Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/17/19 in all areas

  1. Tak, biorę ją już do stada jak mam akurat taki luźniejszy czas, że mogę miec ją caly czas na oku. Ta izolacja była dla niej chyba jeszcze bardziej dotkliwa niż bolący brzusio..
    5 points
  2. Dziękuję za podsumowanie mojej wiedzy. Tym niemniej pytam - czego praktycznie do tej pory nauczyłaś psa swojego lub ewentualnego klienta. skoro samo nauczanie komend jest tak proste dla Ciebie. Ja przy swych brakach w behawiorystyce stosuję sygnały, nie komendy. Oceny na egzaminach są dość obiektywną oceną rozwiązywania problemów z zachowaniem i obserwacja tegoż zachowania w trakcie pracy doskonale naświetla stopień porozumienia psa i przewodnika, sposób komunikowania emocji i odpowiadania na nie. Tak przy okazji zakładam, że wiesz, kto był ojcem duchowym behawiorystów? Na wypadek, gdyby ktoś z dogomaniaków nie doczytał czy zapomniał, to niejaki pan Kartezjusz. O duchowych różnicach miedzy behawiorystami a etologami zapewne tez wiesz dość dużo. W dziale Psy w potrzebie znajdziesz wątek o trudnym Toffiku. poczytaj, może jako tak doświadczona behawiorystka podzielisz się z opiekunami jakimś dobrym pomysłem? Rozwiążesz problemy z jego zachowaniem?
    3 points
  3. Dziś Gajka była w Makowie na sterylizacji - zawieźli ją i przywieźli po 3 godzinach pracownicy gminy. Oczywiście gmina zapłaciła za operację. Wróciła do kojca, ale i tak ma lepiej, niż w gminnym kojcu, gdzie zamiast desek w podłodze jest piach. Dostała na razie tylko świeżą wodę, a kojec pod jej nieobecność wysprzątałam.
    3 points
  4. Udało mi się ekspresowo wcisnąć w godzinę wolną u p. neurolog. Jesteśmy po konsultacji. Lindę trafiły dwa pociski, jeden z dziury widocznej na zdjęciu ze schroniska został prawdopodobnie wyjęty lub wyropiał. Uszkodził rdzeń kręgowy i krąg. Ze względu na duży upływ czasu, nic z rdzeniem kręgowym nie da się już zrobić. Drugi, wyżej umieszczony, został w psie. Ma rozpoczętą kurację sterydową w celu zminiejszenia obrzęku i zwiększenia drożności kanału rdzeniowego, żeby spróbowac polepszyć przewodnictwo nerwowe. Lindy nie da się więc operować czy jakoś inaczej całkiem "naprawić". Czucie głębokie jest zachowane szczątkowo, tylko w niektórych miejscach. To, co Linda wykazuje, to jedynie odruchy. Silne, ale niezależne. Wykazuje równiez silną bolesność w okolicy karku, boże być to spowodowane stałym przyjęciem sylwetki wyprężonej, umożliwiającej poruszanie się. Ma zrobione 3 rtg. Dostała leki. Oprócz sterydowych, także przeciwbólowe, ponieważ trudno stwierdzić, czy nie odczuwa bólu. Ma zrobione badanie krwi, wszystko w porządku, oprócz podwyższonych leukocytów. Drugi pocisk jest w okolicy łopatek, do chirurgicznego wyjęcia przy okazji np. sterylizacji. Rehabilitację możemy robić w domu. Zapłaciłam za konsultację, badania krwi, zdjęcia i leki 445 zł, potem jeszcze faktura z apteki . Wzięłam obie faktury na ZEA. Później wstawię rozliczenie. Mam podany gorset, który jej nalezy zakupić, ale na to już nie ma pieniędzy, nie mówiąc o wózku. Ma być pampersowana w domu, bo nie potrafi długo utrzymać moczu. Pocieszające jest, że potrafi opróżniać pęcherz, bo ponoć wiele psów w jej stanie tego nie potrafi i muszą być odsikiwane przez właścicieli. O ile liczyłam, że uda się ją postawić na łapy i szukać domu, to teraz w znalezienie jej innej rodziny bardzo wątpię. To tak na szybko, bo wizyta była z marszu, musze wszystko ogarnąć.
