Jump to content
Dogomania

IlonaS

Members
  • Content Count

    1,188
  • Joined

  • Last visited

About IlonaS

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

2,224 profile views
  1. No tak, tylko niektóre tak mają, że wolą leżeć pod drzwiami lub w pobliżu, wpatrując się w okna.
  2. Ja kupuję psom zabawki Konga, są droższe, ale naprawdę wytrzymałe, i warto. Frisbee czarne - ekstrema, dwa psy ciągnęły zębiskami w przeciwne strony i nic się nie stało, nawet śladów zębów nie ma na tym. Sama byłam pod wrażeniem wytrzymałości tego sprzętu.
  3. Tak, domek trzeba dokładnie sprawdzić i zachować kontakt z nim, by mieć pewność 100%, że piesek jest dobrze zaopiekowany. Tym bardziej, że piszecie dziewczyny, o problemie z łapką, a to może wymagać dodatkowego leczenia, a domek musiałby zaangażować się, by pies nie cierpiał. Pysiolek ma słodki, i to spojrzenie - najlepszego domku pod słońcem mu życzę.
  4. Ja mam sukę adoptowaną, ze złymi wspomnieniami, bo całe lato przesiedziała w przytulisku na zewnątrz, a burzę przeżyła nie jedną. Ma lęk na burzę, race, strzały, wpada w panikę, i niestety nie udało się tego zmienić. Nie użalam się nad nią w trakcie tych zjawisk, zachowuję się normalnie - jak zawsze, staram się ją czymś zainteresować, choć na darmo, i nie odsyłam jej na legowisko, jeśli chce leżeć przy mnie. Ona cała drży, więc nie miałabym sumienia, tego robić, skoro ulgę, choć trochę, przynosi jej moja obecność. Zresztą nie przeszkadza mi to, może poprostu przywykłam, że psy dreptają za mną i są blisko. Normalnie, gdy nic się nie dzieje, wystarczy wyciągnięty palec wskazujący i już wiedzą, gdzie mają iść (mam 2 psy). Wydaje mi się, że właściwy jest zdrowy rozsądek. Jeśli nic się nie dzieje, można psa odsyłać na jego miejsce, ucząc pozostawania, ale jeżeli jest panika, należy mu pozwolić być przy człowieku, a nie samotnie przeżywać koszmar.
  5. RTG pewnie wyjaśni, co się dzieje. Szkoda psa, ale tak trzeba, zapewne będzie to mniejsza dawka niż do zabiegu operacyjnego.
  6. To ja podniosę, może ktoś, coś wypatrzy.
  7. Dzień dobry, niech taki zawita na bazarku dla Dragona.
  8. Pytanie zasadnicze - czy Toffik jest psem zmanierowanym, złośliwym, niereformowalnym, czy po prostu chorym? Czy cierpi na jakąś psychozę, chorobę dwubiegunową np., nie wiem jak to jest u psów. Wiem, że ludzie dostają odpowiednie leki i funkcjonują dobrze na nich. Z opisów - atakuje co jakiś czas, jak mu się w łebku poprzestawia, nie ciągle.
  9. Może on powinien być przebadane przez specjalistę i dostawać leki, może wtedy inaczej by funkcjonował? Podaje się leki psychotropowe np. psom z lękami, może i w tym przypadku by odpowiednie zadziałały?
  10. Takie tylko w sklepie z zabawkami, gwarancję pewnie też dają.
  11. Kontakt to podstawa. W życiu młodych wiele się dzieje, dziś tu, jutro tam, nowe sytuacje, nowi ludzie. Ważne jest, by psa nie stracić z oczów, jak to się mówi, bo w razie czego, jest szansa, by mu pomóc.
  12. Świetnie jest jak ludzie adoptują psa, najczęściej chcą młodego, zdrowego, bezproblemowego. Jeśli ktoś świadomie adoptuje psa z problemami, starego, czy podupadłego na zdrowiu, to wierzę, że robi to rzeczywiście po to, by go ratować, często kosztem własnych wyrzeczeń. Często jest tak, że pies taki odchodzi za wcześnie, zostawiając ból i rozpacz. Osoba podejmująca taką decyzję, wiedząc o tym zasługuje dla mnie na największy szacunek, bo robi to nie dla siebie, ale dla tego stworzenia.
  13. Nie zawsze są dobre relacje w takiej większej grupie, ale z czasem wszystko się układa, w końcu w stadzie musi być porządek.
  14. Współczuję. Odeszła w ciepłym domu, w bliskości człowieka, to bardzo wiele znaczy. Żegnaj sunieczko.
×