Jump to content
Dogomania

Jagimuza

Members
  • Content Count

    33
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

53 Excellent

About Jagimuza

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. https://www.instagram.com/p/B6wUWDvn3yX/?igshid=1dpvkueauy0r6 W ten właśnie sposób Kapselek wyniuchał Nowy, 2020 Rok :-) Powoli już cichną odgłosy wystrzałów, daliśmy sobie z nimi radę. Życzymy Wam wszystkim dużo szczęścia na nadchodzący czas i jeszcze raz dziękujemy za Wasz nieziemski wysiłek, dzięki któremu Kapselek mógł rozpocząć nowe życie. Jagoda i Tomek.
  2. Dziękujemy za cenne rady! Będziemy się trzymać zaleceń weterynarza. Suszone uszy to zgroza! Kapsel ma gorzej niż człowiek po grochu z kapusta popsutym mlekiem XD
  3. Halo, halo! Dawno nas tu nie było. Kapselek jest po wizytach u weterynarza. Wyniki niby ok, ale ma podwyższony mocznik i problemy jelitowe wiec zaczynamy akcje pt. Leczymy się o_O. Po wielu eksperymentach z karmami i gotowaniem włączyliśmy karmę lecznicza, dla psów z problemami gastrycznymi. Do tego tabsy na wątrobę, poprawę apetytu i trawienia. Poza tym nadal będziemy gotować, ale w nieco zmodyfikowanej formie. Kapselkowi włączyło się również PTSD, zaczęło się strzelanie fajerwerkami wiec spacery są dla niego bardzo stresujące, co oczywiście przerzuca się na apetyt i zapominanie o potrzebach fizjologicznych. Zanim zaczniemy behawiorke, chyba zdecydujemy się na leki przeciwlękowe, bo się meczy chłopak. Z dobrych rzeczy: Kapselek był na co prawda krótkim, ale pierwszym w swoim życiu urlopie. Był przeszczęśliwy. Zrobił 20km w jednym dniu i dalej było mu mało. Nie było żadnych problemow z uciekaniem, bardzo się pilnował. Relacja oczywiście na instagramie. W miniony weekend Kapsel zorganizował Andrzejki, na które zaprosił 13 osób. Był tort pieskowy, prezenty, dużo glaskow i smakolyczkow. Jednym słowem skradł show! Aktywnie reklamował również sytuacje swojego brata Gibsona, zbierając chętnych do pomocy. Niestety po imprezie miał mega kaca i przespał cała niedziele. Chyba do tego wszystkiego podłamał się sytuacja kumpla Koriego. Dodatkowo od tygodnia jego ulubioną zabawą jest zaczepianie swojej pani o 4:00 rano i zapraszanie do zabawy. Kapsel regularnie trenuje swojego Pana w komendach. Najpierw pan robi leżeć, a potem on. W tej nauce to w ogóle jest prymusem i wykonuje czynność przed usłyszeniem komendy. Jednym słowem jest jak taki kujon z pierwszej ławki: „Ja wiem, ja wiem!”.
  4. Halo, halo! Przepraszamy za ciszę w eterze, ale na nasze usprawiedliwienie podaję, ze Kapselek jest bardzo zaangażowany w Instagram! Kapselka wypatrzyłam na OLX, potem na FB... A wypatrywałam go od pięciu lat;-) Przez ten czas dorobiliśmy się swojego mieszkania i już żadna racjonalna przeszkoda nie stała nam na drodze. Ale chyba na ostateczna decyzje wpłynął nasz wakacyjny pobyt w Batumi. To piękne miejsce, ale gdyby nie dobre wino i chacha (bimber) jakoś trudno było by mi odpoczywać widząc tyle pięknych, bezdomnych psów...nie uratujemy wszystkich, ale wiem, ze możemy chociaż jednemu stworzyć szczęśliwy dom. Na co zwróciłam uwagę? Oczywiście na sierściuchową brodę i oczy. To taki mój typ:-P Znajomi mówią, że jest podobny do mojego męża :-) Ale tak serio to jest on reinkarnacją psa moich dziadków, tylko jakieś 15kg większy. Z przyziemnych rzeczy, to wypuszczamy go w parku dla psów, gdzie świetnie socjalizuje się z innymi. Trochę odetchnęliśmy z ulga, bo stał się bardziej tolerancyjny na zachowania LGBT :-P Fisiuje za to, jak puścimy go koło domu. Tutaj jeszcze dużo pracy przed nami, bo chyba w poprzednim wcieleniu pracował jako policjant w drogówce i ciągnie go na ulicę, ale Kaps szybko łapie, więc jestem pełna nadziei, że uda się go jakoś odkręcić i nie będzie uciekał. W sobotę byliśmy w dużym parku. Tam ładnie słucha. Dwa razy pływał w jeziorku-bajorku, nie mógł się powstrzymać. Na szczęście było ciepło. Poźniej co prawda się obraził, bo był zmuszony do kąpieli w domu. Prawie nam nie wybaczył.... ;-€ Bywa agresywny jak jest na smyczy i miał mała przygodę jak byliśmy u rodziny w domku na wsi, gdzie mieszka taki nasz psi kuzyn/-) Wujek co prawda mówił, że „no co Wy, na pewno się dogadają, to w końcu kuzynostwo”...ale okazało się inaczej. Kapsel nie mógł znieść tego ze Ten Duży chce pogłaskać