puli Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 Trzeba rozważyć czy mniejszym ryzykiem jest sterylka czy ciąża suki z chorobą nerek czy serca.W stuprocentowe upilnowanie to ja jakoś nie wierzę. Quote
oktawia6 Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 scream napisał(a):Tylko ze czasami niektórym psów nie można kastrować, sterylizować ze względów zdrowotnych, np. ciężka wada serca, nadwrażliwość na narkozę czy choroba nerek. To jest operacja a nie wycięcie paznokcia i tutaj trzeba pamiętać, że po zabiegu różnież moga być komplikacje, rana może nie chcieć się goić bądź co gorsze zropieje przyjdzie sepsa i po psie. Taką decyzję trzeba podjąć samemu a nie podejmować jej tylko dlatego ze taki nacisk na nas wywołują znajomi. oczywiście, że to są argumenty wybacz ale w 90% psy jak najbardzej kwalifikują się do kastracji czy suki do sterylki-więcej nic nie dodam-w wątku jest wystarczająco wiele na ten temat Quote
adam_31 Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 Po pierwsze: NIE UDA SIĘ upilnować suczki (NIKOMU), Po drugie: nie 90%, a 98% psów/suk można sterylizować (to apropos wypowiedzi scream). Sterylizacja to trudna decyzja, ale JEDYNA słuszna (pomijając hodowle). Posiadanie niewysterylizowanej suczki jest jak np. nie mycie zębów, nie obcinanie paznokci itp. - krótko mówiąc: obciach. To, że ludzie tego nie rozumieją jest prawdą, ale nie upoważnia to tych, którzy wiedzą o co chodzi do nieuświadamiania innych. Pozdrawiam. Quote
Kori Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 adam_31 napisał(a):Po pierwsze: NIE UDA SIĘ upilnować suczki (NIKOMU), Po drugie: nie 90%, a 98% psów/suk można sterylizować (to apropos wypowiedzi scream). dlaczego sie nie uda? Mi się uda :p Quote
adam_31 Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 Kori, założyłbym się z Tobą, ale to za drogo kosztuje... Nie ryzykuj, nie szkoda Ci tych pasiaków? Quote
scream Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 Tylko wiecie z góry zakładacie że wszystkie psy i suki można wysterylizować i kastrować, chciałam tylko zwrócić uwagę że nie wszystkie psy się kwalifikują do tego zabiegu mój wet powiedział mi krótko: "Nie mogę się zgodzić na kastrację Togo. W ciągu 3 lat przeszedł 4 operacje w tym dwie ciężkie i każda kolejna narkoza może go zabić, już przy ostatniej operacji były problemy więc lepiej nie ryzykować. " Denerwuje mnie kiedy tak bardzo ludzie krzyczą no jak to masz niewysterylizowaną sukę czy niewykastrowanego psa, najpierw trzeba się spytać czy pies jest zdrowy a później ewentualnie przekonywać za wszelką cenę do sterylki. Ja sama uważam że psy czy suki powinno się sterylizować \ kastrować. Jednak nikogo do tego nie zmusimy, każdy musi rozliczyć się ze swoim sumieniem. Quote
Koma Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 [quote name='adam_31']Po pierwsze: NIE UDA SIĘ upilnować suczki (NIKOMU) Ja mam na ten temat inne zdanie. Posiadanie niewysterylizowanej suczki jest jak np. nie mycie zębów, nie obcinanie paznokci itp. - krótko mówiąc: obciach. Nienawidzę takiego porównania. Wycinanie zdrowej suce narządów to nie to samo co przycięcie pazurów czy umycie psu zębów. Quote
lewkonia Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 Dla tych, na których argumenty emocjonalne nie działają: Koszt uśpienia jednego ślepego kociaka/ szczeniaka = 10.- zł Ilość kociąt/ szczeniąt w miocie = średnio 8 szt. ____________________________________________ RAZEM ok. 80.- zł Koszt sterylizacji od 100.- do 150.- zł Czyli koszt sterylizacji zwróciłby się z nawiązką po dwóch miotach!!!! Nigdy nie możesz mieć gwarancji, że sunia podczas cieczki nie ucieknie. Quote
