Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/23/20 in all areas
-
Trafiłam na wątek Roxi niedawno, ale tak mnie chwyciła za serce że przeczytałam go ''od deski do deski " i po raz pierwszy na wieść że psiak ma szansę na swój dom zrobiło mi się smutno. Wiem że własny dom jest tym czego chcemy dla ratowanych tu psów, ale kiedy czytam relacje Moli, oglądam zdjęcia z ich wspólnego życia to sama do siebie się uśmiecham na widok łączącej je więzi, Roxi tak się zmieniła, jest taka szczęśliwa. Mam nadzieję że w ewentualnym, przyszłym dom Roxi będzie równie szczęśliwa i kochana.4 points
-
Rany, sorry ale to idiotka, wygląd ważniejszy od psa i jego charakteru?3 points
-
Gajka jest również zdecydowanie za puszkami. Pogoda w weekend średnia, ale i tak wybraliśmy się na działkę. Co prawda wypraw żadnych nie było, ale spacer na łonie przyrody zawsze cieszy. Dzisiaj, gdy wracaliśmy, Gajulka nie bardzo chciała wejść do samochodu. Stała przy drzwiach wejściowych do domku i czekała, aż wrócimy do środka. Lepsza Połowa musiała wziąć Gajkę na ręce i wstawić do samochodu.3 points
-
Żeby ją szlag na miejscu trafił. Dobrze, że psina do niej nie poszła, miałaby panią idiotkę i nie wiadomo, co by się z nią bidactwem stało potem. Nie denerwuj się, Ewu. Świat jest pełen idiotów.2 points
-
To prawie opłacony pobyt Meli w listopadzie:) Piękny wynik:) Bardzo dziękujemy:) A my mamy kolejny ciekawy domek na horyzoncie. Pan przemaglowany przeze mnie , wysyła zdjęcia swojej suni (podobnej do naszej suni i też Meli). Mam już wstępnie sprawdzoną lokalizację. Czekamy co przyniesie spotkanie z całą rodzinką:) Poprosimy o kciuki:)2 points
-
Piesio niestety jest za duży. Rozmawiałam z DS Toczki. Są nią zachwyceni. Całą noc przespała spokojnie w pokoju córki. Trochę próbuje dominować Lakusia i wskakuje na niego . Za to wieczorem wyprowadziła go na ostatnie siusiu na ogródek, bo on nie chciał dotychczas sam wychodzić. Pobiegł za nią i wrócił pędem też za nią. Miski z papu muszą być rozstawione, bo Toczka to żarłoczek, a Lakuś je powoli. Poprosiłam , żeby ze 2 tygodnie nie zmieniać jej imienia i pani od razu załapała o co chodzi. Ma mieć na imię Hollly. Mogę dzwonić kiedy będę chciała. Jak się worek rozsypał to dziś miałam kolejne zapytanie o Toczkę , wczoraj też.2 points
-
Dzięki Kochane za zaglądanie :) Jeszcze nie zamarzliśmy. Dokupiliśmy spory zapas dębiny z tartaku. Nie chce wychylać się z domu, ale obowiązkowo wychodzimy dwa razy dziennie z psami na łąki i pola. TZ rano, ja wczesnym popołudniem, bo potem ciemno (latem pod wieczór).Lilek ładnie nam towarzyszy. Czasem odbiegnie w bok, ale zawsze pędem wraca. Czyta nam w myślach, bo gdy chcemy przypiąć smycz, to automatycznie odskakuje na metr i nie chce podejść podkulając pod siebie ogon. Ale przypinanie Małej go nie przeraża tak jak wcześniej. Idzie odważnie obok. Nie mamy młota nad głową w postaci powrotu do Warszawy to i zwolniliśmy z Lilkiem dając mu czas. Po świętach będę szukała psa dla syna. TZ pomyślał o Lilku, ale ja nie wiem czy on nie za dziki do miasta. Czeka go jeszcze nauka jazdy samochodem, ale najpierw trzeba go złapać i wziąć na ręce. Najbardziej ufny jest na swoim posłanku, odsłania brzuszek do głaskania. Ale to jego azyl, nie chcę psuć mu tego poczucia łapaniem. Może się mylę ? Zobaczymy, mamy czas.2 points
