadal była w boksie ogólnym... Ja wciąż mam ogromne problemy z okiem, z tego powodu mało mnie na dogo; do schroniska bardzo chciałabym jechać, ale będzie to możliwe dopiero ok. 10 lutego.
    1 point
  27. Ori jest bardzo zaangażowany w budowę kojca ze swoim panem. Moze dlatego nie słyszy szczekania innych psów i jest szczęśliwy, że to on dostąpił tego zaszczytu. A tak nawiasem mówiąc, to wypiękniał nasz Oruś i chyba boczki mu się zaokrągliły.
    1 point
  28. Ale się dzieje:/ Do kompletu potrzebny jeszcze jakiś nieszczekający;)
    1 point
  29. Post edytowałąm bo ... ehh chciałam zapytać jak Panda, co u niej? Na pewno wszystko dobrze , już nic nie boli, Panda nie cierli i to JEST najważniejsze !
    1 point
  30. Długo to trwało, ale wreszcie można powiedzieć, że Abi to domowy pies :) Mika może być dumna z takiego obrotu sprawy, bo to Jej nieustępliwość i konsekwencja w postępowaniu doprowadziły do takiego widoku. Brawo Mika!
    1 point
  31. Mam wielką słabość do wątków o dzikuskach. Abi na szczęście trafiła do ludzi cierpliwych i ewidentnie robi postepy. Mój Fidel pierwszy raz przytulił głowe do mojej nogi po półtora roku. Cały czas zachowuje sie bardziej jak kot niż pies. Nawet gdy go wołamy, żeby mu założyc rano obróżke, to patrzy i czeka w miejscu. W 2019 roku minęło 7 lat, kiedy go adoptowalismy. Sunia, którą niedawno adoptowaliśmy, jest jego absolutnym przeciwieństwem, choc wyraźnie odpowiada mu obecność towarzysza niedoli, gdy Państwo wychodzą zarabiać na mięsko i masełko. To masełko to jakiś afrodyzjak? ;) Abi na pewno też potrzebuje lekarstwa, którym jest czas. Powodzenia.
    1 point
×
×
  • Create New...