Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/05/17 in all areas

  1. Za miesiąc minie rok, od kiedy Bajka została członkiem naszej rodziny; zyskała nie tylko wolność, dach nad głową, ale również kolegów z sąsiedniego gospodarstwa do zabawy; uciążliwą sąsiadkę, owczarkę z ADHD skaczącą jej na głowę i wiecznie w ruchu oraz przyjaciółkę Amber na wspólne podróżena działkę. Może położyć się na trawie lub uprawiać ulubiony sport, kopanie dołów na łące sąsiada. Mam nadzieję, że to dobre życie.
    6 points
  2. A ja dzisiaj miałam gości :) był u mnie Albinek z Julitą i Arkiem. Mam kilka zdjęć wkleję jutro jak przerzucę z komórki. Albin fantastyczny, byliśmy na spacerku, do psów idealny, do ludzi też. Kochany, zadowolony, usmiechnięty. Był z państwem Paryżu na wycieczce :) przesle mi p. Julita zdjęcia. Zadbany, grubiutki w miarę, spokojny, taki "siła spokoju", grzeczny. Państwo Albinkowe zadowolone z Albisia, a ja bardzo zadowolona z Państwa :) Uroczy, ciepli, mili ludzie. Bardzo mi wielką radość sprawiło to spotkanie. Bardzo.
    3 points
  3. Skarpeta owczarkowa raczej przyzna dla Michasia pomoc finansową.Głosowanie jest ustalone do jutra.Wg zasad trzeba oddać Skarpecie 15%.Ja zaoferowałam się,że oddam te pieniążki.Prawdopodobnie pomoc finansowa nastąpi w październiku. Może niech na razie zostanie imię Michaś na jakiś czas.Sporo osób wie o Michasiu a nie o Miśku.Chociaż Michaś to nie pospolite imię, bardzo ładne,ciepłe, a Misiek to pospolite,na wsiach się słyszy często to imię.
    2 points
  4. Witam po długiej nieobecności. Zdjęć już nie potrafię tu wstawiać więc tylko pochwalę się, że w tym roku urlop spędziliśmy w Beskidzie Sądeckim i jesteśmy zachwyceni!!! Mieszkaliśmy (tanio) w Szczawniku (5 km od Muszyny) gdzie w lecie nie ma nic, nawet knajpy ;-) Za to już w pierwszym dniu odkryliśmy że ponad pastwiskiem, które mieliśmy za domem biegnie czarny szlak. Okazało się, że większość naszych wędrówek mogliśmy tak "zapętlić", że wracaliśmy właśnie tym czarnym szlakiem. Ponieważ mam sklerozę postępującą, a wycieczki planował mój TZ więc pamiętam tylko, że byliśmy na Jaworzynie krynickiej, w bacówce nad Wierchomlą i najpiękniejsza i najbardziej urozmaicona trasa na Halę Łabowską. Tylko na tą ostatnią wycieczkę nie braliśmy psów bo to była długa trasa i Gapa nie dałaby rady jej przejść. Pozostałe (również nie wymienione przeze mnie tutaj wycieczki) nasza staruszka dzielnie z nami przeszła ale te wyjścia trwały dwa razy dłużej przez częste odpoczynki. Polecam nawet tym niezmotoryzowanym bo ze Szczawnika można dostać się zarówno do Muszyny jak i do Krynicy (polecam muzeum zabawek ;-)) autobusem.
    2 points
  5. Meldujemy, że Fox w pełni humoru i sił :) Apetyt dopisuje, energia również. Nie przeżywa straty :D
    2 points
  6. Maleńka sunia nareszcie ma to, co powinna mieć od zawsze :) Kochana Nesiowata
    2 points
  7. Tysiu, warto podkreślić jeszcze, że Huzio jest, cyt. za Anią75, "zakochany w piłeczkowaniu", potrafi poszczekiwać i domagać się rzucania piłeczek, krótko mówiąc, urodzony czworonożny piłkarz z niego :D
    2 points
  8. Zaglądam do rodzinki po dłuższej przerwie i nie mogę uwierzyć, że tak szybko udało się zmienić życie 4 psów :) Szczeniorki cudne, sunia rewelacyjna, a relacje z jej życia bardzo mi się podobają, fajny masz styl Nesiowata:)
    1 point
  9. Tolu bardzo współczuję i trzymam kciuki za kocurka! Biedaczek na pewno się nacierpiał ale bądźmy dobrej myśli,że wyjdzie z tego.Całe szczęście,że w porę jednak zareagowaliście i podjęto leczenie.
