Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/01/18 in all areas

  1. Juz sama odpowiem niepytana ... Taki biedak moze odrazu do nas przyjeżdżać. (200 zl/mc plus tylko koszty wet) Przy czy kazdy kto nas zna wie ze ja nie mnożę nigdy niepotrzebnych kosztów. Czesto mamy nawet"zdobyczne" drogie leki i specjalistyczne jedzonko bo kilka miłych aniołów pomaga psinkom.
    5 points
  2. Żyjemy kochane żyjemy, ale okropne dni miałam ostatnio. Najpierw sprawa najważniejsza, jako że Mimi i tak zasiedziała się u mnie na BDT, swoją deklarację chcę podzielić na pół, czyli 25-Mimi i 25-Pradziadek od Oona. Już od lipca, bardzo proszę skarbnika o odnotowanie tego. Mimi krzywda się nie dzieje, a ten mały staruszek rozwalił mi serce. I od rana mam wku.. na moich rodaków zwyroli, być może sami kiedyś wylądują w schronisku dla bezdomnych, karma czasem lubi wrócić jak bumerang. Oby. A teraz dobrej niedzieli życzy cioteczkom Mi...eee...nornica;) Ostatnimi czasy Mimi dostaje małpiego rozumu, energia ją rozpiera, sama nie wie co ma robić. Niestety spanie pod kołdrą bardzo jej się spodobało, mi nie aż tak bardzo, bo co chwilę leci się napić a później znowu wkopuje się pod spód, czym mnie budzi. Do Jeżynki i Yoshika trzyma respekt, a z Psotką szorstka przyjaźń nadal trwa. No i niestety, przyłapałam Mimi na paskudnym procederze, musiałam postawić zasieki na schodach na piętro, Mimi zbiegła ze schodów ze żwirkiem na nochalu, podejrzewam że zeżarła kocie G. A przecież dostaje żwacze, Rumen i inne śmierdziele. Aaa, oczywiście Połówka nadal obszczekuje, poza momentami kiedy coś je, wtedy żebra/żebrze ;) i nie szczeka. I dziękujemy pięknie za puszeczki Miłej niedzieli
    3 points
  3. Dzisiaj Dzień Psa, Dzień Przyjaciela - by żaden z nich nigdy nie był głodny, zapomniany, bezdomny...
    2 points
  4. 2 points
  5. Kochani mam wieści z domku Roxi. Wieści bardzo dobre wręcz rewelacyjne :). Państwo powiedzieli że chcieli mieć pieska a mają samą słodycz <3 Tylko pierwsza noc była troszkę niespokojna ale teraz Roxi zachowuje się tak, jakby mieszkała w nowym domu juz od paru lat. Pięknie chodzi w szeleczkach na spacery, ładnie zjada, cały czas się cieszy i domaga się pieszczot. Jest bardzo kochana, bardziej niż Państwo mogli się spodziewać :) Ech i o to w tym wszystkim chodzi. Jestem bardzo szczęśliwa. Dziękuję Wam kochani za wsparcie dla Roxi <3. Dzięki Wam ta mała kruszynka ma taki wspaniały domek :).
    2 points
  6. Oj, jest sprawa jest...bo żeby nawet najmniejszego, najskromniejszego i najbardziej ciupeńkiego okruszka nie dać, kiedy pysio cięciunia aż tak prosi ! Miał prawo się ofuczyć, oj miał !
    2 points
  7. Anetko...kocham Cię :-) Alem się uśmiała.... Minionego tygodnia był też inny powód Lolusiowego aresztu. Dziewczynka do adopcji ! Kto chętny ?
    2 points
  8. Jest sprawa. Lolek naskarżył że nie chcą mu dać przepysznego ciasta z owocami. Ani jemu ani żadnemu :( Mało tego blokują dostęp do owego przepysznego ciasta jak kroją....żeby ani tyci tyci nie liznąć. Loluś i Igusia w więźniu :) A jak pokroją to i tak nie wolno...jakieś smaczki w zamian dają :( Dlatego Loluś jest smutny...... ....ewentualnie zdenerwowany Przekochany stareńki Mikuś - oraz mistrz drugiego planu ofuczony Cięciunio Się działo......hahaha Nie żebym leżała na Lolusiu...nie..nie śmiałabym ....po prostu Igusia przeciskała się na drugą stronę :) Basieńko dziękujemy serdecznie za gościnę, prezenty (!), smaczne ciasto i mile chwile spędzone z Wami. A najbardziej cieszy że wreszcie mogłam wygłaskać Pepinka. PS. Oneczko miski z ubiegłorocznego bazarku odebrane...hahaha.
