Jump to content
Dogomania

puli

Members
  • Content Count

    4,106
  • Joined

  • Last visited

About puli

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Kraków

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. [quote name='Madie'] Zofia Mierzyńska pisała kiedyś, że warto uczyć szczenię szacunku do rąk dajac mu do wylizania ręce z mięska, pasztetu, czegoś smakowitego. [/QUOTE] Nie znam autorki Zofii Mierzyńskiej, natomiast [B]Zofia Mrzewińska[/B] nie polecała smarowania rąk pasztetem, ale karmienie smakołykami wystającymi spomiędzy palców pięści. Pies nie wyrasta sam z siebie ze złego dla ludzi zachowania. Możliwe dwa rozwiązania: 1. zaprosić do domu dobrego trenera, który pokaże jak nauczyć znaczenia słowa "nie" i pokaże jak oduczyć podgryzania; zaraz potem zapisac sie do psiego przedszkola; poświęcić czas na lekturę książek i poradników opisujących psią psychikę, także na ostatni [B]poradnik Zofii Mrzewińskiej "Zwykły niezwykły przyjaciel";[/B] przeznaczyć co najmniej dwie godziny dziennie na nauczenie szczeniaka prawidłowych relacji z dzieckiem i nauczenie dziecka zachowania zrozumiałego dla szczeniaka; przeznaczyć co najmniej dwie dodatkowe godziny codziennie na wychowywanie szczeniaka. 2. Jeśli cokolwiek z powyższego jest niewykonalne, lepiej natychmiast porozumieć się z hodowcą i zwrócić mu szczeniaka; rezygnując z kupna następnego jakiejkolwiek rasy.
  2. puli