    2 points
  5. Pytałam dziś Kasię o maleństwo, i dostałam informację, że mała ma apetyt, jest dość energiczna, a brzuszek cały. Coś mi się zdaje, ze idzie ku lepszemu....
    2 points
  6. Wczoraj wyjechały: MARLBORO, KOKOSZ, TRYKOT, FLORYDA i PRYMKA :)
    2 points
  7. Już wcześniej pisałam na wątku aby skontaktować się z AnG(mam nr.tel).Ania ma wózek,zamawiała gdzieś,być może nie jest potrzebny dla owczarka.Wiem,że zamawiała po najniższych kosztach.Wiem też,że zawijała łapy bandażem samoprzylepnym aby uniknąć otarć także szelki podnoszące psa.Wysyłałam jej bandaże.Warto się z Anią skontaktować nawet dla porady. Czy potrzebne są bandaże?Mogę kilka wysłać po 26.05 albo w ostateczności dzisiaj bo jutro rano wyjeżdżam i wracam za tydzień. 100,00zł rano wpłacone.
    2 points
  8. Trevor to ukryty w śmietnisku brylant. Wreszcie ma możliwość pokazania się w całej okazałości. Uroda i idealny charakter nie zawsze chodzą w parze, ale on akurat jest tego przykładem.
    2 points
  9. Dobrego dnia księciuniu. Robi się coraz cieplej i choć jest mokro to można korzystać z uroków świeżego powietrza Trzymaj się zdrowo i pokazuj wszędzie gdzie to tylko możliwe.
    2 points
  10. Jutro zadzwonię do Państwa i spróbuję się umówić na sobotę. W sobotę też będę chciała się umówić na jeszcze jedną PA dla pieska od Murki. Oj ciężki to będzie dla mnie dzień...taka odpowiedzialność...Ale postaram się jak zawsze. Coś te zamojszczaczki ukochaly nasze piękne Opole:)
    2 points
  11. Jak patrzę na Floreczka to nie mogę, tak bardzo mi przypomina mojego ukochanego tymczasika Kajtusia, przepraszam za zaśmiecanie wątku, ale jak tutaj zaglądam to ciągle do mnie wracają wspomnienia.
    1 point
  12. To mocno trzymam kciuki! W moim ogłoszeniu na Wrocław sporo wejść i parę odkryć tel, może też ktoś jeszcze zadzwoni
    1 point
  13. Zgłosiła się rodzina zainteresowana adopcją Atili.Państwo mieszkają w domu jednorodzinnym z porządnie ogrodzonym ogrodem.Pani prowadzi niewielką działalność gospodarczą,więc jest w domu.Syn i córka są już na swoim i mieszkają niedaleko.1,5 miesiąca temu w wieku 17 lat odszedł im za TM ukochany piesek.Rodzina o wielkiej empatii do zwierząt i jak wywnioskowałam, też wielkim sercu.Wydaje mi się,że to może być bardzo dobry dom dla Ati,więc szukamy kogoś do wizyty p/a w Pakość 50 km od Torunia i 58 km od Gniezna
    1 point
  14. :))))))))))))))))))) Nawet nie wiesz,jak bardzo skompromitowałas się tym wpisem. :D
    1 point
  15. No proszę , jeszcze się dobrze nie zagościł a już może pójdzie na swoje i super by było :), a przecież o to chodzi, my jesteśmy takim mostem, po którym psiak przechodzi do stałej bezpiecznej przystani - powodzenia Floreczku.