    1 point
  10. Ja mogę zaoferować swoją pomoc z tekstem do ogłoszeń: postaram się napisać i taki wyciskacz łez, do którego można by dodać jedno-dwa zdjecia szkieleciorka (jakby ktoś chciał zwierzaka uratować i wziąć go ze względu na historię, jak proponuje rozi), a i taki bardziej konkretny: czy wyjdą mi oba, czy tylko jeden, zobaczymy. Zrobię je, jak Misio pobędzie trochę w hoteliku i dacie zielone światło, że już coś o nim wiadomo... Finansowo nie pomogę, ale właśnie jakbyście potrzebowały pomocy tekstowej to piszcie :)
    1 point
  11. Jedziemy z Alaskan do schronu sobota/niedziela, będziemy intensywnie szukać.
    1 point
  12. Bajeczka cudna, koleżanki również :) Grażka123 - po raz kolejny dziękuję Ci bardzo - Bajeczka ma cudne życie, nie mogliśmy wymarzyć lepszego :) Kochaj, rozpieszczaj dziewczynkę, niech nadrobi stracony czas
    1 point
  13. Dawno nic nie pisałam o Marlonku, ale wczoraj spotkaliśmy go razem z moją Fibi i tak ganiali, że trudno ich było w kadr złapać:
    1 point
  14. Trzymaj tak dalej, to skończę w tym tygodniu ;) 1/3 ogarnięta :)
    1 point
  15. Na fb zgłosiła się pani Ewelina, która może zawieźć Tinkę na trasie Lublin -> Wrocław za 350zł (tylko tyle, bo jeszcze wiezie innego psiaczka). Zawsze dowozi psiaki do rąk własnych, gdziekolwiek by nie było. Do piątku maksymalnie, bo do piątku pani Ewelina ma wolne. Wspomniałam o ewentualnym transporcie innych psiaków razem z Tinką - nie widziała problemu, sama mówi, że jakby co to poszuka innych psiaków, by się koszty rozłożyły :). Jakby co, mogę podać namiary :)
    1 point
  16. 1 point
  17. Biedactwo :( :( :( Będę o niego prosić św. Franciszka. To Dobry Patron.
    1 point
  18. Zaglądam z rana do Laluni a tu takie super wieści!!! Kochana sunieczka, wie co dobre.
    1 point
  19. Macie rację - powpli odzyskuję zaufanie Czarnusi. Wczoraj nawet przypięłam jej smycz i znów biegała po sadzie, puszczona z tą smyczą :) Wraca do mnie rozradowana i jak podchodzę, pada plackiem i pokazuje brzuszek. Mam wrażenie, że i u niej, jak u wielu moich tymczsowiczów, występuje syndrom "łapanie na miskę" - nie podejdzie do mnie, gdy mam coś w ręku. Do smaczka w dłoni podchodzi powolutku, czai się na ugiętych łapach, porywa i ucieka. A do miski w reki za chiny nie podejdzie. Je dopiero, gdy wyjdę z kojca. ale tak olgólnie, to rozradowana pogodna suczynka, urocza, młodziutka, sliczna!
    1 point
  20. Kolejny deszczowy poranek. Rano trzeba było psy zapraszać do wystawienia nosa za drzwi, ale jakoś poszło (oczywiście Misiek wyciągnięty na siłę - za jakie grzechy?). Małą do śniadania znów trzeba było "zapraszać", ale jakoś poszło. Noc spędziła ze mną,weszła pod kołdrę, wystawiła łepek na zewnątrz i tak sobie spała.