    szarpie się na smyczy,proszę o pomoc

    [url]http://pies.onet.pl/3930,13,17,a_pies_ciagnie,artykul.html[/url] [url]http://pies.onet.pl/37039,13,16,poradnik_antyszkoleniowy_ciagniecie_i_przywolanie,artykul.html[/url]
  3. [quote name='Jacol123']Wielokrotnie atakowała pani szkołę Wesoła Łapka, również na forum szkoleniepsow fora pl. Ponieważ pani ataki nie były rzeczowe, lecz emocjonalne - pewnie zapomniała pani o tym gdy zmienił się pani nastrój. [/quote] Kolejne kłamstwo. Na rzeczonym forum zadawałam pytania. Rzeczowo, bez emocji i bez osobistych wycieczek. (Chyba zadam sobie trud i zrobie zrzuty zanim moje wypowiedzi zostaną zmanipulowane.) [quote name='Jacol123']Pokazałaś swoją ignorancję. Wiem, że cię to boli. No bo się podłożyłaś okropnie. Może podasz jakieś poważne materiały badawcze gdzie jest mowa o "popędzie łupu'? Znajdziesz takie?[/QUOTE]Laluna chyba przeoczyła wiec może ja podpowiem. Był taki pan który sporo czasu spedził na badaniu popędów i nawet Nagrode Nobla mu dali. Lorenz sie nazywał.
  4. [quote name='Jacol123']Chyba zdajesz sobie sprawę, że się ośmieszasz? Zobacz profesjonalną biografię i publikacje Jamesa O'Heare'a [url]http://www.jamesoheare.com/bio.html[/url] a potem zestaw to z własnymi osiągnięciami, wykształceniem i publikacjami. Jako dyletant nie masz prawa zabierać głosu na temat kompetencji tego człowieka.[/QUOTE] Tiaaaaa..... A tak konkretniej i merytoryczniej? Te pieski które wyszkolił O`Hara to gdzie są? Bo rzesze "dyletantów" przez tysiące lat nie znając teorii "tego człowieka" świetnie sobie radziły szkoląc psy mysliwskie i pasterskie. M.in wykorzystując poped łupowy i umiejetnosc uczenia sie przez naśladownictwo (co O`Hara równiez lekceważy) Nawiasem mówiąc sporo było takich którzy równie czołobitnie i bezmyślnie zachwycali sie Kartezjuszem. Bo wielkim człowiekiem był i dyplomów miał że ho, ho! Szkoda tylko ze psom to na dobre nie wyszło...
  5. [quote name='Jacol123'] Nie szukam usprawiedliwienia bo go nie potrzebuję. Masz prawo do własnej oceny, ale pozostaje ona odosobniona. Ludzie, którzy ze mną pracowali i pracują mają zupełnie inną. [/quote] Opinia Laluny nie jest odosobniona a informacje i filmy zamieszczone w sieci tylko ją potwierdzają. [quote]Niestety aż nazbyt często zdarza mi się pracować z ofiarami takich szkoleniowców, żeby się z Tobą zgodzić. Zamiast pomóc psu często powiększają problemy. Pewnie wszystko zależy od tego do kogo pies trafi. Ale spustoszenie z jakim się muszę nieraz zmierzyć jest przerażające. Przykładów na to jest aż nazbyt wiele by je tutaj przytaczać. Idiotów w świecie nie brakuje.[/QUOTE]A tak konkretnie? Żeby powrócić do artykułu z którym polemizujesz: Ile psów będących "ofiarami" p. Fryca zdarzyło Ci się szkolić? [quote name='Jacol123'] Jakim prawem obrażasz ludzi, których nie znasz? To jest po prostu podłe![/quote] A gdzie tu obrażanie? To chyba zupełnie normalne zjawisko że trudniej o obiektywizm we własnym gronie. Jeszcze nie wymyslono lepszego miernika wartości nauczyciela niż demonstracja wyszkolenia jego uczniów. Na obcym terenie, w rozproszeniach i w obecnosci uprawnionych do oceny fachowców. Wyniki pracy Zofii Mrzewińskiej, Agnieszki Boczuli czy Marka Fryca można było oglądać setki razy. Czy mozna gdzieś zobaczyć efekty szkoleń w Wesołej Łapce? (Oczywiście oprócz tego co na stronie bo to akurat optymizmem nie napawa) [quote name='Jacol123']No nie wszyscy na raz, bo się zrobi tłum. Możesz zapytać, czy miałby ochotę bliżej poznać Wesołą Łapkę i opowiedzieć o swojej wizji szkolenia. Ciekawe co on na to? Czy taka ekumeniczna wizja będzie dla Niego do przełknięcia? Jeśli tak - obiecuję, że Go zaproszę.[/QUOTE]Nr telefonu do p. Fryca jest ogólnie dostepny. Może lepiej byłoby nie szukac posłańców tylko samemu porozmawiać? I jeszcze jedno a`propos tych rzekomych "niedorzeczności" w omawianym artykule: Gdyby tak chętnie przywoływany p. O`Hara wyszkolił w życiu choć jednego psa, to może nie pisałby takich bzdur w swojej książeczce. Ten pan nie ma pojęcia o szkoleniu czemu dał wyraz niejednokrotnie choćby w lekceważeniu roli współpracy i braku elementarnej wiedzy nt. wykorzystania popędu łupowego. Dla kogos kto ma jakiekolwiek pojęcie o szkoleniu psów p.O`Hara autorytetem być nie może. Za dużo tam braków i niekonsekwencji.
  6. [quote name='Balbina12']Owszem-są psy,duże z problemami.Ale nie wyklucza to tego,że gdy ktoś chce to może się obejść i bez kolców-liczy się metoda.[/QUOTE]A ja myslałam że to pies jest ważny a nie ideologia... [QUOTE]A jeśli ktoś nie jest w stanie utrzymać swojego psa na obroży-no to sory ale dla mnie branie wielkiego dobermana przez osobę która waży tyle co on jest naprawde nieodpowiedzialne.Wiadomo ile pies będzie ważyl-i wieadomo czy będzie się w stanie go utrzymać.Nie trzeba być wróżka żeby przewidzieć takie rzeczy.:roll:[/QUOTE] O tak, tak!! Odebrać psy wszystkim ,ludziom którzy ważą mniej niż one! :evil_lol:
  7. [quote name='Maksym'] Pomóżcie proszę, jak z nim pracować??? [/QUOTE]Póść na szkolenie posłuszeństwa do dobrego trenera. Wszelkie przyjemności, żarcie, zabawę itd pies powinien otrzymywać wyłącznie za coś, nigdy za darmo. [QUOTE]ja osobiscie z psem nie mam problemow, przy mnie jest milutki, slodziutki, kochaniutki, i spelnia polecenia gdy mu na cos nie pozwalam. [/QUOTE]Więc co za problem odesłać psa na miejce lub nakazać mu warowanie gdy przychodzą goście? [quote name='Dogue']Warczenie to sygnał ostrzegający- do ugryzienia jest jeszcze w miarę daleko. [/quote] Akurat tego przez internet nie da sie określić. [QUOTE]Nie należy tego ani karać (karcić za ostrzeżenie?) ani nagradzać (zwracając na psa uwagę). [/QUOTE]Tu tez ile psów i sytuacji tyle sposobów postępowania. Gdyby mój własny pies w moim domu samowolnie zszedł z legowiska żeby sobie powarczeć na ludzi przeze mnie do tego domu wprowadzonych, to dostałby ścierką przez łeb. [QUOTE]Moim zdaniem nie jest przyzwyczajony do dotyku. Spróbuj siedząc koło psa podawać mu smakołyki delikatnie do głaszcząc, np po łopatkach. Potem przechodzisz do innych części ciała. [/QUOTE]Już w kolejnym temacie czytam takie rady i włos sie jeży. Żaden psi rodzic, przywódca, czy jakikolwiek inny pies stojący wyżej w hierarchii nie łasi sie prosząc podrostka o jedzenie. Głaskanie jedzącego psa to nic innego jak stawianie sie w sytuacji żebrzącego szczeniaka zamiast dążenia do roli opiekuna i lidera. Nawiasem mówiąc gdyby komuś przyszło do głowy przeszkadzać mi w ten sposób podczas posiłku to chyba musiałby zbierać własne zęby z sufitu. [quote name='Ania&Sabcia&Linux'] Pies kiedy próbuje inicjować kontakt, jest ignorowany. [/QUOTE] Psy sie nie ignorują i nie obrażają na siebie. Odrzucanie prób kontaktu, ignorowanie szukającego kontaktu psa są dla zwierzęcia zachowaniami niezrozumiałymi i niczego nie uczą a moga natomiast bardzo skutecznie doprowadzic do zniszczenia tej więzi która już jest (o ile jakaś jest). Należałoby raczej nagradzać każdą chęć kontaktu wykorzystując ją do nauki/utrwalania komend. [QUOTE]Z tego co piszesz to pies jest silny psychicznie i próbuje swoich sił jako przywódca. Stąd takie porady, by jednak pokazać mu, że nie jest najważniejszym osobnikiem. [/QUOTE]Ja tu widze podrostka który robi co mu sie podoba i wcale nie marzy o przejęciu władzy nad światem. [QUOTE]Jeśli nauczy się, że dotyk to coś miłego, od każdego będzie chciał być pogłaskany. [/QUOTE] Są psy które nie lubia być dotykane i nalezy to uszanować a nie uszczęśliwiac ich na siłę.
  8. puli