    1 point
  16. No on to taki staruszkowy, nieporadny łobuziak, taki łobuziak z przymrużeniem oka. Po tej chorobie jest taki ciut przygaszony ale udziela się w grupie, chętnie je swoje jedzonko, odpukać, chyba nie jest źle
    1 point
  17. Ejjjj...no...., przecież to nie pierwsze kolonie Mimisi. No, troszkę na poprzednich narozrabiała, ale może teraz będzie lepiej. Na razie czekamy na info od Tysi, kiedy i jak będzie transport. Moja propozycja podrzucenia Mimi do Strzelec Opolskich nadal aktualna, ale to transport musiałby być Anecikowy, bo tak właśnie było to zorganizowane poprzednio, ale nie wiem jak to tam TYsia zaplanuje. Wczoraj Mimi uznała, że Połówek zdecydowanie za dużo zjada na śniadanie, więc ze swojej nieopisanej łaski postanowiła go odciążyć, zanim mrugnął okiem z talerza zniknęła mu jedna kromka, Mimi została przez Połówka okrzyknięta złodziejskim psem ;), ale spłynęło to po niej jak po kaczce i z wielkim apetytem wciągnęła sobie kromala, a co! Bo przecież nie będziemy jej wyrywać chleba z paszczy, pazerna jest na jedzenie okrutnie. Jakby jej nie pilnować to byłaby z niej solidna baryła. A tak w ogóle to gdzie się Tysia zapodziała?
    1 point
  18. A to dopiero mały leniuszek :) Moje brną w mokrej trawie i niewiele sobie robią nawet z deszczu o ile nie pada zbyt intensywnie. No to masz Nasiowata królewnę czystej krwi królewskiej :)
    1 point
  19. To czekam na sygnał. Kciuki za odzew z ogłoszeń, które już są!
    1 point
  20. Ode mnie poszło skromne 10 zł, bo strajkowałam i brak kasy teraz! Co nie znaczy, że żałuję:)
    1 point
  21. Nie w em, czy jest czego zazdrościć. Sprzątanie po malowaniu to mały pikuś w porównaniu z tym, co trzeba zrobić przed malowaniem. A że kręgosłup muszę oszczędzać to trwa to i trwa, a już czuje tego wyniki. No, ale kiedyś trzeba to zrobić. Tylko skąd tyle tego wszystkiego do wyniesienia? I jeszcze psy będą całkowicie zdezorientowanie, nie wszędzie będzie można wsadzić nos i obcy ludzie w domu. Trudno - oby kiedyś się skończyło. Wczoraj okazało się,że malowanie może zacząć już dziś bo akurat pan majster ma wolne. Na szczęście - dopiero po południu. Od rana nie dałabym rady. Wczoraj przed południem (akurat padało) wyjrzałam sobie za drzwi i zobaczyłam zmokłą kurę, która nie pasowała mi do żadnej aktualnie mojej. No, ale w okolicy nikt nie ma kur więc przyglądałam się bacznie. Stała taka kupka nieszczęścia, niby biała a cała w błocie. W końcu wyszłam, złapałam na ręce i wtedy okazało się, że to moja kura, która zniknęła bez śladu dwa dni wcześniej (łaziłam, szukałam nigdzie ani śladu pióra więc lis nie mógł się pożywić , opłakałam ją i doszłam do wniosku, ze znów pokazał się lis na dwóch nogach., który postanowił uzupełnić swój stan posiadania o rasową kurę). Była tak brudna, że pierwszy raz w życiu kąpałam kurę aby zrobiła się chociaż trochę podobna do poprzednio białej kury. Wprawdzie używałam jedynie czystej wody, ale jakoś udało mi się ją doprowadzić do jako takiego wyglądu. Przestało padać, wyszło słońce i wypuściłam ją na dwór. Cwaniara od razu wskoczyła na wysokości gdzie bardziej grzało i zaczęła się czyścić. Po wysuszeniu jest niemal cała czyściutka, wieczorem bez problemu weszła sobie do kurnika na stare miejsce. Gdzie ona była - nie mam pojęcia. Je bez problemu więc mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Tyl;ko dlaczego nie przyszła poprzedniego dnia, jeśli nawet zmrok ją zaskoczył i nie wróciła? Jakoś dziwnie to wygląda, ona zawsze wcześnie wchodziła do kurnika. A przecież koguta i gdakające kury słychać bez względu na deszcz. dziś pilnuje się kurnika i dokarmia. Może zapamięta tę eskapadę. Chociaż kury nie potrafią niczego nauczyć się. Dzięki temu lisy mogą się bez problemu żywić. Rozpisałam się niemożliwie. Życzymy wszystkim udanego dnia. .
