Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/04/20 in all areas
-
W tej chwili Aneta finalizuje formalności z nową rodziną Usi. Usia sparaliżowana strachem, ale Państwo nie przestraszyli się tego. Wiedzą, że trzeba jej dać czas, żeby się otworzyła. Jestem dobrej myśłi. Szczegóły przekaże mi potem Aneta. Mnie Pani bardzo się podobała i rozmawiałyśmy bardzo długo. Dom kochający zwierzęta, wyrozumiały, spokojny. Usia będzie miała za towarzyszkę 2-letnią sunię bardzo podobną do mojej wyadoptowanej Myszy. W domu mieszka też starszy kocur, ktorego spokój leży Państwu na sercu. Miejmy nadzieję, że Usia to uszanuje. Bardzo, bardzo Wam dziękuję za ogłoszenia. Elunia już w domu po szpitalu, ale czuje się bardzo źle i słabo, dlatego nie ma mowy o jakimkolwiek siedzeniu przy komputerze. Czekam na telefon od Anety i bardz jestem jej wdzięczna za to, że pojechala do Państwa i poświęcila kilka godzin na pobycie tam i dokładne sprawdzenie domu, jak również dokładne poinstruowanie nowej rodziny co robić, żeby było dobrze:)4 points
-
Kulka czeka na obiadek :)3 points
-
U Trevorka wszystko dobrze. Noga już nie boli, ale pan Piotr określił go jako panikarza, który wciąż pamięta, że noga go bolała i stara się ją oszczędzać i niechętnie chodzi na długie spacery. Może na wiosnę trochę zew natury go bardziej ruszy i będzie chętniej spacerował. Poza tym miłość w rodzinie psioludzkiej kwitnie :)2 points
-
Moim zdaniem ich tak naprawdę nie obchodzi los Oskarka, chcą się pozbyć "problemu".2 points
-
Usia jeszcze zestresowana, ale zjadła wszystko do końca i załatwiła się. Wprawdzie w domu, ale Pani Ania mówi, że zakupiła paczkę podkładów i dadzą sobie radę dopóki Usia nie wyjdzie spokojnie na dwór. Między suniami nie ma żadnej agresji, jest raczej ciekawość, choć ogonek Usi cały czas na brzuszku:( Rodzina rozimie, że trzeba jej dać czas, żeby się otworzyła. Mam nadzieję, że wszystko szybko się ułoży:2 points
-
Dzisiaj ostatni dzień w hotelu. Muszko tylko nie organizuj Jaadze zielonej nocy.2 points
-
Nugat miał dzisiaj zabieg kastracji poprzedzony badaniem krwi, bo trzeba było sprawdzić, czy babeszjoza nie pozostawiła u psiaka śladu - zabiegu Nugat nawet nie zauważył, bo na wieczornym spacerku zachowywał się tak, jakby nic się nie stało;). Badania też bardzo dobre:)2 points
-
Dziękujemy Nadziejko za życzenia. Wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku. I nie znikaj z Dogo, pusto będzie. Lewa powieka Gajulki już się całkowicie zagoiła (widać na foto:). Wizytę kontrolną w psim serwisie mamy 18 stycznia. Jak odbierzemy wyniki będziemy się umawiać na usunięcie gruczolaka z prawej powieki.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Kochana sunieczka . Bardzo przypomina mojego Artaska(*) który odszedł 2 lata temu :(1 point
-
Trzymam kciuki aby maleńka jak najszybciej zadomowiła się w swoim domku :)1 point
-
I fatycznie na razie ściągnęłam ogłoszenie, jedynie jedna pani kontynuuje pisanie. Prosiła, aby poinformować jak Kofi będzie do adopcji, mają dwie psie seniorki 13letnie (chyba yorki) i jedną 3letnią szaloną. Podobno sunie spokojnie cieszą się z senioralnego życia, a ona cierpliwie poczeka aż Kofi będzie po zdjęciu szwów sterylkowych. Tłumaczyłam, że jeszcze sporo wody upłynie zanim ruszymy z ogłoszeniami, że dopiero Kofi trafiła do DT. Nie wiem czy będzie z tego dom, ale jestem zaskoczona uporem Pani. Oczywiście Kofi niech bezpiecznie czeka na swoją kolej, nic się przecież nie pali, można ją swoim tempem wysterylizować za jakiś czas. Domek się znajdzie w swoim czasie. Kofi bardzo ładnie wygląda. Zdaję sobie sprawę, że strzyżenie było niezbędne, aby zapewnić komfort suni i dobrze, że fryzjer nie "opitolił" na łyso, ale zrobił to tak umiejętnie.1 point
