Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/01/18 in all areas
-
Ktoś zna jakieś DT w Krakowie? Ja niestety nie. Szukam dalej. Ze swojej strony krakowskim DT proponuję pomoc szkoleniową. Nie tylko dla Czesi.2 points
-
2 points
-
A on przecież grzeczny, spokojny, cichutki... Dobrego dnia Grzesiu, trzymaj się blisko domu i pilnuj kumpli żeby za bardzo nie rozrabiali.2 points
-
Tak myślałam jeszcze dzisiaj zanim przeczytałam o jego wynikach, że pomimo starości, wychodzenia, to tak na prawdę nic poważnego mu nie dolega. Gdyby nie miał troskliwych opiekunów, to myślę, że długoletnie zaniedbania doprowadziłyby do choroby nerek, wątroby lub jakiegoś innego organu wewnętrznego. A on ma wszystko zdrowe. Anemia może być wynikiem starości i zarobaczenia. Czyli ktoś w przeszłości o niego dbał. No chyba, że został wyrzucony po śmierci opiekuna. To masz rację, tak też może być :( Dla spokoju ducha, dam kilka ogłoszeń o znalezieniu go.2 points
-
1 point
-
Dzisiaj po całym dniu możemy z Bulinkiem napisać:jest dobrze.Przeszło.1 point
-
Hej hej Teraz dopiero zauważyłam, że @Figunia pisała z pytaniem o Zuzię. U nas wszystko w porządku :) zdrowie różnie.. Zimno się zrobiło, mieszkanie już nie jest wietrzone 24 na dobe ale na bieżąco sprzątam codziennie, kupiłam szereg specyfików, które mają mi ułatwić życie (super szczotki dla pieska, super płyny do kanap, super plyn do piesia i takie tam..) W dalszym ciągu oczywiście muszę uważać żeby po glaskania myć ręce itp itd Piesek ma zakaz wskakiwania do łóżka, na kanapę ogólnie też jest zakaz ale czesem nie możemy się powstrzymać i tulimy się na kanapie ;) No i ten... Jakoś daje rade. Lekarstwa poszły w ruch niestety. Może na wiosne/lato jak będą okna otwarte w ciągu dnia i nocy to będzie mi się lepiej funkcjonowało. Bo czasem wstaje rano i czuję się jakbym oddychala tylko w połowie ;) A sama Zuzia to jak każdy piesek, musi dostarczyć właścicielom zawału serca od czasu do czasu (znikajace 2 całe wielkie drożdżowki ze stołu, eksplozja kubla w kuchni. A jak się ostatnio okazało tampon też może być smaczny............... Bez komentarza :P Szczekanie już lepiej, o niebo lepiej. Wszystko super ogólnie :)1 point
-
Tobie Waciu cudny kokany ciocka Nadziejka czaruje maluni kramcik bedzie czynny za godzinke serduchem zapraszam1 point
-
W takiej sytuacji, to absolutnie nie wolno pozbawiać psiaczka radości życia :)1 point
-
Najgorzej mają te, które nie są w typie rasy. Nieważne, że miły i wesoły, w ogóle wspaniały psiak. Nie załamuję się - poogłaszam go znowu na FB.1 point
-
poprosiłam skarpetę o zapomogę w kwocie 200 zł dla Lapisia :) kochanym staruszkom zdrówka1 point
-
Witam cioteczki w nowym miesiącu, znów przyszłam prosić o zapomogę dla seniorka, tym razem - Lapiś, poniżej kompilacja informacji o dziadeczku; bardzo proszę o wsparcie na utrzymanie Lapisia w kwocie 200 zł LAPI: wiek - około 9 lat waga - 9,500 kg kastracja - tak choroby - serce, po wypadku (szycie po pogryzieniu) odrobaczenie, odpchlenie - tak szczepienie przeciwko wściekliźnie - tak (IX 2018) 15 lipca 2018 - Lapi opuścił schronisko i zamieszkał awaryjnie w hoteliku u Anecik do czasu podróży do hoteliku dla staruszków u kikou (planowanej na koniec sierpnia 2018) edit. 14 października 2018 Lapiś musiał wrócić do Anetki do hoteliku bo niestety chciała zjeść kotki Kasi :(. Anetka nie napisała jaki koszt za Lapisia za jego pobyt u niej w listopadzie ale jeszcze jej nie zapłaciłam bo dziadek na minusie a za chwilę będzie koniec listopada i trzeba będzie opłacić kolejny miesiąc.1 point