innego psa i były walki o terytorium. Wojna zakończyła się kapitulacją psa właścicieli i natychmiastową ewakuacją...w ten sposób pies Barry utworzył rząd na uchodźstwie, w domu kuzyna o_O Powoli normuje się sprawa jedzenia. Prawdopodobnie zostanie tak, ze rano suche, a wieczorem gotowane. Puszką gardzi, ewentualnie zje z reki jak mu robię małe kuleczki. Nawet taką mega dobrą, którą jak otwieram to sama się zastanawiam, czy jakbym zrobiła mężowi do kanapek to by się zorientował, ze to piesowe żarcie. A i był u groomera dwa tygodnie temu....ponoć zesztywniał jak te drętwiejące kozy, ale na koniec dał groomerce całusa. Na wiosnę będzie golenie owcy....yyyy trymowanie. no to chyba tyle.
  5. Kapsel najczęściej reaguje na zawołanie Kaps, albo Haps, co idealnie koresponduje z jego stylem zabierania różnych rzeczy. Co najwazniejsze to raczej nie niszczy, zazwyczaj hapsnie do pyska i układa sobie na legowisku. Żołądkowo już ok, je dwa razu dziennie. Nie bardzo lubi puszkę, chyba ze z ręki. Polubił za to kasze jaglana z warzywami i do tego wołowina z podrobami i olej lniany. Suche raczej na wieczór, rano gardzi suchym. Na komendę siad reaguje już bez gestu, na spacerze tez coraz częściej siada. Jeszcze pracujemy nas wracaniem do nogi wczesniej niż 3 min po zawołaniu, ale i w tej materii widzimy postepy:-) w niedziele był po raz drugi w parku dla psow, ale my byliśmy wtedy po weselu i chyba udzieliło mu się nasze „zmęczenie”. Trochę się obawiam, ze dużo jednak śpi w ciągu dnia. https://www.instagram.com/p/B3m4loWHvHF/?igshid=1fz5z7zp1jfdr
  6. Jesteśmy na etapie uczenia komendy siad o_O Nauczył się szybko, ale po smakołyku i glaskach od razu wstaje, a to akurat moj blad, bo w domu nie cwicze z nim na smyczy. Na spacerze siada w miarę ładnie, ale z reakcją na imię dalej mamy problem...to jest dopiero nauka cierpliwości:-d mieliśmy tez w weekend chwile grozy, bo cały czas trawa i wymioty. Raczej z jedzenia nic mu nie zaszkodziło, najprędzej najadł się czegoś na spacerze. Dzisiaj pierwszy raz od kiedy jest u nas zjadł 700g karmy. Miał tez wazne zadanie, bo pani chora została w domu i pilnował mnie przy łóżku, nawet nie ruszył się napić...chociaż jego czujność ja warcie można poddać dyskusji;-P
  7. Ja go próbowałam myć sama. W pracy kolega do mnie zagadał: oooo, zmieniłaś szampon? Włosy pachną Ci kokosem....wiec możecie się domyślić jak to wyglądało:-p
  8. Bardzo dziekujemy za te ciepłe słowa. Ponawiam swoją prośbę o pokierowanie mnie gdzie i komu mam wpłacać kasę na Koriego. P.S.: Dobry psizjer poszukiwany we Wro! Kiedyś ok było na Pulaskiego, ale nie wiem czy to się jakoś nie pozmieniało.
  9. Tutaj byliśmy na wizytacji u „babci”. Tam były kolejne wyzwania: schody na trzecie piętro. Początkowo wydawało się, ze to będzie największy szok wieczoru. Ale po tym jak pokonaliśmy 3 piętra w przedwojennej kamienicy, okazało wie ze w samym mieszkaniu jest największa przeszkoda - telewizor! My takiego „dziwnego psa nie mamy” wiec Kapsel zdębiał. Chociaż ja tez biore pod uwagę fakt, ze akurat w tv leciała Jaka to Melodia, prowadzona przez Rafała Brzozowskiego...podobnie na to reaguje:-P
  10. Chetnie pomogę Koriemu, słyszałam co się tam porobiło. Jak i gdzie mam złożyć deklaracje i wpłacać? P.S.: to Kapslowy Instagram kapsel_new_life
  11. Halo, Halo. U nas wszystko w porządku, w sobotę mieliśmy pierwszą podróż tramwajem. Niestety do autobusu nie wszedł, do tramwaju ze schodami też nie, ale do niskopodłogowego już tak. Sama podróż przebiegała bez problemów, powrót tak samo. Co prawda to były 3 przystanki, ale mamy mały sukces. Jeszcze nie do końca jest posłuszny na spacerach, nie wraca za bardzo jak się go woła, ale to kwestia pracy nad nim. Jak zostaje sam w domu to nie ma problemu. Dostał dużo zabawek od znajomych i trochę ześwirował, bo chyba myśli, że wszystko co na ziemi jest jego. Dlatego...miałam japonki, ale bardzo szybko się uczy. Jak jesteśmy w domu to nie wchodzi na łóżka, chyba że akurat bardzo się z czegoś cieszy. Niestety pod naszą nieobecność jest królem łóżek, ale cierpliwie nad nim pracujemy. Jest takim misiem-przytulaskiem. Jak np. Tomka nie było w sobote i niedziele, to w nocy zadbał żebym nie była sama w łóżku. Oczywiście skończyło się to lądowaniem Kapsla na podłodze.
×
×
  • Create New...