    2 points
  9. Ale, ale, tak bardzo skupiłam się na Abi, że zapomniałabym powiedzieć, że Zagrodowy Pies Polski i Jej Mąż, to wspaniali, bardzo sympatyczni Ludzie z wielkim sercem dla zwierząt. Ogromnie się cieszę z Ich poznania i nawiązania bliższej współpracy, która, mam nadzieję, zaowocuje super domkiem dla Abi, a kto wie, może i następnych biedaków bezdomniaków :)
    2 points
  10. Zrobiłam kilka zdjęć i filmik, który wymaga korekty, ale ja tego nie potrafię :( Pani Jola zakłada obrożę.
    2 points
  11. Trochę fotek Foresta z jego nową koleżanką (równie zwariowaną jak on:) ). Forest akurat linieje (w tym roku jest jakaś masakra: połowa hotelu zrzuca futro i już nie wyrabiam z czesaniem).
    1 point
  12. Nie licząc naprawdę debilnych telefonów mamy dobre wieści. Puma i Wiosenka pojechały dziś do wspólnego domu :))) Wczoraj mieliśmy pozytywną wizytę przedadopcyjną (zabezpieczone okna), dziś Państwo kupili żwirek, karmę, drapaczki półeczki do skakania i dziewczyny pojechały na Nowy Świat :) Wizytę poadopcyjną zrobimy sobie pod koniec lipca. Jestem bardzo zadowolona. Do adopcji czekają Plamka, Gaja i Rambuś. Jutro Gaja idzie na kontrolę po sterylizacji a Plamka na 2 szczepienie. Ogłoszenia dziewczyn można zdjąć, zamiast wstawić Gaję. Wstawię zdjęcia. Dziękuję wszystkim Pomagającym <3
    1 point
  13. Dzięki za zainteresowanie:) Fotki wrzucę w pierwszej połowie tygodnia bo dzisiaj obfociłem wszystkie zwierzaki oprócz kotów. Jednak co do samego zdrowia to trochę się działo. W pewnym sensie byliśmy o krok od potrójnej tragedii:( Sylwester (nowy kot) zaczął sobie wydrapywać rany na pysku, a do tego zrobił się osowiały. W lecznicy wetka go obejrzała, zmierzyła temperaturę (gorączka) i wymacała wielkie węzły chłonne oraz wysłuchała jaki ma objawy i stwierdziła, że skoro jest młody i niewychodzący to to raczej będzie białaczka:( Na to wchodzi jeszcze stary wet i stwierdza to samo:/ Od razu założyli mu wenflon (później miał dostać kroplówkę) i pobrali krew na morfologię i biochemię, które poza anemią i stanem zapalnym niczego nie wykazały. Żeby się upewnić zrobili mu jeszcze test na białaczkę, który potwierdził, że Sylwester jej nie ma:) A ja przez cały dzień nie mogłem się otrząsnąć tak mnie nastraszyli tą diagnozą:/ Jeśli ktoś się nie orientuje to białaczka zabija większość kotów w pierwszym roku od zakarzenia, a resztę w ciągu dwóch następnych lat. Do tego jest zaraźliwa nawet przez ślinę więc Sylwester musiałby być odizolowany od Saszy i Juliana do końca swoich dni, o ile już wcześniej by ich nie zaraził:( Całe jednak szczęście, że na anemii się skończyło. Bierze tabletki i miał badanie kontrolne (po trzech tygodniach leczenia) w piątek i jeszcze ma lekką anemię więc dalej dostaje Hemovet. Chociaż rany już mu się pogoiły to i tak mam wrażenie, że drapie się częściej od pozostałych kotów. Kolejny problem miał Alfred. Tradycyjnie z zębami. Po kuracji antybiotykowej, miał czyszczone zęby z czego wyrwane cztery luźne. Tak poza tym to wszystko OK:) U Baja oczywiście też, chociaż ostatnio usłyszałem, że on się postarzał:/ Może z wyglądu, MOŻE, bo z charakteru chyba jest cały czas taki sam - przylepa szczekająca na nieznajome zwierzęta i biegająca za piłką:) Z resztą z wyglądu to zawsze był siwawy, nawet te kilka lat temu w schronie był nawet bardziej siwy niż u mnie:P
    1 point
  14. Trzymam kciuki za Abi, miejmy nadzieje, że przy takim tempie otwierania się, to po dzikusku nie będzie śladu.
    1 point
  15. Rodzino Jagi - jestem z Was dumna :) Mam zgodę więc napiszę. Dziś zadzwoniła do mnie Pani Jagi że w drodze na wakacje znaleźli 2 szczeniaki w lesie - najprawdopodobniej tyle co wywalone z auta. Teren schroniska w Radysach :( Dzięki łańcuszkowi Dobrych Ludzi na których czele stanęli Oni - szczeniaki będą zabezpieczone. Więcej nie mogę napisać. Szacun dla Was.