-
Czy było wykonywane RTG ? Dobrze by było skonsultować z neurologiem - dr hab. Marcin Wrzosek http://vetan.wroclaw.pl/o-nas/aktualnosci/a_45,poradnia-neurologiczna1 point
-
Mocne kciuki za obie Dziewczyny!1 point
-
No to oby się wszystko dobrze ułożyło. Zdrowia dla Eluni!1 point
-
1 point
-
W końcu pan Piotr odpisał to co zobaczyłam to miód na moje serce tak bardzo sie cieszę ze szcześcia sunieczki pan Piotr nie mógł sie zdecydować jakie zdjęcia przesłać i wysłał link do wszystkich bardzo dziękuję:) łezka w oku się kręci....ze szczęścia..... w tym domu kochają zwierzaki:) link: https://drive.google.com/drive/folders/1L5kxLln8_A4ubHlZfhBiFI9vpS2l6NNq?usp=sharing1 point
-
Jak najbardziej rozumiem i wiem doskonale,że bardzo cieszy Ciebie każda adopcja zamojskiego psiaka :) Myślę,że Nussi będzie w tej rodzinie zaopiekowana pod względem zdrowotnym i nie zabraknie jej miłości z ich strony :)1 point
-
Dziękuję, już pędzę. Dopiero się zorientowałam, że nie ucieszyłam się tutaj na wątku z wyjazdu Nussii do nowego domku, ale zapewniam, że bardzo się cieszę, a nawet ogromnie z tego domku i z tej rodziny:). Tyle się działo dobrego w sprawach adopcji zamojskich psów, ze przegapiłam opisanie tej mojej radości:;)1 point
-
I niespodzianka: Misia była już wcześniej sterylizowana!......Jakiś czas temu, bo nie było śladu na brzuszku. Dr Magda ją znieczuliła, "otworzyła" i nie znalazła macicy... Misia ma maleńkie cięcie, i szybko się wybudziła. Dr Magda też sprawdziła, czy suczka na pewno nie ma czipu. Nie ma. Jak się opiekujemy psami od dobrych 20 lat, i od około 15 przewija się rocznie po kilkanaście suczek, które sterylizujemy, to jeszcze się nie zdarzyło, by trafić na taką wcześniej sterylizowaną. Przeciwnie, braliśmy z różnych schronisk jako sterylizowane, w dwóch przypadkach tak nie było. Misia weszła do domu jak do siebie. Napiła się wody, położyła na posłanku i na podłodze, bo chłodniej. Jest całkowicie domowa. Na kota wpadła w progu, to zareagowała, ale jak Szara koteczka weszła do kuchni, to przyjęła to ze spokojem. Izolujemy ją jednak od Dianki i Bezi, ale one na szczęście nie wyrywają się do draki. Teraz wyszła z Tomkiem na siusiu - zrobione!1 point
-
Kiedy wizyta PA w Krakowie?1 point
-
Zrobiłam im i wyrózniłam olx na Rybnik. Dałam na początek dziś zrobione zdjecia, żeby się nie pokrywały z poprzednimi.1 point
-
Oooo, głowę mam dzisiaj jak rozbity gliniany gar, nie żeby od alkoholu, bo ja z tych niepijących, tylko od niewyspania, masakra. Mimisia w sobie tylko pojętej rywalizacji z Psotą, nie może odstawać, więc zgrywa chojraczkę, w domu ;), gdyby to było na podwórku, byłaby to całkiem insza inszość. Cha-upę swą cza bronić. Tak było od 22 do 02 i dzisiaj co jakiś czas.1 point
-
Szczęśliwego Nowego Roku !!! Tofisiu , niech twoje drogi się wyprostują i poprowadzą do TEGO domku.1 point
-
https://www.instagram.com/p/B6wUWDvn3yX/?igshid=1dpvkueauy0r6 W ten właśnie sposób Kapselek wyniuchał Nowy, 2020 Rok :-) Powoli już cichną odgłosy wystrzałów, daliśmy sobie z nimi radę. Życzymy Wam wszystkim dużo szczęścia na nadchodzący czas i jeszcze raz dziękujemy za Wasz nieziemski wysiłek, dzięki któremu Kapselek mógł rozpocząć nowe życie. Jagoda i Tomek.1 point