-
Super masz gromadkę rodzinną, Pokerku :) Ze tak powiem - jest na kim testować zachowanie psiaka do dzieci :)1 point
-
Jestem Wam bardzo wdzięczna .Jeżeli możecie przeprowadzić tę wizytę, to bardzo proszę. Opcja Krakowa najbardziej mi odpowiada, jeżeli uznacie że jest wszystko w porządku, to jak najbardziej jestem za . Jeżeli chodzi o rozliczanie wpływów, to wydawało mi się,że robię to systematycznie i skrupulatnie, tyle że nie na jednej stronie. Murka też podsumowuje sukcesywnie wpływy i wydatki. Robiłam jak potrafiłam, ale przyznaję,że buchalteria nie jest moją mocną stroną. Od dzisiaj to się zmieni, ponieważ Zagrodowy Pies Polski zaproponowała mi pomoc i ona poprowadzi finanse. Bardzo jej za to dziękuję. Wam wszystkim również.1 point
-
1 point
-
Nie do wiary. Taka śliczna koteczka i nikt o nią nie pyta? Na pewno się doczeka, ale szkoda każdego dnia bez własnych ludziów.1 point
-
Jak fajnie widzieć Pelikanka z przyjaciółmi a ubranko ma Peliś takie twarzowe1 point
-
Dzień dobry w sobotni poranek! Zimno, bardzo zimno, ale moje ubranko solidne i ciepłe. Pozdrawiam Was serdecznie z Krakowa wszyscy moi kochani Opiekunowie i Przyjaciele.1 point
-
Mnie się wydaje, że u Maxa, to raczej alergia, a ten ew. gronkowiec, to niepożądany "dodatek", wynikający z braku mechanizmów obrony immunologiczej skóry wskutek atopii. No i sterydy i antybiotyki, raczej nie powinny być jednocześnie podawane. Jak wet sugeruje atopię, to bym się póki co, tego trzymała. Tyle, że karma Hill's jest strasznie droga. Worek 10kg, to 249.80 zł.. Nie wiem, czy damy radę kupować dwa worki miesięcznie (500zł), no i jeszcze puszki dietetyczne Hill's do podawania leków 109,80zł za 12puszek po 370g Może korzystając z osłony sterydów, zacząć podawać mu Eucanuba dermatosis veterinary diets, która za worek 12kg, kosztuje 149, 90,czyli dwa razy taniej? I teraz kupić 2 takie worki, żeby podawać i w trakcie i po leczeniu steryd em i obserwować. I jak będzie OK (oby), to zostać przy tej karmie. Oczywiście, kupić puszki Hills do podawania leków, żeby wyeliminować pasztet? Co Cioteczki o tym sądzicie?1 point
-
mam podobnie...psychicznie wysiadka kompletna po stracie psa -wytrzymuje max do 2 tyg. i mam innego bezdomniaka w domu jestem szczesliwa,ze moge zmienic zycie innemu biedakowi w potrzebie auraa -czy sunia bedzie sterylizowana? zgodza sie?1 point
-
Ula w lutym musiałam pożegnać mojego Artaska . Pokonała go starość i chłoniak. Po jego śmierci powiedziałam ,że przez rok nie chcę żadnego psa. Przez dwa miesiące wracałam do domu i płakałam bo nie było już mojego skarba , który mnie witał całym sobą . Było tak źle , że mąż chciał mnie wysłać do psychologa. Ta pustka w domu wykańczała mnie psychicznie i myśli , że może jeszcze mogłam coś zrobić aby go ratować. Do dzisiaj płaczę przynajmniej kilka razy w tygodniu ale jest mi trochę lżej od czasu jak w kwietniu ściąnęłam z Radys Rokusia . Drugi pies nigdy nie zastąpi tego straconego ale trochę ukoi ból i jest łatwiej przeboleć stratę. No i jest jeszcze świadomość , że uratowało się z piekła kolejne psie nieszczęście .1 point
-