    1 point
  16. Nowe wieści od Pani Ani i Meksia:) "Dobry wieczór pani Elu, jeśli oczywiście czyta to Pani wieczorem:)) Wróciliśmy właśnie z wieczornego obchodu oznaczonego kwartału, ryż z marchewką na jutro się gotują, mogę więc wrzucić kilka najświeższych portretów Pana Pieśka. Wczoraj bowiem uczestniczył jako Gość Specjalny w zamykającym rok akademicki zebraniu naszego małego zespołu. Ponieważ, jak to ze spotkaniami bywa, zajmują one przeważnie porę kolacyjną, więc, spakowawszy katering z euthyroxem udaliśmy się do naszego stałego lokalu z ogródkiem, gdzie pieski mogą polegiwać przy stołach oraz otrzymują obsługę towarzyską/ spożywczą (w rozsądnych, niezbyt rozciągliwych granicach:). Profesór Doktór odnalazł się wdzięcznie w zgromadzeniu, z powściągliwym wdziękiem w spojrzeniu czarując nowopoznanych dostarczycieli kąsków. Jako dowód załączone obrazki. Najserdeczniejsze pozdrowienia i wirtualne uściski od całego stada! :)) aw "
    1 point
  17. Bogduniu, ogloszenie Mikusi powtórzyło się na Warszawę, dlatego ja zmieniłam swoje na Wrocław, i to ogloszenie wyróżnię, tak jak obiecałam. Zostaje jeszcze dwa..... Domku, przybywaj, cudna Mikusia czeka....
    1 point
  18. 1 point
  19. Już się zameldowałem na bazarku dla Blekusia.
    1 point
  20. Wiedziałyśmy, wiedziałyśmy albo nie doczytałyśmy, albo sobie zapomniałyśmy:( Alaskan Malamute napisała o koszcie 450 zł na wątku jeszcze 15 maja. Ale my, gapy, tak przejęte transportem Abi a potem obawą jak będzie się zachowywała u Joli, po prostu nie zwróciłyśmy uwagi. Cena 450 zł jest wyjątkowo niska za hotelik, profesjonalne szkolenie i wyżywienie. Jesteśmy bardzo wdzięczne Alaskan, że znalazła tak dobre miejsce i p. Joli, że zgodziła się przyjąć Abi. Bo Jola, z ogromnym doświadczeniem, wiedzą i zaangażowaniem jest "ostatnią deską ratunku" dla Abi. A teraz po poznaniu Joli, ciszymy się jeszcze bardziej, dzięki jej trosce i wiedzy jak postępować z tak trudnym psem, bo już widać jak po tygodniu Abi robi postępy i jak troszeczkę się otwiera.
    1 point
  21. Wczorajsza wizyta u Abi przebiegła bardzo miło i optymistycznie. Najważniejsze, że Abi nabiera zaufania do p. Joli. Wyraźnie zaczyna szukać u niej oparcia. Jola przeprowadziła przy nas parę podstawowych ćwiczeń, bo sama też była ciekawa jak się Abi zachowa. Posadziła nas wokoło i usiadła z Abi przed nami. Suczka na początku chciała się schować za krzesło ale szybko się uspokoiła i stała przed nami spokojnie. I tylko z takim dużym pytaniem w oczach spoglądała na Jolę - co się dzieje. A Jola do niej "poradzisz sobie". I Abi się rozlużniała. Abi oczy ma przepiękne, bardzo rozumne i wyrażające wszystkie uczucia biedulki. Przede wszystkim obawę przed nieznanym, troszkę zainteresowania co robi ten drugi pies, co tam znalazł interesującego w krzakach i zaufanie do p. Joli. Potem Jola oddała mi łańcuch i odeszła parę kroków a Elik ją delikatnie głaskała po boku. Abi zrobiła parę kroków i do mnie podeszła. Oczywiście nie z własnej woli ale lekko zachęcana. Abi dostała nową profesjonalną obrożę, specjalnie dla niej przygotowaną przez Jolę. Do tej obroży przypinany jest łańcuszek treningowy. Za łańcuszek nawet nie łapie. Mądrala wie, że nie przegryzie. Za pierwszym razem jak Jola wkładała jej obroże przez głowę to była spięta. Po jakimś czasie Jola zdjęła jej obrożę i znowu założyła i już Abi nie bała się. Potem Jola ją głaskała i czochrała po bokach, po głowie, czesała ją i widać było, że Abi te wszystkie karesy przyjmuje ze zdziwieniem ale też z zainteresowaniem, bo są dla niej fajne. Zdjęcia wrzucę póżniej a jutro filmik, bo muszę o obrobić.