    1 point
  21. Bardzo Ci współczuję...tu prawie każdy stracił Przyjaciela,wszyscy więc wiedzą co czujesz...to bardzo boli... Nie wiem,czy Cie to pocieszy,ale chcialabym coś Ci powiedzieć...Piesio miał 14 lat i raka prostaty,który (jak pewnie wiesz) - bardzo źle rokuje.Babeszjoza to paskudna choroba,w przypadku starszych,chorych psów - najczęsciej zabija. Ale...być może ta nagła śmierć spowodowana pierwotniakiem (babeszją) - uchroniła Twojego przyjaciela przed okrutnym,wypełnionym cierpieniem - umieraniem na raka...... I jeszcze jedno - nasi czterołapni przyjaciele - żyja krócej od nas,Uważam,ze dla nich to dobrze,bo gdyby w ich życiu zabrakło nas,ich opiekunów,to pomyśl sam - co czułyby psy,jakby cierpiały czując się porzuconymi... Przejdziesz okres rozpaczy I żałoby...pomyśl o wszystkich radosnych chwilach z Piesem... Na razie - płacz,daj czasowi czas... Pozdrawiam Cie serdecznie, M.
    1 point
  22. Anica, można wrzucić zdjęcia bezpośrednio z Dogo (przy spinaczu w polu pisania), tylko zdjęcie nie może być za duże.
    1 point
  23. Możemy znowu zaciskać za Dianeczkę, żeby zadzwonił TEN telefon wyróżniłam tutaj https://www.olx.pl/oferta/piekna-wieksza-posluszna-domowa-sunia-szuka-swojego-czlowieka-CID103-IDhBhNH.html Dziękujemy za wypromowanie ogłoszenia. Zmiany będą widoczne w ciągu kilku minut Dodaj kolejne ogłoszenie Dodaj ogłoszenie w tej samej kategorii Wróć na stronę główną
    1 point
  24. Niestety psy już tak mają, że linieją a przy obecnej nieprzewidywalnej pogodzie linieją prawie cały czas. Zresztą nam podobno też włosy wypadają codziennie i nikt się tym nie przejmuje jeżeli jest to niewielkie wypadanie. Moja suka już stara sypała podszerstek przez cale lato, codziennie dywan zmieniał kolor na czarny, dobrze że mam dobry odkurzacz. Teraznareszcie przestała bo pewnie zacznie porastać na zimę bo się ochłodziło. Tak już jest, że jak się ma psy to się nie ma wylizanych salonów - ja mimo wszystko wole psy.
    1 point
  25. Własnie skończyłyśmy rozmowę z Magdaad. Najpierw dobre wieści. Pani z hoteliku odwiedziła weta i poznała się z Miśkiem. Wzięła go na krótki spacer. Powiedziała Magdaad, że Misiek jest co prawda chudy ale jak się go odkarmi to będzie pięknym psem. Uważam, że ma rację, bo popatrzcie jaki ma piękny łepek i mądry wyraz pyska:) Magdaad dzwoniła tez do weta. Powiedział, że się cieszy, że mamy już hotelik i że Misiek zrobił się bardzo żwawy, co znaczy bardzo głodny i chce zjeść karmę z miską. Anulko, serdecznie dziękujemy, że swoimi radami zaczynasz porządkować nasze działania. Już bierzemy się do roboty. Przede wszystkim zabieramy Miśka w środę około południa do hoteliku. Poprosimy weta, że by Magdaad wpisał jako osobę przejmującą psa, ale zaznaczył, że pies jest znaleziony na terenie Gminy, bo przecież spróbujemy go zaszczepić, wykastrować i zachipować na koszt Gminy. Magdaad pamiętajmy, żeby spróbować namówić weta na chip od razu, bo oczywiście ze szczepieniem i kastracją trzeba poczekać. Z Panią z Hoteliku zawrzemy umowę o opiekę nad Miśkiem. Zrobimy adresatkę na wszelki wypadek gdyby zwiał.
