Jump to content
Dogomania

IlonaS

Members
  • Content Count

    1,364
  • Joined

  • Last visited

About IlonaS

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

2,579 profile views
  1. Po mojemu - nie raz trzeba dostosować mieszkanie do psa. Zamknąć kuchnię, podczas nieobecności wszystkich w domu, zdjąć kwiatki z parapetu, cenne przedmioty ze stołu, pochować wartościowe przedmioty, łącznie z butami. Aktywnemu psu zapewnić dużo ruchu i zajęć umysłowych, zostawić w domu gryzaki, czy konga ze smakołykami, by się nie nudził. Po prostu trzeba myśleć, a nie każdemu się chce.
  2. Współczuję bardzo, to bardzo trudny czas, czas smutku, przemyśleń i łez. I jest to naturalne, bo każdy, kto kocha, tak to przeżywa. Jednak czas płynie i rana się zabliźnia, ale pamięć i ciepłe myśli o tym, co odszedł zostają.
  3. Śliczny maluch. Miał szczęście, że Ciebie spotkał. Dobro zawsze wraca.
  4. Dla mnie jest to i tak niezrozumiałe, bo gdyby pies stwarzał jakieś problemy, to mogłabym zrozumieć, że nie dają rady, że ich to przerosło. Jechać tyle kilometrów po psa, przygotować dom na jego przyjęcie, i w końcu zwrot. I nie wiadomo jaki naprawdę powód. Może chcieli przekonać się, czy są w stanie ofiarować coś, innej, słabszej istocie. I przekonali się - nie mogą, bo ich ego jest najważniejsze.
  5. Z opisu - pies idealny, więc jakiego potrzebują, by skradł ich serca? Nie wiem zresztą, czy je mają, bo psa potraktowali jak zabawkę
  6. Dobrze, że byłaś z nią do końca. Współczuję.
  7. Twój pies jest młody, pełen energii, potrzebuje ją gdzieś spożytkować. Skacze na Was, zachęcając do zabaw ze sobą, z radości, że Was widzi, bo najpewniej nie czuje się komfortowo z powodu tego, że wszyscy jesteście razem, a on sam. On pogodził się z tym, że musi żyć poza domem, ale nie może pogodzić się z tym, że Was tam nie ma. Sama piszesz, że "próbuje zrobić wszystko, żebym nie wróciła do środka" .W wieku 14 tygodni zamieszkał na tym podwórku, a to bardzo ważny czas na naukę wszystkiego ważnego dla relacji człowiek - pies. Czy takową naukę miał?, odpowiedz sobie uczciwie. Teraz trudno to wszystko samemu odkręcić, ktoś mądry musiałby pomóc.
  8. Najgorsze, że nie można być pewnym, że niby normalni ludzie, są naprawdę normalni. To jak loteria. Dobrze, że nie był tam zbyt długo, wraca do miejsca, które zna.
  9. Ciężko i trudno. Musisz teraz pozbierać się. Może uda Ci się wykrzesać resztkę sił i cierpliwości, i jeszcze raz " odwiedzić" panią i zabrać pieski w jakiś cudowny sposób. Cel uświęca środki. Celem jest dobro tych psin. Wielkie uznanie dla Ciebie, za to, co robisz.
  10. On powinien mieć swojego, normalnego człowieka, który będzie za niego odpowiedzialny i będzie się nim zajmował, a nie zakład, którym on - pies będzie się zajmował. Po to miał zwróconą wolność, by teraz mógł żyć normalnie i godnie. Uważam, że to zły pomysł, tym bardziej, że on lgnie do człowieka, a tam miałby tylko kraty i pustkę. Bo niby kto miałby się nim zajmować po 15.00?
  11. "Nie każdy chce i musi podporządkować wszystko pod zwierzaka". Oczywiście. Ale czy skarzesz go na odosobnienie, skoro on będzie pragnął kontaktu z Tobą, bo to przecież normalne jest, czy nie pójdziesz z nim do weterynarza, gdy zachoruje, bo masz inne zajęcia, czy nie poświęcisz mu dość czasu, bo Ci się nie chce lub masz inne przyjemności? Sam widzisz, że często trzeba postępować wbrew temu, co się samemu chce. Jeśli masz mało czasu, małe dzieci, które wiadomo, również potrzebują Twojej uwagi, bardzo dbasz o mieszkanie, to wstrzymałaby się z decyzją. Po co masz być rozczarowany, a może i rozgoryczony. Jaki los spotkałby psa? Schroniska pękają w szwach, ileż porzuconych tuła się, ileż ginie lub lądują w budach, zapomniane przez domowników.
  12. IlonaS

    Patrzenie w oczy

    Aby Twojem relacje z psem układały się dobrze, musi być między Wami coś, co się nazywa więzią, a nie zdobywa się tego przez zastraszenie. Jeśli jesteś dla psa osobą, przy której czuje się on komfortowo i bezpiecznie, jeśli spokojnie i cierpliwie ćwiczysz z nim różne komendy, bawisz się z nim, pokazujesz mu świat, jeśli wie, że za dobrze wykonane zadanie, czy zachowanie dostaje nagrodę, np. smakołyk, głaski, to pies uczy się pożądanych zachowań. Staje się posłuszny, jak to ująleś. I nie musisz stresować go patrzeniem mu prosto w oczy, bo to jakaś głupota. Szczeniak musi czuć się przy Tobie dobrze, a nie drżeć ze strachu. Czas, cierpliwoć i chęci z Twojej strony, sprawią, że możesz to osiągnąć.
  13. Nie przyszło by mi do głowy, nie brać psa (jeśli bym go chciała oczywiście) z powodu rzepów w okolicy, za długiej sierści, czy podłogi drewnianej. Podłogę można wyłożyć dywanami, chodnikami, rzepów można unikać, a jeśli już są, to wyskubać, a włos i tak trzeba czesać, bo to normalna pielęgnacja. Trzeba się trochę napracować, to fakt, ale żeby urastało to do rangi jakiegoś problemu, to dziwne dla mnie.
  14. Tak się cieszę. Będę zaglądać, bo pewno będą nadchodziły jakieś wiadomości o jego dalszym życiu, na wolności już.
×
×
  • Create New...