-
Po kolejnym spacerze, bardzo fajnym zresztą - Neruś chyba troszkę się już uspokoił, bo przybiegał ładnie do Agi - kolejne obserwacje dotyczące sylwetki Nerusia. Cały tył niestety za nisko, miednica skierowna ku dołowi - dlatego te łapy tak szeroko stawia. On chyba był cały poturbowany w tym wypadku, nie tylko przednia łapa :( Prosiła Agę, żeby umawiała wizytę do kliniki Petelickich w Żyrardowie, trzeba go porządnie obejrzeć i stwierdzić czy da się coś zrobić z tym, czy zostawić jak jest.2 points
-
Hej, co za ciężki poranek ufff.. wreszcie mi się udało wejść na dogo. Wieści są takie, że noc przebiegła spokojnie, Neruś spał sobie smacznie w kojcu. Rano wyganiał się znowu z suniami po ogrodzie. Na człowieka całkiem nieźle reaguje, jak napisała Aga, chociaż bez szału, bardziej psy go interesują. No i teraz te gorsze wieści: panicznie boi się wejścia do domu. Nie chciał nawet wejść przez bardzo szeroką bramę do garażu. Broni misek przed innymi psami, nawet pustych. Później Aga sprawdzi przy następnym karmieniu czy przed nią też będzie bronił miski. Wygląda na to, że biedak wychowywał się sam, cz raczej z innymi zwierzętami, poza domem. Pewnie jakieś próby wchodzenia do domu kończyły biciem, skoro tak bardzo się boi. Nadzieję pokładam w tym, że jest bystry i mądry. Mam nadzieję, że da się szybko przekonać, że dom jest fajny..2 points
-
Witam Grzesia i życzę udanego poniedziałku i całego tygodnia.2 points
-
Tak o suni napisała Tola Kolejna bezdomna suczka na podzamojskiej wsi:( Dwa tyg. chodziła po wsi, dokarmiała ją p Ewa, która dzisiaj do nas zadzwoniła. Pani dzisiaj tak płakała, ze serce mi pękało, opowiadała o bezduszności ludzi na wsi i tych porzucających zwierzęta; pani ma swoje 3 psy, które przygarnęła, jak błąkały się pod jej domem, czwartego nie da rady. Zabiera teraz sunię do domu, ale na dłużej nie jest w stanie się nią opiekować. Pod koniec listopada wyjeżdża do pracy , a jej starsza matka nie da rady zaopiekować się taką gromadą. Sunia jest bardzo proludzka, bardzo lgnie do człowieka, jest bardzo wychodzona. Amika jest pod opieką fundacji ZEA1 point
-
Dzień dobry, to mój pierwszy post na forum, więc nie bijcie jeżeli coś nie tak. Szukam pomocy dla 2-letniego przepięknego, dużego i silnego Żuliana. Przyjacielski, mądry, łaknący kontaktu z człowiekiem. Do tej pory mieszkał razem z suczką i synem na wsi pod Wieliczką. Suczka już po sterylce, pod opieką Dog Rescue szuka nowego domu, syn jest u mnie. Żulian został sam. Żulian niestety nie umie chodzić na smyczy, nie zna obroży ani spacerów. Musi znaleźć kogoś, kto go tego nauczy. Szukamy domu stałego lub tymczasowego, który podjąłby się wyzwania pracy z tym silnym młodym chłopakiem. Ja mam już swoje trzy adopciaki, nie dam rady :( Stowarzyszenie Animal Patrol które interweniowało w jego sprawie jest niewielkie, oferty hoteli jakie dostali przerastają w tej chwili ich możliwości. A Żulian siedzi sam w kojcu i rozpadajacej się budzie :( Link do albumu Żuliana na FB: https://www.facebook.com/media/set/?vanity=StowarzyszenieAnimalPatrol&set=a.7572206750109181 point
