Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja chciałabym w przyszłości wysterylizować moją sunię,bo nie planuję szczeniaków. Jednak moi rodzice są temu całkowicie przeciwni,uważają,że zrobię tym psinie krzywdę. Oni wciąż uważaja,że suczka musi mieć raz w życiu szczeniaki,a przez pozostałą część swojego życia musi być pilnowana,a więc żadne sterylki i inne sposoby zapobiegania ciąży nie wchodza ich zdaniem w grę. Jak ich przekonać,że sterylka nie wyrządzi psu krzywdy,ale wręcz przeciwnie zaoszczędzi sporo kłopotów?:confused:Proszę podajcie mi kilka mocnych argumentów,które pomogą mi ich przekonać.

  • Replies 605
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='nataliyka']Ja chciałabym w przyszłości wysterylizować moją sunię,bo nie planuję szczeniaków. Jednak moi rodzice są temu całkowicie przeciwni,uważają,że zrobię tym psinie krzywdę. Oni wciąż uważaja,że suczka musi mieć raz w życiu szczeniaki,a przez pozostałą część swojego życia musi być pilnowana,a więc żadne sterylki i inne sposoby zapobiegania ciąży nie wchodza ich zdaniem w grę. Jak ich przekonać,że sterylka nie wyrządzi psu krzywdy,ale wręcz przeciwnie zaoszczędzi sporo kłopotów?:confused:Proszę podajcie mi kilka mocnych argumentów,które pomogą mi ich przekonać.

Proszę oto mocny argumetn - owoc ludzkiej głupoty-schroniska to mało to jeden z wielu drastycznych zdjęć-likwidacja schroniska w Krzyczkach-masowo mordowane i żywcem zakopywane psy:

z pozdrowieniami dla twojej mamy

Posted

Nataliyka,

możesz zaprosić rodziców do poczytania forum, np. tego tematu oraz - jeśli Twoja suczka nie ma rodowodu - kilku innych, w których poruszany jest problem "czemu nie powinno się rozmnażać psów nierodowodowych"

możesz również znaleźć w swoim mieście weterynarza przekonanego do sterylizacji, opowiedzieć mu o problemie w podejściu Twoich rodziców, a następnie namówić na wizytę u niego. Jeżeli autorytet w tych sprawach rzeczowymi argumentami ich nie przekona, to obawiam się, że

... Twoja suczka zostanie narażona na ryzyko ciąży, szczeniaki na niewiadomy los (nie dla każdego udaje się znaleźć tzw. dobry dom), ich potomstwo na kolejne rozmnożenie (i tak w nieskończoność), a niewysterylizowana mamusia będzie stale zagrożona ropomaciczem, ciążami urojonymi oraz nowotworami dróg rodnych, sutka itd.

Zapytaj rodziców, czy takiego losu chcą dla Waszego pieska :shake:


Posted

a jesli rodzice sie nie zgodza na sterylke to do marca (przyszlego roku) masz sporo czasu :) zbieraj na sterylizacje :) w tym okresie jest akcja i sa tanie zabiegi :) napweno zbiezesz pieniazki :) a po sterylce rodzice beda ci wdzieczni ;)zobacza jaka to ulga dla psiaka i dla was:)

Posted

Przekonałam się na własnej skórze jak ciężko jest nakłonić ludzi do kastracji/sterylizacji psów. Sama mam wyciętą sukę, kota i kotkę i jestem z tego bardzo zadowolona.
Ale jak nakłaniam koleżanki to one najeżdżają na mnie, że to wbrew naturze, że nie zrobią tego własnej suce... :shake: Myśląc tym tokiem to już samo udomowienie psa było wbrew naturze..
Dla nich najlepszym sposobem jest pilnowanie podczas cieczki :-( Ja też przez parę lat pilnowałam i skończyło się bardzo poważnym ropomaciczem. Teraz strasznie żałuję, że tak długo zwlekałam.

Ja się produkuję, wyliczam zalety (sama osobiście żadnych wad nie zauważyłam), a one nadal swoje... w planach mają weterynarię i aby nie skończyło się na tym, że będą wetkami odradzającymi zabiegi.

Mamy strasznie zacofane społeczeństwo :placz: a ja się czuję bezradna, bo nawet koleżanek przekonać nie potrafię.

Posted

myśmy też strasznie nie chcieli kastrować psa. Zabieg był ostatecznością do której w końcu doszło. Teraz jestem bardzo z tego zadowolona i przy każdej okazji do sterylki namawiam. Gdybym wiedziała wcześniej jak to naprawdę wygląda, oszczędziłabym sporo czasu, zmartwień i pieniędzy.

