Jo37 Posted February 7, 2018 Posted February 7, 2018 Zapraszam na bazarek dla Klary, Teo i spłatę długu za transport owczarka Freda Quote
Tola Posted February 7, 2018 Author Posted February 7, 2018 U nas dzisiaj bardzo zimno, to taki kolejny wietrzny i mrozny dzień, rano było - 13 Nie mogę przestać myśleć o bezdomniakach, nadaremnie próbujących znalezc jakiś ciepły kąt, w schronisku w taki czas tez tragedia - nieogrzewany betonowy barak tyko potęguje to zimno Quote
Tola Posted February 7, 2018 Author Posted February 7, 2018 Dzisiaj TZ dostał informację o 2 psach, które gdzieś pod Zamosciem zostały same na posesji po śmierci właściciela Posesja to podobno ruina, a i los psów nikogo nie obchodzi. Wyczekują. Tęsknią - psi świat kręci się przecież wokół człowieka. A teraz muszą zmierzyć się nie tylko z tęsknotą, ale i z głodem i chłodem. Jutro z TZ chcemy tam podjechać, podrzucić na razie chociaż karmę... Quote
konfirm31 Posted February 7, 2018 Posted February 7, 2018 A sąsiadów, którzy by psom pomogli, pewnie jak zwykle, nie ma? "A może to jakieś odludzie?" Tak, czy inaczej, dobrze, że jesteście. Quote
Tola Posted February 7, 2018 Author Posted February 7, 2018 9 minut temu, konfirm31 napisał: A sąsiadów, którzy by psom pomogli, pewnie jak zwykle, nie ma? "A może to jakieś odludzie?" Tak, czy inaczej, dobrze, że jesteście. Sąsiadów nie ma, gmina czeka na kogoś z rodziny, a psy bez opieki 1.5 tyg. ehh :( Quote
konfirm31 Posted February 7, 2018 Posted February 7, 2018 Miłosierdzie gminy..... :(. Powtórzę - dobrze, że jesteście. Quote
Anula Posted February 7, 2018 Posted February 7, 2018 1 godzinę temu, Tola napisał: Sąsiadów nie ma, gmina czeka na kogoś z rodziny, a psy bez opieki 1.5 tyg. ehh :( Nie rozumiem.Gmina powinna zakupić karmę i podawać im a w między czasie ustalać z rodziną opiekę.To nie jest mebel,który może stać i stać,nie potrzebuje jedzenia. Jeżeli psy nie są 1,5 tyg.karmione to trzeba z wetem jechać. Quote
elik Posted February 8, 2018 Posted February 8, 2018 17 godzin temu, Anula napisał: Nie rozumiem.Gmina powinna zakupić karmę i podawać im a w między czasie ustalać z rodziną opiekę.To nie jest mebel,który może stać i stać,nie potrzebuje jedzenia. Jeżeli psy nie są 1,5 tyg.karmione to trzeba z wetem jechać. Obawiam sie Anulko, że masz rację :( Quote
Tola Posted February 8, 2018 Author Posted February 8, 2018 23 godziny temu, konfirm31 napisał: A sąsiadów, którzy by psom pomogli, pewnie jak zwykle, nie ma? "A może to jakieś odludzie?" Tak, czy inaczej, dobrze, że jesteście. 22 godziny temu, Anula napisał: Nie rozumiem.Gmina powinna zakupić karmę i podawać im a w między czasie ustalać z rodziną opiekę.To nie jest mebel,który może stać i stać,nie potrzebuje jedzenia. Jeżeli psy nie są 1,5 tyg.karmione to trzeba z wetem jechać. 4 godziny temu, elik napisał: Obawiam sie Anulko, że masz rację :( Bardzo dziękuję, że zajrzałyście po tym moim wpisie, zawsze mi łatwiej tutaj z Waszą obecnością i wsparciem .... Zobaczyłam dzisiaj oczy tego jednego psa i już ze mną zostaną... Posesja to ruina, na całkowitym odludziu, w pobliżu nie ma żadnych innych gospodarstw. Facet żył samotnie, nieźle popijał; ostatnio chorował - miał być oddany do hospicjum, a psy na ten czas do schroniska, ale zmarł 2 dni przed wyznaczonym terminem. Teraz gmina nie wyda grosza na psy, bo są spadkobiercy - wszyscy w podeszłym wieku (spadkobiercy ziemi, bo chałupa lada moment sama się rozleci). Na posesji są dwa psy - jeden nieduży, siedział dzisiaj przerażony bez ruchu; ten drugi podobno mniejszy, ale dzisiaj go nie było, albo schował się gdzieś w tym bajzlu. Chałupa jest cały czas otwarta, psy mają się gdzie skryć, gorzej na pewno z jedzeniem; raz na dwa dni przyjeżdża je karmić jakiś daleki kuzyn faceta. Nikt więcej losem psów się nie interesuje. TZ ma kontakt do chłopaka, dzisiaj z nim rozmawiał (chłopak pracuje w Warszawie, teraz ma urlop do końca lutego i potem wyjeżdża). Pomysłu na pomoc na razie nie mam:( Quote