    1 point
  22. Anulko, Bogusik potrzebne jeszcze ogłoszenia dla psiaków? Jeśli tak, to na jakie miasto? Jutro zrobię.
    1 point
  23. Toguniu , Oneczko ramy mąż zamawia z surowego drewna , możecie je sobie pomalować na potrzebny kolor .
    1 point
  24. Te dwa cudaki mają szansę trafić na BDT do Mari23!!! Mini niufek zwany w schronisku Czarkiem Malutki śleputek, jeszcze bezimienny... Mari23 zakochała sie w uśmiechu niufka i zaproponowała mu BDT. Ale jak powiedziałam, że w schronisku jest malutki śleputek bez wahania powiedziała, że też da mu BDT!! Szczerze powiem, że mnie ZAMUROWAŁO!!!! Ale tak pozytywnie!!! Mari23 Pozostaje kwestia transportu Zamość - Wrocław.....
    1 point
  25. Sunia onka też opuściła schron. Zabrała ją Marzena M.
    1 point
  26. Wyczytałam na FB że ten piesek z deformacją pyszczka został adoptowany.
    1 point
  27. No niestety, to utrudnia bardzo adopcje z Wojtyszek. Gdyby można było działać na takich zasadach jak w Radysach, że dzwonię i rezerwuję psa, zamawiam sobie transport który dowozi mi go w wyznaczone miejsce. Na pewno więcej byłoby adopcji. A tak nie ma szans aby osobiście tam pojechać :(.
    1 point
  28. Dzięki też za błyskawiczną zmianę fotek. Oby sunia trafiła do takiego domu, jaki ma od lat krakowska ON-ka z tamtej fotografii:-)
    1 point
  29. Basieńko wszystkiego dobrego Wam życzę . Buziaki w cięciunia .
    1 point
  30. Atila jest grzeczna, spokojna, w ogóle nie tak jak terier. Muszę ją specjalnie zapraszać na dwór, ale jak już na nim jest, to jest OK. Jej sierść jest dalej w średnim stanie, daję jej olekardin, uszy czyścimy, ale dużo jest zaschniętego brudu i dzisiaj włączyliśmy jeszcze jeden płyn. Dzisiaj byliśmy u weta, który właśnie sprawdził uszy, dał szampon do kąpieli (2 saszetki), zrobił badanie krwi, które wyszły prawidłowo. Atila lubi być głaskana, toleruje koty, lubi dzieci, utrzymuje czystość w domu. Lucky robi się coraz bardziej szalony, lubi się wygłupiać, biegać. Z psiakami chwilę się pobawi, ale jak Berek skacze na niego, to od razu się denerwuje i odchodzi. Utrzymuje czystość, sygnalizuje szczeknięciem jak ktoś podchodzi do bramki. Lubi dzieci, toleruje koty. Timi jak to Timi - wesoły, pełny energii, kocha wszystko i wszystkich. Z czystością jeszcze średnio, ale dopracujemy. Wszystkie psy znają chodzenie na smyczy i dobrze sobie z nią radzą. Timi jedynie jest za bardzo zaciekawiony światem i potrafi pociągnąć to w lewo, to w prawo.
    1 point
  31. Klękajcie narody - a co to ma znaczyć? Czy dlatego, że psy dosłownie potrafią mi chodzić po głowie?
    1 point
  32. Balbinka ma sie dobrze, jest pogodna i ma świetny apetyt ale te dwa cieżkie zabiegi (sterylka i teraz usuniecie guzka i przepuklinki) widać, że obciążyły organizm bo futerko ma troche matowe z łupieżykiem.
    1 point
  33. Pani Wioletta pisała,że Duszek miał teraz czyszczone ząbki,robione kontrolnie badanie krwi ,wyniki wyszły bardzo dobre.
    1 point
×
×
  • Create New...