Posted

mamy zacofane mamy-powinny być jakieś programy ogólnie dostępne-uświadamiające ludzi a wetów/cepów do szkoły posłać ponownie na powtórkę-bo oni niejednokrotnie farmazony tworzą o sterylizacji i kastracji-nie wszyscy-ale niedouki tak

Posted

Wiesz, tylko jeśli ja jako wet staram się tłumaczyć ludziom sens sterylki, to choćbym nie wiem jakich sensownych argumentów używała, przez niektórych traktowana jestem jako naciągacz, chociaż mam gdzieś gdzie zabieg zrobią, byle sukę wycięli. Myślę, że tu ogromna rola właścicieli wykastrowanych zwierząt, żeby przy każdej okazji wspominali innym, że ich zwierzaki wycięte, spokój z cieczkami i wcale nie tyją itd. Bo takie namawianie na siłe u niektórych odnosi wprost przeciwny skutek niestety

Posted

ale nie każdy weterynarz jest taki jak ty, ja naszą sąsiadkę próbowałam namówic na wysterylizowanie suni zachwalajac jak to teraz figa ma dobrze ale ona pytała się swojej pani weterynarz, która jej powiedziała że potem zdarza się że suki nie trzymają moczu i jak można upilnowac to lepiej nie kastrowac no i ja nie mam tu żadnej siły przebicia mimo że mówiłam, że to bardzo rzadko się zdarza i głównie u suk sterylizowanycj przed peirwsza cieczką a poza tym to można leczyc itp. ale to wet jest tu autorytetem nie ja

Posted

Skądś to znam;) Pamiętam, że kiedys na praktykach nudziliśmy się niemiłosiernie bo lato gorące i prawie nikt nie przychodził, przychodzi facet i pyta o cenę sterylki, był już zdecydowany, my oczywiście, że super decyzja itd. no ale jeszcze poszedł do pani doktor a ona-ja swojej suki całe życie pilnuję to i pan może:mad:
A jeśli chodzi o nietrzymanie moczu i inne ewentualne komplikacje- trzeba o tym właścicielowi powiedzieć bo decyzja musi być podjeta świadomie (nietrzymanie moczu nie zawsze się da opanować niestety)

Posted

Greven napisał(a):
Mój weterynarz powiedział: 30% ryzyka nietrzymania moczu przed 1-szą cieczką, 3% ryzyka po 1-szej cieczce. Piszę się na to ryzyko.



Pierwsze słyszę, żeby istniało takie rozgraniczenie.

Posted

CHłopak mojej siostry wysterylizował swoja sunie. Po jakims czasie własnie wystąpiły objawy nietrzymania moczu. Teraz sunia dostaje jakies leki.

Posted

Behemot napisał(a):
Pierwsze słyszę, żeby istniało takie rozgraniczenie.

Ja też wcześniej o czymś takim nie słyszałam.
Podobno jest to wynik badań amerykańskich (tam wycina się nawet szczeniaki).

Posted

[quote name='Rybc!a']Puściłam dzisiaj moim rodzicom ten filmik i właśnie rozmyślają czy nie poddać Zuzię na zabieg sterylki.

http://www.brightlion.com/InHope/InHope_pl.aspx

działa, działa dzięki temu filmowi ludzie zaczną się zastanawiać bardziej nad losem swoich psów-słodkich szczeniaczków, które póxniej kończą różnie-tysiące wywalonych jak śmieć bo już nie są szczeniaczkami słodkimi

Posted

Greven napisał(a):
Ja też wcześniej o czymś takim nie słyszałam.
Podobno jest to wynik badań amerykańskich (tam wycina się nawet szczeniaki).


Ja też wysterylizowałam Sonię w wieku szczenięcym, przed pierwszą cieczką (7 miesięcy), ale jakoś nikt mnie nie uprzedzał o 30-procentowym ryzyku nietrzymania moczu. Wszyscy mówili tylko o 2% - niezależnie od tego, czy sterylka była przed pierwszą cieczką, czy po. Coś mi się wydaje, że te 30% to mocno przesadzona liczba :roll:

Posted

[LEFT]Behemot, nie wiem, ale mam zaufanie do tego weterynarza i wierzę w to, co mi mówi. Dość długo omawialiśmy problem, bo upierałam się przy stertlizacji suki przed cieczką (w obawie o pokrycie - słusznej zresztą, bo do niego doszło - ponieważ wtedy miałam 3 suki i 3 psy), ale lekarz mi odradził, cytując właśnie te badania. Skończyło się na sterylce aborcyjnej, ale mimo to swoje suki będę sterylizować PO pierwszej cieczce. Na wszelki wypadek.
[/LEFT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...