lewkonia Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 [quote name='scream']Tylko wiecie z góry zakładacie że wszystkie psy i suki można wysterylizować i kastrować, chciałam tylko zwrócić uwagę że nie wszystkie psy się kwalifikują do tego zabiegu mój wet powiedział mi krótko: "Nie mogę się zgodzić na kastrację Togo. W ciągu 3 lat przeszedł 4 operacje w tym dwie ciężkie i każda kolejna narkoza może go zabić, już przy ostatniej operacji były problemy więc lepiej nie ryzykować. " Denerwuje mnie kiedy tak bardzo ludzie krzyczą no jak to masz niewysterylizowaną sukę czy niewykastrowanego psa, najpierw trzeba się spytać czy pies jest zdrowy a później ewentualnie przekonywać za wszelką cenę do sterylki. Ja sama uważam że psy czy suki powinno się sterylizować \ kastrować. Jednak nikogo do tego nie zmusimy, każdy musi rozliczyć się ze swoim sumieniem. Moją Figę ONkę (znalezioną w wieku 3-4 miesięcy w przydrożnym rowie!!!) wysterylizowałam mimo, że była po czterech skomplikowanych operacjach złamanej łapy. Wszystko zależy od fachowości lekarza. Quote
Behemot Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 [quote name='lewkonia']Dla tych, na których argumenty emocjonalne nie działają: Koszt uśpienia jednego ślepego kociaka/ szczeniaka = 10.- zł Ilość kociąt/ szczeniąt w miocie = średnio 8 szt. ____________________________________________ RAZEM ok. 80.- zł Koszt sterylizacji od 100.- do 150.- zł Czyli koszt sterylizacji zwróciłby się z nawiązką po dwóch miotach!!!! Dziwny jakiś ten argument :roll: (Dla jasności: jestem za sterylizacją suk niehodowlanych). [quote name='lewkonia']Nigdy nie możesz mieć gwarancji, że sunia podczas cieczki nie ucieknie. Jeżeli podczas cieczki będzie chodziła na smyczy, to raczej nie ucieknie ;) Dla jasności: moja sunia jest wysterylizowana, ale uważam, że taka decyzja to prywatna sprawa każdego właściciela. Jeżeli potrafi upilnować suczkę, nie obawia się ewentualnych chorób, niech robi, co chce! Nie uszczęśliwiajmy ludzi na siłę! Quote
Cimi Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 Dziwne moja suka poprzednia miała cieczkę i była pilnowana i jakoś szczeniaków nie miała. Dziwne prawda ? A obecna suka miała dopiero dwie cieczki i przy drugiej cieczce była lince 10-metrowej, która była luźno na ziemi. To też dziwne, że mi nie uciekła ? Quote
Koma Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 lewkonia napisał(a):Nigdy nie możesz mieć gwarancji, że sunia podczas cieczki nie ucieknie. Biorąc pod uwagę to że nie mamy domu z ogrodem, a sunia ZAWSZE chodzi na smyczy lub lince- owszem, mam taką gwarancję. Behemot napisał(a): (...) taka decyzja to prywatna sprawa każdego właściciela. Jeżeli potrafi upilnować suczkę, nie obawia się ewentualnych chorób, niech robi, co chce! Podpisuję się pod tym ;) Quote
adam_31 Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 Cały ten wątek zaczyna pewien film, w którym mowa jest o okrucieństwie i bezmyślności ludzi, którym wydawało się, że suka musi mieć szczeniaki itp., ale także o okrucieństwie ludzi, którzy mieli upilnować swą suczkę lub bali się komplikacji związanych z narkozą. Rzeczywiście - każdy niech sam oceni ew. plusy i minusy sterylizacji. Moje zdanie jest jednoznaczne: NIE MA argumentów przeciw (poza hodowlą). Pozdrawiam. Quote
Daisunia Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 adam_31 napisał(a):Po pierwsze: NIE UDA SIĘ upilnować suczki (NIKOMU), Po drugie: nie 90%, a 98% psów/suk można sterylizować (to apropos wypowiedzi scream). Sterylizacja to trudna decyzja, ale JEDYNA słuszna (pomijając hodowle). Posiadanie niewysterylizowanej suczki jest jak np. nie mycie zębów, nie obcinanie paznokci itp. - krótko mówiąc: obciach. na temat pierwszej części wypowiedzi tak jak Koma mam zupelnie inne zdanie .. a druga część Twojej wypowiedzi .... hmm .... komentarz zostawie dla siebie... :roll: Quote
Kori Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 Podpisuje sie pod poprzedniczką. Upilnuje mojej Kori. ZAWSZE jest na smyczy tak samo jak ma cieczkę (np. teraz) nie zostaje nigdzie sma, nie jest spuszczana Quote
Behemot Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 Ciekawe, czy adam_31 ma takie samo zdanie o niewykastrowanych psach :razz: Quote
scream Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 [quote name='lewkonia']Moją Figę ONkę (znalezioną w wieku 3-4 miesięcy w przydrożnym rowie!!!) wysterylizowałam mimo, że była po czterech skomplikowanych operacjach złamanej łapy. Wszystko zależy od fachowości lekarza. Ale łapa to nie to samo co dwie skomplikowane operacje brzucha gdzie Togo ma bliznę prawie że przez cały brzuch, poza tym przeszedł operację głowy. Wet jest jednym z najlepszych specjalistów w Poznaniu ma pod opieką wiele psów często bardzo trudnych do wyleczenia bądź ciężkich do zdiagnozowania. Ja nie mówię żeby nie kastrować czy nie sterylizować ale żeby to robić z głową bo nie w każdym przypadku wyjdzie to psu na dobre. Czasami lepiej pomęczyć się z pilnowaniem suki niż później płakać że odeszła. Quote
