Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/04/17 in all areas

  1. Babcia Julka pozdrawia:) Już się jej nie bardzo chce biegać za piłeczką Tutaj też była Julka z piłeczką, ale liść na pierwszym planie zjadł jej głowę:(
    3 points
  2. 2 points
  3. Poker, suczka jest bardzo grzeczna i karna. Nie wyrywa się, na spacerach słucha opiekuna. W domku też reaguje na zakaz. Ineczka dzisiaj na spacerku
    2 points
  4. 2 points
  5. anecik kofffffana, jak Cię kiedyś dorwę... to uduszę z miłości...... Cudny z Kudłaczka chłopak, był kiedyś Leon-Luzik z pieluszką, nie wiem czy pamiętacie....., ja bym mu imię zmieniła Bgruniu koffffana. Sama kupka, jak się unormuje konsystencję nie stwarza problemu, po prostu bierze się papierek i zbiera, tak to robię jak Loluś coś zgubi. Wierzę,że i bohater wątku znajdzie swoją "oneczkę " :)
    2 points
  6. Mam też wspaniałą wiadomość od rodziny Jaśminka - teraz Jasia - kocurek był wczoraj w lecznicy dr Garncarza no i okazało się, że jest szansa na całkowite wyleczenie chorego oczka - maluch na nie widzi!!! Dostał 3 rodzaje kropli do zakrapiania i ta warstwa na oczku najprawdopodobniej zniknie!!! Pani obiecała zdawać relacje z leczenia:)
    2 points
  7. MISZCZU na Błoniach - na które oczywiście też zostałam wywieziona :) Takiego go zostawiłam, ze swoim nowym Psim Przyjacielem w najlepszych ludzkich rękach. Powodzenia Rambuniu kochany, Miszczu mój :) Będzie ci tam jak w raju - ja to wiem. Cichutko, spokojniutko - tak jak lubisz. Będą cię kochać, tulić i już żadna krzywda cię nigdy nie spotka.
    2 points
  8. W sumie racja, bo może się okazać, że telefony męczą bardziej niż opieka nad Grzesiem;)
    1 point
  9. IPO nie składa się z gryzienia rękawa, to jest zaledwie maleńka część tego sportu. Pies, który gryzie pozoranta w inne miejsca, atakuje kiedy nie trzeba i nie puszcza na polecenie ma marne szanse osiągnąć cokolwiek znaczącego w tej dyscyplinie. Szkoleniowcy IPO - dobrzy szkoleniowcy - to wirtuozi działania na psich emocjach, bo na tym cała obrona polega, na panowaniu nad psem w wysokim stopniu pobudzenia. Ciekawe jak pies patologicznie agresywny do innych psów miałby wykonywać (nudne niekiedy, jak chodzenie przy nodze czy warowanie) ćwiczenia na płycie boiska, gdzie te inne psy są obecne. Baybaro od Dorrinky, pies jednego z najlepszych szkoleniowców w PL, startujący od lat w IPO, bierze udział w zajęciach z dziećmi, gdzie jest klepany i dźgany przez małe łapki w czasie ćwiczeń. To co opowiadasz to abstrakcja dla każdego, kto wie na czym IPO polega. Nie da się tego traktować poważnie i dlatego to mój pierwszy i ostatni poważny post do ciebie na ten temat.
    1 point
  10. Dziewczyny jesteście cudowne ! Skarpeta zakwalifikuje malca jako plaskatego bo jakaś babka czy dziadek plaskaty mu wyraźnie w genach namieszali;) ewu,Anula,Anecik ,wszystkie Wy! dzięki serdeczne!
