Onaa Posted February 8, 2018 Posted February 8, 2018 Biedne urocze liski.. a to obydwa pieski samce? Może by je Murka przyjęła ale skąd wziąć fundusze :(. A może ten dalszy kuzyn co je dokarmia mógł by miesięcznie pomóc jakąś kwotą ? Quote
b-b Posted February 8, 2018 Posted February 8, 2018 Tolu czy wiadomo jak się maluchy zachowują do ludzi? Znaczy czy uciekają, czy boją ale idzie je np. pogłaskać? Nie możemy je tam zostawić bo to będzie dla nich raczej pewna śmierć... 3 godziny temu, Onaa napisał: Biedne urocze liski.. a to obydwa pieski samce? Może by je Murka przyjęła ale skąd wziąć fundusze :(. A może ten dalszy kuzyn co je dokarmia mógł by miesięcznie pomóc jakąś kwotą ? ..a u Anecik? Quote
Poker Posted February 9, 2018 Posted February 9, 2018 Biedne maluchy , przerażone. Może ten kuzyn da radę chociaż parę złotych wysupłać. Nie da rady choć jednego zabrać do siebie? Ja mam teraz na głowie 2 psy i pociągną za sobą duże koszty. Inaczej już bym bazarkowała na nie. Quote
Jaaga Posted February 9, 2018 Posted February 9, 2018 Biedne psiaki. Moja Sara była od takiego pijaczka. I tak bardzo go kochała i tęskniła, kiedy zmał. Trafiła wtedy do schroniska z matka, którą tam uspili. To była dla niej druga tragedia, bo były bardzo żżyte z sobą. One pewnie też są spokrewnione, bo podobne i pewnie tak samo są ze sobą związane. Ten długowłosy jest piękny, w typie szpica. Czy jest gdzies na FB, mogłabym go udostepnic na szpice w potrzebie? Quote
Tyśka) Posted February 9, 2018 Posted February 9, 2018 11 godzin temu, Jaaga napisał: Czy jest gdzies na FB, mogłabym go udostepnic na szpice w potrzebie? Jest.... :) Martwię się o te psiaczki... Quote
elik Posted February 9, 2018 Posted February 9, 2018 2 godziny temu, Tyś(ka) napisał: Jest.... :) Martwię się o te psiaczki... Daj link Tysiu, ja też udostępnię. Czy oba psiaczki są na f.b. ? Quote
Tola Posted February 11, 2018 Author Posted February 11, 2018 Niestety mam bardzo złe wiadomości - jeden z piesków nie żyje Nie wiadomo co się tam stało, jestem załamana Quote
Tola Posted February 11, 2018 Author Posted February 11, 2018 W piątek raniutko wyjeżdżałam na 2 dni; do piesków w piątek i wczoraj jezdził TZ i moja koleżanka, która zrobiła budkę dla psiaków. Niestety przez te 2 dni psów nie było w domu, wczoraj jedzenie było nieruszone Dzisiaj zaniepokojeni pojechaliśmy znowu - jeden piesek wybiegł przerażony z chałupy i pobiegł w pole, drugiego znalazł TZ parę metrów od domu. W piątek w rozmowie z chłopakiem koleżanka poruszyła temat ewentualnej pomocy finansowej z strony rodziny - temat pominięty został milczeniem. Teraz wyrzucam sobie, że może ta rozmowa miała jakiś wpływ na to, co się stało... Quote
Tola Posted February 11, 2018 Author Posted February 11, 2018 8 minut temu, uxmal napisał: O rany! Może był chory :( Może był chory, może to tęsknota... nie wiem Mam podwójnego doła; ta chałupa w środku wygląda fatalnie, a tam w takich warunkach umierał człowiek Quote
Tola Posted February 11, 2018 Author Posted February 11, 2018 Koleżanka zrobiła budkę Tereny wokół domu, tutaj dzisiaj szukaliśmy psów Mniejszy z psiaków Quote
Tola Posted February 11, 2018 Author Posted February 11, 2018 Piesek, który pozostał jest przerażony, ucieka w popłochu. Nawet jak uda się go złapać, umieścić na dzień, dwa u weta to co dalej Maluch żył przy facecie i chyba tylko jego znał; na pewno wymaga pracy, a przede wszystkim jakiegoś bezpiecznego miejsca Quote
Jolanta08 Posted February 11, 2018 Posted February 11, 2018 Biedne psiaki ,aż serce krwawi z bezsilności... Quote
Anula Posted February 11, 2018 Posted February 11, 2018 1 godzinę temu, Tola napisał: Niestety mam bardzo złe wiadomości - jeden z piesków nie żyje Nie wiadomo co się tam stało, jestem załamana To w końcu,który piesek nie żyje? Czy jest tam,leży? Jeżeli jest to czy są ślady jakiegoś pobicia itp. Quote