Maluchy sa wstępnie ogarnięte. Pani Jola nadal działa choć ze względu na bardzo poważną chorobę nie ma siły brać zwierzaków do przytuliska. Tam nie ma wolontariuszy a jeśli są to przyjeżdżają bardzo rzadko. Jeśli możesz pomóc to pieniążki bardzo się przydadzą na karmę i podkłady. Po tym co jadły dobra karma dla szczeniąt jest bardzo potrzebna. Mała bardzo dziś piszczała. Doszliśmy jednak z mężem do wniosku, że dotychczas trafiały do nas szczeniaki ze schronów i tam swoje wypłakały. Pewno jednak nikt nie zwracał na to uwagi :((1 point
-
Od 38 lat mam rottweilery, oboje z mężem pracowaliśmy i zawsze mieszkaliśmy w bloku, na parterze i w porywach mieliśmy czasem nawet cztery rottki i jakoś krzywda im się nie działa. Cały czas poza pracą poświęcaliśmy psom, mialy długie spacery, ruch, szkolenie, wystawy, karmione miesem z dodatkami nie suchą karmą i psy były szczęśliwe. Nie ważny jest metraż tylko to ile czasu człowiek potrafi i chce poświęcić im czasu i serca.1 point
-
Jestem bardzo dumna z Tigruni, w domu i w ogrodzie zachowuje się normalnie, prawie niczego się nie boi. Największy problem jest, gdy Tigruni próbuje się zrobić zdjęcie, boi się tego jak diabeł święconej wody. Już nauczyła się, że trzeba zakładać szelki, przedtem był to dla niej duży stres. Na spacerach coraz lepiej. Wczoraj z radością przywitała nowe psie koleżanki. Aha i z uporem maniaka ładuje się na łóżko w sypialni1 point
-
UWAGA, ważne!!! W Krakowie znalazła się Pani rehabilitantka, skłonna zapewnić Czesi nieodpłatne zabiegi; teraz szuka wśród znajomych DT dla Czesi w Krakowie. Bardzo proszę Alę 123 o podanie mi kontaktu telefonicznego na priv - przekażę do rehabilitantki.1 point
-
Basiu a nie możesz zbierać na swoje konto albo jakiegoś dogomaniaka z tych okolic to by uprościło sprawę.Pieniądze by były poza Stowarzyszeniem.Ktoś by mógl kupić to co panu jest najpotrzebniejsze,wydawać z tych pieniędzy i na wątku rozliczyć się z nich.Ja osobiście nie potrzebuję żadnych rachunków tylko informację jedynie co zostało panu zakupione.W każdej chwili mogę przelać 200zł tak jak obiecalam w ten sposób pomóc panu.Obojętne jest mi na co te pieniądze zostaną wydane aby tylko trafiły na pomoc panu.1 point
-
Tak - bardzo długo już czekamy. A Czarnulek podobno coraz bardziej "rozpuszcza" się. No, ale trzymaj się zdrowo i dobrze pilnuj (przy tej pogodzie) ciepłej miejscówki. No i przynajmniej Elizabeta wróciła do nas.1 point
-
Znów mroźno za oknem, niebo czyste. Niby zima, ale tak jakoś brudno.Może i dziś nie zabraknie słoneczka więc spacerek może być całkiem przyjemny,Nawet łapki czyste. Masz pole do popisu wraz ze swoim towarzystwem.1 point
-
Jak będą częstować długopisami to nie będę robić im przykrości i odmawiać :) I ogłaszam ją również wśród kociarzy :) Może w poprzednim wcieleniu była kotem? Mimisia obecnie ma 7 olx'ów, dwa dzięki Havance i AM :) Havanko, AM - dziękuję! Promuję, pokazuję maleńką, nie oddam byle komu... inaczej! jak będę mieć choćby cień wątpliwości to nie oddam! jagusko, czy coś potrzebne Wam? Karma? Cokolwiek? Można coś na pchełki? albo na odrobaczenie? A może już warto pomyśleć o czymś na uspokojenie na Sylwestra? Pisz śmiało, bo Mimi ma pieniążki.1 point
-
1 point
-
a może wcale nie wolałaby..... bo, co ma u Ciebie, to najlepsze, najwspanialsze, co ją spotkało w starości i chorobie... przytulam Cię mocno i Limbę też.... piszę przez łzy, bo jestem w takiej samej sytuacji, tylko u mnie dwoje malutkich staruszków, u Ciebie piękna Limba. - oby jak najdłużej, bez bólu i cierpienia1 point