    1 point
  11. Anetko z całego serca dziękuje,że przejęłaś resztę załatwiania spraw z jutrzejszym transportem :) Jak widzisz ja dopiero teraz wróciłam do domu... Bardzo kochana dziękuję też w swoim imieniu za pomoc :) Basieńko tu same cudowne Anioły, na czele z Tobą kochana :) Ciężko było ale udało się wszystko dograć i to najważniejsze! :)
    1 point
  12. A ja wiem z doswiadczenia ze kazdy wet daje za duze dawki Vetorylu ja dałam 1/3 tego co on zlecił i jeszcze potem obniżyłam i dopiero było dobrze odczekaj z Vetorylem z 5 dni nic nie dawaj podziel dawkę na po 5 mg i jak juz będzie z psem dobrze za parę dni daj tylko tyle nawet jak wet będzie naciskać ze wiecej duzo picia i jak bierze kroplówki to mu to wypłucze wetoryl i cukier . Psy zdychają po Vetorylu a to dlatego ze dawki są strasznie duże , może kiedyś weci sie w tym połapią ale na razie wlą tak wielkie mimo ze są zgony po Vetorylu . Dawaj potem takie małe daweczki bo w miarę pistepowania choroby i tak zwiekszysz ale stopniowo i nie będzie takich nagłych sensacji.
    1 point
  13. Nie pomogę wiele...za mało informacji,poza tym - to net,nie real.Jedno tylko - moim zdaniem pies jest na niewlaściwych dawkach insuliny,opisujesz "załamanie" pracy trzustki. Nie potrafię powiedzieć ile w tym winy Vetorylu.Poza tym - jest chory na ZC - czy nie?Miał test,badania?Diagnostyka Cushinga jest dość trudna. Może skonsultuj sie z drugim wetem?
    1 point
  14. Jest śliczny,to Hania długo nie nacieszy się Rokusiem.Dobrze,że nie jest mocno obcięty. Roki,już dla ciebie rozpoczęło się nowe życie,dotychczasowe zostało obcięte i zmyte i już nigdy nie powróci.
    1 point
  15. Dzwoniłam do Kafelkowego domu. Malutki już się w pełni zaaklimatyzował - ogonek kręci się jak wiatraczek. Dziś spał już z Państwem na łóżku i samodzielnie pierwszy raz zszedł ze schodów z górnej części mieszkania. Pani schodziła do domofonu a Kafelek myk, myk i już na dole. Apetyt i humor dopisuje . Jestem przeszczęśliwa :)
    1 point
  16. Anula mnie tu "zwabiła". Niestety nie mam znajomego DT, DS który...ale pomogę jak tylko będę umiała i mogła.
    1 point
  17. A nie można by przenieść tematu z dolnośląskiego na ogólny, na te regionalne mało ludzi zagląda to i nazbierać będzie trudno.
    1 point
  18. Ja ostatecznie mogę zająć się skarbnikowaniem ale ktoś musi być odpowiedzialny za Luzaka i być w kontakcie z DT,hotelikiem. Napisałam do togi,która ma Lolusia pod opieką,może wymyśli jakąś pomoc.
    1 point
  19. Dziękuję Joasiu za miłe słowa. Podziękowałam również Dziewczynom z Wrocławia które przygarnęły biedaka z parkingu za to, że nie odwróciły się od niego i spędziły z nim swój urlop, że nazbierały troszkę pieniążków poprzez FB które zostały przekazane Fundacji ZEA. Dzwoniłam koło południa do Pana - wieści przecudne. Wieczorem było już sioo i koopa, zjadł kolację, spał w legowisku w sypialni najpierw sam w swoim, potem przeniósł się do Kaloszka. Potem Kaloszek przeszedł na Rambusiowe i tak już dotrwali do rana :) Na kanapie oczywiście leży w ciągu dnia, przytula się do Państwa, rano po spacerku wiedział już jak trafić do domu, ogonek śmiga. Nawet na smyczy sobie świetnie radzi. Zuch Chłopak. Dałam Rambusiowi z jego "wiana" od Fundacji ZEA trochę karmy suchej i kilka puszek. Zostały mi 3 puszki i sporo suchego. Komu przekazać? - pytanie do Toli :)
    1 point
  20. Bardzo trafnie się określiła - tania wywłoka - dlatego dałam jej plusika. Za dobro trzeba nagradzać :)
    1 point
  21. Jestem na wątku. Z kasą u mnie nie najlepiej, ale ponieważ Korniczek (też podopieczny Mdk8) znalazł dom, jego stałą mogę przenieść na Devona.