Tola Posted February 11, 2018 Author Posted February 11, 2018 15 minut temu, Anula napisał: To w końcu,który piesek nie żyje? Czy jest tam,leży? Jeżeli jest to czy są ślady jakiegoś pobicia itp. Nie żyje większy piesek, nie ma śladów pobicia; piesek leżał na śniegu, oczka otworzone Jutro TZ będzie próbował wyłapać tego, który pozostał... Dzisiaj czarno to widzę, bo psiak przerażony, ale trzeba coś robić, bo stracimy drugiego Na razie mamy miejsce u weta w klateczce... Jak się uda, to założę wątek i będę prosiła o pomoc - może chociaż jemu uda się pomóc, zmienić mu to parszywe życie Quote
Anula Posted February 11, 2018 Posted February 11, 2018 5 minut temu, Tola napisał: Nie żyje większy piesek, nie ma śladów pobicia; piesek leżał na śniegu, oczka otworzone Jutro TZ będzie próbował wyłapać tego, który pozostał... Dzisiaj czarno to widzę, bo psiak przerażony, ale trzeba coś robić, bo stracimy drugiego Na razie mamy miejsce u weta w klateczce... A dobrze TZ go oglądnął? Jakoś tłucze mi się po głowie,że to może ten młody człowiek zabił go aby pozbyć się problemu i na drugiego czatuje.Zresztą nie wiadomo w jakim stanie jest ten drugi piesek.Jest przerażony a więc coś musiało się stać okropnego co widział. Sekcja zwłok by wykazała ale na to są potrzebne pieniądze. Quote
Tola Posted February 11, 2018 Author Posted February 11, 2018 1 minutę temu, Anula napisał: A dobrze TZ go oglądnął? Jakoś tłucze mi się po głowie,że to może ten młody człowiek zabił go aby pozbyć się problemu i na drugiego czatuje.Zresztą nie wiadomo w jakim stanie jest ten drugi piesek.Jest przerażony a więc coś musiało się stać okropnego co widział. Sekcja zwłok by wykazała ale na to są potrzebne pieniądze. Ja pomyślałam raczej o otruciu...Ale wtedy nie żyłyby dwa psy... Mnie też cały czas siedzi w głowie, że to ktoś z rodziny, ale czy w takiej sytuacji chłopak dokarmiałby psy? Nie wiem... Quote
konfirm31 Posted February 11, 2018 Posted February 11, 2018 Przed chwilą, Tola napisał: Ja pomyślałam raczej o otruciu...Ale wtedy nie żyłyby dwa psy... Mnie też cały czas siedzi w głowie, że to ktoś z rodziny, ale czy w takiej sytuacji chłopak dokarmiałby psy? Nie wiem... Tego sie nigdy nie dowiemy. Oby ten, który przeżył, dał się złapać :( Quote
Tyśka) Posted February 11, 2018 Posted February 11, 2018 Straszne to... te warunki... wszystko...a sępy już czatują na spadek :( Biedny psiaczek... oby drugiemu udało się pomóc... nie żyje ten długo- czy krótkowlosy? :( Quote
Gabi79 Posted February 11, 2018 Posted February 11, 2018 Nie pisałam, ale czytałam na bieżąco. Biedny piesek. Też pomyślałam o otruciu, To straszne...... Quote
konfirm31 Posted February 11, 2018 Posted February 11, 2018 Słuchajcie, tego nie wiemy. Teraz cały czas żerują kleszcze i o babeszjozę i inne odkleszczowe nie trudno. Może ten większy nie uciekał przed ludźmi, tak jak mniejszy, bo był już chory i nie miał siły? Ten kuzyn, raczej psów nie skrzywdził, jak do nich przyjeżdżał, a gdyby(w co wątpię), to psa by na widoku nie zostawił. Quote
seramarias Posted February 11, 2018 Posted February 11, 2018 Koszmar, jeśli dobrze rozumiem nie żyje ten z dłuższą sierścią. Tak myślę, że może nie koniecznie ktoś mu pomógł przejść za TM. Może był chory, Pan zapewne nie szczepił ich i nie dbał. Ten co pozostał może być spanikowany bo nagle został całkiem sam i brak mu wsparcia brata :( Jakoś ciężkomi przechodzi przez głowę że ktoś mógłby być tak okrutny Quote
Onaa Posted February 11, 2018 Posted February 11, 2018 Przed chwilą, Tola napisał: Niestety mam bardzo złe wiadomości - jeden z piesków nie żyje Nie wiadomo co się tam stało, jestem załamana nie!:(:(:( Quote
Tyśka) Posted February 11, 2018 Posted February 11, 2018 Poza tym... w lubelskim jest zimno... jezeli psiak był nawet tylko trochę chory... to obecna pogoda nei rozpieszcza:( Żal psiaka... oby drugiemu udało się pomóc... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.