Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/12/18 in all areas
-
Rozmawiałam z p. Kasią ok. 18.00 - wszystko jest dobrze, a na tak krótki czas pobytu suni - nawet bardzo dobrze:). Sunia je, chętnie chodzi na spacery, bardzo intrygują ją spacery po lesie, w ogrodzie też lubi sobie posiedzieć, ale tylko chwilkę i zaraz pędzi do domu. Chyba wysiedziała się dosyć na tarasie w poprzednim domu, gdzie była zostawiana. Tak jak napisała szafirka - trochę boi się sprzętów domowych, dzisiaj nasłuchiwała pracującej zmywarki, ale na takie problemy potrzebny czas i wszystko będzie dobrze. Wczoraj weszła za pańcią na górę, ale zejść już nie potrafiła( ażurowe schody); została zniesiona, dzisiaj rano również no i teraz śmiga już sama. Dzisiaj Vanilka była u pańci rodziców ww centrum Poznania; na początku była nieśmiała, ale pod koniec wizyty już swobodnie podchodziła do wszystkich. Poznała też wnusię pani Kasi, jest wszystko ok:). Była też na spacerze w parku w Poznaniu:). Nie ma wymiotów, nie ma biegunek, sunia nie zjada odchodów, nie sika w domu, nic nie zniszczyła. Lubi przebywać w domu obok swoich ludzi. Mam nadziej, że tak już zostanie!6 points
-
No to, masz już trzy! :) Aniu jesteś wspaniała! i tak na szybko...prawie przypadkiem, kolejne życie uratowałaś3 points
-
Dzień dobry A mi jakoś ciężko się te kciuki zaciskają, przerażająca jest odległość w razie czego..., opieki pana nad Mimi jakoś nie widzę, chyba że pan ma duży pierwiastek żeński w sobie, to może, może, wielkie morze..., a już mieszkania w bloku i spacerów miejskich.....tak daleko moja wyobraźnia nie sięga. Szkoda że nikt z przedmieść czy ze wsi (ale nie wsiok), nie zakochał się w Mimisi, z niej taki antydepresant i pogoda ducha, całkiem inna niż moja trójka. Gdyby nie zdrowy rozsądek, którym już muszę się kierować, nigdzie bym jej nie oddała. Życzę więc Mimisi cudownego domu, najcudowniejszego, może to jest właśnie ten dom, nie mnie oceniać, a nawet gdybym chciała to zrobić to nie jestem obiektywna. Nie dałabym sobie też ręki uciąć, że Mimi nie ugryzie kogoś kogo nie polubi, to charakterny pies, choć bardzo bojący. A to czego najbardziej się boję to ucieczki, Mimi biega jak chart wyścigowy, 1 sekunda do setki ;), startuje z miejsca jak odrzutowiec. Nesiu, bardzo trafnie określiłaś mojego Połówka, taki spokojny jak bohater tego filmu ;), ale mój własny i osobisty, i mogę z nim robić co chcę ;). Noooo....... i bardzo lubię jak zwierzaki rozrabiają.........wiem wiem, jestem deczko ten teges ;), do rzeczy materialnych od wielu lat mam wieeeelki dystans, człowiekowi tak niewiele potrzeba do życia, a my obrastamy w te wszystkie materialne balasty jak foki w tłuszcz, niewarto, życie to tylko chwila. Pokerku, na pisanie książek jestem za leniwa, wolę je czytać niż pisać :) Pięknego dnia wszystkim życzę.3 points
-
Tylko grupka zaprzyjaźnionych... 4 osoby... Od dzisiaj do naszego grona dołączyliśmy panią, która działa trochę w okolicach pod Tomaszowem. Dzisiaj zasiliła nasze szeregi, więc nas jest obecnie 5 :)) Oprócz mnie to każda z nich ma małe dzieci, pracę, masę obowiązków. Ja z doskoku, ale głównie opisowo-ogłoszeniowo wspieram, weryfikuję też domki i szukam osób do wizyt. Dziewczyny na miejscu: dogadują się z gminą, miastem, wożą na sterylki, podpisują umowy z domkami itd. Dlatego tak nam ciężko, bo tak naprawdę nie mamy prawnej tożsamości, jesteśmy prywatnymi osobami, nie wszędzie tak się da. Myślimy, aby napisać projekt walki z bezdomnością dla naszej gminy, ale nie mamy na to czasu ani wiedzy... :( i na razie pomagamy tylko jak możemy. Czasem walcząc z wiatrakami. No i ludzie się tak nauczyli, że od razu do nas piszą jak spotkają zwierzę w potrzebie i mają pretensje, że czasem prosimy o pomoc w szukaniu domów... bo jak to tak... :( a odmówić - też się nie da. Pan od stada psów owczarkowatych wszędzie spotykał się z odmową, my o nim dowiedzieliśmy się jak szczeniaki były szkieletorami. No jak nie pomóc? Po prostu kupiłyśmy jedzenie i dziewczyny pojechały z darami do pana, dały psom jeść. Po suni z pola, z babeszjozą, ciążą... i innymi rzeczami został dług. Zbiórka nie szła, a głupio żeby weterynarz tyle czekał... dzisiaj same dołożyłyśmy z kieszeni, aby załatać dług... Chyba nie umiemy prosić o kasę. Miałam zakładać każdemu psu wątek, ale nie mam czasu. Perfidnie więc wykorzystuję wątek Fazy i Kai, za co przepraszam. Nie mam po prostu czasu zakładać nowy wątek, zwłaszcza że u nas ciągle dochodzą nowe zwierzaki. Na kojcach mamy teraz owczarkę, ślepaczka, Biszkoptkę, husky + te psiaki u pana karmiciela: 2ka 9msc, 1 dorosła i 4 szczeniaki. A od dzisiaj wiemy o szczeniakach z Krasnobrodu, kolejne stado, które za parę dni trafi do schroniska...2 points