    agresja małego psa

    [quote name='joanna83']Puli my jesteśmy w trakcie szkolenia PT i pies wie co mu wolno, a czego nie. Jednak na córkę zdarza mu się warczeć zwłaszcza kiedy śpi, a ona zapragnie go przytulić. Warknie i najczęściej od niej odchodzi. Uważam, że dziecko jest postrzegane przez psa jako istota nieprzewidywalna, nieobliczalna i ciężko mi uwierzyć, że będzie z pokorą znosił to co tej istotce przychodzi nieraz do głowy. Zwłaszcza, że mój pies to mix dobka i behawiorystka powiedziła mi kiedyś, że ten typ tak ma i nie ma się co dziwić. [/QUOTE] Zakres PT nie obejmuje uczenia psa stosunku do dziecka. Znajomośc komend ułatwia ten proces i tylko tyle. Nikt nie twierdzi że pies ma znosic wszystko z pokorą. (Podlinkowane teksty sa chyba jednoznaczne.) Behawiorystka widocznie jest osobą niezwykle "obznajomioną" z dobermanami i ich mixami skoro wydała tak interesującą opinię. Aczkolwiek nie powinno to dziwić zważywszy że dyplom behawiorysty mozna u nas uzyskać w kilka weekendów nie widząc nigdy w życiu z bliska żadnego psa . [QUOTE]A moim zadaniem jest nauczenie dziecka, żeby psu nie przeszkadzało jak śpi czy je i tyle.[/QUOTE] Uczenie uczeniem ale ja bym przede wszystkim nie dopuszczała nigdy, przenigdy do tego żeby dziecko zbliżało sie do śpiącego psa.
  9. puli