    1 point
  26. Dziewczyny, jestem pełna podziwu! Jeśli mogę jakoś pomóc, pamiętajcie o mnie. Jeśli będziecie robić bazarek, mogę zrobić maty węchowe, które nieźle się sprzedawały (wrzuca się między paski polaru smaczki dla psa, a ten ma za zadanie szukać i zjadać. Sprzedawałyśmy je po cenie wyjściowej 25 zł + 10,90 za wysyłkę). Dajcie mi tylko znać, a zabiorę się do roboty. Bardzo się cieszę, że kolejny zwierz został uratowany. I nie martwcie się, że za dobrze idzie. Czasami zły los się zagapia i pozwala, by wszystko szło jak po maśle. Mam nadzieję, że to właśnie ten przypadek. Wyglądają mniej więcej tak (kolor zależy od barwy kocyka, który uda mi się kupić)
    1 point
  27. I jeszcze takie fajne mam :) o, tu: Milutko, czyż nie?
    1 point
  28. 1 point
  29. Jak zaczynałam z Dogomanią,to jednym z pierwszych wątków na jaki trafiłam,był wątek Kamyka. Przewineło mi się wiele wątków i o Kamyku nie pamiętałam, aż to chwili wejścia teraz na bazarek dla Kamyka. Nadrobię czytanie i przynajmniej wspomogę czasem malutką stałą (10zł).Proszę o konto do wpłat.
    1 point
  30. Najnowsze wieści od naszego przystojniaka: Huzarek miewa się dobrze, zdrowie dopisuje, już nie jojczy gdy człowiek wychodzi z domku. Do szaleństwa zakochany w piłeczkowaniu. Piłeczki to jest to, co Huzio lubi najbardziej. I tylko domku stałego wciąż nie ma, a to taki kochany pieseł. Trzymajmy kciuki za domek dla Huzarka.
    1 point
  31. Kochane cioteczki, Astrusia w domku,zachowuje się jak u siebie,mam kontakt z Iwonką-dzisiaj grilowała z rodzinką i znajomymi,i ich psiurem Nie chodzi na smyczy,ale zaradzimy temu,w sobotę idę z Mikuśką na czesanie do gromerki naszej ukochanej,Karoliny,i umówię Astrusię na kąpiel i czesanie. Karolina dostosuje się czasowo do potrrzeb Astrusi.Ja tym bardziej,by pojechać,zawieść i odwieżć. iwonka jest,za-tylko czasu brak-dogadamy się, pozdrawiam,Aga z Miką,pa
    1 point
  32. Czas, dużo czasu.! Jest młodziutki, może nie aż tyle czasu co moja sunia. Miała rok jak ją wzięłam (była prezentem dla małych dzieci) była bita za wszystko a miska służyła do wabienia jej, żeby łatwo było ją złapać i zlać! W końcu ją wyrzucili na ulicę.Po przywiezieniu do mnie,jak ją położyłam na "jej" fotel wieczorem to do rana nawet nie drgnęła. Ni sioo ni koo..Jak wyniosłam na rękach do ogrodu żeby się załatwiła to wykopała norę pod świerkiem i musiałam się tam wczołgiwać, żeby ją wyjąc bo sama nie wyszła. Jadła pod osłoną nocy, potem na werandzie ale dopiero jak zamknęłam drzwi. Pierwszy raz zaszczekała po pół roku i z przerażeniem patrzyła jak zareaguję.Z tak przerażonym psem praca jest trudna i długa ale ile radości daje potem obrazek psa leżącego kołami do góry z uśmiechem na pysku zapraszającego do zabawy. Z mojego doświadczenia wynika, ze najpierw musi się przyzwyczaić do człowieka, który choć jest w ruchu (wchodzi, wychodzi, siada, wstaje) to nie jest on dla niego zagrożeniem. Po jakimś czasie dopiero zacznie podchodzić choć najpierw nieufnie. Pamiętam jak na którymś spacerze (a walczyłam o każdy metr dalej za furtką) pozwoliła się