Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/08/18 in all areas
-
Biedne, choć radosne Guciątko. Los jest taki niesprawiedliwy. Obyś jak najdłużej mógł być taki roześmiany.4 points
-
Joy pojechała dzisiaj do córki p. Beaty. Dałam trochę suchej karmy, żeby nie zrobić suni rewolucji, poinformowałam chyba o wszystkim. Państwo przywieźli w prezencie zabawkę dla pozostałych psiaków, zapłacili też faktury za sterylizację, ubranko, czipowanie i paszport. Rana bardzo ładnie się już zagoiła, ale zasugerowałam, by jeszcze kilka dni nie zdejmować ubranka suni.3 points
-
"Szukaliśmy rozwiązań różnych. Przede wszystkim czas . Ludzie się złoszczą na psy ze schroniska bo by chcieli żeby pies pięknie chodził przy nodze, aportował , nie sikał w domu , nie bal się. Pamietam jak się zsiurala w nocy bo nie wytrzymała do rana . Pamietam ten jej lęk i panikę, tak się bała naszej reakcji. Przeanalizowaliśmy wszystko. Dołożyliśmy jej spacer około 23. Następnej nocy znowu panika, bo się zsikala. Chciała się schować do mysiej dziury. Dostaje ostatni posiłek wcześniej i już problem minął. Nocnych wpadek miała trochę . Powoli powoli ogarnelismy temat. Kamisia to taki piesek co nie piszczy , nie szczeka, wiec nie umiała nam przekazać ze chce na spacer. Uczyłam ją że ona tez ma prawo prosić jak coś chce a nie tylko się odwdzięczac . Co do tych miłych słów , to jest nam bardzo miło, że zdaliśmy egzamin na opiekunów Kamisi. Ja myśle ze była nam pisana , że tak chciał los, że trafiła do nas." Poranne zabawy i powitania oraz spacer.3 points
-
2 points
-
Od pani Reksiowej mam codziennie przynajmniej 1 MMS i kilka ciepłych słów. Po tygodniu było dłuższe opowiadanie, jaki to genialny psiak, że już umie siad, zostań i takie tam, z kim śpi i jak się zachowuje na spacerach. Pierwsze dni, kiedy dziewczynki poszły do szkoły, a państwo do pracy - też ok. Był przygotowywany krótkimi wyjściami wszystkich domowników i zostawiamy przez kilka minut, potem godzinę sam. Zjadł ładowarkę do telefonu i buty pańci, ale i tak ich nie lubiła, z reszta nikt psa nie obarcza winą, ale samych sobie, bo poinien być porządzek w domu :)2 points
-
Oni doskonale wiedza, ze po ciezkim zyciu jakie mieli zanim trafili do Was teraz sa kochani i bezpieczni. Psy to madre bestie, to co maja narzekac jezeli jest im dobrze. Chrapia sobie i purkna od czasu do czasu, pelen luzik :)) Zdam relacje co slychac u Luka, zeby odciazyc AnaGD. Osiem duzych siersciuchow na glowie, w tym zwasnione i niepelnosprawne to pochlania duzo czasu, ktorego czasem nie wystarcza: ,,Nie dają spokoju. Luke na rehabilitacji. Masaż, laser, ultradźwięki, bieżnia wodna i plastry wzmacniające. Ratownik wodny w postaci Rubla bacznie nadzorował ćwiczenia Luka w wodzie . A na deser renifer :),, https://zrzutka.pl/ss68cm2 points
-
Przeczytałam post Toli po badaniu, popatrzyłam na zdjęcia cudownego pogodnego pełnego nadziei do świata, życia i kochającego wszystkich Gucia - i znowu oczy są mokre ... Bardzo dużo dobrego dla Guciątka , i oczywiście głaski i mizianka za uszkiem dla niego :).2 points
-
Pelikanek pozdrawia najserdeczniej drogich Opiekunów i Przyjaciół! Dziś prezentuje się z koleżankami z dt. !2 points
-
Witaj Pelikanku, męska wersjo anielskiej Gwiazdeczki.2 points
-
A miało być Ona. Witamy wszystkich w sobotę i życzymy dnia pełnego spokojnego relaksu. Szkoda, że sobie nie mogę tego załatwić. Prawdopodobnie dziś dojedzie jeszcze trochę drzewa, które trzeba będzie sprzątnąć. Tym razem jednak mniej i to jest jakieś pocieszenie. Ale od kilku dni zapowiadają u nas przelotne opady, jak do dziś ich nie było. Przy moim szczęściu pewnie dziś prognoza okaże się trafiona. A jeszcze z Lalą trzeba jechać do szczepienia. I znów będzie cyrk, pazurki urosły. Muszę wykorzystać dzisiejszy dzień, akurat brat ma wolne. Ja tam nie mam żadnych szans na utrzymanie tego diablątka.2 points