Havanka Posted February 8, 2018 Posted February 8, 2018 Mój Boże... warunki tragiczne ! Na szczęście piesek wydaje się być bardzo adopcyjny, tylko dokąd go zabrać ? Faktycznie, tych oczu nie można zapomnieć... Quote
konfirm31 Posted February 8, 2018 Posted February 8, 2018 O, matko! Jakie śliczne biedactwo! Dobrze, że tam pojechaliście. Pewnie takich sytuacji jest sporo, ale o nich nie wiemy. Ten daleki kuzyn, to porządny facet. Jedyny, który chociaż trochę zainteresował się losem psów.... Quote
Tola Posted February 8, 2018 Author Posted February 8, 2018 Psy łatwego życia nie miały, na pewno dobrze wiedzą, co to głód, a może i chłód, chociaż podobno mieszkały w domu... Facet pił, widać, ze nie potrafił o siebie zadbać a tu jeszcze były psy... Na pewno teraz są przerażone, tęsknią. Niektóre zwierzaki to całe życie mają "pod górkę" Quote
konfirm31 Posted February 8, 2018 Posted February 8, 2018 Pijak pijakowi nierówny. Czasami tacy menele mają więcej serca dla zwierzaków, niż ci "porządni" . Ale rzeczywiście, nie potrafią zadbać ani o siebie, ani o nie..... Też myślę, co zrobić z tymi psiakami, no bo wysłać je do schroniska, żeby je potem z niego wyciągać? Quote
Tola Posted February 8, 2018 Author Posted February 8, 2018 2 minuty temu, konfirm31 napisał: Pijak pijakowi nierówny. Czasami tacy menele mają więcej serca dla zwierzaków, niż ci "porządni" . Ale rzeczywiście, nie potrafią zadbać ani o siebie, ani o nie..... Też myślę, co zrobić z tymi psiakami, no bo wysłać je do schroniska, żeby je potem z niego wyciągać? Schronisko teraz raczej im nie grozi - gmina nie da kasy, bo są spadkobiercy, a rodzina nie wyjmie ponad 3 tys. żeby zapłacić za pobyt psów w schronie. Boje się, ze spadkobiercy zaczną kombinować, jak pozbyć się psów:( Quote
konfirm31 Posted February 8, 2018 Posted February 8, 2018 U nas w Makowie i np w Milanówku, psy osierocone i niechciane przez spadkobierców, były przekazywane do schroniska na koszt gminy. Ale pewnie co gmina, to jest inaczej. Quote
Anula Posted February 8, 2018 Posted February 8, 2018 Szkoda,że nie było tego drugiego pieska.Byśmy chociaż wiedzieli jak wygląda.A czy ten kuzyn by zrzekł się psów czy to musi zrobić ktoś inny? Quote
Tola Posted February 8, 2018 Author Posted February 8, 2018 13 minut temu, Anula napisał: Szkoda,że nie było tego drugiego pieska.Byśmy chociaż wiedzieli jak wygląda.A czy ten kuzyn by zrzekł się psów czy to musi zrobić ktoś inny? Anulka - to do ustalenia, bezpośrednim spadkobiercą jest brat zmarłego, mieszka w Zamościu, to staruszek i na pewno psów nie zatrzyma. Zdjęcia drugiego pieska będą, aby tylko był na posesji - chłopak jedzie tam jutro lub w sobotę, a mój TZ w poniedziałek Quote
Jolanta08 Posted February 8, 2018 Posted February 8, 2018 Trzymam mocno kciuki aby los piesków się odmienił na dobre. Quote
elik Posted February 8, 2018 Posted February 8, 2018 Oby znalazł się ratunek dla tych biedaków :( Quote
Havanka Posted February 8, 2018 Posted February 8, 2018 Tola prosiła mnie o wstawienie zdjęć tych 2 biedaków: Quote
elik Posted February 8, 2018 Posted February 8, 2018 O rany te biedaki wzrokiem błagają o pomoc :( Quote
Havanka Posted February 8, 2018 Posted February 8, 2018 1 minutę temu, elik napisał: O rany te biedaki wzrokiem błagają o pomoc :( Nie mam pomysłu, gdzie można by je zabrać... Quote
elik Posted February 8, 2018 Posted February 8, 2018 2 minuty temu, Havanka napisał: Nie mam pomysłu, gdzie można by je zabrać... Ona tam w tych nieogrzewanych pomieszczeniach długo nie wytrzymają :( Straszne to :( Quote
konfirm31 Posted February 8, 2018 Posted February 8, 2018 Problem nie tylko w braku ogrzewania. Zrozumiałam, że Pan który przyjeżdża i je karmi co drugi dzień, z końcem miesiąca wyjedzie do pracy do Warszawy. A psiaki wyglądają na w miarę zsocjalizowane. Bez ludzi, - szybko zdziczeją :((. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.