-
2 points
-
2 points
-
2 points
-
przelałam 19zł z czarnego bazarku1 point
-
Weterynarze czy psiarze ,ale nawet oni nie zawsze mają pojęcie o zabezpieczeniu psa przed ucieczką. Lepiej im nagadać wcześniej niż za późno. Ludzie często mają psy od szczeniaka ,a to co innego niże pies po przejściach. Ja też dopóki nie zaczęłam bardziej zajmować się bezdomniakami , to popełniałam mnóstwo błędów. Aż wstyd się przyznać.1 point
-
Kochany Pelikanek życzy Opiekunom i Przyjaciołom miłego wieczoru. On zaraz idzie spać...1 point
-
Sunie dostały 10 zł od P.Irenki i 20 zł od mar.gajko Ślicznie dziękuje :)1 point
-
Nas już zna, więc szybko się zaklimatyzuje.1 point
-
1 point
-
Mam 15 kg karmy dla dużych psów. Dajcie adres, to wyślę. Ile one maja tych psów?1 point
-
Faktycznie, podobny, ale lepiej jako jagteriera Figi nie reklamować. To akurat trudna rasa. Lepiej "w typie teriera", nie precyzując w jakim ;).1 point
-
Tylko nie oceniaj się zbyt surowo !!! I nie każ nam czekać 20 lat, bo np ja mogę nie doczekać :)1 point
-
No więc zgódź się z nami, a myślę, że nie tylko dwiema babami :)1 point
-
Oj, to juz z dwiema Kobietkami będę się kłócić... A to tak nie leży w moim charakterze, ugodowa raczej staram sie byc...;)1 point
-
Dzień dobry. Póki co spokojnie. Żadnego psa nie znalazłam ☺zaraz jadę na cmentarz w ubiegłym roku właśnie tam znalazłam Milunie. Zasięg tu jest fatalny aż jestem zdziwiona ze dogo mi się otworzyło!1 point
-
1 point
-
Myślę że Grześ to nie chce się nigdzie ruszać, my musimy to zrobić za niego;)1 point
-
Już jesteśmy prawie umowieni. Usia jedzie do Swego domku w sobotę po południu. Jutro podadzą mi konkretną godzinę.1 point
-
Jak dobrze,że "córuni" niczego nie brakuje , najważniejsze ,że ma miłość.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Marysiu, bardzo dziękuję za rozliczenie <3 Na miejsce Areska niebawem pojedzie kolejny staruszek, tym razem z Piły. Niestety pilskie schronisko dalekie jest od wzorcowego, a co gorsza od czasu do czasu niektóre psy wywożone są do jeszcze gorszego schroniska, bez wolontariatu. Po długich dyskusjach padło na 13-letniego Watsona, który ma właśnie zostać wywieziony. Watson to prototyp psa nieadopcyjnego: stary, duży, czarny samiec. Oprócz Watsona chciałabym zabrać stamtąd jeszcze dwa inne biedaki (chociaż do ratowania na cito jest więcej): Fighter - średniak nad grobem, z zespołem przedsionkowym, po ciężkim pogryzieniu chodzący "inaczej". Zostało mu już bardzo niewiele czasu. Aza - 12-letnia piękność terierkowata, która niestety nie może sama zostawać w domu, gdyż wówczas sika. Ponieważ przez lata mieszkała w domu, bardzo marznie w schronisku. Jeżeli uzbieram więcej pieniędzy, zabiorę trzy. Jeśli nie, Azunia zostanie w schronisku.1 point
-
ahojky Gresenku a necha sem spelni prychodni latenek cudni na wiereczki na wreczki den a neceh se a panocku pozdrowim po strscku ...1 point
-
Jak ładnie... Miłego popołudnia dla Przyjaciół Grzesia.1 point
-
Musi być dobrze.W moim przekonaniu Vanilka trafiła do bardzo dobrego domu i do bardzo dobrych warunków.Jak minie pierwszy stres to poczuje się pewna i szczęśliwa.No i ten kontakt z opiekunami to też jest bardzo istotna sprawa bo wszyscy oczekujemy wiadomości bo przecież Vanilka jest/była nasza,w jakiś sposób zajęła miejsce w naszych sercach i pozostaje.1 point
-
Odwiedzam dawno nie zagladalm do kotelkow te cudne lapcinki tygryskowe ale maja rajun u Ciebie Sylwio spokojnej spokojniutkiej nocy na dzis na jutro na wiele lat spokojnosci wszelkiej i pomocy Dobrychduszenkow widze ze ciocia Pola jest u tygrysiow1 point
-
Nesti dzisiaj całkiem fajnie współpracowała - wstawiam kilka zdjęć. Nesti na razie jest bardzo ostrożna, boi się wyjść z domu a jak już wyjdzie to boi się wejść z powrotem. Psów też trochę się boi więc zapobiegawczo pokazuje zęby albo próbuje dominować. Do ludzi macha nieśmiało ogonkiem, po chwili miziania przemienia się w sunię przytulaśną :-) Kota chętnie by pogoniła ale niestety dla niej nie ucieka:-)1 point
-
Przeważnie nie odzywam się, .... nie jestem mile widziana a moje spostrzeżenia / sugestie odbiera się jak "napaść". Sowa, tłumaczy łopatologicznie ale mało kto bierze sobie do serca Jej nauki. Szkoda... bo komentuje na bieżąco, podpowiada jak postępować z psami (nie tylko na tym wątku). Toffiś, jest cwany... wyczuwa na ile z kim może sobie pozwolić.1 point
-
1 point