Kori Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 Behemot napisał(a):Ciekawe, czy adam_31 ma takie samo zdanie o niewykastrowanych psach :razz: nie no, niech se piesek płodzi potomków, na zdrowie :drinking: Quote
Evelina Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 [quote name='Behemot'] Dla jasności: moja sunia jest wysterylizowana, ale uważam, że taka decyzja to prywatna sprawa każdego właściciela. Jeżeli potrafi upilnować suczkę, nie obawia się ewentualnych chorób, niech robi, co chce! Nie uszczęśliwiajmy ludzi na siłę!A ja uwazam, ze w obliczu takiej nadprodukcji psow sprawa powinno zajac sie panstwo i prawnie oraz poprzez sankcje finansowe zmuszac ludzi do sterylek. Gdy kazdy wlasciciel suki (zarowno hodowlanej jak i nie, rodowodowej i nie) musialby zaplacic solidny podatek od tego ze suka nie jest wysterylizowana, a w zwiazku z tym jest potencjalnym zrodlem dochodu, sterylka zacznie sie oplacac :mad: Wiem, ze w obecnej chwili w Polsce to utopia, ale innej drogi chyba nie ma. Mam wrazenie, ze nawet Kosciol sie za pieskami nie wstawi, bo to przeciez istoty bez duszy ;) Quote
oktawia6 Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 [quote name='Evelina']A ja uwazam, ze w obliczu takiej nadprodukcji psow sprawa powinno zajac sie panstwo i prawnie oraz poprzez sankcje finansowe zmuszac ludzi do sterylek. Gdy kazdy wlasciciel suki (zarowno hodowlanej jak i nie, rodowodowej i nie) musialby zaplacic solidny podatek od tego ze suka nie jest wysterylizowana, a w zwiazku z tym jest potencjalnym zrodlem dochodu, sterylka zacznie sie oplacac :mad: Wiem, ze w obecnej chwili w Polsce to utopia, ale innej drogi chyba nie ma. Mam wrazenie, ze nawet Kosciol sie za pieskami nie wstawi, bo to przeciez istoty bez duszy ;) :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: Quote
adam_31 Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Popieram. Co do sterylizacji psów: zważcie, iż to nie pies ma cieczkę, i to nie pies ma raka macicy/sutka itp. Poza szczennością poprzez steylkę dajemy suni także zdrowie, u psa już niekoniecznie (raczej wpływamy na jego agresję?). Sam mam sukę (po sterylce), i widzę z tego jedynie korzyści. Pewnie, że szczeniaczki są fajne, ale to nie ZABAWKI. Pozdrawiam. Quote
Guciek Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Wiesz, ale facet tez moze miec jakies tam choroby czegos tam :cool3: Po pierwsze: NIE UDA SIĘ upilnować suczki (NIKOMU), Nina, suka lat 9, niesterylizowana - ani jednego miotu. Quote
nathaniel Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 adam_31 napisał(a):Popieram. Co do sterylizacji psów: zważcie, iż to nie pies ma cieczkę, i to nie pies ma raka macicy/sutka itp. Poza szczennością poprzez steylkę dajemy suni także zdrowie, u psa już niekoniecznie (raczej wpływamy na jego agresję?). Sam mam sukę (po sterylce), i widzę z tego jedynie korzyści. Pewnie, że szczeniaczki są fajne, ale to nie ZABAWKI. Pozdrawiam. mam psa kastrarta praktycznie zero odruchów kopulacyjnych, gwarancja , ze nie bedzie miał raka prostaty i bynajmniej mi nie choruje na suczki (nic nie je etc. ) Quote
frruzia Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 sorry ale chyba łatwiej jest dopilnowac suczkę która ma dwa razy do roku cieczkę niż psa, który może przez cały rok uciekac do suczek? kastracja psów zmniejsza ich agresję, ale w stosunku do innych psów, nie wpływa na jego wartosc użytkową jeśli chodzi np. o pilnowanie posesji itd. Quote
adam_31 Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Chodzi jednak o to, aby nie było szczeniąt. Nie idze tu o udowadnianie przewagi kastracji pasa od kastracji suki. Niech każdy więc robi co chce, byleby nie było z tego szczeniąt. Pozdrawiam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.