    agresja małego psa

    [quote name='joanna83'] [B]Puli[/B] zastanowiło mnie to co napisałaś o upewnieniu psa, że warczenie przynosi dobre efekty. W takim razie jak reagować? Ja powiem szczerze, że robię właśnie tak, że kiedy pies warknie na córkę lub w inny sposób pokaże, że nie ma ochoty z nią teraz rozmawiać, to każę jej odejść. Warczenie jest wyraźnym sygnałem dla niej, że pies sobie nie życzy i utwierdzam ją w tym od dawna. Zwłaszcza, że ona ma dopiero 2,5 roku, więc ciężko jej odczytać inne sygnały dawane przez psa.[/QUOTE]Oprócz uczenia dziecka zasad bezpieczenstwa należy bezwzglednie uczyć psa odpowiedniego zachowania w stosunku do dziecka. Nie znam sytuacji, nie wiem w jakich okolicznosciach zdarza sie to powarkiwanie ale nie wyobrażam sobie żeby mój pies warczał na mojego dzieciaka w moim domu. Przecież już samo dopuszczanie do takich sytuacji a co gorsza tolerowanie ich jest jak zabawa odbezpieczonym granatem. Na początek: [url=http://pies.onet.pl/13,46760,42,pies_pogryzl_dziecko,ekspert_artykul.html]Pies pogryzł dziecko[/url] [url=http://pies.onet.pl/13,7005,42,dziecko_i_labrador,ekspert_artykul.html]Dziecko i labrador[/url] [url=http://pies.onet.pl/13,2885,42,pies_i_male_dziecko_-_zasady_bezpieczenstwa,ekspert_artykul.html]pies i male dziecko-zasady bezpieczenstwa[/url] [url=http://pies.onet.pl/13,37798,42,gdy_pies_warczy_na_dziecko,ekspert_artykul.html]Gdy pies warczy na dziecko[/url] [url=http://pies.onet.pl/13,41759,42,nasz_pies_rzucil_sie_z_zebami_na_dziecko,ekspert_artykul.html]Nasz pies rzucił się z zębami na dziecko][/url] [url=http://pies.onet.pl/37806,13,17,dziecko_i_pies_jak_uniknac_pogryzien,artykul.html]Dziecko i pies - jak uniknąć pogryzień[/url] [B] Agresywne zachowania dorosłego psa wobec któregokolwiek z domowników, właściciela czy jego dzieci na pewno nie zostaną uleczone przez internet, nie wolno mieć takich złudzeń. To już nie dzwonek, ale potężny dzwon alarmowy. Agresja psa wobec doskonale znanych mu ludzi, którzy go wychowali od szczeniaka, może być spowodowana tragicznymi błędami właścicieli – i tak jest najczęściej - lub chorobą zwierzęcia. Jakie są powody domowej agresji, czy i na ile jest uleczalna – da się ocenić tylko po długiej bezpośredniej obserwacji. I psa, i właścicieli. Wszelkie rady udzielane na odległość są zbyt ryzykowne, każdy błąd może doprowadzić do dramatu, do coraz groźniejszych pogryzień, okaleczenia człowieka i nieuchronnego zabicia psa.[/B] [I]Zofia Mrzewińska[/I] [url=http://pies.onet.pl/30131,13,17,lepiej_nie_liczyc_na_cud,artykul.html]Lepiej nie liczyć na cud[/url] [quote name='Dogue']Dobrze, więc na łopatkach. Dotyk ma być tak lekki, jakby głaskał bańkę mydlaną.[/QUOTE]Proszę, odpuść....:shake:
  10. puli