    1 point
  22. chciałabym prosić o pomoc dla Reksa z tego wątku Reks i Pan Marian obaj mieszkają w słabych warunkach, mimo biedy pies zadbany i właściciel w miarę swoich możliwości o niego dba, Pan Marian ma 65 lat i może w najbliższym czasie jego sytuacja się odrobinę poprawi jeśli dostanie emeryturę ale kiedy to będzie nie wiadomo, pieniążki przydadzą się na karmę albo inne potrzeby dla chłopaków. Każda złotówka się przyda.
    1 point
  23. Współczuję straty psiaka. Najlepszym lekarstwem na taką traumę to dać dom bezdomniakowi (jamniki do adopcji też są). Przerobiłam to na sobie.
    1 point
  24. Rozliczenie za wrzesień: -360 zł hotelowanie 1-30.09 +40 zł Iwona K. Razem do zapłaty na dzień 30 września jest -320 zł. Parę fotek:
    1 point
  25. Za to w poniedziałek porwanie do Krakowa do WSPANIAŁYCH, PRZECUDOWNYCH Ludzi i Psiego Przyjaciela Kaloszka. Państwo zapsieni od zawsze, psy zawsze bezdomne, najbardziej potrzebujące pomocy. Do niedawna jeszcze były 3 ale dwa odeszły ze starości i smutno z jednym. Jak Kaloszek wychodził z domu zawsze oglądał się za siebie i czekał na pozostałych Towarzyszy. Do wczoraj nie miał na kogo czekać. Państwo ok. 50 -tki, dom bez dzieci, mieszkanie dwupoziomowe w apartamentowcu - szczelnie ogrodzony na Woli Justowskiej w Krakowie. Kaloszek ma 7 legowisk :) w zasadzie w każdym pomieszczeniu, Państwo spacerują po Błoniach i nad rzeką Rudawa. Rambuś, który będzie miał na imię Kafelek zapozna ważne osobistości z Krakowa - Panią Annę Dymną, Porucznika Borewicza :D, będzie spacerował z psiakiem Pana Jerzego Stuhra. Tak się idealik ustawił :D Państwo jeżdżą na wakacje tylko do takich hoteli gdzie są przyjmowani z psiakami. ZAWSZE jeżdżą wszyscy razem. Mają plecaki na psiaki na piesze wędrówki, oponki na żagle i inne cuda wianki. Oczywiście nie musiałam tłumaczyć o adresówkach, daniu psu spokoju przez pierwsze dni, nazywaniu Rambusia na razie jeszcze Rambusiem.....Oni to wszystko wiedzą. Super Ludzie. Rambuś jedzie z przyklejonym do swojej pupy Kaloszkiem. Kaloszek ma ok. 13 lub więcej lat, jest z krakowskiego schroniska od 7 lat u Państwa.Charakter Rambusiowy. Pierwsze kroki na krakowskiej ziemi
    1 point
  26. KOCHAM TO ZDJĘCIE <3 Kasiu- jesteś czarodziejką! REKSIO SIĘ UŚMIECHA! Naprawde, wreszcie:) jaki kochany okruszek....na zielonej trawce, w słoneczku...
    1 point
  27. wspaniałe wieści <3 bardzo się cieszę :)
    1 point
  28. Polecam też doktora Janickiego, on chyba przyjmuje w Aninie. Doskonały chirurg ortopeda.
    1 point
  29. Współczuję bardzo! nie jestem z warszawy ale podam ci numer telefonu do Isadory / Fundacja S.O.S dla jamników/ leczyła już najtrudniejsze przypadki i na pewno wie gdzie mogą zapewnić najlepszą opiekę ,musisz dzwonić do skutku, często Isadora jest w terenie, na interwencji , dzwoń 507735732 Powodzenia
    1 point
×
×
  • Create New...