-
Guciu, smutno czytać gorsze wieści:( Mimo wszystko życzę Tobie i Opiekunom, aby jak najdłużej było dobrze.2 points
-
2 points
-
2 points
-
Bardzo piękny i dostojny :)1 point
-
1 point
-
Rozmawiałam właśnie z p.Pauliną córką państwa i wszystko jest dobrze.Nellcia była spokojna i prawie całą drogę przespała na jej kolanach.W domu zapoznała się z rezydentami i troszkę próbowała porządzić po swojemu ale bez żadnej agresji.Uwielbia głaski i pieszczoty i śmiało po nie przychodzi.Zjadła z apetytem kolację i zachowuje czystość w domu.Jedynie muszą popracować z chodzeniem na smyczy bo się zatrzymuje i nie chce iść.Pewnie nigdy nie zaznała bidulka przyjemności z chodzenia na spacer i jest to dla niej coś nowego i nieznanego.Jutro pojadą razem do Wrocławia aby odebrać z lotniska pańcię Nelli :) Jeszcze p.Paulina mi powiedziała,że zdjęcia nie oddają tego jaka jest śliczna i jak bardzo podobna do poprzedniej suni1 point
-
1 point
-
Płaczę ze wzruszenia siedząc z przyjaciółmi przy stole i czytając te relację. To tak cudowna adopcja, że każdemu psiaczkowi życzylabym takiego domu, takiej rodziny, odpowiedzialności i miłości... My spędzamy czas na Mazurach z naszymi psami. Są z nami cztery przeszczesliwe psy, a my sami nie wiemy, czy bardziej cieszymy się, że my tu jesteśmy, czy ze im jest tu tak dobrze. Spacery w lesie powodują, że w tej chwili cała czwórka chrapie na dworze na swoich posłankach. Jest cudownie!1 point
-
Przykre z koteczką ,ale i tak lepiej ,że odeszła spokojnie ,a nie w męczarniach.1 point
-
1 point
-
Nie ma za co :) To nasza wspólna sprawa :) Czuję się członkiem tego Naszego Społeczeństwa :)1 point
-
KOchani, jutro usupełnie wpłaty, bo widziałam, że coś tam jest dla Radysianek na koncie. W ostatnich dniach miałam telefon i o Tonie i o Dixi, oba domy nie zdecydowane na 100%, ja tez nie jestem ich w pełni pewna, chociaż rozmowy były długie i domy oceniam na dobrze rokujące. Pani zainteresowana Dixi chyba jednak do Kasi nie zadzwoniła, ale Pani od Toni kontaktowała sie z Hanią i mają odwiedzić sunie w przyszły wekend na zapoznanie. Jest to dom z ogrodem z 9 letnią córcią. Zobaczymy1 point
-
Kotek I koteczka po sterylce dzięki pomocy Weroniki z Gliwic będą miały DT u Pani, także z Gliwic. Za karmę I weta. Gdyby ktoś chciał wspomóc finansowo choćby przysłowiowym grosikiem, byłoby super. Bo to kolejny wydatek dla Basi1 point
-
No to jesteśmy po szczepieniu. Jak na poprzednie występy Lali u weterynarza - dziś było spokojnie. Popłakała sobie trochę, ale bez żadnych wyskoków w powietrze, nawet bez kagańca... I pazurki też udało się obciąć. Przygotowana byłam na pełną dramatu sztukę teatralną całkiem niepotrzebnie. Teraz biedaczka śpi wyciągnięta na całą swoją długość. A w korytarzu gabinetu, już wychodząc, koniecznie chciała zawrzeć bliższą znajomość z owczarkiem. Była bardzo zdziwiona, że nie zwraca on uwagi na skaczącą pchełkę.1 point
-
Kciuki zaciśnięte mocno , telefonie z dobrym domkiem dzwoń o Blekusia!1 point
-
1 point
-
Zaglądam i dobrej soboty życzę wszystkim kochanym Fankom Beni.1 point
-
Śliczny jesteś Czarnulku, ale bez odrobiny szczęścia. Skarbu nie możesz znaleźć, nie chcą się z Tobą bawić i własnego domu nie widać.1 point
-
Dopiero dziś uświadomiłam sobie, że 30 sierpnia minął rok od od dnia kiedy Lala przyjechała do mnie. Czas mija szybko, moja pamięć coraz krótsza. Przy końcu września miną 3 lata od przybycia Neski.1 point
-
Guciu bądź taki radosny jak najdłużej. Wszystkim bezpośrednim Opiekunom Gucia-życzę pogody ducha i wszystkiego co najlepsze.1 point