    1 point
  22. Z wieloletniego doświadczenia moge powiedzieć że w przypadku adopcji pieskow do rodzin które zycza sobie zeby pieska dowieźć, ogólnie chcą mieć wszystko podane na tacy zwroty zdarzają sie dużo częściej niż od rodzin ktore zadają sobie trud i jadą po psiaka. Oddają psy z byle błahostek.
    1 point
  23. Zaglądam i o zdrowie Was wszystkich pytam
    1 point
  24. Pies musi się zaadaptować do nowych dla niego warunków w DS, które są inne niż w DT. U Mazowszanki, cały czas ktoś z ludzi jest w domu i w domu są inne psy. Konkretny DT, przygotuje psa do takich warunków, jakie u niego panują. Nauczy zachowania czystości, chodzenia na smyczy, ale zmiana domu, to zmiana domu i chwilowa utrata poczucia bezpieczeństwa przez psa. I nie ma tak, że jest tak samo w DS, jak było w DT. Warto o tym pamiętać.
    1 point
  25. Ralfik ma przyznaną zapomogę w kwocie 200 zł ze Skarpety. Dorcia, napisz do asikowskiej i podaj numer konta.
    1 point
  26. Zwróćcie proszę uwagę jak ja się pięknie błyszczę! jaka jestem zdrowa, szczęśliwa Sali jest otwarta na wszystkich psich przyjaciół! i ich miseczkę z wodą również, da se radę dziewczynka Oglądałyśmy cycunie Sali i... faktycznie ,wyglądają jakby rodziła? Tu chyba jeszcze bardziej widać... Sali jest teraz szczęśliwym, kochanym i kochający członkiem rodziny p Ani, Dziękujemy Pani Aniu Sali ma już swój Dom na zawsze! i nic tego nie jest w stanie zmienić!
    1 point
  27. Romcia wypiękniała! Ma cudną sierść, błysk w oczach, te uszka - mistrzostwo świata, pół klapnięte pół sterczące. Fantastyczna jest. A zdjęcia zachwycające i faktycznie po mistrzowsku zrobione :) Czerwona obróżka z serduszkiem mnie powaliła - to wisienka na torcie i całość bardzo ale to bardzo zgrabniutka i po prostu śliczna. Jestem zachwycona Romką :)
    1 point
  28. Myślę, że Mika osiągnęła sporo i jest przygotowana do adopcji do odpowiedniego domu. Gdy b-b pytała mnie o miejsce dla Miki podkreśliłam, że zrobię, co będę w stanie, żeby ją czegoś nauczyć, ale nie gwarantuję cudownej odmiany. Mika, która przyjechała z "Szafirkowa" jako trudny przypadek i Mika obecna, to dwie różne suczki, ale lęki i awersja do człowieka nadal są. Udało się je w znacznym stopniu złagodzić. Może z czasem Mika się ich pozbędzie, a może zawsze będą w niej głeboko tkwić i przeszkadzać w zupełnie normalnym funkcjonowaniu. Mika przestała niszczyć, pięknie zachowuje czystość, potrafi grzecznie zostawać sama w domu. Teraz pilnie potrzebuje DS, w którym będzie w pełni akceptowana i kochana. Towarzystwo miłego psa bardzo jej pomoże, ale jako jedynaczka też sobie poradzi. Wszystko zależy od ludzi, ich nastawienia i podejścia do psa. Mam tylko fotki ogródkowe...
    1 point
  29. Kurde......zapomniałam podać nr konta. Nic to :) Tycinka bardzo dziękuje za serduszko. Aż mi się łezka pokazała :) Dziękuję elficzkowa - wierna fanko Tyci. Ps. Już się nie gniewam Tycia
    1 point
  30. Dziękuję Aniu :) Czesio dziękuję pięknie za jedzonko :) na zdjęciu ze swoją ukochaną Aldonką :)
    1 point
  31. Nie znam się na trudnych psach, ale będę kibicować Abi :)
    1 point
  32. Jutro ważny dzień. Nasza rocznica :) 16 kwietnia 2007 Norek - dzięki wielu wspaniałym ludziom, o których nie zapominamy - dołączył do nas :)
    1 point
  33. Piękne... Dziękujemy z całego serca. Życzymy dobrych, spokojnych Świąt, co by ludzie się lepsi zrobili!!!!!
    1 point
×
×
  • Create New...