pogłaskać napotkanej mojej znajomej i najpierw ze zdziwieniem stwierdziła że nie boli i polizała ją po ręce a potem "odtańczyła " oberka. Wiem, że czas gra w tym przypadku dużą rolę.Ale myślę też, że w jego przypadku , bo jest młodziutki pójdzie to szybko i jak już zaakceptuje człowieka to można go oddać w świadome ręce. Na razie w krótkim czasie w jego życiu było wiele zmian, kilka domów, podróż i choć wie, że to zmiany na lepsze to jednak nie wie czy znowu go gdzieś nie wywiozą i czy to będzie dobre. Moja sunia do samochodu nie podchodzi bliżej niż na 1 m choć jest już u mnie 7 lat. Niektóre urazy po prostu tak jak u ludzi u psiaków też w psychice zostaną. Będzie dobrze. Trzymam kciuki za maluszka, pozdrawiam
    1 point
  33. Dzisiaj tj. 1.09.2017 r. na koncie Huzara miały miejsce dwa wydarzenia :) - wpłynęła kwota 50,00 zł od ania68 - deklaracja VIII Bardzo serdecznie dziękujemy - wypłynęła kwota 300,00 zł do D.T. za m-c sierpień
    1 point
  34. Powolutku rozliczam bazarku, powinno trafić 500zł dla tymczasów Marysi
    1 point
  35. Mari23 - na konto Help Animals poleciało dla Ciebie 160 zł. zgodnie z dyspozycją Mattilu. Jak dojdzie bardzo proszę o potwierdzenie na wątku Tinki, po kórej ta kasa została :-)
    1 point
  36. Oczywiście mogę napisać, chociaż nie wiem czy uda mi się napisać coś równie ładnego - obecny tekst bardzo mi się podoba ;). Staram się też Huzia podsyłać ludziom, którzy szukają psiaka i wydaje mi się, że może im Huzio podpasować... no ale na razie cisza...
    1 point
  37. Zapraszam na 3 bazarki holenderskie dla psiaków z tego wątku
    1 point
  38. I ja również!...bardzo Ciepło myślę, Mari23 i siły życzę
    1 point
  39. Yolanovi,współczuję Ci serdecznie i przytulam. Tak mi smutno,że Skibunia już nie ma,mam nadzieję,że zdrowy.i szczęśliwy biega po zielonych łąkach......
    1 point
  40. Skipciu kochany, wspaniały psiaku na zawsze pozostaniesz w moim serduchu :** Biegaj za Tęczowym Mostem szczęśliwy i wolny od bólu [*] [*]
    1 point
  41. Skipku[*]... Cudowny, Wspaniały, Ukochany... do zobaczenia kiedyś TAM, o tej piękniejszej stronie Tęczy... Panie Boże, nie jestem Aniołem, dziś niewielu jest takich na świecie, może ci, co na ziemskim padole pokochali zwierzęta i dzieci. Panie Boże, powiedziałeś „Proście”, rzekłeś „Proście, a będzie wam dane”… Wiesz, że wczoraj po Tęczowym Moście szedł do Ciebie nasz Skip Ukochany? Panie Boże, poznasz Go z łatwością, miał sierść jedwabistą, cztery łapki, ogon... Proszę, o Panie, zawołaj Go głośno, bo miał w zwyczaju nie słuchać nikogo. Panie Boże, nie proszę dla siebie, znajdź Mu jakąś osobę przyjazną, by głodny i smutny nie był, i żeby przy kimś bezpiecznie mógł zasnąć. Panie Boże, a gdy tak się stanie, że i nas zabrać stąd będzie trzeba, pozwól, by wyszedł nam na spotkanie, kiedy będziemy wędrować do nieba... Poznałam Skipulka 2 lata temu i zakochałam się od pierwszego wejrzenia - był WYJĄTKOWY, taki ciepły, ufny i przytulaśny... CUDOWNY !!! To nasze jedyne wspólne zdjęcie, moja - teraz bezcenna - pamiątka...
    1 point
×
×
  • Create New...