    agresja małego psa

    [quote name='Paulix']Po pierwsze: ja użyłabym smaczka, żeby odwrócić uwagę od gryzaka i wtedy zabrałabym mu ten gryzak - dała smaczek. Po kilku powtórzeniach nie pokazywała psu smaczka, a spróbowała zabrać gryzak. Czy jak pies Cię ugryzł, zabrałaś mu gryzak? Ćwicz rzadziej, nie cały dzień. W pierwszy dzień nie wprowadza się koleżanki i nie skupia na pokazaniu jej osiągnięć, tylko na psie, na pewno obecność obcej osoby dobrze na psa nie wpływa. Czy jak pies warczał na koleżankę zabrałaś mu gryzak?[/QUOTE] [quote name='Paulix']Wtedy powiedziałabym NIE, poczekałabym, aż pies się uspokoi, uspokojenie nagrodziła smaczkiem. Powtórzyłabym kilka razy i spróbowała jeszcze raz.[/QUOTE] [quote name='Paulix']To jest mały pies, w pierwszym poście napisałaś: Weź skórzane rękawice w takim wypadku, złap psa za obrożę, i pewnie zabierz gryzak, inaczej cały czas uczysz go, że warczenie jest najlepszą metodą.[/QUOTE] Paulix proponowałabym żebyś darowała sobie udzielanie rad na tematy o których delikatnie mówiąc niewiele wiesz. Ktoś jeszcze potraktuje poważnie to co wypisujesz i dopiero wtedy rozwali jakiemuś psu psychike.
  11. [quote name='marta23t'] .muszę zacząć pracę od pracy nad sobą i ,,wyleczyć,, się z tego lęku o nią bo bez tego nic nie osiągnę. Puli dziękuję:)) właśnie tych Twoich postów o miodzie nie mogłam znaleźć:) miód mam z pewnego źródła- gospodarstwa rodzinki , ze wsi. napisz mi proszę ile miodu na takiego psa 6 kg na dobę powinnam podawać? łyżeczkę od herbaty czy więcej/ mniej? dziękuję też za linki- zaraz będę czytać bo na tym forum belgowym sporo stron:) linka o miodzie przeczytałam i widzę, że dobrze działa na układ nerwowy i wiele narządów a, że jestem zwolennikiem leczenia naturalnymi produktami chętnie spróbuję- i to chyba zcaznę podawać wszystkim psiakom- teraz w okresie zimowym wzmocnienie się im przyda.[/QUOTE] Skoro dla człowieka łyżka to dla takiego malucha może niecała od herbaty? Rzuć jeszcze okiem na działanie i skład pyłku: [url]http://www.pasieka.rostkowski.info/pylek.html[/url]
  12. puli

    Komenda "cisza"?

    [quote name='Apolla']No ma bardzo ogromne... Bo są rasy psów typu szpice, że szczekają prawie bez końca. Lubia głośnie i dogłębnie szczekać i to leży w ich naturze. Zachowań wrodzonych ciężko oduczyć, to tak jakby naprzykład psa rasy agresywnej oduczyć swojej wrodzonej agresywności. Jest to zachowanie do którego dążono. Owszem, można tego oduczyć psa w pewnym stopniu i można to powstrzymać, ale nie da się tego w 100%.[/QUOTE]Mam psy rasy stróżującej bardzo szczekliwe z natury. Mieszkam w bloku wiec w domu wprowadziłam zakaz hałasowania niezależnie od okoliczności, pory dnia i nocy. O intruzach na klatce schodowej psy informują cichym burknieciem. Pojedynczy szczek jest gdy ktoś "dobiera sie" do drzwi (np wsuwając ulotke czy pukając).
  13. puli

    Jak wyjść z domu bez stresu?