-
Dzisiaj dostałam wieści i pozdrowienia od Blusi i pani Mirki :) Obie są zdrowe i wszystko u nich w porządku. A Blusia po spacerku tak sobie doopkę grzeje :D1 point
-
Chorowałam, nie było mnie prawie 3 tyg. na forum, powoli nadrabiam zaległości. U WSZYSTKICH psów ok;) DT Karmelka wyprowadziła się z rodzicami pod Opole, widziałam Tanię tuż przed wyprowadzką, ale zdjęć nie dała sobie zrobić, ona mnie nie zna, unikała kontaktu, pomimo ze mówiłam, że to ja ja zabrałam z tej komórki i ze wsi;) Poproszę p. Olę, żeby coś podrzuciła.1 point
-
Bardzo przymilny,mruczący,ocierający się bez przerwy o człowieka kocurek.Za mną łazi jak piesek(pewnie z michą mu się kojarzę).Zabawowy-szczególnie kocha myszkę.Wybryka się i idzie spać.Daje się brać na ręce,właściwie to jak się go weżmie to nie bardzo ma ochotę z nich zejść.Ciekawski jak to młody kot.Jest u mnie 2 tygodnie i nie mieliśmy okazji widzieć czy poczuć jego pazurków. Korzysta z kuwety.1 point
-
Pozdrawiam wszystkich od Nany :-) i równocześnie proszę o pomoc w znalezieniu domu dla pieska z łańcucha. Obecnie ma 4-5 lat i przebywa u nas na tymczasie. https://www.olx.pl/oferta/maly-reksio-do-adopcji-CID103-IDHtk0m.html#e13e0d32891 point
-
1 point
-
1 point
-
Szczęśliwe obie z Panią:) Figa jest jej cieniem:)1 point
-
Fabio dostanie 200 zł ze Skarpety im.Talcott.1 point
-
Można się było spodziewać, że po okresie rozpoznawczym, nastąpi okres zawłaszczania terytorium :) Ale może nie będzie tak źle :) Może pozwoli rezydentkom korzystać z ich legowisk i miseczek :)1 point
-
Pani Tereso w tym miesiącu nie mam już kasy na wsparcie, ale w grudniu pomogę! Wiem, że jeszcze trochę czasu do grudnia:(1 point
-
Rozliczenie z Izbicy 22.11.2020 Debora do 22.11.2020 90 zł + szczepienie 50 zł= 140 zł Niko do 22.11.2020 90 zł razem 230 zl + 1700 zl z poprzedniego rozliczenia = 1930 zł Transport Debory 1/2 trasy 50 zł, 1/2 trasy gratis. Po tym jak jak Deborze FIV + udało się znaleźć dom :))) , w lecznicy pozostaje jeden kot- Niko. Przydałby się bardzo dom tymczasowy dla niej.1 point
-
Dzisiaj rozmawiałam z Panem z Poznania ale to nie jest dom dla Baffi choć może być dobry dla innego bezproblemowego psiaka.Pan chce małego psiaka z dłuższą sierścią,płeć obojętna.W domu były psiaki i kot,które dożyły sędziwego wieku. Dom z ogrodem i do dyspozycji psiaka kanapa oraz gotowane jedzenie. Jeżeli ktoś ma takiego psiaka i zechce więcej z Panem porozmawiać to chętnie podam nr telefonu. Wcześniej dopytywała o Baffiego młoda osoba z Dortmundu ok 60km ode mnie ale ewidentny brak doświadczenia z problematycznymi psiakami. pozwolił mi na szybkie zakończenie rozmowy.Pokierowałam ją do osoby z Fb,której robiłam swego czasu wizytę p/a dla suni i być może poleci jej odpowiedniego psiaka.Prężnie działa i ma na swoim koncie sporo udanych adopcji.1 point
-
❤ Ksieciuiu Najnajnajpiekniejszego Zdrowenkowego Wszelkiego Kochany ❤ ❤ ❤ ❤1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point