-
Myślę,że tak. Fionka nazywa się Coco. Na razie jest bardzo przestraszona. Lucynka w pierwszej chwili bardzo się boi ale za moment ciekawość zwycięża. Głaskanie i jedzonko przełamują początkowy wstyd. To bardzo miła psina. Lucynka ma idealne ząbki, jest chyba młoda jeśli osądzać po ilości kamienia.1 point
-
Oj tam, takie szarpnięcie to jeszcze o niczym nie świadczy ;) Ale dzięki za info. Może się przydać :)1 point
-
1 point
-
Gucio już po USG, badanie wykazało płyn w obydwu naroślach, niestety wydaje się, że są znowu większe, bardziej miękkie:( Powiększyło się też to COŚ na podniebieniu. Opis USG będzie w poniedziałek. Skóra na części nosowej narośli jest bardzo napięta, lekarz obawia się pęknięcia, zasugerował punkcję. Gucio zniósł wizytę bardzo dobrze, znowu wzbudził ogromną sympatię wetów; jest świetne współpracującym pacjentem, jakby rozumiał, że wszystko dla jego dobra. Jeśli to COŚ będzie się powiększać, rokowania nie są dobre:(. Kolejna kontrolna wizyta w poniedziałek. Bardzo dziękuję Ewie, która z nami współpracuje, za pomoc - nie musieliśmy z TZ pokonywać trasy Zamość - Dt (35 km) czterokrotnie.1 point
-
A ja cosik wpłacę na Figunię, która dzięki malagos ma szansę na lepsze życie.1 point
-
Zaprosimy Wujka Radka, obiecuje :) Dzis dostalam zdjecie Luka spiacego podroznika w samochodzie, dostalam tez filmik ( nie potrafie tu wgrac) na ktorym slychac jak chrapie. Luke to madry pies i czuje sie bardzo szczesliwy w DT. Pomimo awantur i niezgody z dwoma mlodszymi ONkami zostaje tam gdzie jest. Zycie rodziny jest bardzo utrudnione, kazdy kto ma psy to rozumie. Ciagle separowanie psow od siebie, wyprowadzanie oddzielnie to nic przyjemnego. Dlatego ponawiam prosbe o duze klatki, jezeli ktos takie posiada i sa juz niepotrzebne. To byloby wielkie ulatwienie dopoki psy nie zostana pogodzone. Opiekunowie beda umawiac, spotkanie z trenerem, zeby zaprowadzic pokoj w stadzie. Beda to kolejne wydatki, ale nie ma innego wyjscia. https://zrzutka.pl/ss68cm1 point
-
1 point
-
Alu, proszę, dopytaj w tym szpitalu w Zamościu, gdzie najpierw była Czesia, czy także tam załatwiała się bez kontroli? Co do opinii na temat pomagania zwierzętom - wiele razy słyszałam i Wy także na pewno takie uwagi "dzieckiem zajęłaby się, nie psem". Jedyna sensowna odpowiedź to odwrotne pytanie - "a ile dzieci już pani/pan przygarnęliście z sierocińca".1 point
-
Koleżanka dzisiaj wreszcie dostała się do wójta tej gminy, z terenu której zabrałyśmy Czesię. Było to trzecie podejście, przedwczoraj i wczoraj olał ją, chociaż czekała pod drzwiami dość długo . Wczoraj nie miał czasu, bo przyjmował swojego kolegę a naszego słynnego kierownika schroniska w Zamościu. To co od niego usłyszał na nasz temat, osób pomagających zwierzętom, dzisiaj powtórzył koleżance. Na szczęście nie należy ona do zbyt przejmujących się takimi rzeczami i też powiedziała od siebie, co myśli na temat jego i schroniska. Zostawiła pismo i czekamy. W gminie traktują ją z pogardą, nawet sekretarka żegnała ją drwiącym uśmiechem... Polska rzeczywistość, wieśniactwo, słoma z butów wyłazi na każdym kroku.1 point
-
Cud! Pierwsze zapytanie o Blekusia na olx, zobaczymy czy pani zadzwoni, czy będzie kontynuować meilowanie, ale kciuki potrzebne!1 point
-
Wczoraj pojechałam na spacer wzdłuż rzeki- pomoczyłam łapki, ale nie jestem tak szalona jak moja siostra, która wskakuje do wody niczym foka. Już jestem śmielsza w samochodzie, ale szelki nadal wywołują pewien niepokój- zwłaszcza jak mnie w nie chcą ubrać. Już nie boje się jazdy autem, ba! Nawet wiem że zbliża się nowa przygoda jak nim jedziemy!1 point
-
Zagladam z mnostwem pozdrowionek Ralfikowi Dinuniowi Dorci Joluni naszej1 point