-
O tym decyduje prawny opiekun - pani Kasia. Wierzę, że chce dla Toffika jak najlepiej. Nie pozbyła się psa, mimo trudności "walczy" o niego. Na podstawie informacji na wątku postrzegam Toffika jako psa nadpobudliwego o mocnym charakterze. Pierwszy, najważniejszy okres życia w okropnym domu: "Toffik lat ok 6-7 ,wykastrowany.Wiele złego doświadczył od ludzi od najmłodszych lat.Najpierw nieodpowiedzialna ,okrutna rodzina.która zamykała go w ciemnej komórce,nie wychodził na spacery,a gdy się w domu załatwił był bity.Broniąc się pogryzł właścicielkę,kyóra oddała go do schroniska." Potem wiele zmian. Dla psów nadpobudliwych zmiany i duża ilość bodźców to katastrofa. Problemem Toffika jest to, że przekroczył pewną granicę, reaguje silną agresją. Biorąc pod uwagę jego przeszłość jest to uzasadnione. Szansą dla niego jest dom z ogrodem, bez innych zwierząt, z jednym, doświadczonym opiekunem. W żadnym hotelu się nie odnajdzie, zawsze będzie wymagał określonych warunków i odpowiedniego opiekuna.1 point
-
No to trzymam kciuki żeby zdrowie mu dopisywało. Ale i tak pięknie się trzyma. Głównie dzięki Tobie.1 point
-
To jest ta suczka: http://www.hotelzwierzat.com/zwierzak.php?id=9430&opis=&rodzaj=wszystkie&lokalizacja=&chip=25809&plec=wszystkie&wiek=wszystkie Na razie to numerek, ale będzie miała na imię Nana. Jest bardzo przerażona schroniskiem. Gdy pani nam ją przyprowadziła, tylko stała skulona i apatyczna, nie reagowała wcale na dotyk dłoni. To jest straszne schronisko, 3,5 tysiąca psów, większość wcale nie jest ogłaszana, a te co są ogłaszane przeważnie mają nieaktualne zdjęcia i opisy. Pani mi powiedziała, że dostają do jedzenia royala - może to prawda, ale nasza sunia zrobiła pierwszą kupę koloru zielonego. Kojce są malutkie, nie ma żadnych ogrzewanych kojców, do bud wkłada się słomę tylko gdy są mrozy. Nie ma wolontariatu, nie ma spacerów, nie ma socjalizacji z człowiekiem. No i opieka - jaka może być opieka, jeśli tam jest tyle zwierząt? Nasza sunia miała lamblie, gronkowca złocistego w uszach i nowotwór na listwie mlecznej. Zadzwoniłam tam i prosiłam, żeby zbadano kupę tego psa, co był z nią w kojcu, ale pewnie tam większość jest zarobaczona... Co do hoteliku dla Nany: U Lilu nie ma miejsca. Umówiłam się z Aleksem Borysewiczem. Tam jest 600 zł razem z karmą. Wiem że to dużo, chociaż aktualnie w Tymczasiku stawka byłaby 450 zł, więc różnica nie jest ogromna. Poza tym będę miała blisko do niej. No i tam jest o wiele mniej psów niż w Tymczasiku, więc kontrola lepsza.1 point
-
Od czwartku mamy u siebie bidulę z Wojtyszek. Wizyta w tym schronisku to była trauma, tam jest strasznie... Rzędy małych kojców, do których nie ma dojścia, szczekanie psów, a nad wszystkim unosi się koszmarny smród. 3,5 tysiąca psów, ogłaszanych jest garstka, a nawet spośród tych ogłaszanych wiele ma stare zdjęcia (np. są zdjęcia trzech szczeniaków, które mają aktualnie prawie 8 lat). Nasza sunia ma 12 lat, jest chuda, ma lamblie, gronkowca złocistego w uszach i guza nowotworowego na listwie mlecznej. W schronisku była prawie dwa lata i nie miała ani jednego badania. Pierwszą kupę zrobiła zieloną. Jej stan psychiczny jest masakryczny, boi się własnego cienia, boi się smyczy, boi się dotyku człowieka, nie rozumie ani jednej komendy, nie bardzo chodzi na smyczy. Mam już wytypowaną sunię do Lilu - 12/13 lat, czarna i tak samo przerażona jak nasza, tyle że na szczęście w miarę gruba. Ale kojec będzie wolny dopiero w styczniu.1 point