    Fragmenty wypowiedzi Zofii Mrzewińskiej z innych tematów w tym dziale: [I]Nie zostawianie psa samego w pierwszym tygodniu w nowym mieszkaniu to najgorszy z mozliwych bledow - pies zrozumial, ze w tym mieszkaniu nie zostaje sam. Trzeba wziac nieco urlopu i od nowa uczyc psa pozostawania w spokoju -poczynajac tylko od otwierania drzwi na klatke schodowa i wymagajac spokojniego pozostania na waruj. I milimetr po milimetrze zwieksza sie wymagania. Ale trzeba tez uczyc odpowiednich zachowan - uczyc, bez podnoszenia glosu. [B]Najpierw jednak trzeba nieco nauczyc samego siebie o zasadach szkolenia psow, o tym co pies moze kojarzyc i w jaki sposob.[/B] Zofia Jagienka, daj pol dziennej porcji do michy przez dwa dni, smakolyki przestana kluc w zeby, spokojnie. Jak zwierzatko wyje - wroc i krzyknij w drzwiach "NIE!!!!" i kiedy zamiknie zdumione, wyjdz i wroc natychmiast, zanim znowu zacznie wyc i wtedy NIE NAGRADZAJ. Nie zauwazaj jej w ogole... Po chwili wyjdziesz jeszcze raz, wrocisz tak, zanim zawyje i nagrodzisz. Ja wiem, ze czlowiek kreci sie po schodach jak patyk w przerebli i sasiedzi patrza zdumieni... Ale to dziala. Na psa, nie na sasiadow No i pomysl o domowym kennelu = duzej klatce, w ktorej - otwartej na poczatek - uczy sie psa pozostawac spokojnie w naszej obecnosci w tym samym pokoju, potem w zamknietej, kiedy jestesmy obok, potem w zamknietej, jak my wychodzimy do drugiego pokoju, potem jak wychodzimy z mieszkania... Cierpliwosci. Uda sie! Zofia tylko trzeba utrwalac ten efekt!!! Codziennie wychodzic o innej porze (nawet jak nie trzeba) - raz na 10 minut, raz na godzine... Zofia Hm, sasiadom trudno sie dziwic. Jesli pracujesz, to wez kilka dni urlopu i zacznij uczyc jak szczeniaka - intensywny spacer, potem uczysz pozostania na miejscu jak podchodzisz do drzwi, natychmiast wracasz od drzwi, nagradzasz, potem to samo przy otwartych drzwiach, przy przymknietych, zamknietych na klamke, zamknietych na klucz, potem powracasz sprzed drzwi do mieszkania, potem z jednego stopnia, z polpietra, sprzed budynku, po minucie, po 5 minutach itd. Zasady dwie - wychodzisz bez pozegnania, spokojne czekaj, bez zadnych pocieszan i czulosci, po powrocie odprowadzasz psa na jego miejsce i tam chwalisz i nagradzasz - o ile wytrzymal pozostanie bez wycia. Dlatego zaczyna sie od nagrodzenia bodaj chwili ciszy. I dlatego najpierw trzeba psu zobojetnic moment wyjscia - zeby nie kazde zamkniecie drzwi oznaczalo, ze znikasz na dlugo. Zofia Poltorej minuty to nie jest zly wynik na poczatek. Tyle ze intensywny spacer ma byc najpierw. I smakolyki tak male i tak dobre (nigdy karma), zeby pies zawsze chcial. Da sie tak nauczyc psa spokoju, tylko nie mozna zaczynac przed spacerem, i nie mozna rezygnowac po jednej sesji. Chodzilam tak kiedys w kolko przez trzy doby niemal, ale potem wreszcie znajomi mogli wyjsc z domu, a ich trzyletnia suka przestala wyc. A wyla koszmarnie. Zofia[/I]
  14. puli

    "Zaklinacz psów" Cesar Milan

    [quote name='iwona&CAR']Tzn od ilu lat ? wiesz ja P.Z.Mrzewinska pamietam kiedy nawet w 10% sie nie zgadzalam z jej metodami ,byla zwolennikiem teorii dominacji. Pisala jak postepowac z psem dominantem ,nawet nie chce powtarzac![/QUOTE] A mozna prosić jeżeli nie o cytaty to o podanie źródeł tych rewelacji? [QUOTE]W odniesieniu do ksiazki pisze ze zgadza sie z C.M.poniewaz: "Zawsze bylam przeciwnikiem tak zwanego[B] bezstresowego wychowania[/B] -w swiecie ludzi pies nie moze prawidlowo funkcjonowac,jesli nie zna pewnych ograniczen." O czym tu mowa ? pozytywne szkolenie to chyba nie jest beztresowe wychowanie(radze sie zapoznac).[/QUOTE] Co p. Mrzewińska pisze w odniesieniu do książki C.M. można przeczytać na "Owczarku" w podlinkowanym wyżej temacie. A tak w ogóle to nieładnie mijać sie z prawdą.
  15. [quote name='plusia']ok... wiec skupie sie na patykach. powiedzcie co zrobic gdy ona nie oddaje patyka?[/QUOTE] Będzie oddawała gdy ją przekonasz że warto. Zamiast patyków użyj zabawki na sznurku i używaj jej tylko do nauki aportu. Tu jest doskonały artykuł o nauce aportu [url]http://pies.onet.pl/1262,13,16,niezastapiony_aport,artykul.html[/url] Tu co nieco o rozwijaniu popedu łowieckiego [url]http://dog-sport.eu/content/view/180/153/[/url] A tu kilka przydatnych tematów [url]http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=6740[/url]
×